Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"-Pozdrowiony bądź, Gurthangu, śmierci żelazna! Ty jeden mi pozostałeś! Ale czy znasz innego pana, niż ten, który tobą włada? Komu jesteś posłuszny, prócz dłoni, która cię ściska? Nie wzdragasz się przed żadną krwią! Czy zabierzesz Túrina Turambara? Czy szybką śmierć mi zadasz?" Turin Turambar, Silmarillion


Temat: Tolkien a magia (Strona 3 z 3)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 02-06-2005 21:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ancestor napisał(a) (zobacz wpis):
Umiejętności magiczne traktowałbym jako swego rodzaju talent, tyle że nie niewystępujący u wszystkich ras. "Czarowanie" jest specyficzną umiejętnością, ale jednak tylko umiejętnością. Nie można się jej nauczyć, tak jak nie każdy może być wielkim malarzem czy poetą, jest to zdolność wrodzona i w dużym stopniu dziedziczna. Nieprzypadkowo przecież istotami o największej mocy w Śródziemiu są potomkowie szlachetnych rodów.
Taki przewrotny Złośliwy uśmiech wątek przyszedł mi na myśl: Czarni Numenorejczycy musieli być skazani na posiadanie magicznych umiejętności Jestem rozwalony , stąd wzmianki Tolkiena o zgłębianiu przez nich "sztuk czarnoksięskich". Ale -podobnie jak ktoś o tzw. "dębowym uchu" nie nauczy się grać na instrumencie, tak samo ktoś nie obdarzony pewnym "ładunkiem mocy" nie da sobie rady z zaklęciami Ble Ble ;D No doobra, powtarzam innymi słowami to, co napisał wcześniej Anc Pserwa -ale tylko po to, żeby wzmocnić efekt Jestem rozwalony
Nikt nie będzie się spierał o to, że moc Aragorna (uzdrowicielska i jasnowidzenia) pochodzi z faktu, że płynie w nim odrobina "krwi Majarów" (po Melianie, Luthien itd.). A przecież wielu z tych, którzy zostali "Czarnymi Numenorejczykami" również mogło takową domieszkę posiadać; nie wszyscy potomkowie Elrosa zostawali wszak królami Numenoru, tylko jako królewskie siostry i bracia wchodzili w związki z innymi rodami, przekazując im "gen mocy" Złośliwy uśmiech Stąd i zainteresowanie Saurona tymi "odszczepieńcami", łatwo ich można było przekabacić (chodź do mnie bratku, pokażę ci, jak wzmocnić pałer Język ) i wykorzystać do własnych celów (przerabiając na Nazgila albo na Rzecznika) Uśmiech Saurona ;D

I jeszcze o używaniu słów do wyartykułowania zaklęć: były używane i już. Niejednokrotnie przez Gandalfa (rozpalanie ognia na Karadrasie, próba otwarcia Bramy Morii, zamykanie Balrogowi drzwi przed nosem Balrog (też w Morii) -żeby przytoczyć przykłady wygrzebane z "Wyprawy/Bractwa Pierścienia" only Język Równie dobrze można tu sypnąć przykłady na używanie magii przez tegoż za pomocą gestu jedynie. O czym to świadczy? IMHO tylko o tym, że można i tak, i tak. Na pewno głośne zaklęcie wmacnia moc czaru, jak to zwykle w fantasy bywa Język
Druga strona też "czaruje" na oba sposoby i gestem:
Wyprawa, T I napisał(a):
Wtedy czarny przywódca, który był już w połowie brodu, wyprostował się groźnie w strzemionach i podniósł rękę. Frodo oniemiał. Język zamarł mu w ustach, serce biło jak młotem. Miecz pękł i wypadł z drżącej dłoni. Biały koń elfa stanął dęba i chrapnął.
i inkatacją:
Powrót Króla napisał(a):
Werble wciąż grały. Z potężnym rozmachem ręce olbrzymów pchnęły naprzód żelazny Młot. Dosięgnął Bramy. Zakołysał się, uderzył. Głęboki huk przetoczył się nad miastem jak grzmot w chmurach. Ale żelazne drzwi i stalowe filary wytrzymały cios. Wtedy Czarny Wódz stanął w strzemionach i straszliwym głosem krzyknął w jakimś zapomnianym języku słowa władcze i groźne, zaklęcie burzące serca i kamienie.
Trzykroć powtarzał okrzyk. Trzykroć wielki taran uderzał w Bramę. I nagle za trzecim ciosem Brama Gondoru pękła. Jakby ją rozpruło niewidzialne zaczarowane ostrze, w oślepiających iskrach błyskawicy rozpadła się w bezładny stos żelastwa.
I to by było na tyle. Odezwą się jakieś nożyce?
_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 597



