Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Prawda miewa skrzywione oblicze, jeśli na nią patrzą fałszywe oczy." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: H1: Jak oceniacie przedstawienie złych mocy? (Strona 1 z 4)

Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 03-01-2013 20:50    Temat wpisu: H1: Jak oceniacie przedstawienie złych mocy? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W sumie jest dobrze.

    Orkowie - przyzwyczaiłam się do tych pstrokatych orków po LoTR, a w H1 przynajmniej żaden nie wygląda na prosiaka.

    Wargowie - wyraźny postęp, przypominają wilki, a nie jakieś hienodziki.

    Gobliny - znamy po scenach z Morii w FoTR, trudno więc komentować. Decyzja rozdzielenia orków i goblinów kontrowersyjna, ale to działa.

    Trolle - nie byłoby źle, ale te pieluchy mnie rażą. Albo mają odzież, albo nie. (Powinny IMO mieć.)

    Zapomnialam o pająkach - jak na razie, nic ciekawego, ale może się wyrobią. Nietoperze j.w.


Postacie indywidualne:

    Azog - nie, jednak nie. Ktoś napisał, że wygląda jak Voldemort na sterydach i chyba miał rację. Poza tym jakoś nie robi wrażenia. Gra też jakaś bezbarwna.

    Wielki Goblin - no cóż poradzę, podoba mi się, mimo iż ktoś zbyt dosłownie potraktowal słowo "wielki". (Moja córka do tej pory jest przekonana, że to był troll i w sumie nie jestem pewna, czy nie ma racji.) Ten osobowości ma za siebie i Azoga. A że wole, no cóż, góry, a soli jodowanej nie ma. Zdecydowanie jeden z mocniejszych punktów filmu, aż szkoda, że już zabity.

    Czarnoksiężnik i cień Saurona - aprobuję, w ogóle cała scena jest fajna (Dol Guldur, mam nadzieję, odbudują w drugiej części, bo ta ruina się nie nadaje).
Powrót do góry
 
 
Frangern
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Lip 2004
Wpisy: 366
Skąd: Piękne Miasto Kraków ;)


Wysłany: 11-01-2013 14:23    Temat wpisu: Re: H1: Jak oceniacie przedstawienie złych mocy? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W kwestii orków nie mam nic specjalnego do dodania. Wilczy jeźdźcy mnie nie zaskoczyli, ogólnie powtórka z Lotra. Natomiast wydaje mi się że podkomendni Azoga spod bramy Morii są dużo więksi, ale nie jestem pewien. Z kolei gobliny "spod" Wysokiej Przełęczy aparycją są raczej podobne do tych z Morii, ale jest jedna duża różnica - ci z H1, jeśli pamięć mnie nie myli, w ogóle nie noszą żadnych kolczug ni zbroi. Ubożsi krewni Język
Oczywiście zgodzę się, że zdecydowanym plusem filmu jest poprawienie wyglądu wargów. Trochę mi tylko żal, że scenarzyści pozbawili je "samodzielności politycznej" i są tylko wierzchowcami orków.

Geirve napisał(a) (zobacz wpis):
Trolle - nie byłoby źle, ale te pieluchy mnie rażą.

Mnie nie. I bardziej mi to przypomina fartuchy rzeźnickie. Dla mnie trolle z H1 wyglądają dużo lepiej niż osobnik z Morii, z Fotr.
Co do pająków, to uważam, że celowo pokazano tak niewiele. Niespodzianka na następny film, choć chyba nic większego i straszniejszego niż Szeloba nie zrobią. Na nietoperze przyznaję nie zwróciłem większej uwagi. Ale już się zastanawiam czy będą latać tylko po Dol Guldur, czy też , jak w książce pojawią się w czasie Bitwy Pięciu Armii.

