Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Prawda miewa skrzywione oblicze, jeśli na nią patrzą fałszywe oczy." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Prawa i Obyczaje pośród Eldarów (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5711
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 17-02-2011 11:14    Temat wpisu: Prawa i Obyczaje pośród Eldarów Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To ciekawy tekst, na który często się powołujemy w dyskusjach, zwłaszcza dotyczących kwestii moralności, praw rodzinnych, dzieci czy kwestii reinkarnacji. To nie jest ostatnie zdanie Tolkiena w wielu z tych kwestii, gdyż późniejsze teksty takie jak "Shibboleth of Feanor" i "Glorfindel" modyfikują pewne aspekty tego tekstu, ale zasadniczy jego zrąb uznaje się za obowiązujący. Uśmiech
W tym tekście jest wiele ciekawych kwestii, świadczących także o poglądach samego Tolkiena na kwestie związane z życiem rodzinnym. Przykładowo ośmieliłbym się postawić tezę, że w pewnych, bardzo rzadkich i bardzo wyjątkowych sytuacjach życiowych dopuszczał separację a nawet rozwód. Co każe się zastanowić nad przypisywana mu ultraortodoksją.
Inną ważną kwestią jest ewidentne wprowadzenie odludzkiej narracji. To ludzie dla ludzi opisują prawa i obyczaje Eldarów.
To kolejny dowód, ze w późnym legendarium pośrednikami w przekazie wiedzy są ludzie.
Ale sam ten tekst nie jest numenorejski, jest późniejszy, powstały zapewne z panowania Aragorna, lub nawet później. Co z kolei pokazuje, że nie wszystkie teksty są sensu stricto proweniencji numenorejskiej.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 426
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 18-02-2011 20:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lubię te tekst, chociaż nie znam "Shiboletha" Podoba mi się też to, że Profesor nie zdążył wszystkiego dopracować, jak to się mówi - "zapiąć na ostatni guzik". Bo przez to sama historia Śródziemia, jej opowieści stają się - niekoniecznie do końca wiarygodne - ale bardziej normalne. To coś takiego jak jedno zdarzenie opowiedziane przez kilku naocznych świadków Jestem rozwalony
Lubię ten tekst, bo lubię Elfy Uśmiech
Mówisz:
Cytat:
Przykładowo ośmieliłbym się postawić tezę, że w pewnych, bardzo rzadkich i bardzo wyjątkowych sytuacjach życiowych dopuszczał separację a nawet rozwód. Co każe się zastanowić nad przypisywana mu ultraortodoksją.

Cóż - Profesor był człowiekiem inteligentnym, sprawdzającym się zarówno w życiu rodzinnym jak i naukowym, można by powiedzieć: "szerokotorowym" Pserwa
Tekst, na który się powołujesz, dotyczy Elfów, którzy z natury nie umierali...To sprawia, że na sprawę trzeba spojrzeć z innej perspektywy - tak też rozpatrywali ją Valarowie. Długo i z namysłem. Ale sądzę, że u Elfów, można zauważyć często sytuację, którą, my ludzie nazywamy separacją Po prostu zajmują się swoimi sprawami, jakby rozdzieleni.
hmmmm... Oczywiście, w odniesieniu do ludzi, trochę to wygląda inaczej.
Ultraortodoksja? W tym czasie Kościół był taki - nie znam wszystkich listów, może by coś wyjaśniły...

Cytat:
To ludzie dla ludzi opisują prawa i obyczaje Eldarów.


Wydaje się, że nie ma innej możliwości. Inaczej trzeba by złapać takiego Eldara i kazać mu opowiadać, albo przedstawić dokument. A tak - powiadają, że...
Chociaż trzeba przyznać, że ciekawie powiadają Super śmiech

_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5711
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 19-02-2011 16:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Annael napisał(a) (zobacz wpis):
Lubię te tekst, chociaż nie znam "Shiboletha" Podoba mi się też to, że Profesor nie zdążył wszystkiego dopracować, jak to się mówi - "zapiąć na ostatni guzik". Bo przez to sama historia Śródziemia, jej opowieści stają się - niekoniecznie do końca wiarygodne - ale bardziej normalne. To coś takiego jak jedno zdarzenie opowiedziane przez kilku naocznych świadków Jestem rozwalony

Mi też się to podoba, śmiem nawet twierdzić, ze Tolkien z premedytacją pewne rzeczy zostawił niedokończone. Uśmiech

