Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Szczęśliwy ten, który z własnej woli znosi ból utraty, choć mógł wybrać inaczej. A nagrodą niech będą wspomnienia, nigdy nie wygasłe i nie więdnące..." Legolas, Władca Pierścieni


Temat: Dziedziczenie koloru włosów elfów a genetyka Mendlowska (Strona 3 z 7)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 23-03-2002 00:09    Temat wpisu: Dziedziczenie koloru włosów elfów a genetyka Mendlowska Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

nameless napisał(a):

Nie no kurcze, ta dyskysja zaczyna schodzić na dziwny tor

W takim razie proponuje ją zakończyć. Uśmiech
Ty pozostaniesz przy stanowiskau że się znał, ja że nie.
EOT.

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.
Powrót do góry
 
 
Dis
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Paź 2002
Wpisy: 214
Skąd: Kraków


Wysłany: 28-01-2003 19:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Tak, wszystkich stworzył z genami cimnych włosów, a takiemu Finwemu ni stąd ni zowąd łupnął gen jasnych włosów? to sieza bardzo kupy nie trzyma... siedzi sobie Eru i stwarza elfy... nagle myśli "zrobię akcję! dam jednemu gen jasnych włosów, będą tam ludzi na forum o czym gadać" - Finwe obudził sietak jak wszystkie elfy, i nie wiem czemu to on akurat miałby zostać "wybrańcem z genem jasnych wlosow"


Nie wiem czy Tolkien znał się na genetyce, ale załóżmy, że tak. Nawet jeśli nie to proponuję byśmy dla zabawy próbowali wyjaśnić sprawę w sposób analogiczny do Real World. Nie ma konieczności myślenia w sposób mityczny. Oczywiście Eru był wszechmocny i mógł działać wbrew prawom przyrody, jednak odstępstwa od tych praw zdarzały się rzadko. Ten gen jasnych włosów to po prostu mutacja. Oczywiście musiała ona wystąpić i u ojca i u matki jasnowłosego osobnika. Oboje mogli być heterozygotami, a więć ciemnowłosi. A może po prostu więcej elfów było heterozygotami.

Cytat:
O jej naprawdę więcej? Jak dla mnie tylko tsy/5 - niebieske/szare, piwne, brązowe/czarne. A z włosami też nie jest wcale tak prosto - bo są jeszcze rude, a i te tak zwane ciemne można podzielić na wiele odcieni, od czerni do jasnego brązu. Zreszta z tymi oczami to miał być jedynie przykład, który miał ci uzmysłowić, że czasami humaniści kiepsko orientują się w zagadnieniach spoza ich dziedziny.

Za odcienie odpowiadają geny-modyfikatory. Włosy rude są recesywne w stosunku do tych w innym kolorze. To osobne locus. Tego nie jestem w 100% pewna, ale chyba odcień rudości zależy od genów odpowiedziałnych za intensywność barwy. Stąd są włosy rudo-blond, ale też i ciemne-kasztanowe. Zasada jest taka, że ciemne dominują nad jasnymi. Podobnie z oczami. Szare i niebieskie to praktycznie jeden gen z modyfikatorami. Zielone to zwykle niebieskie też z modyfikatorem. Też ciemne dominują nad jasnymi.
Tak na marginesie to proponuję by temat ten zostawić do rozpatrywania i innych aspektów dziedziczenia cech fizycznych u Tolkiena, a także omawiania najczęstszych typów urody. Zauważyłan np., że większość bohaterów ma oczy SZARE. O ile pamiętam jedynie Saruman ma czarne, nie mówię oczywiście o mieszkańcach Haradu, bo oni nie są zindywidualizowani.

_________________
Oto życie: zaufaj komuś, a zostaniesz zdradzony. Nie zaufaj, a sam siebie zdradzisz.
Powrót do góry
 
 
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 28-01-2003 20:05    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dis napisał(a):
Ten gen jasnych włosów to po prostu mutacja. Oczywiście musiała ona wystąpić i u ojca i u matki jasnowłosego osobnika. Oboje mogli być heterozygotami, a więć ciemnowłosi. A może po prostu więcej elfów było heterozygotami.

