Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"-Pozdrowiony bądź, Gurthangu, śmierci żelazna! Ty jeden mi pozostałeś! Ale czy znasz innego pana, niż ten, który tobą włada? Komu jesteś posłuszny, prócz dłoni, która cię ściska? Nie wzdragasz się przed żadną krwią! Czy zabierzesz Túrina Turambara? Czy szybką śmierć mi zadasz?" Turin Turambar, Silmarillion


Temat: kiedy były kolejne Ery? (Strona 4 z 5)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Watcher
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Gru 2001
Wpisy: 643
Skąd: Chodzież


Wysłany: 20-03-2002 23:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adan napisał(a):

Z tego co mi wiadomo, a mogę się mylić, Sumerowie nie używali raczej rydwanów (wozów) do celów Bojowych. Sławne z tego były raczej inne plemiona.


Nie chce mi się sprawdzać czy już Sumerowie używali rydwanów (w każdym razie oni wynaleźli koło), ale pierwsze pojawiają się w czwartym tysiącleciu przed Chrystusem gdzieś właśnie w północnej części Żyznego Półksiężyca. W sumie to tych Sumerów ciężko powiązać z Dunedainami ze względu na ich semickie pochodzenie (a Germanie u których tradycje z Dawnych Dni miałyby być szczególnie silne to Indoeuropejczycy). Albo więc byli moimi Easterlingami, albo Haradrimami ocierającymi się o gondorską cywilizację w Umbarze.

Co do tych zniszczeń dokonanych przez morze, to pozostaje jeszcze niestety kwestia podziemnych metropolii krasnoludzkich... Chociaż te trzęsienia ziemi... Uśmiech

_________________
PJ nie zna litości
Dag O'Berth


Rycerz -=|MUP - Frakcja Ekstremistyczna|=- Rycerz
Powrót do góry
 
 
Sevolas
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 12 Lut 2002
Wpisy: 127
Skąd: Prusy Królewskie


Wysłany: 21-03-2002 07:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Watcher napisał(a):

Nie chce mi się sprawdzać czy już Sumerowie używali rydwanów (w każdym razie oni wynaleźli koło)

Jesli dopiero Sumerowie wynaleźli koło, to jak poruszał się wóz ze sztucznymi ogniami Gandalfa? Albo maszyna obleznicza Saurona? Elfik


Ostatnio zmieniony przez Sevolas dnia 21-03-2002 11:25, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 21-03-2002 10:56    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Watcher napisał(a):

Adan napisał(a):

Z tego co mi wiadomo, a mogę się mylić, Sumerowie nie używali raczej rydwanów (wozów) do celów Bojowych. Sławne z tego były raczej inne plemiona.


Nie chce mi się sprawdzać czy już Sumerowie używali rydwanów (w każdym razie oni wynaleźli koło), ale pierwsze pojawiają się w czwartym tysiącleciu przed Chrystusem gdzieś właśnie w północnej części Żyznego Półksiężyca. W sumie to tych Sumerów ciężko powiązać z Dunedainami ze względu na ich semickie pochodzenie (a Germanie u których tradycje z Dawnych Dni miałyby być szczególnie silne to Indoeuropejczycy). Albo więc byli moimi Easterlingami, albo Haradrimami ocierającymi się o gondorską cywilizację w Umbarze.

Co do tych zniszczeń dokonanych przez morze, to pozostaje jeszcze niestety kwestia podziemnych metropolii krasnoludzkich... Chociaż te trzęsienia ziemi... Uśmiech


