Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Całe życie trzeba się uczyć." Dziadunio, Władca Pierścieni


Temat: Czy ze Śródziemiem stanie się to samo co ze Star Wars? (Strona 1 z 3)

Idź do strony 1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Callidar
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 11 Lut 2002
Wpisy: 12
Skąd: Kraków


Wysłany: 20-03-2002 14:26    Temat wpisu: Czy ze Śródziemiem stanie się to samo co ze Star Wars? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ostatnimi czasy zauważam niepokającą sprawę: zaczynają się ukazywać powieści pisane przez osoby nie mające żadnego związku z J. Tolkieniem. Najpierw ukazał się "Ostatni Władca Pierścienia" Yeskowa, teraz "Pierścień Mroku" Pierumowa. Pomijając kwestie prawa autorskiego (o ile mi wiadomo Śródziemie jest własnością Christophera i firmy zwanej bodajże Tolkien Estates), te książki psują wizerunek świata ukazanego w dziełach Mistrza. J.R.R. był perfekcjonistą, każdy szczegół świata przemyślał po 10 razy i dzięki temu stworzył chyba najbardziej spójny ze światów współczesnej fantastyki (widziałem niedawno opracowanie dotyczące kolorów włosów ważniejszych postaci z historii Śródziemia - nie ma ani jednego przypadku kłócącego się z zasadą dziedziczności). Yeskow pokazał świat zupełnie inny od tolkienowskiego, Pierumowa jeszcze nie czytałem ale widziałem na innym topicu opinie w rodzaju "to nie jest Tolkien". Jeżeli powstaną kolejne powieści osadzone w Śródziemiu, to czy nie grozi mu to samo co universum Gwiezdnych Wojen? Bo tam mamy na tuziny kiepskich opowiadań pisanych przez amatorów, z których 90% zawiera sprzeczne ze sobą fakty. Co wy na to?
_________________
Klnę się prawdą i nieprawdą,
Klnę się mieczem, słuszną bitwą,
Klnę się gwiazdą, tą zaranną,
Klnę się wieczorną modlitwą...
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 20-03-2002 14:50    Temat wpisu: Czy ze Śródziemiem stanie się to samo co ze Star Wars? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Callidar napisał(a):

Ostatnimi czasy zauważam niepokającą sprawę: zaczynają się ukazywać powieści pisane przez osoby nie mające żadnego związku z J. Tolkieniem. Najpierw ukazał się "Ostatni Władca Pierścienia" Yeskowa, teraz "Pierścień Mroku" Pierumowa.

Po pierwsze nie ostatnio. Elfik
Kontynuacje Władcy Pierścieni istnieją od dość dawna. W Rosji jest tego całe mnóstwo, a Nik Pierumow jest tylko cokolwiek chlubnym wyjątkiem.
To, że wydawane jest to w Polsce dopiero teraz, nie implikuje, że dopiero je napisano. Wielu pisarzy tzw. zachodnich inspiruje się Tolkienem w myśl zasady "my z niego wszyscy" Język i raczej się tego nie wstydzą.
Zresztą
Cytat:
pisane przez osoby nie mające żadnego związku z J. Tolkieniem.

Co przez to rozumiesz? Zdziwienie Czy prawo do pisania kontynuacji mają osoby pozostające w "bliskim związku z Tolkienem"? Czyli kto? Christopher, Priscilla, Michael? (że wymienię tych żyjących Język )
Przecież to sprawa talentu po prostu. Inna sprawa, czy takie książki są potrzebne. Ale jak można sądzić z popularności fantasy, są Z przymrużeniem oka

Cytat:
Pomijając kwestie prawa autorskiego (o ile mi wiadomo Śródziemie jest własnością Christophera i firmy zwanej bodajże Tolkien Estates)

Nio nie Elfik " firma Tolkien Estates" Super śmiech Super śmiech
Niestety muszę Cię zmartwić. Śródziemie nie jest niczyją własnością. Chyba, że należy do stworzyciela czyli Eru / Tolkiena (właściwe podkreślić Z przymrużeniem oka ). Śródziemie to, że się tak socjalistycznie wyrażę także - dobro wspólne Elfik

Cytat:
, te książki psują wizerunek świata ukazanego w dziełach Mistrza. J.R.R. był perfekcjonistą, każdy szczegół świata przemyślał po 10 razy i dzięki temu stworzył chyba najbardziej spójny ze światów współczesnej fantastyki (widziałem niedawno opracowanie dotyczące kolorów włosów ważniejszych postaci z historii Śródziemia - nie ma ani jednego przypadku kłócącego się z zasadą dziedziczności)
.

