Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


Temat: Co nam się wydaje? Pogłębiona lektura tekstów Tolkiena (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 14-03-2011 21:14    Temat wpisu: Co nam się wydaje? Pogłębiona lektura tekstów Tolkiena Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ostatnio, od czasu do czasu podczytuje różne pojedyncze teksty Tolkiena, zwłaszcza te należące do HoME. I dochodzę do wniosku, ze w naszych nawet najbardziej poważnych dyskusjach bazujemy często na bardzo powierzchownej lekturze tekstów Tolkiena. Nie, nie chodzi mi o to, że tam są zamieszczone jakieś wielkie mądrości życiowe. Owszem są tam takie, ale bardziej chodzi mi o rozumienie obrazu świata przedstawionego, jaki tworzy Tolkien. Niestety do tego potrzebna jest bardzo skrupulatna i spokojna lektura, bo tutaj, przynajmniej czasami, znaczenie ma każde zdanie, każda fraza. Tolkien bardzo niewiele rzeczy zamieszcza przypadkowo, i bardzo niewiele pozostawia przypadkowi.
Uciekamy się często do odniesień z innych mitologii, budujemy porównania, szukamy podobieństw i inspiracji a zaniedbujemy pogłębionej lektury tekstów.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
SeventhSon
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 16 Sty 2011
Wpisy: 13



Wysłany: 14-03-2011 23:20    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Każdy odczytuje Tolkiena na swój sposób, pozwól że odejdę trochę od tematu, ale chciałbym tu napisać, że Tolkien jest dla mnie Bogiem pisania, nie przeczytałem dużo książek, ale jak już czytam to z wielką pasją i zaangażowaniem. Ja akurat należę do tych ludzi, którzy czytają mało, ale jak już jakiś autor im się spodoba, to idą na całość. Tolkienem zauroczyłem się w czwartej klasie podstawówki chyba, oczywiście książką ''Hobbit, czyli tam i z powrotem'' pamiętam jak pani od polskiego mówiła do mnie: Przeczytaj Władcę pierścieni, jest jeszcze lepsza a Harry Potter to przy Tolkienie, słaba i płytka książka'' no w trzeciej gimnazjum zaczęło się interesowanie Fantasy (zawsze miałem to w sobie, ale wtedy dopiero to zaczęło ze mnie wychodzić). Po przeczytaniu prawie wszystkich książek Tolkiena mogę powiedzieć jedno: Ten pisarz jest niesamowity, nie wiem czy przeczytam lepsze książki czy nie, ale to co zrobił Tolkien z moją osobą nie mieści się w głowie, ale tutaj o tym nie napiszę. Te podejście do pisania, potrafi pisać swojsko i lekko, potrafi pisać emocjonalnie, potrafi pisać podniosłą stylistyką, kapitalnie opisuje krajobrazy (nie ze wszystkimi szczegółami co jest ogromną zaletą, gdyż przez to każdy kreuje sobie inną wizę tego świata), kapitalne są jego książki, niesamowite postacie, piekielnie intrygujące wydarzenia. Uwielbiam w nim też to, że ukazuje prawdy o nas za tą całą otoczką magii, sens życia wypisany we wietrze, uważam, że niestety wielu nie widzi wszystkich obrazów jakim obdarzył nas ten wspaniały człowiek i geniusz.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 15-03-2011 10:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mi nie chodzi o indywidualne odczytywanie, bo jasnym jest, ze każdy czyta w pewnym sensie inną książkę. Bardziej chodzi mi to, że niby w ciągu ostatniej dekady HoME i inne teksty stały się powszechniej znane. Właściwie nie ma merytorycznej dyskusji, która nie odwoływałaby się do tych tekstów, a jednocześnie nie ma pogłębionej lektury dostępnych tekstów. I nim ktoś mi to zarzuci, nie nie ma nic złego w lekturze dla przyjemności, w delektowaniu się tekstem dla samego delektowania się. Chodzi tylko o to, że jeżeli ktoś już wchodzi na ścieżkę debaty merytorycznej, o świecie przedstawionym i jego konstrukcji, to mógłby poświęcić więcej uwagi na pogłębioną lekturę, zamiast doszukiwać się inspiracji, paraleli i tym podobnych. Przy czym, żeby było jasne, w tej chwili piszę przede wszystkim o sobie. Sam czytając ostatnio dokładniej pewne teksty, zaczynam odkrywać rzeczy, które mi do tej pory umykały. Nowe fragmenty, nowe okruchy wiedzy, nowe powiązania.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Finduliah
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 09 Gru 2006
Wpisy: 55
Skąd: Mazury cud natury


Wysłany: 15-03-2011 15:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Doszukiwanie się inspiracji i powiązań to naturalna reakcja czytelnika Z przymrużeniem oka Dzięki temu możemy uporządkować nasz świat i łatwiej się w nim odnaleźć. Wcale się nie dziwię osobom, które we "Władcy Pierścieni" doszukują się nawiązań do II wojny światowej, chociaż Tolkien stanowczo temu zaprzeczał. Śródziemie Tolkiena to piękny świat, ale my zyjemy w naszym i chcemy w jakiś sposób odszukać analogie jego świata w naszym świecie.