Sumerowie nie używali rydwanów. Rydwanów używali Asyryjczycy, którzy lokalizowali się ok. 300 km od lini brzegowej, więc łatwiej ich utożsamiać z Woźnikami. Zresztą sami Asyryjczycy to cywilizacja znacznie młodsza od sumeryjskiej. Przewyższająca przeciwników głównie w sztuce wojennej, niż poziomem kulturalnym, czym jeszcze bardziej przypominają Woźników.
Natomiast najstarsze osady sumeryjskie powstawały wzdłuż lini brzegowej Zatoki Perskiej, na granicy obszaru bagien. Nadal jest dyskusyjna sprawa dat granicznych zaistnienia cywilizacji (+/- 4500 p.n.e.), tak jak koncepcje, skąd przybyli . Ich semickie pochodzenie to jedna z możliwych hipotez.
A poza tym Język poziom morza był wówczas niższy niż obecnie, dopiero w wyniku topnienia śniegów pozostałych po epoce lodowcowej, poziom morza zaczął się podnosić, zmuszając tych najdawniejszych przybyszów / mieszkańców do przenosin wzdłuż lini brzegowej, ku północy.
I wcale nie tak ciężko powiązać ich z Umbarczykami, ( mam na myśli wymieszaną ludność gondorską i esterlingską. ) Tym bardziej, że w okresie protopiśmiennym gospodarka opierał się na rybołóstwie, poświadczonym, przez odnajdywane ości, ciężarki do sieci i glinane modele łodzi. Sezonowo zajmowali się tez łowiectwem. Koło owszem, tyle, że garncarskie Język I to, że koło znali i używali nie musi oznaczać od razu, że je wynależli. Elfik
Samą ludność Umbarską można traktować jako osobną populację. Mogli być to wymieszani Esterlingowie i Haradrimowie, ale nie należy zapominać o Gondorczykach, których czeste wypady z pewnością wzbogaciły miejscową krew o szlachetniejszą domieszkę Jestem rozwalony

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Watcher
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Gru 2001
Wpisy: 643
Skąd: Chodzież


Wysłany: 21-03-2002 17:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):

Sumerowie nie używali rydwanów. Rydwanów używali Asyryjczycy, którzy lokalizowali się ok. 300 km od lini brzegowej, więc łatwiej ich utożsamiać z Woźnikami. Zresztą sami Asyryjczycy to cywilizacja znacznie młodsza od sumeryjskiej. Przewyższająca przeciwników głównie w sztuce wojennej, niż poziomem kulturalnym, czym jeszcze bardziej przypominają Woźników.
Natomiast najstarsze osady sumeryjskie powstawały wzdłuż lini brzegowej Zatoki Perskiej, na granicy obszaru bagien. Nadal jest dyskusyjna sprawa dat granicznych zaistnienia cywilizacji (+/- 4500 p.n.e.), tak jak koncepcje, skąd przybyli . Ich semickie pochodzenie to jedna z możliwych hipotez.
A poza tym Język poziom morza był wówczas niższy niż obecnie, dopiero w wyniku topnienia śniegów pozostałych po epoce lodowcowej, poziom morza zaczął się podnosić, zmuszając tych najdawniejszych przybyszów / mieszkańców do przenosin wzdłuż lini brzegowej, ku północy.
I wcale nie tak ciężko powiązać ich z Umbarczykami, ( mam na myśli wymieszaną ludność gondorską i esterlingską. ) Tym bardziej, że w okresie protopiśmiennym gospodarka opierał się na rybołóstwie, poświadczonym, przez odnajdywane ości, ciężarki do sieci i glinane modele łodzi. Sezonowo zajmowali się tez łowiectwem. Koło owszem, tyle, że garncarskie Język I to, że koło znali i używali nie musi oznaczać od razu, że je wynależli. Elfik
Samą ludność Umbarską można traktować jako osobną populację. Mogli być to wymieszani Esterlingowie i Haradrimowie, ale nie należy zapominać o Gondorczykach, których czeste wypady z pewnością wzbogaciły miejscową krew o szlachetniejszą domieszkę Jestem rozwalony


Jakby jeden z moich byłych profesorów usłyszał że Asyryjczycy byli prymitywnymi militarystami, padłby trupem (a ty zaraz przed nim, zadźgana jakimś ostrym narzędziem). Nieważne zresztą. Obawiam się że to nie oni wymyślili rydwany, zresztą wozy bojowe w ich armii nie odgrywały większej roli, jej trzonem była piechota. Hyksosi używali ich z powodzeniem na początku drugiego tysiąclecia bc, a Asyria była wtedy jeszcze biedniutkim peryferium bogatej Babilonii (przymykam oko na imperialny epizod Szamszi-adada I).
Aaale offtopic Uśmiech
Wracając do tematu, ciężko w sumie wyznaczyć dokładną datę końca mojej V Ery (czyli Wielkiego Barbaricum). Może zjednoczenie Egiptu przez Menesa? BTW, jakoś Egipt bardziej przypomina mi Gondor niż Międzyrzecze (choć i tam jest dużo podobieństw). Ten monumentalizm budowli... Niektóre świątynie faraonów to niemal Argonath.