Jak wyobrażasz sobie mutację u tak doskonałych istot jak elfy?
Gdyby ich geny mutowały to kłóciłoby się to nieco z ich nieśmiertelnością IMHO. Po kilku tysiącach lat życia kumulacja mutacji byłaby tak wielka, że uniemożliwiałaby to im dalszy żywot. Wniosek: musiały mieć wykształcone super sprawne mechanizmy chroniące przed mutacjami. Jeśli takowe nawet się zdarzały musiało to następować o wiele rzadziej niż w przypadku ludzi. Prawdopodobieństwo spontanicznego zmutowania Finwego (a właściwie jego komórek rozrodczych) w czasie do urodzenia potomka byłoby więc znikomo małe.
Wystarczy popatrzeć na ludzi. Spontaniczna mutacja która powoduje urodzenie blondyna wśród homozygotycznych brunetów jest jak sądzę bardzo rzadka (nie mam danych statystycznych niestety na poparcie tego twierdzenia). U elfów z powodu mniejszej częstości mutacji, nawet uwzględniając dłuższy czas, byłoby to równie mało prawdopodobne.
Już lepiej przyjąć że, albo Eru stworzył go heterozygotą od początku, albo że przypadek ten nie spełnia założeń genetyki mendlowskiej. Elfik

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.
Powrót do góry
 
 
Dis
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Paź 2002
Wpisy: 214
Skąd: Kraków


Wysłany: 28-01-2003 20:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adan napisał(a):

Jak wyobrażasz sobie mutację u tak doskonałych istot jak elfy?
Gdyby ich geny mutowały to kłóciłoby się to nieco z ich nieśmiertelnością IMHO. Po kilku tysiącach lat życia kumulacja mutacji byłaby tak wielka, że uniemożliwiałaby to im dalszy żywot. [...]
U elfów z powodu mniejszej częstości mutacji, nawet uwzględniając dłuższy czas, byłoby to równie mało prawdopodobne.
Już lepiej przyjąć że, albo Eru stworzył go heterozygotą od początku, albo że przypadek ten nie spełnia założeń genetyki mendlowskiej. Elfik


No faktycznie... nie pomyślałam o tym... Swoją drogą mutacje są jedynym pierwotnym źródłem zmienności. To że coś jest mało prawdopodobne nie znaczy niemożliwe. Mniejsze tempo mutacji oznacza też mniejsze zróżnicowanie. Elfy faktycznie były mało zróżnicowane (wszystkie szczupłe, wysokie, o regularnych rysach twarzy). Jednak nie były identyczne, co znaczy, że na początku musiały być stworzone jako różnorodne.
No jeszcze mi przyszła do głowy alternatywna hipoteza już bardziej jako fan-(science)fiction Elfik

_________________
Oto życie: zaufaj komuś, a zostaniesz zdradzony. Nie zaufaj, a sam siebie zdradzisz.
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 29-01-2003 10:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adan napisał(a):
Jak wyobrażasz sobie mutację u tak doskonałych istot jak elfy?
Gdyby ich geny mutowały to kłóciłoby się to nieco z ich nieśmiertelnością IMHO. Po kilku tysiącach lat życia kumulacja mutacji byłaby tak wielka, że uniemożliwiałaby to im dalszy żywot.


Od razu zaznaczam, że na genetyce znam się tylko trochę Elfik (lekcje biologii w szkole średniej) Ale interesuje mnie jedna rzecz:
jak wytumaczysz Adan taki oto fakt, podany przez Tolkiena:
Ojciec Nerdaneli, Urundil (Noldor), ukochał miedź i zawsze nosił miedzianą opaskę na głowie. Jego włosy nie były ciemne lub czarne, ale brązowe, z miedzianymi jasnymi pasemkami. Jak wiesz Noldorowie charakteryzowali się ciemną barwą włosów. Synowie Nerdaneli i Fëanora, pierworodny Maedros, oraz ostatni : bliźniacy Amrod i Amras byli rudzi.
Do czego zmierzam- może Elfy mogły w jakiś sposób wpływac na barwę włosów? -vide- przypadek Urundila - nie jest jasno powiedziane, czy urodził się z brązowymi włosami, czy też rudą barwę uzyskał przez nieustanne przebywanie wśród miedziowego pierwiastka Z przymrużeniem oka ( A moze jedno i drugie). Faktem jest, ze "gen" przekazał córce a ona z kolei swoim dziecom. Mozna przyjąć, że "gen" pozostał obecny wśród Noldorów.

Cytat:
Wnosek: musiały mieć wykształcone super sprawne mechanizmy chroniące przed mutacjami. Jeśli takowe nawet się zdarzały musiało to następować o wiele rzadziej niż w przypadku ludzi. Prawdopodobieństwo spontanicznego zmutowania Finwego (a właściwie jego komórek rozrodczych) w czasie do urodzenia potomka byłoby więc znikomo małe.