W przypadku Azoga bardziej niż jego wygląd nie mogłem się nadziwić inwencji scenarzystów, by uczynić z niego tak ważną postać. Główny szwarccharakter filmu, można wręcz powiedzieć. Z pewnością udało się jedno w "tworzeniu" tej postaci: wielki ork, który jednak wyraźnie różni się od Uruk-hai. Chyba głównie o to filmowcom chodziło. Nb. czy Azoga "powstał" tą samą techniką co Gollum? Wielki Goblin faktycznie jest wielki, najbardziej to mnie uderzyło Język , gdy obok niego zobaczyłem tego małego skrybę. Wątpliwości budzi we mnie jedynie ta scena jego śmierci - chyba wolałbym, aby jak w książce przebiega ona od razu przy pojawieniu się Gandalfa. Też trochę mało wiarygodne widzi mi się to, że ten "olbrzym" tak szybko mógł się poruszać, że zdążył zablokować drogę kompanii.
Co do Czarnoksiężnika/Saurona cieszy mnie jedno: odmienność. Odmienność od Upiorów Pierścienia i Umarłych z Dunharrow. Obawiałem się, że jego postać zrobią tak samo, zwłaszcza gdy zobaczyłem spot w którym Radagast mocował się z kimś a la Nazgûl. Nie wiedziałem jeszcze, że wprowadzony będzie wątek ich Wodza. Pod względem jego wyglądu nie mam nic do dodania, powtórka z Lotr, to że atakuje Czarodzieja nawet mi się podobało, ale cała ta gadanina o nim Białej Rady - zdecydowanie nie Jestem przeciw .
Na sam koniec stwierdzę, że Dol Guldur, w wersji ruiny, i tak zrobiła na mnie duże wrażenie. Co do kwestii odbudowy, podejrzewam, że nie doczekamy się tego w następnym filmie, o ile będą w nim sceny z Gandalfem znane z pierwszego zwiastuna. Jak dla mnie Mithrandir chodzi tam nad po zrujnowanym obiekcie.

_________________
"(...) co prawda nie jest to źle być sceptykiem, gdyż mniej człowiekowi żal, jeśli mu się nie uda."
Filip II Habsburg
Powrót do góry
 
 
Nutriasobolowa
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Mar 2010
Wpisy: 254
Skąd: Miasto Powodzi


Wysłany: 12-01-2013 22:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tu jest na co narzekać... Z przymrużeniem oka
Orkowie (ci zwyczajni), nie zauważyłam by się bardzo różnili od LoTRowych. Natomiast Azog, oj Ratujcie bo go pobiję . W retrospekcji w której się pojawiał jest ok... jego obecność, bo od tej postaci jakąś grozą specjalną nie wieje, poza tym za bardzo komputerowy i chyba wzorowany na Kapitanie Haku Śmiech (po obcięciu ręki). Uruk-hai byli lepsi. W drugiej części filmu byłam na niego mocno wkurzona, że popsuł naszym bohaterom sielankę podróży. Wepchnięte na siłę ostateczne starcie pod koniec, dla kogoś kto nie czytał książki może i fascynujące... ja wszakże uważam, że film byłby atrakcyjniejszy bez tego całego Bladego Orka. Wargom nie zaszkodziłby bardziej wilkowaty wygląd, aczkolwiek źle nie było.
Wielki Goblin, a cóż to jest? Zarówno on jak i skryba nie wyglądają na gobliny, są elementem filmu bardziej dla dzieci i nie podobają mi się. Trolle również.
A Mroczna Puszcza będzie musiała jakoś szybko mrocznieć, bo na razie to wyglądała na zwyczajny las.
Trzy postacie, które mi się podobały to Czarnoksiężnik oraz Sauron, choc zbyt dużo ich na razie nie było i oczywiście smok. Czekam aż go pokażą całego, a nie tylko fragmentarycznie Uśmiech Saurona ;D .

_________________
Jak można mówić LOSowi PAS

Drift as the chocolate sea's ablaze
Will the moon return my gaze?
The snow makes him quiver, shake and fall
But it's magic traps us all


Thingol żyje!
Powrót do góry
 
 
Mistral
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 10 Kwi 2010
Wpisy: 19
Skąd: Legnica


Wysłany: 12-01-2013 23:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Z mojej strony bardzo krótki wpis. A propos przedstawienia złych mocy, a konkretniej Azoga. Ktoś tutaj napisał, że to "Voldemort na sterydach". Dla mnie to jest niemal że idealna kopia potwora z 300 Spartan:


Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.