_________________
PJ nie zna litości
Dag O'Berth


Rycerz -=|MUP - Frakcja Ekstremistyczna|=- Rycerz
Powrót do góry
 
 
Tom Goold
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 05 Lis 2001
Wpisy: 291
Skąd: Sosnowiec


Wysłany: 21-03-2002 18:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Watcher napisał(a):

Wracając do tematu, ciężko w sumie wyznaczyć dokładną datę końca mojej V Ery (czyli Wielkiego Barbaricum). Może zjednoczenie Egiptu przez Menesa? BTW, jakoś Egipt bardziej przypomina mi Gondor niż Międzyrzecze (choć i tam jest dużo podobieństw). Ten monumentalizm budowli... Niektóre świątynie faraonów to niemal Argonath.


Otóź niezwykle trudno skoro nikt tu nie opiera na chociaż w 1% na żadnych racjonalnych przesłankach, poświęcając się radosnemu przetwarzaniu historii.
To już lepiej i ciekawej pozostać w jakimś logicznie uzasadnionym otoczeniu geograficznym niż po trzykroć gdybać. Ciekawy jest tu tekst Tadeusza A. Olszańskiego "Śródziemie a Europa", który opublikowaliśmy w "Gwaihirze". Tekst znajdzie się wkrótce na stronie www i będzie tam wzbogacony stosowną mapą (tu niestety nie mogę jej zamieścić ze względu na dużą objętość), ale sam tekst czemu nie. Może popchnie wasze spekulacje w bardziej trafne rejony Język

Tadeusz A. Olszański - Śródziemie a Europa napisał(a):