Cytat:
Cóż - Profesor był człowiekiem inteligentnym, sprawdzającym się zarówno w życiu rodzinnym jak i naukowym, można by powiedzieć: "szerokotorowym" Pserwa

Myślę, że jest to jedna z najważniejszych rzeczy, które można i należy powiedzieć o Tolkienie. Nie kwestionując jego gorliwej wiary a nawet podkreślając ją nie należy go czynić ślepym na rzeczywistość. Tak na prawdę to ludzie prawdziwie wierzący mają dylematy i są skłonni do zastanowienia się nad godzeniem wymogów wiary i rzeczywistości. W przypadku Tolkiena ubiera on swoje rozważania w postać tekstów wpisanych w legendarium. I warto zwrócić uwagę, ze w przypadku "Laws and Customs" zwraca uwagę, że pewne rzeczy opisują rzeczywistość idealną, taką jaka ona powinna być, ale nie jest.Żyjemy w takim a nie innym świecie i stajemy przed niekiedy trudnym,i wyborami, w których nie ma dobrych czy nawet lepszych wyjść.
Czy Tolkien ma pretensje do Indis za to, że kocha żonatego? Czy ma do niej pretensję, że cieszy się kiedy zwraca na nia uwagę? Czy ma pretensję do Finwego, ze chce drugiej żony? I nie chodzi o to, że przyzwala na nieprzestrzegania norm, bo tego nie robi. Ale z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że żyjemy w świecie, który idealny nie jest, z wszystkimi tego konsekwencjami.
Rozumie napięcie miedzy tym co być powinno i tym co jest.

Cytat:
Tekst, na który się powołujesz, dotyczy Elfów, którzy z natury nie umierali...To sprawia, że na sprawę trzeba spojrzeć z innej perspektywy - tak też rozpatrywali ją Valarowie. Długo i z namysłem. Ale sądzę, że u Elfów, można zauważyć często sytuację, którą, my ludzie nazywamy separacją Po prostu zajmują się swoimi sprawami, jakby rozdzieleni.

Tyle, że nie chodzi tylko o to. Bo tak na prawdę w przypadku, ktory opisujesz Tolkien rozumie, ze kiedy się żyje ze soba aż tak długo, to rozstania są nieuniknione, nie jako przejaw zaniku miłości, ale przeciwnie, jako przejaw zaufania, swobody i partnerstwa. Związek się zmienia i już. Tyle, że tutaj Tolkien pokazuje, iż spisane prawa odnoszą się do rzeczywistości idealnej, a konieczne ich modyfikacje wynikają z funkcjonowania w skażonym świecie.

Cytat:
Ultraortodoksja? W tym czasie Kościół był taki - nie znam wszystkich listów, może by coś wyjaśniły...

To akurat osobna kwestia do osobnej dyskusji i nie koniecznie na tym forum, zwłaszcza, ze temat grozi flejmem.

Cytat:
Wydaje się, że nie ma innej możliwości. Inaczej trzeba by złapać takiego Eldara i kazać mu opowiadać, albo przedstawić dokument. A tak - powiadają, że...
Chociaż trzeba przyznać, że ciekawie powiadają Super śmiech

Mi chodziło o coś innego, sam fakt, że tekst jest spisany przez ludzi, dla ludzi, śźwiadczyć może o dwóch rzeczach: 1) Iż w momencie kiedy jest spisywany (za panowania Aragorna lub później), wiedza ludzi o Eldarach jest już bardzo ograniczona; 2) Że w czasach spisywania tego tekstu, prawa i zyczaje ludzi nie były identyczne z tym co jest tam opisane, stąd koniecznosc wyjaśnienia wielu spraw. Zresztą punkty 1 i 2 nie wykluczają się.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 426
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 19-02-2011 22:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Powiedziałeś:
Cytat:
I warto zwrócić uwagę, ze w przypadku "Laws and Customs" zwraca uwagę, że pewne rzeczy opisują rzeczywistość idealną, taką jaka ona powinna być, ale nie jest.Żyjemy w takim a nie innym świecie i stajemy przed niekiedy trudnym,i wyborami, w których nie ma dobrych czy nawet lepszych wyjść.

