Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Avallone zniknęła z ziemi, Aman został zabrany gdzieś daleko i nie można ich znaleźć w świecie dzisiejszych ciemności. Niegdyś wszakże były, a więc ciągle są w swej prawdziwej postaci, będąc częścią takiego świata, jaki został pierwotnie zaplanowany." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: Autorzy, którzy nie chcą pisania fanfików do swoich tekstów (Strona 1 z 3)

Idź do strony 1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Twórczość fanowska Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 24-09-2012 00:21    Temat wpisu: Autorzy, którzy nie chcą pisania fanfików do swoich tekstów Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Hej Uśmiech
Pomyślalam wlasnie, że wielu autorów fantastyki np. G.R.Martin albo autorka Wywiadu z wampirem nie życzą sobie pisania fanfików do ich dzieł. Jest też wielu, którzy nie mają nic przeciwko. I nawet to popierają. Czy znacie takich, którzy są na nie, i takich którzy to popierają? Czy w wywiadach opowiadali czemu tak albo czemu nie? I skąd się bierze niechęć? Czy to próżność? Przekonanie, że nikt lepiej nie podrobi mego stylu więc niech się nie wysila? A może strach, bo jakby się okazało, że jakiś autor fanfika napisał coś lepszego od autora oryginału to byłby wstyd?
Co ciekawego mają do powiedzenia dzisiejsi autorzy o robionych z ich tekstów fanfikach? Coś czytałam, że U.LeGuin się na ten temat wypowiadała i chyba pozytywnie ale zupełnie nie pamietam co powiedziała.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 24-09-2012 10:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja tam Martina trochę rozumiem. Jeszcze by się okazało, że ktoś napisał lepiej, mniej rozwlekle, bardziej dynamicznie i nie koncentrując się drobiazgowo na przepisach potraw jedzonych podczas uczt. Język Jestem rozwalony

A poważniej mnie akurat Martin nigdy nie inspirował do pisania fanfików, co nie znaczy, że nie może, na pewno są setki o ile nie tysiące fanfików Martinowskich. Ale inna sprawa, że z wyjątkiem Tolkiena, żadne dzieło literatury fantastycznej nie skłaniało mnie do pisania fanfików. Prędzej niektóre filmy, natomiast historia alternatywna, to już zupełnie inna bajka. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Czepiając się jeszcze Martina, to sam przyznaje, że jego droga literacka zaczynała się od utworów inspirowanych innymi utworami (komiksami, Howardem), a teraz nie życzy sobie. Trochę to nie fair.

Zresztą jak wiemy deklaracje autorow i tak, niestety lub na szczęście, nie mają znaczenia, gdyż fani i tak robia swoje. Język wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Leadriga
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Wrz 2007
Wpisy: 297
Skąd: Smolec
Nieobecny(a): jak północny wiatr, przelatuję i znikam ;)

Wysłany: 24-09-2012 11:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie jestem przekonana czy w grę wchodzi próżność bądź obawa, że ktoś napisze coś lepiej od autora hmmmm... . Myślę, że niektórzy pisarze chcą po prostu, by ich opowieści istniały w takim kształcie, jaki im nadali, bez zmian i rozszerzeń wprowadzanych przez fanfiki. Np. Margaret Mitchell, autorka "Przeminęło z wiatrem" nie życzyła sobie kontynuacji swego dzieła twierdząc, że ma ono istnieć w takim kształcie i koniec. Z kolei Dmitrij Głuchowski, autor "Metra 2033" stworzył specjalny program fanfikowy nazwany "Uniwersum metro 2033", który ma za zadanie zachęcić do tworzenia fanfików i włączać najlepsze do serii jako kolejne książki. W ten sposób wydano już kilka tytułów.
_________________
"Historio, historio,
czarna dyskoteko,
nie pozwalasz wytchnąć
ludziom ani wiekom.

Historio, historio,
jaka w tobie siła,
żeś ty całe światy
z mapy poznosiła."

-Agnieszka Osiecka "Orszaki, dworaki"
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 24-09-2012 12:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Leadriga napisał(a) (zobacz wpis):

Nie jestem przekonana czy w grę wchodzi próżność bądź obawa, że ktoś napisze coś lepiej od autora hmmmm... . Myślę, że niektórzy pisarze chcą po prostu, by ich opowieści istniały w takim kształcie, jaki im nadali, bez zmian i rozszerzeń wprowadzanych przez fanfiki. Np. Margaret Mitchell, autorka "Przeminęło z wiatrem" nie życzyła sobie kontynuacji swego dzieła twierdząc, że ma ono istnieć w takim kształcie i koniec. Z kolei Dmitrij Głuchowski, autor "Metra 2033" stworzył specjalny program fanfikowy nazwany "Uniwersum metro 2033", który ma za zadanie zachęcić do tworzenia fanfików i włączać najlepsze do serii jako kolejne książki. W ten sposób wydano już kilka tytułów.


