Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Piękne tytuły! - szyderczo mruknął smok. - Ale nawet szczęśliwe numery nie zawsze wygrywają." Smaug, Hobbit


Temat: XIII Tolk Folk - Relacje (Strona 2 z 3)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolk Folk Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mONA
Mieszkanka Shire


Dołączył(a): 17 Cze 2002
Wpisy: 745
Skąd: Shire
Nieobecny(a): jestem. gdzieś. gdziekolwiek. w Shire :-)

Wysłany: 12-07-2011 16:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wspaniale było się spotkać z Wami wszystkimi Uśmiech Drzeć się przy ognisku (szkoda, że z soboty na niedzielę było tak głośno z imprezy i nie dało się powtórzyć piątkowego darcia gardeł Jestem rozwalony ), brać udział w konkursie teatralnym i obserwować innych wieeeeeeeeeelgachny uśmiech, słuchać prelekcji (tak, Nazgule okazali się być najbardziej życiowi Śmiech ) i po prostu być Śmiech

TFy mają jakąś magiczną siłę, która pozwala przenieść się w inny świat, o którym potem ciężko zapomnieć i wrócić do V Ery (no dobra, skutecznie przypominają o TFie pogryzienia po meszkach i buraczkowy dekolt Jestem rozwalony )

Dzięki wielkie Wszystkim wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Za to, że byliście Śmiech
I do zobaczenia najpóźniej za rok na naszym Dworze Namiotowym (bo na Dolnym Śląsku wychodzi się na DWÓR nie na pole Język )

_________________
"Niebezpiecznie jest wychodzić za własny próg [...] Trafisz na gościniec i jeżeli nie powstrzymasz swoich nóg, ani się postrzeżesz, kiedy cię poniosą."

Moje Śródziemie
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5691
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 12-07-2011 22:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No dobrze, to coś tam od siebie napiszę.
Kiedy jechałem na Tolk Folk to nie wiedziałem czego się spodziewać. Ten w zeszłym roku bardzo mi odpowiadał, gdyby nie świnka Potomka i nieobecność Ele. Żal mi było, że nie pojawili się wówczas Avi, elfy, Nifrodel, ale i tak byłem zadowolony, bo dla mnie TF to przede wszystkim spotkanie z ludźmi kiszenie się we własnym sosie. Dlatego wiedziałem, że i tan będzie mi się podobał, kameralny w niemal 100% Tolk, tym bardziej, ze tym razem był i Potomek i Ele, ale także Nifrodel, elfy i Falmawen. Nadal żal nieobecnych, ale i tak było pod tym względem lepiej niż rok temu. Brak bitwy nieco zasmucał, ale wierzyłem, ze i bez niej będzie fajnie. To co sprawiało, że nie byłem do końca pewien co będzie to brak Elka. Tolk Folk i Elek wydawali się nierozerwalną parą. Tak wiem, że pomagało mu wiele osób, ale jego nieobecność sprawiała, że tym razem nie wiedziałem czego się spodziewać. Tymczasem dziewczyny: ellarona, mONA i Paulka poradziły sobie doskonale, należą sie im wyrazy wszelkiego uznania. Tak były jakieś tam poślizgi i zmiany, ale w końcu, nie ma konwentu, gdzie by takich nie było.
Tak na prawdę wszystko było dopięte na ostatni guzik, a rzeczy nieprzewidziane, jak wiadomo wynikają z wolności Eru, którego nie ogranicza Muzyka i nic na to nie poradzimy.
Co mnie cieszyło to zaangażowanie młodych. Wielkie dzięki za kalambury. Nie brałem w nich udziału, bo jestem w nich kiepski, ale bardzo mi się podobały. Uśmiech Cieszę się, że było sporo nowych osób w tym ludzie z Bractwa Rivendell, mam nadzieje, ze bawili się nie gorzej od starych bywalców. Uśmiech
Tym samym chciałbym podziękować wszystkim, którzy byli, ale przede wszystkim ellaronie, mONIe i Paulce za ich trud i starania, które trudno przecenić, za to, że mimo to miały czas na zabawę i mam nadzieję, że bawiły się nie gorzej niż reszta. Uśmiech
Może się zdobędę na bardziej rozbudowaną relację, ale muszę to jeszcze w sobie przetrawić.
Do zobaczenia na TF-ie za rok.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 12-07-2011 22:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W ramach potolkfolkowych tematów: na Dworze Namiotowym (tak, Dworze, bom Dolnoślązaczka Jestem rozwalony) było kilka osób-nosicieli T-shirtów Blind Guardian. Czy wiecie, coście zrobili? Jestem rozwalony Od powrotu do domu non stop słucham właśnie tej muzyki Jestem za I odkrywam ją na nowo Rządzę

Poza tym mam prośbę: więcej zdjęć!!! wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Rządzę!!