Cytat:
Rozumie napięcie miedzy tym co być powinno i tym co jest.
Napięcie, które jest wynikiem tych trudnych wyborów, zarówno dla Elfów jak i Ludzi a także Valarów sprawia wzrost mądrości i dojrzewanie w wielu dziedzinach, których nie da się wszystkich wymienić.
Postanowiłam na chwilę zajrzeć do owych Praw i obyczajów Wzrok mój padł na kilka zdań wypowiedzianych przez Manwego - zapisałam sobie je na boku:
Cytat:
We wszystkim, co zostało powiedziane, jest mądrość i rozsądek. Prawda to, w sprawach Dzieci napotykamy tajemnicę i nie został nam dany klucz, by zrozumieć je w pełni. Dzieci stanowią część „nowych rzeczy”, o których mówił Aulë, być może są nawet główną z nich. Lecz przyszły do Ardy Skażonej i takie było ich przeznaczenie, miały wytrwać pomimo Skażenia,…


Oczywiście rozumiem, że przecież nie można do mitologii wkładać współczesnych poglądów religijnych...Rozumiem to, ale nie wiedziałam co znaczy słowo flejm Śmiech teraz wiem ( zawsze coś nowego)
Mam przepisane kilka listów, które były mi kiedyś bardzo potrzebne np list 131- Do Miltona Walkmana
fragment nawiązujący do tego co napisałeś odnośnie niedopowiedzeń:
Cytat:
Mit i baśń muszą, tak jak i cała sztuka, odzwierciedlać i zawierać rozcieńczone elementy moralnej i religijnej prawdy (lub błędu), ale nie w sposób bezpośredni, nie w znanej formie pierwotnego, "prawdziwego" świata. …
chciałem stworzyć zbiór mniej lub więcej powiązanych ze sobą legend, począwszy od tych największych, kosmogonicznych, aż do poziomu romantycznej baśni - te większe miały być oparte na mniejszych, pozostających w kontakcie z ziemią, a mniejsze miały czerpać chwałę z rozległego tła tamtych który mógłbym zadedykować po prostu: Anglii, mojemu krajowi. Powinien on mieć zamierzony przeze mnie ton, chłodny i czysty, powinien tchnąć naszą atmosferą (klimatem i glebą północnego zachodu, to znaczy Brytanii i okolicznych części Europy, a nie Włoch czy rejonów Morza Egejskiego, a jeszcze mniej Wschodu) i odznaczać się (jeśli udałoby mi się to osiągnąć) delikatnym, ulotnym pięknem, takim, jakie niektórzy określają przymiotnikiem "celtyckie" (chociaż trudno je znaleźć w oryginalnych dawnych celtyckich przedmiotach), powinien być "wysoki", pozbawiony prostactwa i odpowiedni dla dojrzalszego umysłu, pochodzącego z kraju od dawna zanurzonego w poezji. Niektóre z wielkich opowieści napisałbym w całości, a inne pozostawiłbym ledwie naszkicowane, o jedynie zaznaczonym planie. Cykle powinny być połączone w majestatyczną całość, zostawiając jednak pole do popisu innym umysłom i dłoniom, które parają się malarstwem, muzyką i dramatem. To było absurdalne

Również sądzę, że tekst napisany został przez "ludzia" dla ludzi - i rzeczywiście po Aragornie, gdy Elfy stają się jakimś mglistym wspomnieniem - może dla ocalenia pamięci hmmmm... a może - jako klamra spinająca wszystkie opowieści - bo przecież konieczny jest pewien "pomost" po którym wiedza o Elfach dociera do nas i w ludzkiej pamięci żyje hmmmm...

_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3820
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 29-12-2014 17:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
To ciekawy tekst, na który często się powołujemy w dyskusjach, zwłaszcza dotyczących kwestii moralności, praw rodzinnych, dzieci czy kwestii reinkarnacji. To nie jest ostatnie zdanie Tolkiena w wielu z tych kwestii, gdyż późniejsze teksty takie jak "Shibboleth of Feanor" i "Glorfindel" modyfikują pewne aspekty tego tekstu, ale zasadniczy jego zrąb uznaje się za obowiązujący. Uśmiech

No właśnie ciekawe - które jego części i dla kogo obowiązujące? Zacytuję samą siebie o LACAE z tematu odnośnie H3, dla mnie to obowiązywanie LACE nie jest takie jasne, choć lepszego źródła nie mamy:
Tekst wart uwagi, ale jego autorem jest Anglosaksoński marynarz Ælfwine, który jako źródło swoich informacji podaje Eldarów z Tol Eressëi (głównie Pengolodha). Nie jest to wiedza z pierwszej ręki wprost od Eldarów, a tekst pochodzący od ludzi i to z naszej historii:
Ælfwine http://tolkiengateway.net/wiki/%C3%86lfwine
Tolkien Gateway napisał(a):
Ælfwine, also known as Wídlást ('Fartravelled') and called by the Elves Eriol, was the first Man to find the Straight Road and visit Tol Eressëa after many millennia.

