Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Avallone zniknęła z ziemi, Aman został zabrany gdzieś daleko i nie można ich znaleźć w świecie dzisiejszych ciemności. Niegdyś wszakże były, a więc ciągle są w swej prawdziwej postaci, będąc częścią takiego świata, jaki został pierwotnie zaplanowany." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: H1: Jak oceniacie przedstawienie złych mocy? (Strona 3 z 4)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 24-01-2013 18:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Frangern napisał(a) (zobacz wpis):

W moim odczuciu jego słowa podczas rady, to raczej lekceważenie wieści niż celowe wprowadzanie w błąd.


Chyba jednak celowe. Jest w wypowiedzi Sarumana pewna subtelność, która może w polskim tłumaczeniu cześciowo zanikła. Otóż, Gandalf mówi o 'a necromancer' (jakimś czarnoksiężniku), który osiadl w Dol Guldur. Saruman natomiast, który rzekomo słyszy o tym po raz pierwszy, mówi o 'a mortal, who calls himself the Necromancer' (czy coś w tym stylu - śmiertelniku, który nazywa siebie Czarnoksiężnikiem). Skąd Sarumanowi przyszło do głowy, że istota w Dol Guldur tak siebie nazywa? Nikt inny tak nie myślał. Albo to niezręczność piszących dialogi, albo Saruman się wygadał, że jednak wie więcej, niż przyznaje.

W każdym razie zgadzam się, że do tego tematu Saruman nie pasuje.
Powrót do góry
 
 
Michael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Kwi 2008
Wpisy: 241
Skąd: ze Wschodu


Wysłany: 24-01-2013 19:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mam taką prośbę. Kiedy piszemy o postaci o imieniu Necromancer piszmy o nim Necromancer, ewentualnie Nekromanta. Czarnoksiężnik to już jest przecież Witch King. Tłumacze zrobili w tej kwestii straszny bałagan, ale może go już dalej nie pogłębiajmy, dobra? Z przymrużeniem oka

Wydaje mi się, że założenie filmowe jest takie, że Saruman jest po prostu zbyt dumny i wyniosły żeby poważnie potraktować ostrzeżenie przychodzące od kogoś takiego jak Gandalf-włóczęga, albo (jeszcze gorzej) Radagast-miłośnik grzybków Śmiech. Złej woli bym się w nim nie doszukiwał na razie.

_________________
Wherever the Catholic sun doth shine,
There’s always laughter and good red wine.
At least I’ve always found it so.
Benedicamus Domino!

- H. Belloc
_____

Truth Himself speaks truly, or there's nothing true.
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 24-01-2013 20:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Odnośnie Sarumana mam takie same wrażenie jak Geirve i Bultom85. Może źle zinterpretowałam grę pana Lee (ale wydaje mi się, że w jego słowach, spojrzeniu itd. było coś na rzeczy, plus fragment z morgulską bronią) albo miałam wtedy w pamięci słowa Drzewca o tym, że Saruman mógł coś planować jeszcze przed Białą Radą, ale tak właśnie odebrałam postać tego Istariego: jakby coś ukrywał, coś knuł itd.


A odnośnie tematu głównego: złe moce imo zostały przedstawione bardzo dobrze, chociaż króla goblinów (bardziej sympatyczny niż straszny Z przymrużeniem oka) i wargów wyobrażam sobie inaczej. A Azog odpychający, tyle na razie jestem w stanie o nim powiedzieć hmmmm... Muszę się przyzwyczaić do dziwnego wyglądu - spodziewałam się raczej kogoś w stylu lotrowskich orków. Co do jego charakteru/zachowania - całkiem ok. Podła bestia Z przymrużeniem oka ale jakiejś wielkiej grozy nie wywołuje, przynajmniej nie u mnie.

_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Powrót do góry
 
 
Damroka
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 10 Paź 2012
Wpisy: 33
Skąd: Luboń


Wysłany: 03-02-2013 13:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Aggrrrrrrrrrrrrr!!! wal głową w ścianę Piszę to już trzeci raz, bo za każdym razem coś naciskam i puffff...! post znika w tajemniczych i niewyjaśnionych okolicznościach!!!

Azog - Voldemort+Pudzian, ale bardziej odpowiada mojemu wyobrażeniu orków niż te LotRowskie chuderlawe stworki.
Trolle - wygląd OK, ale szkoda, że nie zostawili książkowych dialogów, bo to był jeden z moich ulubionych fragmentów Love
Gobliny - według PJa orkowie i gobliny to najwyraźniej dwie osobne rasy, nie wiem skąd on to wziął hmmmm... . Przedstawienie wyglądu - klapa, wielki goblin mógłby być chociaż ciut szczuplejszy... A ten mały skryba w wózku to już zupełnie do mnie nie przemawia.
Gollum - oczywiście super, Serkis jest wielki!!!
Wargowie - jest OK, wielkie wilki, tego się trzymać
Smok - świetny, dobra koncepcja, żeby nie pokazywać go na razie w całości, i fajnie że jest czerwony (w każdym razie ogon, ale raczej nie będzie Tęczowym Smokiem). Smoczek
Czarnoksiężnik - nieuchwytne zło, tak trzymać, tylko dlaczego on się czi w takich ruinach, do których każdy może sobie wejść? (teoretycznie, rzecz jasna)
Pająki - trochę ich mało, żeby cokolwiek oceniać.

Więc podsumowując chyba nieźle, mam nadzieję, że w następnych częściach będzie tylko lepiej.

Juhuu!!! Zwycięstwo! Nareszcie mogę to wysłać!