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 12-07-2011 23:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja również chciałam podziękować za przemiły Tolk Folk Elfik Jestem za Wspaniale było znów Was wszystkich spotkać, odwiedzić znajome kąty, odświeżyć widok gór i lasów i zwyczajnie wypocząć kilka dni w przemiłej atmosferze. Love

Szkoda, że Elek w tym roku nie mógł się pojawić Powstrzymywany płacz Króliczek . Trzeba jednak podkreślić, że organizatorzy spisali się na medal Rządzę Uśmiech Jestem za Program był ciekawy i dopięty, inicjatywy oddolne czyli kalambury, konkursy, prelekcje, larp- przypilnowane w czasie; jedzenie dojeżdżało, toitoie stały, a pole z każdym rokiem ma coś nowego! Tym razem zauważyłam grilla i piłkarzyki Elfik Jestem za Gdyby jeszcze pojawiły się prysznice, byłoby już świetnie. Uśmiech

Dziękuję Wszystkim, że byliście i tworzyliście jak co roku fantastyczną atmosferę wyluzowanej i niespiesznej zabawy Boromir Legsie owacje na stojąco, ach dziękuję, dziękuję Piwko . Dziękuję Ele i Memelkowi, Fal i Zair za "spragnionych napoić", Oli Graczyk i mONI za "głodnych nakarmić" Pserwa (btw. Ele, pomysł z konfiturą śliwkową i wodą brzozową był genialny, szkoda, że sama na to nie wpadłam Język ). Cieszę się, że mogłam zamienić z wieloma osobami choć kilka słów Yes Yes Yes! a z kilkoma posiedzieć i pogadać, pośmiać się albo zwyczajnie pomilczeć. Medytacja uwielbiam/kocham to, jestem szczęśliwy To naprawdę wspaniały relaks. Pogadać o wszystkim i czasami o niczym w doborowym towarzystwie. Po prostu wakacje. drink palmiasty

Proszę o wybaczenie, jeśli chwyciliście czasami moje spanikowane spojrzenie usiłujące wyszukać w zakamarkach szarych zwojów pseudonim. Starość nie radość... Z przymrużeniem oka Przypominał mi się poniewczasie Ratujcie bo go pobiję nio nie wiem głową w mur
Szalenie miło wspominam Wasze znajome facjaty Love Mam nadzieję, że Bąku wyleczył oko, Kacper kolano, a śpiących z soboty na niedzielę pod gołym niebem mocno nie zmoczyła wichura hmmmm...

Sprawiłam sobie śliczny bursztyn wprawiony w drewno, projektu i wykonania "prywatnego Wiedźmina" Śmiech Vilvy Elfik Jestem za Wisiorek jest przeuroczy Love

Tolk Folk numer XIII był świetny! kwiatek dla ciebie, dziękuję Kawusia Piwko raz, dwa, raz, dwa, tempo! Kto nie był, niech żałuje Język

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Niuchaczaus
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Maj 2008
Wpisy: 212
Skąd: Beleriand (Ost-i-Sidhannui)
Nieobecny(a): Na Przełęczy

Wysłany: 15-07-2011 22:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Napiszę mało oryginalnie, że TF był wspaniały - dla mnie chyba najlepszy z trzech, na których dotąd byłam. Uśmiech Pierwszy raz miałam szansę tarabanić się z bagażami taki kawał drogi krajowymi środkami komunikacji (pozdrowienia dla nieprzytomnej pani z informacji PKS, której każdą nazwę miejscowości trzeba było literować i która chyba dla rozrywki wymyślała nieistniejące busy, i dla kierowcy busa Dzierżoniów-Wrocław, który stylem jazdy i zdolnością przewracania podróżujących pobił na głowę Erniego z Błędnego Rycerza) i funkcjonować na TolkFolku z podtrzymywaniem życia zupkami chińskimi i spaniem po cztery godziny na dobę Śmiech Niepowtarzalne gwiaździste niebo, góry dookoła, z wyboru brak dachu nad głową przez większość nocy, śpiewanie czy rozmowy do białego rana i budzenie przez słońce to coś, za czym tęsknię i pewnie długo, długo jeszcze będę tęsknić.

