Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: Thranduil szabrownikiem (Strona 1 z 5)

Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Hobbit czyli tam i z powrotem Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 18-11-2012 15:02    Temat wpisu: Thranduil szabrownikiem Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czytając Hobbita często zwracamy uwagę na niezbyt przyjemny charakter Thorina i jego zachowanie po zabiciu Smauga przez Branda Łucznika (oczywiście, że powinno być Barda wieeeeeeeeeelgachny uśmiech).

Tymczasem czy król elfów leśnych - Thranduil, nie jest zwyczajnym szabrownikiem? Nie ma do skarbu żadnych praw, ale śpieszy skorzystać z okazji. Owszem pomaga mieszkańcom Esgaroth, jest gotów się z nimi podzielić. To dobrze o nim świadczy, ale nie zmienia faktu, że zamierza zwyczajnie szabrować, choć pewnie wie, że nawet jeżeli Thorin nie żyje, to na Żelaznych Wzgórzach pozostaje Dain, także potomek Królów spod Góry, do którego prawnie ten skarb należy.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword


Ostatnio zmieniony przez M.L. dnia 18-11-2012 16:07, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 18-11-2012 15:56    Temat wpisu: Re: Thranduil szabrownikiem Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Czytając Hobbita często zwracamy uwagę na niezbyt przyjemny charakter Thorina i jego zachowanie po zabiciu Smauga przez Branda Łucznika.


Broń Eru nie chcę się czepiać, ale tam powinno być Barda.


Co do Thranduila... mi zawsze kojarzył się w pewnym stopniu z krasnoludami (przez miłość do pięknych rzeczy). Wiem, że to go nie tłumaczy, ale imho nawet jeśli był szabrownikiem, to nie do końca hmm... świadomym? Nie, to złe określenie. Chodzi mi o to, że ta żądza skarbów itp. była silniejsza od niego. Mimo, że był bogaty, nie mógł się powstrzymać od kolekcjonowania kolejnych świecidełek. Wpadł w sidła i był zbyt słaby, żeby się od nich uwolnić. Kiedy usłyszał, że ''jest szansa'' pomnożenia majątku imo miał klapki na oczach. Jedno wiem na pewno: nie był zły. Zepsuty - w jakimś stopniu tak (czasami miałam wrażenie, że chciwością przewyższył nawet krasnoludów). Mimo wszystko ja go odbieram jako elfa o szlachetnym, dobrym sercu. Pewnie uznasz to za bzdury (i wcale się nie zdziwię), ale ja już tak mam, że grzebię bohaterom w psychice oops, zawstydzenie Dla mnie Thranduil jest takim elfim kleptomanem.

Co do prawa do skarbu, to się zgadzam. Nie należał mu się. Natomiast ta część, którą otrzymał w zamian za wsparcie - jak najbardziej.

P.S. Mam nadzieję, że coś z tego postu da się zrozumieć Z przymrużeniem oka

emblemat mi zniknął hmmmm...

_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Powrót do góry
 
 
Túrin Dagnir
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 26 Sie 2007
Wpisy: 320



Wysłany: 18-11-2012 16:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Owszem pomaga mieszkańcom Esgaroth, jest gotów się z nimi podzielić. To dobrze o nim świadczy

Wczoraj akurat przeglądałem ten fragment i nielicho zdziwił mnie fakt, że wcale nie była to pomoc bezinteresowna:
Cytat:
W pięć dni ledwie od śmierci smoka stanęły na wybrzeżu i ujrzały zburzone miasto. Powitano ich, jak można się było spodziewać, serdecznie, a ludzie oraz ich władca chętnie godzili się w przyszłości wynagrodzić króla elfów za udzieloną pomoc.


Aż dziwne, że Hobbit, jedna z bardziej lekkich opowieści Tolkiena, jest tak pełna wyrachowania i szarości Uśmiech.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 18-11-2012 16:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie wiem, czy nasz obraz tolkienowskich elfów nie jest nadmiernie wyidealizowany przez redakcję Silmarillionu dokonaną przez Ch. Tolkiena i G.G. Kaya. Jak się czyta HoME, to jednak elfowie stworzeni przez Tolkiena nie są tacy idealni, i wtedy Thranduil z Hobbita pasuje a wręcz uzupełnia obraz rasy. Szlachetnej, dobrej, ale przecież nie pozbawionej wady i słabości: dumy, arogancji, poczucia wyższości, ale także podstępu i chciwości.