_________________
"Nai anar caluva tielyanna"
Powrót do góry
 
 
Ominous
Ogarniacz nieogarniających


Dołączył(a): 02 Cze 2007
Wpisy: 519
Skąd: Hamburg


Wysłany: 13-01-2013 02:43    Temat wpisu: Re: H1: Jak oceniacie przedstawienie złych mocy? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Temat w sam raz dla mnie Jestem za

Geirve napisał(a) (zobacz wpis):

Wargowie - wyraźny postęp, przypominają wilki, a nie jakieś hienodziki.


Veto Jestem rozwalony Wargowie to chyba mój największy zawód, jeśli chodzi o 'tych złych' w Hobbicie Skrzywienie Wszędzie słysze głosy "o fajnie, lepsi niż w Lotrze", "przynajmniej wyglądają jak wilki". No ok, zgoda, bardziej przypominają wilki niż wersja sprzed 10 lat, ale jak na nie patrzę, to zaczynam tęsknić za hienami... Dlaczego? Już wyjaśniam. Primo strasznie razi mnie ich sztuczność, jakoś w scenach z nimi ciągle nie mogłem do końca zapomnieć, że to wytwór komputera. W tym msc zdecydowanie punkt idzie dla Lotra, imho hieny hienami, ale bardziej realistyczne. Może nie wiem, częściej używali kukieł i modeli przy zbliżeniach?
Drugie primo: wilki, a jednak nie do końca. Osobiście miałem skojarzenie z... przerośniętymi szczurami Ratujcie bo go pobiję Jeszcze te ogonki takie chudziutki jak rzemyki. Po prostu przekombinowali z nimi, chcieli je zrobić tak demoniczne, że wyszło sztucznie i jakby dalej wilka niż bliżej.
Dla mnie wargowie to jednak wilki, ok, na sterydach, demoniczne etc etc, ale wilki. A to to ma uszy jak nietoperz, nos zupełnie nie wilczy i zęby takie że nie wiem jak mu się ten pysk domyka Ble Ble ;D
Teraz sam nie wierzę, co mówię, ale chyba już bardziej mi się podobały... wilki ze Zmierzchu. Serio. Nawet sobie pozwoliłem jednego na szybko podrasować i ta dam! Warg jak malowany (no dobra, warg wg Omiego, czyli mega futrzasty, mięśniasty i czerwonooki):

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.



oryginał tutaj

Na plakacie wargowie wyglądali calkiem obiecująco, zdecydowanie lepiej niż te anorektyczne psiaki w filmie (ależ ja się czepiam Złośliwy uśmiech )

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




A biały warg, który tak w ogóle (wg tego co wyczytałem bodaj w albumie o tworzeniu filmu) jest białą warczycą (wargówną? Pserwa ) i mamusią rodu, w kwestii umaszczenia jest całkiem do przyjęcia, o wiele bardziej z pewnością, niz jego jeździec. Wszak wiemy o białych wilkach z północy, a w książce wilczy przywódca był siwy. Co nie zmienia faktu, że jak ją ujrzałem, natychmiast przypomniał mi się ten smok z Niekończącej się opowieści Super śmiech Falkon bodajże.

Orkowie - jak już wielkokroć wspomnianio, "starzy ale jarzy" orkowie z Władcy. Bez większych zarzutów, przynajmniej nie przesadzili z masakrą ich twarzy jak to nieraz bywało, że nie wiadomo było, czy to już blizna, czy jeszcze usta Śmiech

Gobliny - Takie małe długorękie obrzydluchy. Całkiem do przełknięcia, tylko czemu takie golasy z nich? Że w jaskiniach tak gorąco, czy może kuzyni z Morii byli skąpi i nie dzielili się zbrojami?

