Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"-Pozdrowiony bądź, Gurthangu, śmierci żelazna! Ty jeden mi pozostałeś! Ale czy znasz innego pana, niż ten, który tobą włada? Komu jesteś posłuszny, prócz dłoni, która cię ściska? Nie wzdragasz się przed żadną krwią! Czy zabierzesz Túrina Turambara? Czy szybką śmierć mi zadasz?" Turin Turambar, Silmarillion


Temat: Parę czepialskich pytań nt. Silmarillionu (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nolik
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 30 Lip 2009
Wpisy: 9



Wysłany: 06-02-2011 14:09    Temat wpisu: Parę czepialskich pytań nt. Silmarillionu Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

1. Dlaczego Sauron nie mógł samodzielnie "odzyskać swojego ciała" ? Gdy walczył z Huanem, Luthien powiedziała mu że jeśli się nie podda, będzie musiał wrócić do Morgotha "nagi". Przecież Majarowie mogli przybierać postać cielesną jaką chcieli.

2. W jakim języku Luthien śpiewała Mandosowi ? Jej ojczystym językiem był Sindarin, którego Mandos w Valinorze nie miał okazji poznać.

3. Co wiadomo o Ekkaji (Morzu Zewnętrznym)? Mam wrażenie że nie było to takie zwykłe morze...
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 06-02-2011 23:49    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

2.
Może w języku Valinoru? A czy jej matka, która była majarką nie mogła jej nauczyć języka Valinoru? Majarowie raczej musieli znać język swych szefów, prawda? Chyba mogła córkę nauczyć? Poza tym Morgoth był Valarem więc nie sądze by nieznajomośc sindarinu czy w ogóle jakiegoś języka była dla niego przeszkodą w rozumieniu go. No i nie sądzę też by bardzo go obchodziło o czym Luthien śpiewa, raczej interesowała go sama Luthien niż tekst pieśni.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 07-02-2011 01:38    Temat wpisu: Re: Parę czepialskich pytań nt. Silmarillionu Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

nolik napisał(a) (zobacz wpis):
1. Dlaczego Sauron nie mógł samodzielnie "odzyskać swojego ciała" ? Gdy walczył z Huanem, Luthien powiedziała mu że jeśli się nie podda, będzie musiał wrócić do Morgotha "nagi". Przecież Majarowie mogli przybierać postać cielesną jaką chcieli.

Dlatego, że Christopher Tolkien i Guy Gavril Kay raczej dość dowolnie dobrali materiał by skonstruować opublikowanego Silmarilliona. W efekcie mieszali różne fazy koncepcyjne bardziej przejmując się formą przekazu niż jej logiką. Język

Cytat:
2. W jakim języku Luthien śpiewała Mandosowi ? Jej ojczystym językiem był Sindarin, którego Mandos w Valinorze nie miał okazji poznać.

Tak jak napisała Tallis choć pomyliła Mendosa z Melkorem Język. Valarowie znając elfów rozumieli ich bez słów. Co więcej w Valinorze był znany telerin, a więc jezyk, z którego rozwinął się sindarin. Oba były na tyle sobie bliskie, że jeżeli ktoś znal ten pierwszy, to pewnie rozumieł drugi. Wreszcie Luthien jako córka Meliany mogła znać valarin.

Cytat:
3. Co wiadomo o Ekkaji (Morzu Zewnętrznym)? Mam wrażenie że nie było to takie zwykłe morze...

W sumie niewiele ponad to co jest w Silmarillionie.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 09-02-2011 20:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ups, sorki Uśmiech Oczywiście, nie wiem czemu zdawało mi się, że chodzi o scenę, gdy Luthien śpiewa przed Melkorem. A w pytaniu chodzi o jej drugi występ przed Mandosem. Jakoś zakładam chyba, że Mandosowi - władcy zaświatów byłoby wszystko jedno w jakim języku mu się śpiewa. Więc uznałam, że chodzi o Melka.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Nikanor
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 22 Gru 2010
Wpisy: 19



