Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Poza kręgami świata nie dosięgniesz tych, co Cię odrzucili." Hurin do Morgotha, Silmarillion


Temat: Władca Pierścieni - miłość od pierwszej strony? (Strona 1 z 4)

Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Civetta
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 11 Maj 2012
Wpisy: 2



Wysłany: 31-05-2012 19:59    Temat wpisu: Władca Pierścieni - miłość od pierwszej strony? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Właśnie zostało mi ostatnie 40 stron pierwszego tomu, do którego podejście zrobiłam po raz trzeci. Pierwszy raz był, gdy miałam 11 lat i doczytałam mniej więcej do Wichrowego Czuba. Drugi raz nastąpił dwa lata później i dotarłam do Narady u Elronda. Dopiero teraz, za trzecim razem dochodzę do końca.

Uczucia mam bardzo mieszane. Z jednej strony uważam, że książka jest niezwykła i niesamowita. Uważam, że Tolkien to prawdziwy geniusz. Wymyślenie tego wszystkiego - krainy, ludów, historii, języka, tradycji, stworzenie klimatu - jest wyczynem godnym podziwu. Z drugiej strony jednak jest niedosyt, ponieważ czytając tą książkę miałam tylko kilka momentów, kiedy MUSIAŁAM ją czytać i nie byłam w stanie odejść do niczego innego. Zauważam jednak też pewną zasadę, że z każdym rozdziałem czytało mi się coraz lepiej i byłam coraz bardziej zanurzona w Śródziemiu. Ogólnie jestem WP bardzo zafascynowana, ale nie pochłonięta.

Jestem ciekawa, czy ktoś z tutejszych fanów, również miał taką sytuację. Czy przekonywaliście się do tej książki, czy porwała was ona całkowicie już od pierwszego rozdzialu? Robiliście kilka podejść, czy przeczytaliście całą trylogię (albo 6 ksiąg jak kto woli...) w kilka nocy?

Zastanawia mnie też, jak duże znaczenie może mieć to, że czytam książkę w polskim tłumaczeniu, a nie w oryginale. Jakie są wasze opinie?
Powrót do góry
 
 
bartolini166
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 20 Maj 2011
Wpisy: 63
Skąd: Okolice Wrocławia.
Nieobecny(a): Zbubił drogę do Śródziemia.

Wysłany: 31-05-2012 21:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Miałem bardzo podobnie jak Ty. Początkowo " Władca" do mnie nie przemówił, męczyły mnie długie opisy, akcja nie pociągała. Po jakimś czasie wróciłem do lektury, byłem już po przeczytaniu kilku dzieł Profesora, posiadałem niewielką, ale potrzebną wiedzę o Śródziemiu, dostrzegłem monumentalizm tego świata, i zostałem wchłonięty. Nie interesujące mnie uprzednio sprawy sprawiły, że wracałem do Władcy wielokrotnie, zawsze odnajdując w nim coś nowego, i ciekawego.

Podejrzewam, że nie czytałaś jeszcze innych dzieł Tolkiena, takich jak np. NO ?
Bardzo możliwe, że po lekturze innych książek, nudne obecnie fragmenty staną się dla Ciebie ciekawe, zaczniesz się interesować szczegółami, poddasz wiele spraw analizie.
Uważam, że WP nie jest książką łatwą, na początku łatwo się do niej zrazić, niektórzy rezygnują. Jednak jeśli ktoś przekroczy barierę, raczej nigdy nie żałuje. Z przymrużeniem oka
Co do oryginału, nie mogę odpowiedzieć z prostego powodu - mój angielski jest za słaby - jeżeli jednak miałbym taką możliwość ( mam nadzieję, że kiedyś się nadarzy), na pewno nie omieszkam przeczytać - oryginał to zawsze oryginał, a nawet najlepszy tłumacz nie jest w stanie dokładnie oddać tego, co miał do przekazania autor.
W czyim tłumaczeniu czytasz ?