Tylko sprecyzujmy o co chodzi o fanfiki, utwory oficjalnie niepublikowane, funkcjonujące w fanowskim obiegu, czy o oficjalnie wydane książki, na których ktoś zarabia i które siłą rzeczy wchodzą do oficjalnego obiegu? Bo to jednak nie to samo, przynajmniej dla mnie.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 24-09-2012 16:26    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No wiec mi tu chodzi o fanfiki typowe, darmowe. Bo wiadomo, że książki w obiegu komercyjnym, takie jak kontynuacja "Przeminęło z wiatrem" mogą sie pojawić tylko przy współpracy autora, przy jego zgodzie i jakiejś umowie na temat zysków z autorem. No, w Rosji wydano Pierumowa ale tam chyba inne prawo mieli?

Leadriga napisał(a) (zobacz wpis):

Myślę, że niektórzy pisarze chcą po prostu, by ich opowieści istniały w takim kształcie, jaki im nadali, bez zmian i rozszerzeń wprowadzanych przez fanfiki.


Ale przecież istnieją hmmmm... Zostały już wydrukowane i koniec. Są zamkniętą, statyczną całością i w takiej formie je wydrukowali jaką chciał autor, no chyba, że autor wprowadza poprawki do nowego wydania. No, i nikt w nowym wydaniu nawet nie zamierzałby do np WP dodawać Dodatku w postaci opowiadania Pierumowa. Uśmiech Fanfik można traktować jak przedłużenie poprzedniej historii ale nie koniecznie. Można przecież uznawać tylko oryginał. Nie bardzo więc widzę w czym tu upatrywać problem dla autora. hmmmm... Jego ksiązka istnieje, jako zamknięta całość, nikt mu nic do niej nie dopisał, a on dostał zapłatę i tyle. Książka wyszła i od tego miejsca bierze sie za nią kultura popularna, kultura trawestacji, kultura dyskursu.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Nosterineth
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 10 Cze 2009
Wpisy: 33
Skąd: Łódź/Warszawa


Wysłany: 24-09-2012 16:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Na pewno Kossakowskiej pisanie fanfików do jej książek nie przeszkadza, a wręcz jest do tego dość entuzjastycznie nastawiona. http://www.youtube.com/watch?v=oiZCAR1vqlA W 55. minucie pada pytanie o fandom anielski. Uśmiech

I oczywiście ilu pisarzy, tyle podejść do fanfikciarstwa, ale nie wiem czy można to rozpatrywać tylko w kategoriach tak-nie. Nie zdziwiłabym się, gdyby niektórym pisarzom nie przeszkadzały fanfiki zgodne z kanonem (rozszerzające wykreowany świat i historię), a mieli obiekcje względem wszelakiego AU. Bo to już może być zbyt duża ingerencja w ich koncepcję, w pracę, w ich własny świat, do którego bądź co bądź mają prawa.
Z drugiej strony - zastanawia mnie czy negatywny stosunek do fanfików nie świadczy o braku dystansu do siebie/swojej twórczości albo o niepewności pisarza. hmmmm... Czy to nie jest po trosze tak, że autor może zbyt poważnie traktować każde napisane przez siebie słowo i nawet odebrać pisanie fanfików nie jako wyraz fascynacji jego światem, tylko krytykę nie-wprost? Na zasadzie "skoro wymyślają swoje alternatywne wersje, to znaczy, że moja nie była dostatecznie dobra"?

_________________
“Nigdy do niczego nie dojdziesz, jeśli będzie przerażała cię wielkość problemu.”David Gemmell

Uprzejmie informuję, że nie wszystkie istniejące w sieci konta o nazwie Nosterineth należą do mnie. Mało kreatywnego podszywacza pozdrawiam.
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 24-09-2012 16:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A ja staram się szanować decyzję autora, jeśli ją znam i z tego powodu nie sięgam po fan fiki do Pieśni Lodu i Ognia. Inna sprawa, że mnie do nich nie ciągnie, może kiedyś się to zmieni, ale póki co chcę wiedzieć jak oryginalny twórca poprowadzi losy bohaterów. Zobaczymy co postanowię, jak GRRM skończy dzieło Z przymrużeniem oka Czasem za to alternatywne historie znajduje się w ilustracjach do PLiO Jestem za Inaczej się ma sprawa z dziełami otwartymi, niedokończonymi za życia twórców. Ale i tu dziś szkoda mi czasu na fan fiki, jak mam w poczekalni tylke książek potrzebujących uwagi.

Co do Martina, tu jest jego stanowisko:
http://grrm.livejournal.com/151914.html
Miałam też gdzieś krótką wypowiedź na ten temat w NF, jak ja przy okazji znajdę, to wrzucę na forum.
Inna sprawa, że co by Martin nie mówił (jeszcze nie czytałam wpisu na jego blogu), to z jego błogosławieństwem powstaje masa fan fików do jego dzieł - cała gra karciana FFG, gry komputerowe, komiks. To może nie to samo, ale jednak twórczość wtórna do jego prozy.