Wysłany: 13-05-2011 05:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A skoro pięknie śpiewała, ważna była też linia melodyczna, rytm. Brzmienie słów już nie jest takie ważne.
_________________
Najlepszym sposobem na ukrycie się jest Pierścień.
Powrót do góry
 
 
Newsio
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 20 Lis 2011
Wpisy: 38



Wysłany: 28-10-2012 22:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Odświeżę trochę zakurzony temacik. A co Uśmiech Co do pytania o formę Saurona to nie kładłbym tego źródła wątpliwości na karb młodszego Tolkiena. Majarowie mogli zmieniac postać dość dowolnie oraz odrzucać cielesną formę ale zdaje się że byl to proces wymagający swobody (być może długotrwaly). Sauron duszony przez Huana (także majara) nie mógł tak po prostu rozwiać swego ciała. Mógł je "odrzucić", pozostawić, uciec z niego. Odbyłoby sie to kosztem jego mocy. Na Numenorze było podobnie. Nie zrzucił z siebie cielesnej powłoki od tak. Muiał się z niej raczej "ewakuować". Istnieje znacząca moim zdaniem więc różnica pomiędzy "zrzuceniem cielesnej szaty" w wykonaniu Meliany po śmierci męża, a jej zniszczeniem jak to miało miejsce w przypadku Saurona.

Poza tym możliwe że Sauron był jako "upadly majar" wyjątkowo związany z cielesną formą podobnie jak Melkor czy Balrogowie.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 29-10-2012 00:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Newsio napisał(a) (zobacz wpis):
Poza tym możliwe że Sauron był jako "upadly majar" wyjątkowo związany z cielesną formą podobnie jak Melkor czy Balrogowie.

To zapewne jeden z powodów, ale czy najwazniejszy.

Cytat:
Majarowie mogli zmieniac postać dość dowolnie oraz odrzucać cielesną formę ale zdaje się że byl to proces wymagający swobody (być może długotrwaly). Sauron duszony przez Huana (także majara) nie mógł tak po prostu rozwiać swego ciała. Mógł je "odrzucić", pozostawić, uciec z niego. Odbyłoby sie to kosztem jego mocy.

OK. Tyle, że tutaj odbudowuje, odzyskuje piękną postać, w której paraduje przez niemal cała II Erę. Tymczasem po upadku Numenoru, już nie. Jest w stanie odbudować ciało, ale nie może go już dowolnie kształtować. Staje się ono odzwierciedleniem jego ducha, w całej jego złości, złu i przewrotności.

Cytat:
Na Numenorze było podobnie. Nie zrzucił z siebie cielesnej powłoki od tak. Muiał się z niej raczej "ewakuować".

To jest jednak znacznie większa różnica. Zagłada Numenoru to jedyny chyba przypadek działania "Deus ex machina". To ingerencja Iluvatara w samą naturę i formę świata, i to tez musiało wpłynąć na moc i możliwości Saurona.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Newsio
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 20 Lis 2011
Wpisy: 38



Wysłany: 29-10-2012 00:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
OK. Tyle, że tutaj odbudowuje, odzyskuje piękną postać, w której paraduje przez niemal cała II Erę.


Z tym, że w trakcie walki z Huanem Sauron nie traci cielesnej powłoki. Pies Valarów ostatecznie puszcza go ciężko rannego, a późniejszy Władca Pierścieni ucieka w skrzydlatej postaci "brocząc krwią z przegryzionego gardła". Nie musiał odbudować swej cielesnej formy a jedynie ją zregenerować. To jak sadze czyniło ogromną różnicę. Nic więc nie stało na przeszkodzie aby potem, w II erze przybrał piękną postac Annatara.

Podczas zagłady Numenoru cielesna forma została zniszczona (odrzucona czy jak to nazwiemy) całkowicie. Możliwe że zmusiła go do tego bezpośrednia ingerencja Eru (dlatego nie wystarczyło np. aby zmienił się w ptaka i odleciał) ale nie zmiania to faktu że cialo zostało zniszczone podczas gdy w czasie potyczki przed Wyspą Wilkołaków jedynie ranne/uszkodzone.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Parę czepialskich pytań nt. Silmarillionu (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.