Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: Syn Gondoru - wrażenia z lektury (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Twórczość fanowska Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 03-08-2012 02:25    Temat wpisu: Syn Gondoru - wrażenia z lektury Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Hej Uśmiech
No taki wątek o ogólnie wrażeniach z lektury, jakieś recenzje, jakieś polemiki, jakieś sprawy zgodności z oryginałem, naciągania lub nie naciągania realiów oryginału, albo okazywanie uwielbienia albo nie dla takiego czy innego rozwinięcia jakichś postaci itp. Tak pomyślałam, że pewnie sporo czytelników będzie chciało prześwietlić ten zacny fanfik Uśmiech albo po prostu podzielić się wrażeniami na gorąco. Uśmiech
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Nindë
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 29 Lut 2012
Wpisy: 183
Skąd: Lothlórien (Halinów)


Wysłany: 03-08-2012 08:36    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No to ja spróbuję Uśmiech

Z różnych przyczyn zewnętrznych musiałam na razie odłożyć lekturę, więc jestem dopiero na Ścieżce Umarłych. Właściwie czytałam już kiedyś, na komputerze i dotarłam do Minas Tirith, ale przeczytałam tak dużo jednego dnia, że zapomniałam, co się tam działo, no i się pogubiłam, a nie chciało mi się tyle cofać Język Więc może gdy skończę, wypowiem się, co do zakończenia (w spoilerze oczywiście) i ogólnie fabuły.


A teraz moje wrażenia:
Na początku muszę powiedzieć, że ogromnie podziwiam Kasiopeę, bo jeszcze nigdy nie spotkałam się z kimś, kto miałby tak przeogromny talent plastyczny i przeogromny talent pisarski chwała wam, chylę czoła, dzięki Sama piszę i dzięki SG zrozumiałam, że muszę popracować nad moim zasobem słownictwa Pserwa

Co tu dużo mówić, książka jest świetna. Akcja trzyma w napięciu, podczas czytania pierwszych rozdziałów żyłam w ciągłym lęku Język Doskonale oddane emocje bohaterów, odczuwałam wszystko razem z nimi.

Stylu można tylko pozazdrościć. Książkę czyta się lekko, budowa zdań w porządku. Chwilami musiałam biegać do słownika języka polskiego, ale to jest u mnie na plus Pserwa

Godny pogratulowania jest też humor. Momentami po prostu wybuchałam śmiechem i nie mogłam się nadziwić, skąd Kasiopea na takie pomysły wpada Super śmiech Ogółem cieszę się, że jest go dużo, bo to właśnie najbardziej lubię w książkach (zaraz po dobrym stylu i ciekawej fabule Ble Ble ;D )

I to chyba najważniejsze - nie odczułam, by został jakoś zmieniony charakter jakiejkolwiek z postaci. A to niestety często się w fanfikach zdarza.


Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to to, że przyjaciele często zwracali się do siebie po pełnych nazwiskach. Moim zdaniem to dziwne i nienaturalne.



I to chyba wszystko. Syna Gondoru całym sercem polecam każdemu uwielbiam/kocham to, jestem szczęśliwy
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 03-08-2012 22:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Niektóre sformułowania, np. "ufaflunić" lub "fafluny", weszły na stałe do mojego codziennego repertuaru Z przymrużeniem oka I zauważyłam że moi znajomi, którzy SG nie czytali, również częściej się "ufafluniają" Jestem rozwalony

Pomysłowość Kasiopei nie ma granic, a dialogi pomiędzy postaciami, ukazujące wspaniałe, ciepłe i przyjacielskie relacje między członkami Drużyny, bez utraty ich tzw. kanoniczności, są doskonałym wypełnieniem luki w powieści Tolkiena.

Więcej się naprodukowałam pod tym topikiem i już nie chce mi się przepisywać Jestem rozwalony

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Zieleń
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 19 Lip 2008
Wpisy: 35
Skąd: Harad Północny/Wieża Ciśnień


Wysłany: 04-08-2012 12:56    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zair napisała:
Cytat:
mam nieodparte wrażenie, że Autorka po prostu uzupełniła z grusza wyciosane postaci z Władcy Pierścieni i nadała im ów diamentowy, subtelny szlif, którego brakowało mi bardzo w książce.


Podpisuję się pod tym obiema rękami; nic dodać nic ująć.

Świat powieści wchłania i porywa tak mocno, że kilkakrotnie podczas lektury zastanawiałam się, czyby w ramach polepszania dobrosąsiedzkich stosunków miedzy Haradem a Gondorem, nie podesłać Obieżyświatowi jakowyś uspokajających driakwi. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech wszystko mi się pomieszało Taki Boromir to swoim uporem i chandrami chyba samych Valarów wyprowadziłby z równowagi. W paru miejscach miałam szczera ochotę głównemu bohaterowi solidnie czymś przyłożyć. Młotkiem go! Jestem pełna podziwu dla Strażnika, ze potrafił sobie z nieznośnym Gondorczykiem poradzić. Chciałbym mieć takiego szefa, przyjaciela, towarzysza. Chciałabym być taka szefową, przyjaciółką, towarzyszką.