_________________
Nie możesz zostawić śladów stóp na piasku czasu przez siedzenie na tyłku. A kto chciałby zostawić odcisk swojego tyłka na piasku czasu?
Bob Moawad
Powrót do góry
 
 
Frangern
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Lip 2004
Wpisy: 366
Skąd: Piękne Miasto Kraków ;)


Wysłany: 06-05-2013 15:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

hmmmm... Nasunęła mi się jeszcze jedna uwaga, nie dotycząca już Sarumana, zostawiam go w spokoju Z przymrużeniem oka, ale również nie poruszająca kwestii wyglądu postaci. Chodzi mi tu o język orków. Nie jestem tolkienowskim lingwistą, nie mam zamiaru się wypowiadać o poprawności tego pomysłu twórców H1. Chodzi mi to u wrażenie, jak dla mnie, ten element nie współgra z filmowym Lotrem, gdzie, jeśli dobrze pamiętam, wszyscy orkowie używali Wspólnej Mowy (czytaj: angielskiego). Nie przeszkadza mi nadto, ale w gruncie rzeczy uważam, że wprowadzanie osobnej mowy było w związku z tym zbędnym zabiegiem.
_________________
"(...) co prawda nie jest to źle być sceptykiem, gdyż mniej człowiekowi żal, jeśli mu się nie uda."
Filip II Habsburg
Powrót do góry
 
 
mrufka668
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 24 Mar 2013
Wpisy: 34
Skąd: Jelenia Góra/Wrocław
Nieobecny(a): pojawiam się i znikam

Wysłany: 07-05-2013 22:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mała dygresyjka, brakuje mi w tym filmie konsekwencji, jeśli chodzi o utrzymanie klimatu. Bo na swoje nieszczęście PJ próbował "Hobbita" wzbogacić o dodatkowe treści. Tu walniemy fragmencik o Istarich. Pokażemy Narsil w Rivendell. Orkom każemy szwargotać po orkowemu. Trochę elfickiego też nie zawadzi... Po co? Ni chu chu nie wiem. Wyszła z tego mocno nieudana próba nawiązania do "Władcy". Patos typowo "władcopierścieniowy" w tym filmie miesza się z niekoniecznie wysmakowanym humorem i scenami, które z założenia śmieszyć chyba nie miały, ale ja się śmiałam do rozpuku.

Ale... PJ raczej chciał utrzymać klimat książki. "Hobbit" to książka dla dzieci. I film w dużej mierze też jest dla dzieci... Mnie nic w nim nie przeraziło, serio, może jedynie cień w ruinach Dol Guldur wywołał lekki dreszcz. Czarne charaktery... czy one naprawdę wszystkie są czarne??? hmmmm... Wargowie - jest ok. Saruman jest... Sarumanem, który zawsze coś kombinował po swojemu. Za to król goblinów jak dla mnie był bardziej zabawny niż straszny, podobnie jak trolle. A gobliny... to gobliny. Niby to samo, co orkowie, ale w "WP" to były zupełnie inne stworzenia. To jest trochę namotane... Bo ja w "Hobbicie" widzę wyraźne rozgraniczenie, goblin to nie ork.
W każdym razie, raczej jest śmiesznie, aniżeli strasznie... Scena, kiedy Radagast zmyka z Dol Guldur, a za nim leci chmarka z deczka agresywnych nietoperzy przypomina mi kreskówki z serii "Scooby-Doo". Azog się nadymał. Sam jego wygląd... Voldzio na sterydach? Trafna uwaga. Śmiech
Po tym wszystkim, cóż... Pozostaje czekać na smoka. Mam nadzieję, że będzie gadał. Śmiech

_________________
I don't know half of you half as well as I should like; and I like less than half of you half as well as you deserve.
Powrót do góry
 
 
I-n-n-a
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 05 Sty 2014
Wpisy: 16



Wysłany: 10-01-2014 19:36    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Orkowie - we wspomnieniach bitwy w której Azog stracił rękę jakoś wydają się więksi i ogólnie prezentują się lepiej. Tam chyba wszyscy byli ukazani w pozycji pionowej? Albo to przez zbroje taki efekt. Ci występujący później to już są mniejsi, ale i tak fajnie wyglądają. No i wielki plus że mówią po swojemu.

Azog - cudowny Love Piękna sylwetka, niesamowite oczy i wspaniały głos - czego chcieć więcej? Jak dla mnie wcale nie jest za sztuczny czy nierzeczywisty. Wręcz przeciwnie - zbyt realny, zbyt ludzki. Dobrze że go nie zabili już w pierwszej części.

Wargowie - wielkie złe futrzaki. I jakie zębiska mają.

Wielki Goblin - obrzydliwy z tą nadwagą nie wiadomo którego stopnia. Szczególnie w zestawieniu z tym malutkim.

Gobliny - bardziej wyglądają śmiesznie niż strasznie.

Trolle - strasznych idiotów z nich zrobili. A jeśli chodzi o wygląd to ok.

Pająki - w pierwszej części nie dostały "szansy", ale scena na chatce Radagasta może być.

Nietoperze - ten lecący z otwartym pyszczkiem to taki trochę jakby wampirek?
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 10-01-2014 20:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

I-n-n-a napisał(a) (zobacz wpis):

Wargowie - wielkie złe futrzaki. I jakie zębiska mają.


Z ciemnej strony mocy to najbardziej podoba mi się azorek Azoga - też kcem takiego pieska Śmiech Love Takie coś to wilkory łapie na przegryzkę, nie? Czy mi się zdaje, czy orkowie jacyś bardziej napakowani w H1 niż w LOTR są?
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Temat: H1: Jak oceniacie przedstawienie złych mocy? (Strona 3 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.