Jeszcze przytoczę zdanie na ten temat jednej znanej mi osoby - z pamięci - "to ja znam te postaci, stworzyłam je, wiem ile i jakie informacje o nich chcę światu przekazać, a co zachować w tajemnicy".

Ogólnie - wielu autorów nie ma nic przeciw dziełom, które szanują stworzone przez nich postaci i świat, są pisane w duchu ich opowieści. Kto sięgał po jakiekolwiek fan fiki wie, że z tym szacunkiem czasem bywa krucho i pojęcie to co innego znaczy dla każdego czytelnika.

Edit.

Bardzo ciekawy ten wywód Martina, poelcam Jestem za Jest tam sporo odpowiedzi na postawione przez Was pytania. A z komentarzy pod wpisem - interesujący fragment Z przymrużeniem oka
GRRM napisał(a):
I just hope Christopher Tolkien lives forever. Once he dies, I have a deep abiding fear that we will be seeing SAURON STRIKES BACK, written by (fill in the name of your favorite hack) and based on a scrap of paper they found stuck to the bottom of one of JRRT's old hiking boots.

http://grrm.livejournal.com/151914.html?thread=9840234#t9840234


Zaś po główne argumenty przeciw ff trzeba się udać do wpisów Diany Gabaldon, z której zdaniem GRRM się zgadza, w swoim wpisie tylko wsparł i uzupełnił jej argumenty. Niestety nie mogę znaleźć wpisu Diany, wpis Martina jest z 2010 roku i podlinkował ogólny blog Diany, a nie konkretny wpis.

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Michael
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Kwi 2008
Wpisy: 241
Skąd: ze Wschodu


Wysłany: 24-09-2012 18:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nosterineth napisał(a) (zobacz wpis):
Z drugiej strony - zastanawia mnie czy negatywny stosunek do fanfików nie świadczy o braku dystansu do siebie/swojej twórczości albo o niepewności pisarza. hmmmm... Czy to nie jest po trosze tak, że autor może zbyt poważnie traktować każde napisane przez siebie słowo i nawet odebrać pisanie fanfików nie jako wyraz fascynacji jego światem, tylko krytykę nie-wprost? Na zasadzie "skoro wymyślają swoje alternatywne wersje, to znaczy, że moja nie była dostatecznie dobra"?

Nie wydaje mi się, żeby chodziło tutaj o obawę przed krytyką (chociaż być może w niektórych przypadkach jest i tak). Brak dystansu i zbyt poważne podejście? Być może, jednak rozumiem taką postawę i po części się z ną zgadam.
Wydaje mi się, że jeśli pisarz poważnie traktuje swoje dzieło (szczególnie, gdy jest to dzieło potężne, jak WP czy wspomniane wcześniej PLiO) to w pewnym momencie może przestać odbierać to jako wytwór wyobraźni, a bardziej coś na kształt alternatywnego czy raczej "równoległego" uniwersum (zresztą nie tylko pisarze mogą w coś takiego popaść, ale część fanów również). Wówczas znaczna część fanfików staje się opisywaniem czegoś, co w tym "stworzonym" w taki sposób uniwersum nie miało miejsca - czyli w takim świetle jest "historyczną nieprawdą" i jako takie budzi uzasadniony sprzeciw.

Spróbuję wyjaśnić co mam na myśli posługując się drobnym przykładem:
Sami na pewno znacie ludzi, którzy np. oglądając ekranizacje jakiejś książki wygłaszają komentarze w stylu: "Przecież TO BYŁO inaczej! On TAK NAPRAWDĘ spłonął na tym stosie, a nie skoczył w przepaść!", "Jak mogli zrobić coś takiego! Ci bohaterowie NIGDY NIE BYLI w tym mieście!".
Rozumiecie o co chodzi? Można powiedzieć, że stos, przepaść, miasto, bohaterowie nigdy nie istnieli, i nie ma sensu stosować do nich kategorii jakiejkolwiek "prawdy", ale tak już nie jest. Istnieją oni w pewnym sensie w uniwersum stworzonym przez autora. I tu dochodzimy do sedna - wiele fanfików mówi o czymś, co w tymże uniwersum nigdy nie miało, nie powinno mieć, lub nie mogłoby mieć miejsca.
Sam przeżywałem coś podobnego oglądając serial "Wiedźmin" Śmiech.

Podobają mi się też, słowa przetoczone przez Sirielle, w pewnym sensie mówią o czymś bardzo podobnym:
Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
Jeszcze przytoczę zdanie na ten temat jednej znanej mi osoby - z pamięci - "to ja znam te postaci, stworzyłam je, wiem ile i jakie informacje o nich chcę światu przekazać, a co zachować w tajemnicy".

_________________
Wherever the Catholic sun doth shine,
There’s always laughter and good red wine.
At least I’ve always found it so.
Benedicamus Domino!

- H. Belloc
_____

Truth Himself speaks truly, or there's nothing true.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Twórczość fanowska Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Temat: Autorzy, którzy nie chcą pisania fanfików do swoich tekstów (Strona 1 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.