Oczywiście Tolkien stworzył dotychczas najbardziej obszerny i w wielu aspektach nadzwyczaj szczegółowy świat. Ale na Eru, nie jedyny.
Wiele autorów fantasy pokazuje ciekawe rozwiązania i nie ma powodu do deprecjonowania ich dlatego tylko, że "To nie jest Tolkien".
Jest wiele nieścisłości w spuściźnie Mistrza, o czym sam bedziesz się mogł przekonać uważnie czytając jego dzieła a także to forum Elfik .

Cytat:
Yeskow pokazał świat zupełnie inny od tolkienowskiego, Pierumowa jeszcze nie czytałem ale widziałem na innym topicu opinie w rodzaju "to nie jest Tolkien".

Może najpierw przeczytaj Pierumowa, a póżniej wyrażaj słownie swoje obawy? A jak przeczytasz to zachęcam do odwiedzin tematu:
"Pierścień Mroku" Pierumowa - cześć pierwsza, na Ogólnej.
A jeśli chcesz porozmawiać o książce Yeskowa, to zapraszam do tematu również na Ogólnej:
Książka Ostatni Władca Pierścienia - opinie.

Cytat:
Jeżeli powstaną kolejne powieści osadzone w Śródziemiu, to czy nie grozi mu to samo co universum Gwiezdnych Wojen? Bo tam mamy na tuziny kiepskich opowiadań pisanych przez amatorów, z których 90% zawiera sprzeczne ze sobą fakty. Co wy na to?

Masz zawsze wolny wybór - nie chcesz - nie czytasz...Proste, nie? Elfik

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Elanor
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 13 Sty 2002
Wpisy: 365
Skąd: Lublin


Wysłany: 20-03-2002 15:28    Temat wpisu: Czy ze Śródziemiem stanie się to samo co ze Star Wars? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):

Wiele autorów fantasy pokazuje ciekawe rozwiązania i nie ma powodu do deprecjonowania ich dlatego tylko, że "To nie jest Tolkien".

Jest pewna różnica między ogólnie fantasy, które inspiruje się Tolkienem, a książkami, które żerują na popularnym nazwisku i tytule. To drugie uważam po prostu za łamanie prawa (nawet jeśli nie oficjalnego, to moralnego).
I znów (bo ostatnio to pytanie zignorowano Z przymrużeniem oka ) zapytam się o problem praw autorskich. Skoro jakaśtam pisarka mogła zaskarżyć panią Rowling o ściągnięcie nazwy "mugol", to dlaczego mogą istnieć takie twory jak "Ostatni Władca Pierścienia"?

_________________
The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 20-03-2002 15:36    Temat wpisu: Czy ze Śródziemiem stanie się to samo co ze Star Wars? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Elanor napisał(a):

Jest pewna różnica między ogólnie fantasy, które inspiruje się Tolkienem, a książkami, które żerują na popularnym nazwisku i tytule. To drugie uważam po prostu za łamanie prawa (nawet jeśli nie oficjalnego, to moralnego).
I znów (bo ostatnio to pytanie zignorowano Z przymrużeniem oka ) zapytam się o problem praw autorskich. Skoro jakaśtam pisarka mogła zaskarżyć panią Rowling o ściągnięcie nazwy "mugol", to dlaczego mogą istnieć takie twory jak "Ostatni Władca Pierścienia"?


Jasne, że to różnica. I reguluje takie przypadki prawo autorskie. Tylko, że w Rosji nikt sobie z tego nic nie robi Elfik .Rosja nie uznaje tego prawa w przeciwieństwie do Polski dla przykładu. Może to nawet dobrze Zdziwienie
To zasadniczo kwestia moralna rozgryzana już przez niejedną głowę:
Czy pozwalać na wolną inspirację i czerpanie z dorobku literackiego autorów, czy traktować ten dorobek jako wyłączną własność twórcy?
I dlatego na zachodzie mogą powstawać tylko parodie w stylu : "Nuda Pierścienia", gdzie wszystkie nazwy własne są zmienione, albo IMO nieudolne inspiracje w stylu G.G.Kay'a - Gobelin Fionawarski. (btw - osobą bardzo blisko związaną z Christopherem Tolkienem)
Powstaje pytanie, co się stanie jak "matuszka Rossija" wejdzie do Europy? Pserwa.Ale chyba jeszcze na to poczekamy Z przymrużeniem oka Póki co, możemy sobie czytać np. Pierumowa Z przymrużeniem oka