_________________
"Ja, proszę pana, jestem raczej człowiekiem niewiedzy niż wiedzy. Więcej nie umiem, niż umiem. Więcej nie znam, niż znam. Więcej we mnie wątpliwości niż pewności, więcej poszukiwania niż znajdowania..."
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 426
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 31-05-2012 21:26    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Właśnie tak - miłość nie tyle od pierwszej strony ile od samego początku. Od pierwszego zanurzenia się w lekturze. Kilka nocy i całość wciągnęła mnie bezpowrotnie - jak odmęty Świtezi wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
Dostałam wysłużony egzemplarz - jednotomowy w tłumaczeniu Łozińskiego (poprawiony) - pierwsza miłość to wielka miłość Śmiech dlatego ja lubię to tłumaczenie i nic na to nie poradzę, chociaż już dawno nie mam tego egzemplarza, to jednak tamte chwile wspominam z wielkim sentymentem. Miałam, tak sądzę, lepiej, bo nie miałam pojęcia kim był niejaki Tolkien, nie obowiązywała mnie lektura, nie oglądałam wcześniej filmu. Obejrzałam film, bo chciałam zobaczyć...Bilba Śmiech
W oryginale jeszcze nie, próbowałam po francusku, tłumaczenie tej samej miary co Łozińskiego, czyli przetłumaczone nazwy i imiona, ale mnie to odpowiadało gdyż sądziłam, że nazwy i imiona nie są przypadkowe, coś znaczą, a ja nie rozumiem angielskiego, więc gdy mi to ktoś przetłumaczył byłam wdzięczna Elfik

_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Powrót do góry
 
 
Celebrían
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 20 Mar 2003
Wpisy: 298
Skąd: Lothlorien (Edinburgh)


Wysłany: 01-06-2012 10:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dla mnie była to miłość od pierwszych stron. Sześć ksiąg pochłonęłam w trzy dni nie będąc w stanie przestać czytać. Z Tolkienem zetknęłam się kilka lat wcześniej, kiedy w podstawówce omawialiśmy Hobbita, który bardzo mi się podobał (taaak, pamiętam jak z koleżanką bawiłyśmy się w Elfy Elfik Język ). Ale kiedy czytałam Władcę wcale nie kojarzyłam, że to ten sam autor Jestem rozwalony Więc nie miałam żadnej wiedzy o Śródziemiu wtedy i nie uważam, żeby była potrzebna do czytania WP.

Jeśli chodzi o czytanie oryginału to czytanie w polskim tłumaczeniu po raz pierwszy naprawdę mi nie przeszkadzało. Dopiero w kilka lat później dostałam WP w oryginale i szczerze mówiąc wątpię, czy byłabym w stanie przeczytać WP po angielsku wtedy, kiedy czytałam je po raz pierwszy po polsku Język
Miałam kilka podejść do przeczytania Hobbita po francusku, ale mój francuski trochę już mi wywietrzał z głowy i słabo mi to idzie Jestem rozwalony Ble Ble ;D

Jeśli macie okazję i dość dobrą znajomość angielskiego (na pewno nie przejmowałabym się nieznajomością kilku słów, o ile nadal można załapać sens zdania) to polecam czytanie oryginału. Choć oczywiście dobre tłumaczenie nie jest złe Z przymrużeniem oka

Ha! Ja też mam sentyment do wydania, w którym przeczytałam WP po raz pierwszy. Nadal je mam, nie ma wszystkich dodatków, brakuje ze strony czy dwóch i jest ogólnie rozpadające się Z przymrużeniem oka ale bardzo je lubię. Należało do mojej siostry, ale udało mi się zdobyć w antykwariacie niemal nienaruszone takie samo wydanie i się z nią wymieniłam Elfik

_________________
"Then Felagund upon the head
of Orodreth set it: "Brother mine,
till I return this crown is thine."
Then Celegorm no more would stay,
and Curufin smiled and turned away."
Powrót do góry
 
 
Civetta
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 11 Maj 2012
Wpisy: 2



Wysłany: 01-06-2012 16:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czytam w tłumaczeniu Marii Skibniewskiej.

Sięgnęłam też po tłumaczenie Łozińskiego, ale nie mogłam znieść tłumaczenia nazw, bo ja tego bardzo nie lubię. Swoją drogą znalazłam bardzo ciekawą stronę, gdzie porównują tłumaczenie Łozińskiego i kogoś innego (chyba Skibniewskiej właśnie).
http://tlumok.republika.pl/lozins1.htm
Powrót do góry
 
 
die Otter
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 02 Cze 2012
Wpisy: 6