Ælfwine son of Éadwine, son of Óswine was born around 869 AD. An Anglo-Saxon, living in Britain during the 10th century. When Ælfwine was nine years old, his father sailed off with his ship Éarendel and never returned.

Because of the attacks of the Danes, his mother fled with him from Somerset, where they lived, to the West Wales, where she had her kindred.

He was a long way descendant of Eärendil, and had, like all of Eärendil's descendants, sea-longing in his blood.[2] He was a sailor and a minstrel.

(...)

When Ælfwine woke up, he found himself lying on a beach of Tol Eressëa and a group of Elves pulling up his ship on the shore. He came to Tavrobel, where lived Pengolodh who told him the Ainulindalë,[4] and he was shown the Lammas,[5] the Quenta Silmarillion, the Golden Book,[6] the Narn i Chîn Húrin,[7] and the Annals of Aman and Beleriand.

Ælfwine learned much of this lore. When he returned to England, he translated the Silmarillion, the Annals and the Narn into Old English, giving explanations on the many names.

Descendants of Ælfwine of the present time experienced memories or visions of their ancestors around the fall of Atlantis (cf. Númenor: Inspiration).

(...)

Eriol has been a background figure in Tolkien's legendarium, being a frame character to whom many texts are fictionally attributed. Ælfwine is a later version of a figure Tolkien first named as Ottor Wǽfre in The Book of Lost Tales. Ælfwine/Eriol acquired lore from the Elves of Eressea, or translated existing Elvish works into Old English (a minor discrepancy is that whereas Ælfwine is described as hailing from the north-west of England, his texts are in the Mercian dialect, which was Tolkien's favourite).

As a literary device, Ælfwine/Eriol actually serves an in-universe explanation about the origin of the legendarium. On the other hand, The Lord of the Rings suggests that Bilbo Baggins is the originator of the narratives, through his Red Book and his Translations from the Elvish which he compiled in Rivendell (which supposedly included Elvish lore including the Ainulindale and the Quenta Silmarillion).

Still, in some of the later writings of Tolkien written after The Lord of the Rings, Ælfwine is still referred and it is hinted that he didn't fully abandon the idea of Ælfwine's translations, since the two frameworks (Red Book and Ælfwine) are not mutually exclusive.

Christopher Tolkien decided to remove all references of Ælfwine while compiling The Silmarillion since it could make the work too complex. However traces of Ælfwine's 'translations' remain, such as the archaic English 'translations' "Mickleburg" and "Hollowbold". The latest version of the Akallabêth also contained references to Ælfwine, and C. Tolkien had to edit it somewhat in order to fit it in The Silmarillion.

http://tolkiengateway.net/wiki/%C3%86lfwine

Nie da się uniknąć przeinaczeń dokonanych przez ludzi, jak i ustalić których Quendich ten tekst dotyczy (spotkanie musiało się odbyć po Wojnie Gniewu, ale równie dobrze i w znacznie późniejszych erach) i jak jest wyidealizowany na potrzeby elfickiej propagandy Z przymrużeniem oka

__________________

Kilka tekstów odnośnie LACAE:

Puritanical Elves and "Morgoth's Ring" - Wishful [Antislash] Thinking or Accidental misreading?
http://www.ithilas.com/morgoth.html

A problem with "Laws and Customs" - odnośnie dat narodzin dzieci vs tekst, rozważaliśmy to i u nas na forum
http://forum.barrowdowns.com/showthread.php?t=2037

LACAE na blogu Tolkien's Women:
https://ladiesoftherings.wordpress.com/tag/laws-and-customs-of-the-elda r/

Gender Equality in Elvish Society
http://askmiddlearth.tumblr.com/post/78438387213/gender-equality-in-elv ish-society

Trochę LACAE po polsku podlinkowała Celembriana w tym temacie (nazwa do poprawki! Zdziwienie ) - Wątpliwy blog
http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=5572