Dziękuję wszystkim Tolkfolkowiczom, że było tak wspaniale, jak było, a ekipie organizatorskiej dodatkowo serdecznie gratuluję dobrego przygotowania i panowania nad całością bukiet dla ciebie, dziękuję Oklaski chwała wam, chylę czoła, dzięki
Dziękuję wszystkim tym, którzy określali mnie jako Matkę Teefową Od Tostów Jestem rozwalony, zmienili mój tak łokropnie skomplikowany nick na "Nachos" Jestem rozwalony, zbiorowo i radośnie darli się przy ognisku "Zdrada, zdrada!", brali udział w LARPie, w którym nikt nie był do końca pewny, osochozi, poprawiali każdego używającego określenia "pole namiotowe" na "DWÓR NAMIOTOWY!" i w ostatniej chwili pomagali mi spakować namiot (bez nich byłaby katastrofa Jestem rozwalony)

A personalnie, choć z pominięciem wielu osób i spraw (nie nastarczyłoby czasu, żeby wszystkich i wszystko wymieniać), dziękuję:
- Omiemu - za nawigację do sklepu, za wspólną pracę nad kalamburami (i ocenianie trudności haseł dokładnie odwrotnie niż powinno być Język), za robienie wariackich min nad moim ramieniem, za żyto na kapeluszu i sprawienie, że "Chryzantemy złociste" do tej pory się mnie trzymają;
- Duniemu - za oparcie w trakcie Wieczoru Istarich, za "na pohybel drzewom wszystkie kozy skaczą" i "Nestea, moja żono", za książkę, poduszkę i kolczugowy kwadrat;
- Erykowi - za bycie dyżurnym ktosiem dorzucającym do ognia, za pomysł spania na wysepce, za rytualne "idę spać", za zakłady o honor, za pompki i "kalolyfel", za strzelanie do mnie pacynkami, za bansowanie (czy jakkolwiek należy to zapisać) i chodzenie w glanach nawet na plażę Jestem rozwalony;
- Arnethowi - za grę na dzirycie, za materac, za nieodmiennie głupawkogenny uśmiech do samych ósemek, za "nie", trzęsiawki, tulenie ziemi i robienie za lądowisko dla UFO w stanie... no, wszyscy wiedzą, w jakim stanie Język, za brzdąkanie Bard's Song i za nazywanie mnie Żelazną Dziewicą;
- Meldagorowi - za pożyczenie bluzy, snucie fantastycznych wywodów na różne tematy i mistrzowską definicję tulenia*;
- Neryi - za bycie ostoją spokoju i normalności i miłe towarzystwo w podróży Z przymrużeniem oka;
- Aragornowi - za żart dziesięciolecia, za metodę pokazania Caradhrasu w kalamburach, za quiz tolkienowski i "nie doceniacie szoku termicznego";
- Wiktorowi - za pomoc z bagażami kwiatek dla ciebie, dziękuję, za zastrzelenie Krecika i porady w sprawie łuku;
- Kristofowi - za napromieniowaną nerkę w obroży jako Arcyklejnot i zabójczy występ w konkursie krasomówczym;
- Nifrodel - za ciekawą prelekcję na Wieczorze Istarich, za zachęcenie do dalszej współpracy z Aiglosem Kwiatek;
- Mithowi - za bycie komentatorem i lawą w jednej osobie oraz za nieustanne, podstępne i chytre fotografowanie Eru ducha winnych istot Patrzeć spode łba,podejrzliwie;
- Kompanii - za przegląd sił Rohanu, miły wieczór rozmów, poczęstowanie herbatą, za przesympatyczne piesy kręcące się w pobliżu, za wpisy w Aiglosie Uśmiech;
- Galmirowi - za informacje dla mojego brata, jak rąbać drewno, a nie własne kończyny, za grę na harmonijce przy ognisku i nieodmienne, malownicze przeciąganie samogłosek w każdej piosence;
- Pandzie - za pożyczanie pacynek, pytanie o adopcję i baaardzo twórczą próbę włączenia nas z Neryą do LARP-a co ty nie powiesz.., tia..;
- Erudarowi - za niepowtarzalny sposób mówienia i sennego, niewiarygodnie uprzejmego dyskutowania z kimś tam o czwartej nad ranem;
- Oli - za bycie trzeźwym trupem, za sprawienie, że lawę trzeba było otrzepywać z siana i za dokształcanie Arienki, że to, co mruczy i miauczy, zasługuje na śmiech i głaskanie Z przymrużeniem oka;
- Kai - za chodzenie ze świetnie ucharakteryzowaną raną od strzały na czole (nie mogłam się napatrzeć), za śpiewanie wraz z Bąkiem różnorodnych coverów i za mimowolne wymyślenie "cthulenia" Jestem rozwalony

I obyśmy w nie mniejszym, a może jeszcze większym gronie bez kłopotów spotkali się w Bielawie za rok Dziękuję


*"Tulenie jest definiowane określoną powierzchnią styku dwóch organizmów". Otóż to!