Wielki Goblin - Wygadany koleś, w porównaniu z resztą, tylko pełen imho skrajności. Głos (chociaż aktro niezły) nie współgrał mi z tym wielkim cielskiem. I w zasadzie ma on tą swoją laskę/berło, machać nią umie, ale czy trafia choć raz? Albo spada, albo nawet nie umie się zasłonić przed ciosem. Chyba został władcą z racji tuszy i muzykalności... No i jego smierć imho beznadziejna - naiwne rozcięcie brzucha bez kropli krwi, bo oglądają dzieci, a potem machnięcie mieczem pod gardłem, już wiadomo po co te wole, co by nie było rany widać Z przymrużeniem oka

Geirve napisał(a) (zobacz wpis):

Trolle - nie byłoby źle, ale te pieluchy mnie rażą. Albo mają odzież, albo nie. (Powinny IMO mieć.)

Frangern napisał(a) (zobacz wpis):

Mnie nie. I bardziej mi to przypomina fartuchy rzeźnickie.

Zgadzam sie co do kwestii fartuchów. Na ich widok przypomniałem sobie od razu różne horrory, teksańskie piły etc. gdzie psychopatycznie oprawcy latali w takich fartuszkach. W ogóle nie pomyślałem o pieluchach. Trolle ogólnie na plus. Nawet da się zauważyć, ze zastygają w identycznych pozach w jakich ich (je?) widzimy w Fotrze Z przymrużeniem oka

Pająki i nietoprze - Pajęczaki z tego co widać postawiono na bardziej hmm smukłe gatunki, rzuciły mi sie w oczy chude paskowane nóżki, czyli nie będzie małych Szelobci. Nietoperzy za mało, żeby oceniać.
Postacie indywidualne:

Azog
- Nie kupuję tego wątku. Rozumiem go w ramach filmu, że wróg, że pościg, że akcja, że zemsta. Ale samej postaci wizualnie nie kupuję. Uruki wyszły o wiele lepiej, zamiast progressu, widzę regress, podobnie nieco jak z wargami, widzę sztuczność Azoga w zestawieniu z Orkami.
Frangern napisał(a) (zobacz wpis):

Nb. czy Azoga "powstał" tą samą techniką co Gollum?

Patrząc na te oczka rozstawione dwa razy bardziej niż u normalnego człowieka:

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.



To tak, całkiem możliwe. Tylko o ile Golluma ubóstwiam, Azog nie powala takim stopniem dopracowania. Btw, wcześniej chociaż PJ trzymał się tego (przypominam sobie jeden wyjątek - olimpijczyka z TTT) że jak wojna, to wychodzimy w zbroi jak na istotę myślącą przystało. No ale Blady Ork musi paradować z bladą klatą na wierzchu! Nie tylko w scenach pościgu, ale podczas całej bitwy w Azanulbizar. "Jestem maczo, mi krasnoludy nie wybaczą, niech płaczą jestem maczo..." Jestem rozwalony Jestem przeciw

Czarnoksiężnik - nic nowego w sumie ponad to co już znamy, ino bardziej hmm duchowy, w sensie płynny i przewiewny. Chociaż miecz miał prawdziwy... hmmmm...

Sauron - Dzięki Eru, nie jest to Oko na szczycie Dol Guldur! W porównaniu z latarnią mordorską - 3 razy tak. (ciekawe jak wyjasnią póżniej przemianę w tę wielką płonocą gałę). Niech mi tylko tego dalej nie popsują Proooszę prooooooszę

And last but not least - Smaug - Genialny pomysł, jak pokazać smoka, nie pokazując go. Robi wrażenie. Ale czy ktoś zauważył, że Smaug Złoty... nie jest Złoty? Jestem rozwalony

A na koniec wspomnę tylko, że język Orków i Azoga bardzo mi się podobał. To musiała byc czarna mowa, no chyba, że jakas orkowa nowomowa. Tak czy siak, fajnie, że mówili po swojemu Jestem za

I to by było na tyle.
(Ależ się człowiek potrafi rozpisać w bezsenną noc...)

_________________
Aiglos
<I'm not good, I'm not nice, I'm just right.>

"Nawet jak jest obłędnie wesoły, to jest bezuczuciową szują."