Z drugiej strony zgadzam się, że ktoś kto chce prowadzic merytoryczną dyskusję, powinien zagłebić się we wszelkie dostępne teksty Tolkiena, chociaż odkrycie "wszystkiego" z pewnością nie jest możliwe Z przymrużeniem oka
Powrót do góry
 
 
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 267
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 15-03-2011 19:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja tam lubię inspracje, paralele, nawiązania, analogony, wpisywanie się w tradycję, pozostawanie w nurcie, dokonywanie akcesu do tezy, stosowanie toposu i zapożyczanie się w archetypie i to nawet "jak mi się wydaje", ale rozumiem, co M.L. ma na myśli mówiąc o: "ścieżce debaty merytorycznej" choćby była ona ciernista i nieco sucha.

Postawienie na pluralizm (czy jak powiedzą inni anarchizm) interpretacyjny jest często inspirowane tym, że ktoś ma mniejszą wiedzę odnośnie autora, dzieła i "wszystkich faz koncepcyjnych jego", a chce mieć coś do powiedzenia też na "ścieżce merytorycznej debaty". Pozostaje mieć nadzieję, że ta ścieżka nie jest jedyną, która wiedzie do sensu dzieła Proooszę prooooooszę . Ale może z drugiej strony nie ma się co pieścić z tymi co to "wiersze ich czytają" a nie odwrotnie ... sam już nie wiem.

_________________
await me there
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 15-03-2011 20:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wydaje mi się, że rozumiem, co M.L. ma na myśli Uśmiech Choć na początek odwołam się do paraleli, ale nie merytorycznej, tylko metodycznej, bowiem na treningach pracuję z tekstami źródłowymi Uśmiech Faktem jest, że interpretację mamy w zasadzie za sobą, ale pierwszym i podstawowym etapem w tejże interpretacji jest zbudowanie jak najbardziej pełnego obrazu na podstawie tego właśnie, konkretnego źródła Uśmiech Wszelkiego rodzaju ekstrapolacje (poprzez szukanie np. podobnej techniki w innych źródłach) są elementem późniejszym i mają charakter pomocniczy.

W przypadku tekstów Tolkiena mamy oczywiście odmienne cele. Można czytać np. teksty z HoME czy jakiekolwiek inne, delektując się opisami, pięknem języka, próbując wyobrazić sobie miejsca/postaci/wydarzenia. W końcu jest to literatura Uśmiech Ale można również czytać w celu poskładania w jak najbardziej kompletną całość jednego, konkretnego zagadnienia, aby znaleźć jak najwięcej logicznych powiązań między informacjami rozrzuconymi w różnych tekstach. I rzecz w tym, aby w takim przypadku jak najwięcej wyciągnąć z tekstu, który tutaj pełni rolę tekstu źródłowego, nie spiesząc się z różnego rodzaju ekstrapolacjami.

I chyba już teraz rozumiem, czemu zawsze najbardziej podobały mi się i najbardziej mnie wciągały eseje, które wcale lub tylko w niewielkim stopniu wykorzystywały ekstrapolacje i/lub paralele Rządzę

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Miriel
Powiernik Pierścienia


Dołączył(a): 10 Paź 2006
Wpisy: 986
Skąd: Vinyamar
Nieobecny(a): ...the waves are washing over half forgotten memory...

Wysłany: 17-03-2011 22:20    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A mi to się pomyślało po przeczytaniu wpisu Memela, że mi to się często bardzo różne rzeczy wydają, a z tego to powodu, że zwyczajnie nie pamiętam książki. Chodzę czasem na spotkania tolkienowskie, zawsze jednak "nieprzygotowana do zajęć". Nie mam czasu zasiąść przed takim spotkaniem do książek, przeczytać w sposób pogłębiony, ani przemyśleć, ani wyciągnąć jakichś głębszych wniosków. Tym razem też pójdę na spotkanie, coś tam w trakcie dyskusji będzie mi dzwonić, raz z jednej, raz z drugiej strony, ale z której części legendarium, to pewnie nie zgadnę. I tak to wygląda z mojej strony - niemerytorycznie.

Oczywiście to nie chodzi tylko brak czasu - chodzi o względny brak czasu, bo przeznaczam go na całą masę innych zajęć, z których nie chcę zrezygnować na rzecz studiowania tolkienistyki. A że pamięć u mnie nierewelacyjna, to im więcej czasu mija od momentu, gdy czytałam jakieś teksty Tolkiena - tym wiedzy w głowie mniej, a więcej mi się wydaje...

_________________
noldorski blog
japoński blog
filmowy blog
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 18-10-2011 00:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W takim razie może mi ktoś (ML?) wyjaśni co ma znaczyć ta "poglębiona lektura dzieła", skoro nie może nią być dociekanie inspiracji i analogii? Na czym ma ona polegać? hmmmm... Jak w sposób "pogłębiony" można czytać dane dzieło jeśli ograniczamy się do tego wlasnie dzieła a nie wliczamy w swoje hm... "badanie", nawet jesli to bedzie tylko badanie czytelnicze, całego kontekstu kulturowego, tła powstania dzieła czy analogii do innych dzieł czy możliwych inspiracji autora?
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Co nam się wydaje? Pogłębiona lektura tekstów Tolkiena (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.