Śródziemie, a ściślej północno-zachodnia jego część, znana nam z map, dołączonych do "Władcy pierścieni" (niestety, polskie wydanie "Niedokończonych opowieści" nie zawiera poprawionej wersji gene-ralnej mapy Śródziemia) odpowiada w przybliżeniu Europie. Pytanie jednak - w jakim przybliżeniu? Choć mapy zaopatrzone są w skalę w milach, większości czytelników trudno na tej podstawie "przełożyć" ogólną skalę odległości na realia europejskie. A rzecz to niebagatelna, choćby ze względu na ocenę różnic klima-tycznych np. między Shire, Esgaroth i Gondorem. Sam miałem z tym niejakie trudności, dlatego spróbowa-łem nałożyć na siebie obie mapy.
Było to możliwe dzięki temu, że Tolkien dostarczył jeszcze jednego klucza. W liście do Charlotty i Denisa Plummerów pisał on w 1967 r., nawiązując do sformułowania swych korespondentów "Śródziemie... odpowiada duchowo nordyckiej Europie", "Tylko nie Nordyckiej! Osobiście nie lubię tego słowa, które mimo fran-cuskiego pochodzenia kojarzy się z teoriami rasistowskimi. Z geograficznego punktu widzenie lepsze jest określenie Północnej. Jednak po zbadaniu sprawy okaże się, że nawet to określenie jest niestosowne (tak geo-graficznie, jak i duchowo) w odniesieniu do "Śródziemia". To jest słowo stare, nie wymyślone przeze mnie, co zaświadczą słowniki takie jak Shorter Oxford*. Oznacza ono zamieszkałe ziemie naszego świata, położo-ne pośród otaczającego je Oceanu. Akcja powieści rozgrywa się w północno-zachodniej części "Śródziemia", odpowiadającej pod względem szerokości geograficznej wybrzeżom Europy i północnym wybrzeżom Mo-rza Śródziemnego. Nie jest więc czysto "nordycka" w jakimkolwiek sensie. Jeśli Hobbiton i Rivendell umie-ścimy (zgodnie z zamiarem) mniej więcej na szerokości geograficznej Oxfordu, Minas Tirith, leżące 600 mil na południe, znajdzie się na szerokości Florencji, a ujście Anduiny i starożytne miasto Pelargir - mniej więcej na szerokości starożytnej Troi."**
Zdecydowałem się posłużyć tu mapą z polskiego wydania kieszonkowego "Władcy Pierścieni", gdyż jej kreska jest precyzyjniejsza (czystsza) niż w posiadanych przeze mnie wydaniach oryginalnych (ma-pa ta powstawała w 1995 r., przed publikacją tzw. reset edition tekstu oryginalnego, gdzie mapy przerysowa-no na nowo; nie stały się zresztą wiele czytelniejsze). Różnice proporcji między nią, a mapą oryginalną oka-zały się minimalne. Niestety, nie udało się całkowicie wyeliminować śladów jej cięcia na dwa arkusze. Usu-nięta została (niestety, nie bez śladów) róża wiatrów, natomiast skala pozostała.
Zasadnicza trudność polegała na tym, że mapy Śródziemia nie mają odwzorowania geograficznego (transformacji powierzchni wycinka kuli na płaszczyznę), lecz są rysowane tak, jakby świat był płaski. Są więc one zupełnie wolne od zniekształceń. Natomiast wszystkie mapy, mogące służyć jako materiał porów-nawczy, mają określone siatki geograficzne, nie oddające obrazu powierzchni ziemi z całkowitą wiernością (odwzorowanie wolne od zniekształceń jest niemożliwe).
Po pewnych wahaniach i konsultacjach zdecydowałem się nałożyć mapę Śródziemia na najpow-szechniej stosowaną mapę przeglądową Europy, o odwzorowaniu stożkowym siecznym Lamberta z punktem centralnym na przecięciu 50o szerokości geograficznej północnej i 20o długości geograficznej za-chodniej (co przypada w okolicach Krakowa). Jest to odwzorowanie wiernopowierzchniowe i wiernoodległościowe (w kierunku równoleżnikowym). Mapa ta na równoleżniku 50o wolna jest od znie-kształceń, a w skali Europy zniekształcenia (kątów i odległości południkowych) są pomijalne. Oprócz kontu-rów kontynentów i głównych wysp pozostawiłem też zarys Renu, Dunaju, Wisły i Dniepru.
Dzięki pomocy Andrzeja Wielochy, obeznanego z pracą na skanerze i z programami graficznymi udało się uzyskać przedstawiony rysunek. Byłby on czytelniejszy w wersji dwukolorowej, niestety jednak Gwaihirzę nie ma takich możliwości, trzeba więc będzie trochę "poślipić".
Samo określenie szerokości geograficznej nie byłoby wystarczające, zdecydowałem więc arbitralnie, że Hobbiton leży nie tylko na szerokości, ale i na długości geograficznej Oxfordu, co wydaje się zgodne z intencją Tolkiena. Na mapie oznaczyłem go dużą [za dużą, niestety!] szarą kropką. Podobna kropka, ozna-czająca Florencję znajduje się w środkowej części Gondoru, między literami D i O nazwy Gondor. Jak widać Minas Tirith, znajdując się na szerokości geograficznej Florencji, jest od niej znacznie dalej na wschód - odpowiednie miejsce leży gdzieś w zachodniej Bośni. Trzeci punkt orientacyjny, Troja, widoczny jest nad literą A nazwy Khand i leży znacznie dalej na południe, niż Pelargir. Mniejsza jest różnica w stosunku do ujścia Anduiny, które dzieli dość znaczna odległość . Zgranie ze sobą wszystkich trzech punktów wymagałoby zmiany proporcji mapy w części południowej (odległość z Minas Tirith do Pelargir musiałaby być większa), pozostałem więc przy dwu pierwszych.
Ze spojrzenia na obie mapy wynikają rzeczy zaskakujące. Oto zatoka Forochel, gdzie - jak wiemy - panuje klimat polarny, znajduje się w rejonie środkowej Szkocji, chłodnej wprawdzie, ale nie polarnej. Naj-widoczniej brzegów Śródziemia nie omywał odpowiednik Golfstromu. Szerokość geograficzna Anorien odpowiada północnej Bośni, a Gondoru - środkowym Włochom. Zdecydowanie nie są to więc kraje północ-ne. Polska leży we wschodniej części Mrocznej Puszczy i w stepach na wschód od niej (Warszawę znaczy poprzeczna kreska na linii Wisły), ale klimat tych stron musi być znacznie bardziej surowy, niż ten, który znamy, gdyż od morza oddzielają je wysokie góry. Mordor pokrywa większość Półwyspu Bałkańskiego, a w miejscu Barad-dur zrządzeniem losu znajduje się... Belgrad. Itd., itp.
*
Przeglądając powyższy tekst przed drukiem w Gwaihirze, zastanawiałem się nad możliwością nało-żenia mapy Ardy, opublikowanej w The Shaping of Middle-Earth na mapę świata. Jest to znacznie trudniejsze, gdyż mapa przedstawia świat I Ery, więc płaski, a jednocześnie jej punkt centralny leży niewątpliwie w (późniejszej) strefie równikowej. Tymczasem zniekształcenia odwzorowania kartograficznego narastają w miarę oddalania się od punktu centralnego, więc na średnich szerokościach są zazwyczaj dość poważne. Nie ma takiego odwzorowania, które pozwoliłoby na jednej mapie wiernie odwzorować zarówno Beleriand, jak i Ciemne Lądy; najbliższym ze znanych mi wydaje się odwzorowanie azymutalne Lamberta z punktem cen-tralnym w rejonie Morza Śródziemnego/Beleglorn?].
Jest też jednak problem poważniejszy. Z porównania dowolnej mapy świata z mapą z Ambarkanty wynika, że albo obszar Ardy jest znacznie mniejszy, niż powierzchnia półkuli ziemskiej (jaką można mniej więcej wiernie odwzorować w formie koła), albo jej kontynenty są znacznie większe. Wynika to z porównania południowego z Hither Lands z kontynentem afrykańskim (których podobieństwo jest nieza-przeczalne), a także - z próby oszacowania rozmiarów późniejszego zachodniego skraju Śródziemia na tej mapie, które jako żywo nie da się uzgodnić z ustalonymi wyżej proporcjami między nim a Europą. Zaś pod-stawowe parametry Śródziemia (ciążenie!) przekonują, że kulista Arda ma te same rozmiary, co nasz glob. Zatem taki projekt okazuje się niewykonalny, *co potwierdza szkic zawodowego kartografa, Karen W. Fon-stad (Atlas Śródziemia, s. XIV), na którym zachodnia część Śródziemia jest trzy - czterokrotnie większa, niż wynika to z powyższych obliczeń. We właściwym atlasie nie próbowała ona* przedstawić mapy całej Ardy III Ery (kulistej), także dochodząc najwidoczniej do wniosku o niewykonalności wiarygodnej realizacji ta-kiego przedsięwzięcia.