Tu jeszcze jedno czasmi przeciwstawia się sobie elfów z Silmarillionu, w którym jednak zachowały, mimo ingerencji redaktorów, część tych nie najlepszych cech, i WP gdzie są zasadniczo niemal idealne. Tymczasem to Hobbit właśnie pokazuje, że nawet w III Erze takie idealne nie są.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 426
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 18-11-2012 17:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Co wy tam wiecie o życiu elfa w lesie Język Nie pamiętam czy mu się należało czy nie ale dajmy spokój z tym wyrachowaniem. Że też akurat Hobbita nie mam pod ręką Ratujcie bo go pobiję ani w tej ani w tamtej wersji - trzeba by do biblioteki... Chodzi o to, że las a już szczególnie Mroczna Puszcza nie obdarza mieszkańców takimi skarbami, dla kolekcjonera - a to wcale nie ujma być takim - pozostaje jedynie wymiana dóbr czyli handel. Mówicie, że miał wiele skarbów? Być może, wszak to król. król, który jak wszyscy królowie zbiera dobra do skarbca, a ten akurat zbiera przez nie lata ale setki czy tysiące lat, wiele mógł dostać od pobratymców. Nie wiem, czy mieli jakieś kuźnie albo warsztaty. To synowie Feanora bratali się z Krasnoludami aby doskonalić kunszt. Król poza tym ma zazwyczaj liczny dwór, obok króla stoi często królowa, to wszystko jest wymagające...
Jeszcze jedna sprawa. Gdyby nie wojna, to kto by się zatroszczył o ludzi? Który krasnolud kiwnąłby palcem? A krasnoludy obudziły smoka, nie walczyły ze smokiem, nie pokonały go, na spotkanie ze smokiem pchnęły małego Bilba, a potem co? Z punktu prawnego ( ustalonego właśnie przeze mnie ) krasnoludy jako, że obudziły zło śpiące winny wszystkim okolicznym mieszkańcom wypłacić wynagrodzenie, co się stało jednak nie bez przelewu krwi. Była w tym jakaś siła wyższa. Ktoś Inny zadecydował jak prawie jednym ruchem obalić potwora, pomóc ludziom i pokonać bandę goblinów. Wybaczcie, niedokładną znajomość akcji, postaram się to w najbliższym czasie naprawić. Zareagowałam, bo właśnie od pewnego czasu rozważam możliwość samotnego życia w lesie - na wzór elfów leśnych. Tak zamieszkać na stałe w lesie i jak tam można na codzień żyć nie dysponując elfią magią, której ponoć nie ma, jedynie stawanie się jednym z lasem. Uśmiech

_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 18-11-2012 18:02    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tolkien w Hobbicie napisał(a):
Król elfów miał tę słabość, że kochał się w skarbach, szczególnie w srebrze i białych drogich kamieniach; a choć miał wielkie bogactwa, pragnął je pomnożyć, bo wciąż jeszcze nie dorównywał innym starodawnym władcom elfów.


No i kolejny problem Thranduila. Czyżby kompleks niższości?

M.L. napisał(a):
Nie wiem, czy nasz obraz tolkienowskich elfów nie jest nadmiernie wyidealizowany przez redakcję Silmarillionu dokonaną przez Ch. Tolkiena i G.G. Kaya.


Ja myślę, że to bardziej ''wina'' WP, gdzie (jak napisałeś) elfy są niemal idealne. I to dosłownie wszystkie.

Cytat:
Tymczasem to Hobbit właśnie pokazuje, że nawet w III Erze takie idealne nie są.


No i teraz zaczęłam się zastanawiać, co skłoniło Tolkiena do wybielenia ich w WP hmmmm... Poza tym takie idealne elfy bardziej by mi pasowały właśnie do Hobbita, a nie do WP.

Annael napisał(a):
Nie wiem, czy mieli jakieś kuźnie albo warsztaty.


Raczej nie:

Cytat:
Lud jego nie trudził się w kopalniach, nie kuł kruszców, nie wyrabiał klejnotów, nie zajmował się też wiele ani handlem, ani uprawą ziemi.