Nie pytaj, co Tolk-Folk może zrobić dla Ciebie, ale co Ty, Anonymous możesz zrobić dla Tolk-Folku!
do roboty

Okosaur czuwa!


Ostatnio zmieniony przez Ominous dnia 17-01-2013 00:53, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Kaile
Strażnik Północy


Dołączył(a): 10 Cze 2009
Wpisy: 766
Skąd: Gdańsk


Wysłany: 13-01-2013 14:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Oo znalazl sie ekspert od wilkow Uśmiech To juz w sumie nie ma co dodac. Moze tylko to, ze mi warg Azoga tez skojarzyl sie ze stworami z Niekonczacej sie opowiesci. Ale tam "pluszowatosc" i sztucznosc stworow da sie zrozumiec, byly na miare lat 80-tych. Ten warg wyglada po prostu jak jakas zabawka, jakby byl 'doklejony' z innego swiata. Co do reszty wargow - hieny byly okropne, ale nie bylo widac ze sa 'komputerowe', a wargowie w H1 sa jak z jakiejs gry, tak jak Azog (btw spojrzcie na jego oczy, takie jasne jakby go spod dwoch Drzew wyciagneli). No wlasnie Azog - zbyt nachalne, zbyt wyraziste zlo. Wykreowany na glownego zlego w filmie byc moze dlatego, ze w H1 Smauga jeszcze nie ma (a jak juz jest, to dlaczego niebieski?), Wielki Goblin to tylko epizod a film (zwlaszcza dla dzieci) potrzebuje jakiegos konkretnego czarnego charakretu.
Co mnie razi u PJa, nie tylko w H1, to pokazywanie zla przez obrzydliwosc. Wielki Goblin jest ohydny i wielki, przez co po prostu bardziej smieszny niz straszny. Najwieksze zlo jest najbardziej ohydne - vide orkowy boss z ROTK z poharatana twarza. Podobaja mi sie za to Uruk-hai, tylko nawet tutaj widac schemat czarne=zle. PJ ma szczescie ze nie musial pokazywac Saurona w postaci Annatara, bo jak tu zrobic zlego przystojniaka? A gdyby PJ chcial krecic Silmarillion... juz sobie wyobrazam Eola garbatego wampira i demonicznego Maeglina Pserwa

_________________
'Here once was light, that the Valar begrudged to Middle-earth, but now dark levels all. Shall we mourn here deedless for ever, a shadow-folk, mist-haunting, dropping vain tears in the salt thankless Sea?'
Powrót do góry
 
 
Watcher
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Gru 2001
Wpisy: 643
Skąd: Chodzież


Wysłany: 13-01-2013 16:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kaile napisał(a) (zobacz wpis):
PJ ma szczescie ze nie musial pokazywac Saurona w postaci Annatara, bo jak tu zrobic zlego przystojniaka?
Troszkę się mylisz. PJ miał plan pokazania Saurona na samym końcu filmu, pod Morannonem i strasznie żałuję, że z tego pomysłu zrezygnował (ten gigantyczny troll który powalił Aragorna to tak naprawdę nakładka na Saurona jest). Na początek miało być kuszenie w formie Annatara właśnie:


Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.



_________________
PJ nie zna litości
Dag O'Berth


Rycerz -=|MUP - Frakcja Ekstremistyczna|=- Rycerz
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1060
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 13-01-2013 17:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Eh, PJu, czemuś zmienił koncept? Sauron w takiej postaci mógł się jak najbardziej w filmie pojawić, a nie tylko w formie tragikomicznego oka. Miłość Może to nie ideał, ale jest świetlisty i przystojny, jak trzeba. Język

Ponadto wprowadzalby do filmu jakąś niejednoznaczność, zwodnicze piękno, które też może być złe (dlaczego zło ma być tylko brzydkie i odrażajace? Brzydkie mordy toż to czytelny komunikat: "jestem zły!")

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Film Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Temat: H1: Jak oceniacie przedstawienie złych mocy? (Strona 1 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.