Uważam, ze mały odsetek mutacji nie wykluczał ich w zupełności. Uśmiech

Cytat:
Wystarczy popatrzeć na ludzi. Spontaniczna mutacja która powoduje urodzenie blondyna wśród homozygotycznych brunetów jest jak sądzę bardzo rzadka (nie mam danych statystycznych niestety na poparcie tego twierdzenia).


Ale przecież trzy szczepy Elfów różniły się między sobą również budową, nie tylko barwą włosów. O Noldorach nad Cuivienen Tolkien pisze:
Cytat:
and they were tall and dark-haired and strong like fir-trees, and from them most of the Ñoldor later were sprung.

Vanyarowie (czternastu) charakteryzowało się złotymi włosami, z kolei mozna przypuszczać, ze niektórzy z Telerich mieli włosy srebrne, jak Elwe (Thingol) i Celeborn.
Dlatego niekoniecznie musimy brać pod uwagę "spontaniczne mutacje" tylko zwykłe możliwości kombinacji genów przy mieszaniu się między szczepami. A wiadomo, ze Elfy zawierały małżeństwa między szczepami często i chetnie.

Cytat:
U elfów z powodu mniejszej częstości mutacji, nawet uwzględniając dłuższy czas, byłoby to równie mało prawdopodobne.
Już lepiej przyjąć że, albo Eru stworzył go heterozygotą od początku, albo że przypadek ten nie spełnia założeń genetyki mendlowskiej. Elfik


No a może pokusicie się o okreslenie jakichś zasad genetyki Elfów? Uśmiech
Za mało danych? Elfik Język

Dis napisał(a):
Elfy faktycznie były mało zróżnicowane (wszystkie szczupłe, wysokie, o regularnych rysach twarzy). Jednak nie były identyczne, co znaczy, że na początku musiały być stworzone jako różnorodne.


No, to takie stwierdzenie jak powiedzieć, ze eskimosi albo króliki są mało zróżnicowani Skrzywienie Mamy podstawy sądzić, ze w obrębie swojej społeczności Elfy były dość zróżnicowane : różnica wzrostu, budowy, koloru włosów, oczu (najczęściej szare), cery (pamiętajcie o jaśniejących cerach tych, którzy byli w Amanie). Smukłość mogła być związana ze specyfiką środka cieżkości (vide lekkość, umiejętność chodzenia po śniegu)...
No i ostatnie: Nie wiemy, jak wyglądały Elfy ...
Wiemy, że były "piękne" Ale piekno jest pojęciem względnym, i (szczególnie u Tolkiena) niekoniecznie polega na "regularności rysów" ale na emanacji na zewnątrz osobowości. jeśli Tolkien pisze o postawie, to dodaje określnik "szlachetna"- a to jest cecha personalna a nie fizyczna.
My poznajemy świat przez nasze własne kanony piekności, ale piekno Elfów wg Tolkiena polegało bardziej na czymś nieuchwytnym...
Władca Pierścieni, DP

Cytat:
niewiele jadł i pił, zapatrzony w piękną panią i zasłuchany w jej głos. Nie wydawała mu się już groźna ani straszna, ani władająca tajemną potęgą. Stała się już teraz w jego oczach taką istotą, jaką w każdym elfie widzieli ludzie późniejszych wieków: obecną a zarazem odległą, żywą wizją świata, który pozostał daleko za nami, odrzucony przez falę Czasu.

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 29-01-2003 11:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):

jak wytumaczysz Adan taki oto fakt, podany przez Tolkiena:
Ojciec Nerdaneli, Urundil (Noldor), ukochał miedź i zawsze nosił miedzianą opaskę na głowie. Jego włosy nie były ciemne lub czarne, ale brązowe, z miedzianymi jasnymi pasemkami.

Wyjasnię to tak, że nabywanie i dziedziczenie cech elfów u Tolkiena nie było zgodne z zasadami genetyki, a raczej ze zwyczajowym rozumieniem dziedziczenia. Z tą opaską miedzianą to jest tu ewidentny wpływ idei Lamarka, który twierdził że oddziaływanie środowiska (jakiś konkretny czynnik np. działanie np. miedzi jak w tym przypadku) na dorosłego osobnika może wytworzyć daną cechę u niego, którą dalej przekazuje potomstwu (teoria transmutacji). Przyjmowana obecnie teoria ewolucji (której podwaliny stworzył Darwin w swojej teorii doboru naturalnego)zakłada, że spontanicznie powstające mutację podlegają selekcji środowiska (dobór naturalny, dobór płciowy, dryf genetyczny) i tylko część z nich może urwalić się u potomstwa. Zresztą Dis jako genetyk populacyjny wyjaśni to pewnie lepiej.
Cytat:

może elfowie y w jakiś sposób wpływac na barwę włosów? -vide- przypadek Urundila - nie jest jasno powiedziane, czy urodził się z brązowymi włosami, czy też rudą barwę uzyskał przez nieustanne przebywanie wśród miedziowego pierwiastka Z przymrużeniem oka ( A moze jedno i drugie). Faktem jest, ze "gen" przekazał córce a ona z kolei swoim dzieciom. Mozna przyjąć, że "gen" pozostał obecny wśród Noldorów.