_________________

Uniosłem twarz ku ciemnemu niebu, wiatr - nareszcie ruch powietrza!

(Jacek Dukaj "Serce Mroku")
Powrót do góry
 
 
Adan
Homo sapiens mediterralis


Dołączył(a): 14 Lis 2001
Wpisy: 727
Skąd: Uć


Wysłany: 21-03-2002 20:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Miałem to wysłac dzisiaj rano, ale jak się okazało ktoś w nocy ukradł kawał światłowodu wściekły w wyniku czego, aż do 20:00 brak było połączenia z internetem. Zamieszczam więc tu niezmienione to co wtedy chciałem wysłać - wydaje się, że wciąż aktualne Uśmiech :

Watcher napisał(a):

W sumie to tych Sumerów ciężko powiązać z Dunedainami ze względu na ich semickie pochodzenie (a Germanie u których tradycje z Dawnych Dni miałyby być szczególnie silne to Indoeuropejczycy). Albo więc byli moimi Easterlingami, albo Haradrimami ocierającymi się o gondorską cywilizację w Umbarze.

Sumerowie nie byli semitami. Przybyli do Mezopotami nie wiadomo skąd, prawdopodobnie droga morską. Jeżeli chodzi o język Sumerów niektórzy naukowcy łączą go z grupa językową Tybeto-birmańską. Podaje za ksążką Marcina Bielickiego "zaginiony świat Sumerów":
Cytat:
Lu - w języku sumeryjskim: człowiek; tak samo jak po birmańsku
KA - sum. usta; tak samo jak po tybetańsku
IGI - sum. oko; tybet. - MJIG
NAM - sum. rozum; tybet. - NJAM (dusza, umysł); birm. - NJAN
NA - sum. ja; tak samo po tybetańsku i birmańsku
GIRI, GIR - sum. sztylet; tybet. - GRI (nóż)

Nic nie wiadomo o językach Haradrimów i Umbarczyków. Ja stawiam na te plemiona bardziej niż na Easterlingów. Easterlingowie mnie osobiście kojarzą się raczej z dzikimi ludami środkowej azji (mongołowie itp).