Annael napisał(a):
dla kolekcjonera - a to wcale nie ujma być takim


Nie, o ile to zwykłe kolekcjonerstwo wynikające z zamiłowania. U Thranduila raczej przewyższała chęć (lub obsesja) dorównania wielkim królom a to już dla mnie nie jest równoznaczne z zamiłowaniem, tylko z musem. I to bym nazwała ujmą.

Edit.

Cytat:
Jeszcze jedna sprawa. Gdyby nie wojna, to kto by się zatroszczył o ludzi?


Nie wiem jak pozostali, ale ja nie wątpię w dobroć Thranduila. Bo chciwość czy to, co nim kierowało, nie musi jej przekreślać. Skoro już raz pomógł ludziom, to pewnie pomógłby po raz kolejny.

_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Powrót do góry
 
 
Nutriasobolowa
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Mar 2010
Wpisy: 254
Skąd: Miasto Powodzi


Wysłany: 19-11-2012 13:14    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie on pierwszy, nie ostatni Z przymrużeniem oka . Elfy raczej lubiły klejnoty, Thingol za Nauglamir oddał życie. A Thranduil wiadomo, musiał za coś żyć i nie chciał przepuścić takiej okazji która mu wpadła w łapki Język .
Annael napisał(a) (zobacz wpis):
Wybaczcie, niedokładną znajomość akcji, postaram się to w najbliższym czasie naprawić. Zareagowałam, bo właśnie od pewnego czasu rozważam możliwość samotnego życia w lesie - na wzór elfów leśnych. Tak zamieszkać na stałe w lesie i jak tam można na codzień żyć nie dysponując elfią magią, której ponoć nie ma, jedynie stawanie się jednym z lasem. Uśmiech

Łał, podziwiam. Sama chciałabym się wyprowadzić, może nie do lasu, starczyłby domek na obrzeżach miasta w jakiejś przyjemnej okolicy. Bo niestety mieszkam wśród bloków, od najbliższego prawdziwego lasu dzieli mnie 10 km i męczy mnie ten zadymiony Wrocław Skrzywienie . Zazdroszczę elfom Elfik .

_________________
Jak można mówić LOSowi PAS

Drift as the chocolate sea's ablaze
Will the moon return my gaze?
The snow makes him quiver, shake and fall
But it's magic traps us all


Thingol żyje!
Powrót do góry
 
 
Ellena
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 27 Sie 2012
Wpisy: 505
Skąd: Rohan/Ithilien/jaskinia Thranduila (Kujawy)


Wysłany: 19-11-2012 15:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nutriasobolowa napisał(a) (zobacz wpis):
A Thranduil wiadomo, musiał za coś żyć i nie chciał przepuścić takiej okazji która mu wpadła w łapki Język .


Tyle, że on już miał za co żyć Z przymrużeniem oka A i dużych wydatków raczej nie miał: Legolas odchowany, podstawowe rzeczy niezbędne do życia zapewniało mu to ''trochę handlowanie'' plus zasoby leśne. No i mógł pobierać jakieś opłaty. Z bardziej luksusowych rzeczy to szaty, broń itd., ale w skarbcu miał pewnie tyle, że spokojnie wystarczyło na wiele setek lat (nawet gdyby anonimowa żona, o ile z nim mieszkała, miała jakieś zachcianki Język ). Tak więc biedny nie był, głodem nie przymierał, tylko zbierał jak ta sroka.


A co do innych elfów (no może poza Thingolem - widocznie Sindarowie tak mają Z przymrużeniem oka ) to wydaje mi się, że oni aż tak łasi na klejnoty nie byli. Owszem, lubili piękne rzeczy, ale z umiarem.

Właśnie przed chwilą pomyślałam sobie co by to było, gdyby Thranduil (z tą swoją obsesją na punkcie błyskotek) zobaczył Jedynego oops, zawstydzenie

_________________
Białoskórzy mają nocą wzrok bystrzejszy niż inni ludzie. Nie zapominaj przy tym o ich koniach! Te zwierzaki podobno dostrzegają nawet drżenie powietrza w ciemnościach. Nortowie, Eotheodzi, Rohirrimowie, Oropher żyją. Faramir na króla
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Hobbit czyli tam i z powrotem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Temat: Thranduil szabrownikiem (Strona 1 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.