Jak wyżej. Poza tym świadomy wpływ na cechy fenotypowe, tak żeby zmianie uległ genotyp jest raczej niemożliwe. Jak było u elfów nie wiem. Tolkien był konserwatystą i antytechnokratą, sądzę że nie leżała mu teoria ewolucji Darwina i bardziej skłaniał się raczej ku kracjonizmowi z elementami teorii Lamarcka.
Cytat:

Uważam, ze mały odsetek mutacji nie wykluczał ich w zupełności. Uśmiech
No nie wiem Nifrodel. W takim razie 1 na ileś tam elfów, raz na ileś tam tysęcy lat powinien umierać z powodu chorób genetycznych. No chyba, że elfowie potrafili sie przed tym jakoś chronić - jakieś specjalne mechanizmy naprawy, system immunologiczny? Sam nie wiem.
Cytat:

Ale przecież trzy szczepy Elfów różniły się między sobą również budową, nie tylko barwą włosów.

To wynikało z warunków początkowych, z aktu kreacji w którym Eru takich różnych elfów powołał do życia.
Cytat:

Vanyarowie (czternastu) charakteryzowało się złotymi włosami, z kolei mozna przypuszczać, ze niektórzy z Telerich mieli włosy srebrne, jak Elwe (Thingol) i Celeborn.
Dlatego niekoniecznie musimy brać pod uwagę "spontaniczne mutacje" tylko zwykłe możliwości kombinacji genów przy mieszaniu się między szczepami. A wiadomo, ze Elfy zawierały małżeństwa między szczepami często i chetnie.

W wyniku kombiancji powinny pojawiać się cechy skrajne (geny dominujace i recesywne) lub pośrednie, jeśli są to geny równo silne. Ewentualnie jest jeszcze jedna możliwość, że przy połaczeniu dwóch różnych genów pojawia się trzecia inna cecha. (Zapomniałem jak to się nazywa - Dis przypomnij Uśmiech )
Cytat:

Nio a może pokusicie się o okreslenie jakichś zasad genetyki Elfów? Uśmiech
Za mało danych? Elfik Język

Myślę że nie ma takich ścisłych zasad - patrz wyżej. Tolkien nie był genetykiem i darwinistą, a raczej bardziej już Lamarkistą.
Cytat:

Nio, tio takie stwierdzenie jak powiedzieć, ze eskimosi albo króliki są mało zróżnicowani Skrzywienie Mamy podstawy sądzić, ze w obrębie swojej społeczności Elfy były dość zróżnicowane : różnica wzrostu, budowy, koloru włosów, oczu (najczęściej szare), cery (pamiętajcie o jaśniejących cerach tych, którzy byli w Amanie). Smukłość mogła być związana ze specyfiką środka cieżkości (vide lekkość, umiejętność chodzenia po śniegu)...

Owszem byli i to całkiem mocno zróżnicowani. Ale to wynikało z:
1. Ze zróżnicowania na "starcie" - z woli Eru
2. Z Lamarkizmu - tak jak napisałaś Nifrodel - smukłość od stąpania po śniegu itp.
W przypadku elfów trudno bowiem imho mówić o ewolucji w sensie Darwinowskim, ponieważ wszystkie były doskonałe więc nie mógł działać dobór naturalny. Dlatego IMHO trudno również mówić o jakichś ścisłych zasadach genetyki.
Cytat:

Nio i ostatnie: Nie wiemy, jak wyglądały Elfy ...

Nie wiemy dokładnie, ale wiemy że były istotami humanoidalnymi ze wzrostem mieszczącym się w przedziale wzrostu człowieka, a to już całkiem sporo. Uśmiech

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 29-01-2003 12:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A linia Luthien?
Co myślicie o linii Luthien, czym mogła się charakteryzować (cechy) i jak ta teza wygląda z Waszego punktu widzenia? Uśmiech

To dość trudny problem z uwagi na "majarskość" Luthien i człowieczeństwo Berena...