Wysłany: 09-06-2012 17:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po "Władcę Pierścieni", zakochałam się w nim od pierwszej strony. Jednak czytając po raz któryś już z kolei zaczynam najczęściej dopiero od Bree, chcąc jak najszybciej dojść do Aragorna i "właściwej akcji", a kończę w momencie koronacji Aragorna, żeby uniknąć tego smutnego uczucia końca. Często też opuszczam te księgi, które opisują podróż Froda i Sama, ponieważ wszyscy moi ukochani bohaterowie są właśnie w tej drugiej grupie. A w ogóle to dawno już nie przeczytałam "Władcy" tak od deski do deski, zazwyczaj jest to czytanie na wyrywki, fragmentami, na które akurat mam ochotę. Tak więc choć niby czytałam "Władcę Pierścieni" przynajmniej kilkanaście razy, to są tam z pewnością fragmenty, które widziałam nie więcej niż parę razy. Ale wciąż planuję przeczytać całość we właściwej kolejności raz jeszcze - tym razem w oryginale. Jeśli chodzi o polskie tłumaczenia, to zdecydowanie wolę Skibniewską, choć z drugiej strony uważam, że Łoziński nie jest aż tak zły, jak twierdzą niektórzy. Nie podchodzi mi zdecydowanie takie tłumaczenie imion jak np. Bagosz czy Rady Gorzaleń, ale choć wolę ten nieco staroświecki styl Skibniewskiej, to zdaję sobie sprawę, że jest wiele osób, dla których styl Łozińskiego będzie łatwiejszy do czytania.
Powrót do góry
 
 
Thuringwethil
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 19 Lut 2010
Wpisy: 164
Skąd: Taur-nu-fuin


Wysłany: 09-06-2012 19:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja po raz pierwszy "Władcę" czytałam w czasach zamierzchłych Elfik i pamiętam... no właściwie niewiele z tego pierwszego zetknięcia się z książką pamiętam. Spodobała mi się, owszem! Oczywiście Spox . Ale jeszcze w podstawówce byłam więc nie czytałam raczej zbyt szybko, a również nie rozumiałam wszystkiego.

Zajęło mi to całą wiosnę i przy końcu miałam lekkie trudności z tym aby przypomnieć sobie początek Język . Jednakże z odległych mych wspomnień z trudem odgrzebywanych (no, tak sprzed jakichś ośmiu lat Z przymrużeniem oka ) wynika, że wiersz na pierwszej stronie bardzo mi się spodobał oraz mnie zafascynował. Niestety, później była przedmowa i prolog, w których się raczej namiętną miłością nie zakochałam.

Z rozpoczęciem akcji było jednak z każdym rozdziałem tylko lepiej. W moim przypadku była to jednak miłość raczej od drugiej części (albo drugiej połowy pierwszego tomu, jak kto woli). Za to za drugim razem, gdy już wiedziałam, czego się spodziewać, doceniłam wszystko jak należy Śmiech . Tyle że też nie była to miłość do strony ostaniej - bo zakończenie, jak dla mnie, zbytnio rozwleczone.
Powrót do góry
 
 
Nadia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 04 Lip 2011
Wpisy: 293
Skąd: Poznań
Nieobecny(a): Nie leczę swojej adsięwłombaktrii NN.

Wysłany: 09-06-2012 20:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

U mnie to była miłość gdzieś tak od drugiej strony! Elfik

Byłam wtedy w podstawówce, a Władca był moją pierwszą śródziemną książką. Pominęłam prolog Język, ale we właściwą akcję wciągnęłam się właściwie już po paru akapitach. A już od momentu wyruszenia z Shire byłam tak wciągnięta, że czytałam przy małej lampce do późnej nocy!
Właściwie dalej było już tylko lepiej, ale na przykład księgę piątą praktycznie przeleciałam, coby już prędzej dojść do Orodruiny. Jestem rozwalony Ogólnie było sporo fragmentów, które mnie nudziły (i, nie ukrywajmy, nudzą do dziś Z przymrużeniem oka ), ale poszczególne tomy pożerałam w parę dni.

No a potem poznałam niejaki Silmarillion i WP poszło w odstawkę. Z przymrużeniem oka

Nigdy nie przeczytałam go po raz drugi w całości. I nie zamierzam tego robić, bo wcale nie mam na to ochoty (no, chyba że kiedyś mnie najdzie takowa Z przymrużeniem oka ), bo wiem, że to byłoby to zmuszanie się, a ja do czytania ulubionych książek zmuszać się nie zwykłam. Lubię za to otworzyć sobie egzemplarz na tak zwany chybił trafił i poczytać, co mi w oko wpadnie, a jak znudzi mi się fragment, to otwieram następny i tak dalej! Czasem też szukam jakichś konkretnych fragmentów [kiedyś były to na przykład (dziś łapię się na tym ze wstydem, ale w końcu tylko czytanie mi zostało, a czytać nikt mi nie zabroni, a co! Śmiech ) sceny z udziałem Eowiny i Faramira, a także wszelkie z udziałem Golluma, fragmenty o Mordorze czy opis walki Eowiny]. I jest git! Z przymrużeniem oka Śmiech
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Władca Pierścieni - miłość od pierwszej strony? (Strona 1 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.