Wobec powyższego oficjalnie oświadczam, że zakładam Frakcję Miłośników Obieżyświata, oddział w Haradzie. Boromir jeeeeej! skaczę z radości uwielbiam/kocham to, jestem szczęśliwy

_________________
Przemykające obok werandy koty przybrały już swój poranny wygląd. Na poetę nieubłaganie zwalał się dzień...
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 04-08-2012 14:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czytałam już 3 razy, bo 2 razy w pdfie i nieodmiennie miałam mieszane wrażenie co do jednej ze scen. Otóż zawsze mi się wydaje, że śmierć Denethora w tym przypadku miała małe szanse wystapienia/powodzenia. Znaczy się, że przy tak poprowadzonej akcji, przy tak poprowadzonych losach postaci dookoła niego, Denethor ginie kanonicznie, ale wynika to tylko z chęci zachowania kanonu a nie z realiów dookólnych Uśmiech Bardziej możliwe wydaje mi się tutaj jego przeżycie, ew. w stanie nadal pół-szalonym i niezdolnym do rządzenia.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Monivrian
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 22 Lut 2010
Wpisy: 76



Wysłany: 04-08-2012 15:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

mi jeszcze trochę zostało do skończenia, ale powiem, że zgadzam się z przedmówcami. Książka mniamuśna, pełna humoru, mnie ciągle Boromir zaskakuje swoim uporem i czasami poczuciem humoru. Przyznam, że po Władcy Pierścieni nie znosiłam tej postaci, ale tutaj, w "Synu Gondoru" w końcu przekonałam się do tej postaci. I zostałam dokumentnie ZBoromirowana... Wkrótce zacznę pisać dalej mój projekt okołotolkienowski i pewnie objawi się ten efekt "ZBoromirowania"
Powrót do góry
 
 
Leadriga
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Wrz 2007
Wpisy: 297
Skąd: Smolec
Nieobecny(a): jak północny wiatr, przelatuję i znikam ;)

Wysłany: 06-08-2012 11:26    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Miałam wprawdzie zostawić sobie recenzję na moment skończenia książki, ale co tam Z przymrużeniem oka ."Syn Gondoru" jest absolutnie fantastyczny, wspaniale wpasowuje się w klimat Śródziemia, jednocześnie zachowując własny styl, lekki i pełen humoru. Chwilami mam wrażenie, jakbym czytała jakieś zaginione dzieło Mistrza Tolkiena, w którym postanowił opisać alternatywną wersję "Władcy Pierścieni". Muszę przyznać, że jeśli po drugim przeczytaniu WP zaczęłam lubić Boromira, to "Syn Gondoru" jeszcze bardziej mnie do niego przekonał i aż tak jakoś refleksyjnie się robi, gdy przypomnę sobie tolkienowskie Amon Hen Smutek ...
_________________
"Historio, historio,
czarna dyskoteko,
nie pozwalasz wytchnąć
ludziom ani wiekom.

Historio, historio,
jaka w tobie siła,
żeś ty całe światy
z mapy poznosiła."

-Agnieszka Osiecka "Orszaki, dworaki"


Ostatnio zmieniony przez Leadriga dnia 06-08-2012 23:51, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1059
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 06-08-2012 17:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Uh, dostałam się w podróży na chwilę do internetu, to co nieco skrobnę.

Komentarz książki zamieściłam w tym temacie. Po przeczytaniu całości mogę podtrzymać opinię, że lektura bardzo mi się spodobała. Na uwagę zasługują postaci, które są pełnowymiarowe i wiarygodne psychologiczne. Nawet Boromir dał się polubić, choć najczęściej stroił fochy. Język Aragorn sobie pięknie radził z rozkapryszonym gondorskim ksiązątkiem.
Parę raz w oczy rzuciły mi się drobne literówki czy zła odmiana wyrazów, ale to drobiazg. Załuję tylko, że większośc ilustracji zyskała mało przestrzeni na papierze, niektóre są mocno zmniejszone, a najchętniej ujrzałabym je w wielkości karty strony.

Zieleń napisał(a):
Jestem pełna podziwu dla Strażnika, ze potrafił sobie z nieznośnym Gondorczykiem poradzić. Chciałbym mieć takiego szefa, przyjaciela, towarzysza. Chciałabym być taka szefową, przyjaciółką, towarzyszką.
Pozostaje mi się tylko podpisać pod tym rękami i nogami. Uśmiech Z chęcią dołączyłabym do Frakcji. Z przymrużeniem oka
_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Twórczość fanowska Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Syn Gondoru - wrażenia z lektury (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.