Wysłany: 31-12-2014 16:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ekhm Ekhm to nie nożyce Ble Ble ;D
Po tylu latach znalazłem ten wątek Super śmiech

Mellorn napisał(a) (zobacz wpis):
Mówi Tolkien
Cytat:
Nie użyłem słowa "magia" we właściwy sposób i królowa eflów - Galadriela - winna strofować hobbitów, którzy zwykli używać go do określania działań i przedsięwzięć zarówno Nieprzyjaciela, jak i elfów. Nie użyłem właściwie, ponieważ nie istnieje słowo odpowiednie dla "magii" elfów: lecz elfowie w moich książkach właśnie ukazują tę różnicę. Ich "magia" jest Sztuką, zachowaną od ludzkich ograniczeń: wymaga mniej wysiłku, jest szybsza, bardziej twórcza... Jej celem jest Sztuka, nie Potęga; tworzenie, a nie próba poprawiania i zniekształcania, by dominować i narzucać swą wolę. Elfy są "nieśmiertelne", przynajmniej dopóki ten świat istnieje - w ten sposób, obarczone ciężarem braku śmierci, są przepełnione tęsknotą za wygaśnięciem. Nieprzyjaciel zaś zawsze pożąda zdecydowanej Dominacji, tym samym władzy magicznej i fizycznej. Lecz najważniejszym i powracającym problemem jest to, że wywodzi się on z Dobra, a w swojej chciwości i żądzy wykorzystuje nierzadko tych, którzy chcą czynić dobrze, naginając ich własne zamiary do swoich celów.
(1951)


I teraz znalazłem chyba wyjątek i kolejny zarazem przykład czarów elfów.
Otóż w historii o upadku Gondolinu ( tutaj posłużę się Silmarillionem jako źródłem) jest coś takiego:

Silmarillion napisał(a):
Eol przygarbił się nieco od pracy przy kowadle, nie był jednak krasnoludem, lecz smukłym elfem ze znakomitego szczepu Telerich; twarz miał posępną, rysy szlachetne, a jego oczy widziały doskonale w mrokach cienistej puszczy. Toteż Eol dostrzegł Aredhelę zabłąkaną wśród wysokich drzew w pobliżu skraju Nan Elmoth, niby białą smugę świecącą w mroku. Wydała mu się bardzo piękna i zapragnął jej, roztoczył więc swoje czary, aby księżniczka nie mogła znaleźć drogi, która by ją wyprowadziła z lasu, lecz musiała krążyć coraz bliżej jego siedziby w sercu puszczy. Miał tam kuźnię i dom, a także garstkę sług, równie milczących i skrytych jak on sam.
Kiedy Aredhela, zmęczona długą wędrówką, stanęła w końcu pod jego drzwiami, Eol ukazał jej się, powitał i zaprosił w gościnę, Tam też została jako żona Eola i przez długie lata jej rodzina nic nie wiedziała o losach księżniczki.
Nikt nie twierdzi, że Eol pojął Aredhelę za żonę wbrew jej woli ani też, że przez wiele lat była w Nan Elmoth nieszczęśliwa; wprawdzie z rozkazu męża musiała się wyrzec światła słonecznego, lecz razem z Eolem wędrowała po lesie pod gwiazdami lub pod sierpem księżyca.


Czyli nasz ciemny elf dysponował jakaś magią by niejako zamydlić księżniczce w głowie i to nie opowieściami, ale na odległość.
Widzę tu pewne podobieństwo do Meliany, choć to zupełnie inna półka, no i do tej pory sadziłem, ze tylko Maia może takie czary tworzyć.
Kłóci się to tez z powyższym cytatem o magii elfów jako sztuce , której celem nie jest próba zniekształcania rzeczywistości, chyba ze to ten jeden jedyny wyjątek potwierdzający regułę Spox
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3

Temat: Tolkien a magia (Strona 3 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.