_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
(Augustyn z Hippony)

Honorowa Prezes PAS Przekleństwa
OSANwE - NMI6 Cool 3
Powrót do góry
 
 
Ominous
Ogarniacz nieogarniających


Dołączył(a): 02 Cze 2007
Wpisy: 518
Skąd: Hamburg


Wysłany: 17-07-2011 00:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tytułem wstępu miało być zdań kilka jaki to TF był wspaniały etc, ale skoro to już wszyscy przedmówcy ustalili to przejdę od razu do szczegółów. Język
Chociaż jeszcze nieco schematyczności: gratuluje Paulinie, Kasi i mONIE za ogarnięcie całego Tolk-Folku co było nie lada wyczynem Jestem za Poprzedni TF był mimo wszystko dla mnie zbyt chaotyczny, teraz po wyciągnięciu wniosków z zeszłorocznych niedociągnięć naprawdę nie można się niczego przyczepić. Plan wisiał na swoim miejscu, dzwonek zwoływał wszystkich kiedy było trzeba, a poślizgi czasowe imho to żaden problem, wiadomo, takie rzeczy 'wychodzą w praniu' (no chyba, że się obiad spóźnia Jestem rozwalony ). Chociaż w tym roku tak się złożyło nie brałem w żadnych konkurencjach udziału nie czuje z tego powodu żalu. Przekonałem się, że tyle samo frajdy dostarcza organizowanie czegoś. Chociaż same kalambury nie były nawet moim pomysłem (który jest dziełem Duniego i Kaile) i z powodu nieobecności Kaile zostałem w nie 'wpakowany' (chociaż bez specjalnego oporu) dosłownie chwile przed Tf, zaś same hasła zostały wymyślone na godzinę przed rozpoczęciem, bardzo się ciesze, ze dostarczyły one wszystkim uczestnikom i obserwującym (a także prowadzącym) masę zabawy. Jeśli nie będzie przeciwwskazań postaramy się aby kalambury powróciły za rok, z jeszcze bardziej pokręconymi hasłami (a dla Aragorna kategoria specjalna: fauna i flora Śródziemia Złośliwy uśmiech )

Po raz kolejny, pole namiotowe, ekhm znaczy się dwór namiotowy udowodnił że jest miejscem gdzie czas płynie inaczej, na kilka dni starcza naście godzin snu a tosty z grilla wydają się być najlepszym jedzeniem na ziemi. Piosenki jak zwykle były śpiewane do rana, Gondolin zdradzony został jak zwykle pięknie wykrzyczany acapella, a chryzantemy złociste towarzyszyły nam nawet w drodze powrotnej autobusem. Trafiła się nawet piosenka z gumisiów, oraz 'Kolorowy Wiatr' z Pocahontas (jakby kogoś obudziło moje wycie do księżyca na strofie 'czy wiesz czemu wilk tak wyje w księżycową noc' to serdecznie przepraszam). Poza tym faktycznie mała ilość snu wpływa ujemnie na trzeźwe pojmowanie świata. Szczególnie ostatniej nocy, podczas definiowania oraz praktykowania pojęcia 'tulenie'. Czekam również na płytę Bąka i Kai z ich hitami takimi jak Dumka na dwa serca oraz Psalm dla Ciebie. Śmiech Pożegnalna burza była chyba najpiękniejsza burzą jaką w życiu widziałem, ogniście wschodzące słońce oświetlające ołowianoszarą chmurę, dookoła śmigające błyskawice, coś pięknego. Love No i po solidnym deszczu wreszcie ożył strumyk (vel Bruinen).