Tekst angielski jest zacytowany w wielu miejscach, m.in. tutaj:
http://www.tawarwaith.com/aearlinn_w.html

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Asa
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 23 Sty 2016
Wpisy: 33



Wysłany: 03-06-2016 17:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Pozwolę sobie odkopać temacik, gdyż nasunęło mi się jedno pytanie, odnośnie fragmentu ów tekstu, który to padł w sąsiednim temacie. Czwarty dzień to za mną chodzi, muszę spytać;

Cytat:
„(...) Lecz pośród ich złych czynów nie odnotowano, by którykolwiek z elfów siłą odebrał innemu małżonka, gdyż byłoby to całkowicie sprzeczne z ich naturą. Elf siłą zmuszony opuściłby wtedy swą formę fizyczną, odchodząc do Mandosa.


No i tu moje pytanie;
Na ile ta możliwość jest 'dostępna' (i na ile kanoniczna)? Bo trochę nie rozumiem, jakim cudem Morgoth ma jakichkolwiek jeńców, skoro elf czujący że zmusza się go do czegoś przeciw naturze, może wsiąść fëa w troki i do (jakkolwiek wiążącego się z pewną pokutą, tak z pewnością sympatyczniejszego od Angbandu) Mandosa.
O Utumno już nawet nie wspominając - chyba nic nie było bardziej sprzeczne z naturą, niż zmienienie ich w orków.

Jak to więc jest z tą możliwością opuszczania formy fizycznej; czy nie była dostępna dla innych niż małżonków z przymusu, a może do sytuacji o których piszę powyżej należy dorzucić trzy grosze Morgotha, który takie cuda może "utrudniać"? Czy nie było to może w pełni zależnym od elfa? Co jednak nie zmienia faktu że widzę gromadkę rzeczy gorszych od nieszczęśliwego małżeństwa, które nie kończyły się opuszczaniem fizycznej formy. Chyba że Valarowie mieli tu coś do powiedzenia i Mandos nie przyjmował tych którzy chcieli uciec od cierpień związanych z wojną z Morgothem, jako element ich 'wygnania'. A może, to tylko niepotwierdzone gdybanie, bo w końcu nigdy tego "nie odnotowano".

Ok, bo za bardzo odpływam z tysiącem teorii, a raczej prób zrozumienia.
Czy ktoś większą wiedzą niż moja (która w kwestiach HoME nie wykracza poza te niewiele przetłumaczonych teksów, które raz po raz ktoś cytuje) jest mi to w stanie wyjaśnić.

_________________
"Fantasy is escapist, and that is its glory.
If a soldier is imprisioned by the enemy, don’t we consider it his duty to escape?"
Powrót do góry
 
 
Amarelis
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 14 Sie 2015
Wpisy: 37
Skąd: Imladris


Wysłany: 03-06-2016 20:10    Temat wpisu: Obyczaje Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Według mnie (niestety dopiero zaczynam czytać I część HOME) dotyczyło to tylko spraw małżeńskich. Z przytoczonego cytatu wywnioskować można, że Elf robił to z własnej woli, a nie działo się to automatycznie, co może sugerować że w pewnych okolicznościach nie mogli, bądź nie chcieli tego zrobić. U Tolkiena honor jest niezwykle ważny. Ba! Dla Elfów to rzecz święta (np. Przysięga Feanora i jego synów) dlatego tym "doniosłym" Elfom nawet nie przyszło na myśl, aby popełnić "samobójstwo". Wiemy również, że część Elfów gineło w niewoli. Pozostaje nam tylko zgadywać czy byli to Elfowie nie honorowi, czy po prostu zmarli w torturach.
To jest moja opinia z perspektywy osoby nie czytającej (na razie HOME) i mam nadzieję, że wypowie się tu ktoś kto wiedze opiera na faktach :p
Pozdrawia

_________________
Grzegorz, w Quenya Tirno Uśmiech
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5711
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 05-06-2016 08:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Amarylis ma rację. Taka sytuacja, jak opisana przez Asa/Asę dotyczy tylko małżeństwa i pisząc wprost, sytuacji gwałtu. Stąd niektórzy, używając tego zapisu, tłumaczą przypadek Celebriany i jej odpłynięcia do Amanu w Trzeciej Erze.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Prawa i Obyczaje pośród Eldarów (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.