_________________
Pleasant is sleep near running waters,
No memories.
Silence comes out of the mountain,
Night of fears.
Finding my way through the dark black forest,
Where the sun never shines,
Dew is the sweat of the nightingales,
Toiling all night, singing.
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 22-03-2002 10:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Watcher napisał(a):

Jakby jeden z moich byłych profesorów usłyszał że Asyryjczycy byli prymitywnymi militarystami, padłby trupem (a ty zaraz przed nim, zadźgana jakimś ostrym narzędziem). Nieważne zresztą. Obawiam się że to nie oni wymyślili rydwany, zresztą wozy bojowe w ich armii nie odgrywały większej roli, jej trzonem była piechota. Hyksosi używali ich z powodzeniem na początku drugiego tysiąclecia bc, a Asyria była wtedy jeszcze biedniutkim peryferium bogatej Babilonii (przymykam oko na imperialny epizod Szamszi-adada I).

A gdzie napisałam, że byli prymitywni? Napisałam tylko, iż stali kulturalnie niżej niż Sumerowie i Babilończycy, a nawet Akadzi - i to jest niestety prawda Elfik A swoją drogą nie sądzę, że Twojemu krewkiemu profesorowi tak łatwo byłoby mnie zadźgać Złośliwy uśmiech
Owszem, to nie oni wymyślili rydwany, ale jako pierwsi używali ich na taką skalę do działań militarnych. Chyba nie zaprzeczysz, że był to wyjątkowo wojowniczy naród?
Z tego wynika tylko, że Sumerowie nie mogliby być jak wcześniej twierdziłeś Esterlingami albo Haradrimami - prędzej Hyskoci, Huryci lub Asyryjczycy.
Cytat:
Aaale offtopic Uśmiech
Wracając do tematu, ciężko w sumie wyznaczyć dokładną datę końca mojej V Ery (czyli Wielkiego Barbaricum). Może zjednoczenie Egiptu przez Menesa? BTW, jakoś Egipt bardziej przypomina mi Gondor niż Międzyrzecze (choć i tam jest dużo podobieństw). Ten monumentalizm budowli... Niektóre świątynie faraonów to niemal Argonath.


Fakt, monumentalizm urzeka....Tylko co z geografią? Czy nie lepiej wrócić do Europy. W sumie coś na kształt odbudowy cywilizacji Z przymrużeniem oka Dunedainów nastąpiło w czasach rozkwitu Cesarstwa Rzymskiego.


Ps. Ta uwga Tadeusza Olszańskiego, że Polska lezy we wschodniej części Mrocznej Puszczy wysoce podnosi mi morale Elfik

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 26-03-2002 16:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

MiMaS napisał(a):

niemniej jednak pierwsza linia tamtego posta pozostaje aktualna - czy Tolkien wypowiedział się kiedykolwiek, gdziekolwiek na temat tych 6000 lat przerwy i w ogóle skąd mu to przyszło do głowy...??


chyba znalazłam odpowiedź na twoje pytanie Z przymrużeniem oka

Cytat:
I have, I suppose, constructed an imaginary time, but kept my feet on my own mother-earth for place. I prefer that to the contemporary mode of seeking remote globes in 'space'. However curious, they are alien, and not lovable with the love of blood-kin. Middle-earth is ... not my own invention. It is a modernization or alteration ... of an old word for the inhabited world of Men, the oikoumene: middle because thought of vaguely as set amidst the encircling Seas and (in the northern-imagination) between ice of the North and the fire of the South. O. English middan-geard, mediaeval E. midden-erd, middle-erd. Many reviewers seem to assume that Middle-earth is another planet!
[The Letters of J.R.R. Tolkien, 283 (#211)]



Cytat:
(*) I imagine the gap to be about 6000 years: that is we are now at the end of the Fifth Age, if the Ages were of about the same length as S.A. and T.A. But they have, I think, quickened; and I imagine we are actually at the end of the Sixth Age, or in the Seventh.
[The Letters of J.R.R. Tolkien, 283 (#211)]

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Temat: kiedy były kolejne Ery? (Strona 4 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.