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Dis
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 08 Paź 2002
Wpisy: 214
Skąd: Kraków


Wysłany: 29-01-2003 21:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adan napisał(a):
Wyjasnię to tak, że nabywanie i dziedziczenie cech elfów u Tolkiena nie było zgodne z zasadami genetyki, a raczej ze zwyczajowym rozumieniem dziedziczenia. Z tą opaską miedzianą to jest tu ewidentny wpływ idei Lamarka).[...] Przyjmowana obecnie teoria ewolucji (której podwaliny stworzył Darwin w swojej teorii doboru naturalnego)zakłada, że spontanicznie powstające mutację podlegają selekcji środowiska (dobór naturalny, dobór płciowy, dryf genetyczny) i tylko część z nich może urwalić się u potomstwa. Zresztą Dis jako genetyk populacyjny wyjaśni to pewnie lepiej.


W zasadzie dobrze wyjaśniłeś. Może nie wszyscy wiedzą co to dryf genetyczny - po prostu zmiany w częstości genów wywołane przypadkiem. Tolkien reprezentował kreacjonistyczny punkt widzenia - to dość oczywiste - istoty zostają stworzone. Chyba bliski był też lamarkowskim wzorcom dziedziczenia (w przeszłości dość powszechnie akceptowanym, nawet przez Darwina, a obecnie całkowicie odrzuconym w wyjaśnianiu dzidziczenia biologicznego, choć akceptowanym przy wyjasnianiu dziedziczenia kulturowego). Za lamarkowską koncepcją przemawia fakt rozmnarzania orków (temat był, więc tylko sygnalizuję), które powinny rodzić się jako elfy, a także fakt, że w Shire w 3021 r. III ery, urodziło się dużo dzieci przypominających elfy (np. Elanor). Wyglądało to na mutację, ale mutację ukierunkowaną, a nie spontaniczną. Nie pamiętam jak było z potomstwem tych dzieci, czy coś jest na ten temat?

Cytat:
Ale przecież trzy szczepy Elfów różniły się między sobą również budową, nie tylko barwą włosów.


No tak przesadziłam z tą jednolitością. To chyba wpływ PJ Uśmiech

Vanyarowie (czternastu) charakteryzowało się złotymi włosami, z kolei mozna przypuszczać, ze niektórzy z Telerich mieli włosy srebrne, jak Elwe (Thingol) i Celeborn.

Właśnie te srebrne mnie ciekawią. Czy były od urodzenia srebrne czy siwe? (Siwienie nie kłóci się z młodością, niektórzy siwieją przed 30 Uśmiech)

Teraz o linii Luthien (choć może brakować mi danych, poprawcie jeśli się mylę co do koloru włosów)

Luthien była brunetką, co do Berena to nie wiem, załóżmy, że Dior był brunetem, kolor włosów jego żony w tym momencie nie jest istotny, Elwinga natomiast musiała być brunetką, bo jej syn Elrond musiał być brunetem, gdyż brunetką była Arwena, a matka Arweny Celebriana jako córka blondynki Galadrieli i Blondyna Celeborna musiała być blondynką (chyba, że Celeborn był po prostu siwy). Z kolei ojciec Elronda Earendil nie mógł być brunetem, bo zarówno Tuor, jak i Idril byli blondynami (chyba, że mylę się co do Idril). Tak więc Elrond był heterozygotą i Arwena też.


Cytat:
Ewentualnie jest jeszcze jedna możliwość, że przy połaczeniu dwóch różnych genów pojawia się trzecia inna cecha. (Zapomniałem jak to się nazywa - Dis przypomnij Uśmiech )


Kodominacja. Np. z połączenia czarnych i białych kur i kogutów rasy andaluzyjskiej otrzymujemy drób niebieski. Heterozygota różni się od każdej z homozygot.
Czasem jest też epistatyczne działanie genów. Np. u kota gen całkowitej białości jest dominujący. Krzyżujemy taką heterozygotę z czarnym kotem i otrzymujemy pręgowanego. Biały kot był nosicielem genu dominującego pręgowanej sierści, ale białość gen ten maskowała. Połowa potomstwa nie posiada genu białości, a reszta jest pręgowana (jeśli biały kot był homozygotą względem pręgowania).
Troche to może być skomplikowane. Najlepiej narysopwać diagram.

Cytat:
Nio a może pokusicie się o okreslenie jakichś zasad genetyki Elfów? Uśmiech


Możemy się jadnak zabawić Uśmiech.

_________________
Oto życie: zaufaj komuś, a zostaniesz zdradzony. Nie zaufaj, a sam siebie zdradzisz.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Temat: Dziedziczenie koloru włosów elfów a genetyka Mendlowska (Strona 3 z 7)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.