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
nameless
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 24 Lis 2001
Wpisy: 256



Wysłany: 20-03-2002 15:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Callidar napisał(a):

(widziałem niedawno opracowanie dotyczące kolorów włosów ważniejszych postaci z historii Śródziemia - nie ma ani jednego przypadku kłócącego się z zasadą dziedziczności

etam, jakies byle jakie opracowanie było: w wielu przypadkach kolor włosów niektórych elfów kłóci się zasadą dziedziczności - np Finarfin i całą wesoła gromadka Elfik

Nifrodel napisał(a):

Przecież to sprawa talentu po prostu. Inna sprawa, czy takie książki są potrzebne. Ale jak można sądzić z popularności fantasy, są

To że są popularne, nie nie znaczy ze są potrzebne - berziej wartościowe byłyby oryginalene książki napisane przez tych autorów, a nie kalkowanie twórczości innych (chyba że samemu nic oryginalnego się nie potrafi napisać - a wtedy wiadomo po co sie takie książki pisze i wydaje wściekły ).

_________________
Nie zawsze ma rację ten, co ma rację
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 20-03-2002 16:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

nameless napisał(a):

To że są popularne, nie nie znaczy ze są potrzebne


Zdziwienie ...nie rozumiem? Gdyby nie były potrzebne, to nikt by tego nie czytał ani nie kupował.

Cytat:
- berziej wartościowe byłyby oryginalene książki napisane przez tych autorów, a nie kalkowanie twórczości innych (chyba że samemu nic oryginalnego się nie potrafi napisać - a wtedy wiadomo po co sie takie książki pisze i wydaje wściekły ).

Jeśli chodzi o wartościowość, to już sprawa subiektywnego osądu. Jeśli ja uważam za wartościową książkę dajmy na to "Idiotę" Dostojewskiego, to nie znaczy, że ktoś inny musi uważać ją za dzieło wybitne. Albo odwrotnie : "Chłopi" Reymonta drażnią mi jelita jak tabletka przeczyszcząjca, a np. ktoś inny uwielbia pozytywistyczne klimaty. I co? Uśmiech Jestem rozwalony
Nie mam nic przeciwko książkom wydanym dla kasy. (Z czegoś przecież Ci artyści muszą żyć, dlaczego nie z własnego talentu?) Oczywiście jeśli są to dobre książki.
Jeśli będą nędzną kalką (jak Yeskow) to i tak historia pokaże Z przymrużeniem oka zapadną w mroki niepamięci. Po tym chyba poznać wartościową literaturę....nie ima się jej czas.

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
jedI
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 04 Gru 2001
Wpisy: 63



Wysłany: 20-03-2002 16:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie zgodzę się z tym, że książki Star Wars kłucą się ze sobą nawzajem, autorzy starają się zachować ciągłość (to że jest ona już podtrzymywana zbyt długo to inna sprawa). Faktycznie powieści z tej serii nie są najwyższych lotów (może po za Zahnem) ale poszerzają uniwersum, co pozwala nadal "żyć" atmosferą tamtej galaktyki.
Natomiast zgadzam się, że nie powinno się dopisywac niczego do Tolkiena.
Powrót do góry
 
 
nameless
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 24 Lis 2001
Wpisy: 256



Wysłany: 20-03-2002 17:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):
Zdziwienie ...nie rozumiem? Gdyby nie były potrzebne, to nikt by tego nie czytał ani nie kupował.

Jako ciekawostki Nifrodel, jako ciekawostki.... patrzysz, a tu na okładce książki pisze "ciąg dalszy władcy pierscieni" czy coś w tym stylu, stwierdzasz, że czegoś takiego nie widziałaś i kupujesz... po czym z niesmakiem odkładasz na półkę, gdzie się kurzy i zostaje zapomniana.... ale fakt, egzemplarz została sprzedany, podskoczyły statystyki... pozatem promocja też robi swoje...
Cytat:

Nie mam nic przeciwko książkom wydanym dla kasy. (Z czegoś przecież Ci artyści muszą żyć, dlaczego nie z własnego talentu?)

No właśnie, z własnego talentu. a nie talaentu kogoś innego, jak to jest np. z panem Pierunkowem - skoro jest taki utalentowany, to czemu jakoś nie słyszałam o jego oryginalnych dziełach? z chęcią przeczytam.

_________________
Nie zawsze ma rację ten, co ma rację
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Temat: Czy ze Śródziemiem stanie się to samo co ze Star Wars? (Strona 1 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.