Dziękuje wszystkim, którzy byli częścią tego Tfu, bo to przecież ludzie tworzą Tolk-Folk. Dziękuje za to, że byliście i mogliśmy się znów spotkać, porozmawiać, chociaż przez chwile Uściski A teraz sposobem Niuch podziękowania szczegółowe:
- najsampierw samej Niuch, za to że wreszcie była z nami w 100% sama na polu, chodziła w gorsecie i dbała abyśmy nie pomarli z głodu czy bólu zęba, za pomoc w kalamburach i tulenie.
- Duniemu, za to że dał się namówić, że mimo swoich czasowych mroczności był cały czas z nami, że robił zdjęcia, składał namioty i po prostu był, bo odkąd mnie wyciągnął jakimś cudem 3 lata temu na nasz pierwszy TF jest dla mnie jego nierozerwalną częścią.
- Neryi za ostoje względnej normalności, za miny na zdjęciach.
- Meldagorowi, również za to że dał się namówić, że wypełnił tę pustkę w mym jakże przestronnym półtora-osobowym namiocie. I za jego pokrętne filozofowanie.
- 'cioci' Hal za pilnowanie aby nie została ze mnie frytka na słońcu, ewentualnie pieczeń z wilka w sosie własnym.
Oraz wszystkim innym, Firenzo za dotrzymywanie nam towarzystwa i snucie planów odnośnie przyszłorocznych klimatycznych 'strojów', Mitheithelowi za robienie mi jak zwykle 'twarzowych zdjęć', Erykowi za hmm całokształt bycia Erykiem, Arnethowi (dłuższa chwila namysłu) za materac i śpiewanie na dworcu, Nifrodel, Melinir i M.Lowi za jak zwykle interesujący wieczór Istarich, Ariemu za konkurs wiedzy, w którym chociaż nie brałem udziału, miło było się przyglądać, zza sędziowskiego stołu.

I to by było na tyle, mimo iż podróż powrotna nad morze znów była droga przez Mordor ( za rok przygotuje 30 różnych opcji powrotu!) na pewno powrócę w 2012 roku do sowiogórskiego Śródziemia, czego i innym, także tym których zabrakło w tym roku, życzę. Uśmiech


Ps. Z tego co się orientuje, kartki z kalamburowymi rysunkami są u Niuch, jak znajdzie się chwila czasu to najpewniej zdjęcia wylądują na forum. Aby wszyscy mogli popodziwiać wesołą twórczość uczestników. Elfik

_________________
Aiglos
<I'm not good, I'm not nice, I'm just right.>

"Nawet jak jest obłędnie wesoły, to jest bezuczuciową szują."

Nie pytaj, co Tolk-Folk może zrobić dla Ciebie, ale co Ty, Anonymous możesz zrobić dla Tolk-Folku!
do roboty

Okosaur czuwa!
Powrót do góry
 
 
mONA
Mieszkanka Shire


Dołączył(a): 17 Cze 2002
Wpisy: 745
Skąd: Shire
Nieobecny(a): jestem. gdzieś. gdziekolwiek. w Shire :-)

Wysłany: 17-07-2011 08:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ominous napisał(a) (zobacz wpis):
a poślizgi czasowe imho to żaden problem, wiadomo, takie rzeczy 'wychodzą w praniu' (no chyba, że się obiad spóźnia Jestem rozwalony ).
O przepraszam Jestem rozwalony Spóźnienie sobotnie obiada było jaknajbardziej Język planowe - po prostu trzeba było zmienić godzine przyjazdu żarełka tak, aby ci, którzy prażyli się na zbiorniku robiąc program dla dzieci też się załapali na obiad Język
_________________
"Niebezpiecznie jest wychodzić za własny próg [...] Trafisz na gościniec i jeżeli nie powstrzymasz swoich nóg, ani się postrzeżesz, kiedy cię poniosą."

Moje Śródziemie
Powrót do góry
 
 
Ominous
Ogarniacz nieogarniających


Dołączył(a): 02 Cze 2007
Wpisy: 518
Skąd: Hamburg


Wysłany: 17-07-2011 08:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A to ja wiem, aczkolwiek miny ludzi gdy się przekazywało 'obiad 16.30' bezcenne Śmiech Ale dzień wcześniej obiad sam z siebie się kwadrans spóźnił, pamiętam te wygłodniałe tłumy pod wiatą Pserwa
_________________
Aiglos
<I'm not good, I'm not nice, I'm just right.>

"Nawet jak jest obłędnie wesoły, to jest bezuczuciową szują."

Nie pytaj, co Tolk-Folk może zrobić dla Ciebie, ale co Ty, Anonymous możesz zrobić dla Tolk-Folku!
do roboty

Okosaur czuwa!
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolk Folk Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Temat: XIII Tolk Folk - Relacje (Strona 2 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.