Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Tuor stanął na szczycie skały i rozłożył szeroko ramiona. Jego serce wypełniła ogromna tęsknota, powiadają, że był on pierwszym z Ludzi, który dotarł do Wielkiego Morza i nikt, poza samymi Eldarami nie czuł na widok jego fal głębszej tęsknoty." , Niedokończone Opowieści


Temat: Rola kata i kary fizyczne w śród elfów w Śródziemiu. (Strona 2 z 2)

Idź do strony Poprzednia  1, 2
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Miriel
Powiernik Pierścienia


Dołączył(a): 10 Paź 2006
Wpisy: 986
Skąd: Vinyamar
Nieobecny(a): ...the waves are washing over half forgotten memory...

Wysłany: 01-06-2012 22:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nadia napisał(a) (zobacz wpis):
Nikt nie ma prawa odbierać komuś życia, a Ardą rządzą te same zasady co naszym światem, dlatego jakoś nie wydaje mi się, żeby Eru był zadowolony z faktu, iż elfowie uważają się za władców życia i śmierci. Poza tym, kara to działanie mające ze swego założenia skłonić daną osobę do zmiany swego zachowania, tak więc śmierć nie jest karą, lecz samowolnym wyrokiem, odebraniem podstawowej wartości, jaką jest życie w imię... czego? Zemsty. Nie ma czegoś takiego jak "zasłużona śmierć", a nawet, gdyby tak się wydawało, to nie nam to oceniać. Język

Jaki krwisty offtop, no właśnie...


Gdy Eöla strącono w przepaść "wszyscy w Gondolinie uważali, że stało się zadość sprawiedliwości".

Chociaż w wcześniejszych akapitów wynika, że śmierć czekałaby każdego, kto wszedłszy do Gondolinu, chciałby z niego wyjść - nie jako kara, ale jako wynik praw tego królestwa. Zresztą Eöl, usłyszawszy, jak wygląda owo prawo (zostać w Gondolinie na zawsze lub umrzeć), powiedział, że wybiera dla siebie (i Maeglina) śmierć. Śmierć w tym wypadku nie byłaby karą, ale wynikiem prawa. Co nie zmienia faktu, że jak widać elfowie nie mieli specjalnych zahamowań przed odbieraniem innym (także elfom) życia... (patrz bratobójstwa).

Oczywiście wiedząc, że Tolkien był wierzącym mocno katolikiem, jednak bym się wahała przed przenoszeniem "układu" chrześcijan z Bogiem na "układ" elfów z Eru. Eru jednak nie dał elfom 10 przykazań. Nie wiem, może gdzieś w czeluściach HoME są jakieś moralne prawa z "nie zabijaj", to wtedy co innego. Ale nie wiem, czy w świecie legendarium obowiązuje to przekonanie, że tylko Eru ma prawo pozbawiać życia? Jest tak gdzieś napisane?

_________________
noldorski blog
japoński blog
filmowy blog
Powrót do góry
 
 
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 07-07-2012 10:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Miriel napisał(a) (zobacz wpis):

Gdy Eöla strącono w przepaść "wszyscy w Gondolinie uważali, że stało się zadość sprawiedliwości".


Ale wcześniej było powiedziane, że Idril go broniła (choć może zmieniła zdanie, jak zmarła Aredhel).

Miriel napisał(a) (zobacz wpis):

Śmierć w tym wypadku nie byłaby karą, ale wynikiem prawa.


Iiii tam, takie prawo. Jakoś nikt nie domagał się egzekucji Aredhel. A Hurin i Huor?

Nie, Eöl został stracony za zabójstwo. Jak dla mnie, sam w sobie raczej wątpliwy wyrok (i brat ofiary jako sędzia wydaje mi się naruszeniem wszelkich standardów sądowniczych). Myślę, że obecnie nawet w Teksasie nie dostałby kary śmierci, prędzej zamknięty zakład psychiatryczny (próba zabójstwa Maeglina wygląda mi na tzw "rozszerzone samobójstwo"). Ale może Elfowie uważali, że bardziej humanitarnie jest zabić, niż uwięzić. I najprawdopodobniej zresztą w przypadku Eöla mieli rację, bo przypuszczam, że uwięzienie i tak by się skończyło jego śmiercią, tyle że w większych cierpieniach. Więc nie wieszałbym na Turgonie psów, bo naprawdę nie było wiadomo, co lepszego z Eölem można zrobić. No i pamiętajmy, że dla Noldorów śmierć elfa była wysłaniem do Mandosu i zarazem stworzeniem możliwości rehabilitacji. Zatem kara śmierci była czymś innym niż w przypadku ludzi.

Miriel napisał(a) (zobacz wpis):

Nie wiem, może gdzieś w czeluściach HoME są jakieś moralne prawa z "nie zabijaj", to wtedy co innego. Ale nie wiem, czy w świecie legendarium obowiązuje to przekonanie, że tylko Eru ma prawo pozbawiać życia? Jest tak gdzieś napisane?


Jakieś "prawo" uznawane za uniwersalne istniało (patrz dyskusja, czy orkowie podlegają "prawu"). Ale nie sądzę, by było tam "nie zabijaj". "Nie morduj", pewnie tak.
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 10-07-2012 12:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Geirve napisał(a) (zobacz wpis):
No i pamiętajmy, że dla Noldorów śmierć elfa była wysłaniem do Mandosu i zarazem stworzeniem możliwości rehabilitacji. Zatem kara śmierci była czymś innym niż w przypadku ludzi.

I to jest IMO najważniejsza informacja, jaką trzeba brać pod uwagę w dyskusji odnośnie wszystkich Quendich.

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2

Temat: Rola kata i kary fizyczne w śród elfów w Śródziemiu. (Strona 2 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.