Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


Temat: Najbardziej wzruszająca scena w legendarium (Strona 2 z 4)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 04-02-2011 17:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zakończcie spór mam pomysł!!! Nie widzę we wpisie Tallis niczego, co by nie pasowało do tematu - to, że dotyczy legendarium stworzonego przez Tolkiena, nie oznacza, że nie można niczego, nawet własnych odczuć względem poszczególnych scen porównać z filmem. Wszystko w granicach rozsądku Uśmiech
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Kasiopea
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 16 Lip 2006
Wpisy: 351
Skąd: Minas Tirith


Wysłany: 04-02-2011 18:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
Zakończcie spór mam pomysł!!! Nie widzę we wpisie Tallis niczego, co by nie pasowało do tematu


Temat tyczy się scen z legendarium, a o ile się orientuję (choć mogę się mylić, bo specem nie jestem) legendarium to termin oznaczający mitologię Silmarillionu i HoME. Tallis zaś pisze głównie o Władcy Pierścieni i mam wrażenie, że chyba o to w pierwszej kolejności chodzi klemenko...
Ale żeby nie było "co autor chciał przez to powiedzieć" niechaj się klemenko wypowie. Uśmiech

_________________
"Ile wieków trzeba czekać, by Namiestnik został królem, jeśli król nie wraca?"
Dziecino, ty nie pytaj. Ty działaj!
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 04-02-2011 21:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W takim razie stąd nieporozumienie i w moim przypadku - dla mnie legendarium to całość kreacji świata z WP włącznie hmmmm...

Kto ten termin zapoczątkował, jest definicja? Jeśli tak, przerzucimy tam wpisy.

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
klemenko
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 05 Maj 2004
Wpisy: 370
Skąd: Bonn


Wysłany: 04-02-2011 21:54    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sam przecież podałem przykład właśnie z WP (który jest częścią legendarium).

A chodziło mi o to, że skoro rozmawiamy o legendarium, to trzymajmy się legendarium. Do omawiania filmów, fanfików, audiobooków i innych wynalazków są inne wątki i działy.

_________________
http://www.godnedziecinstwo.pl/
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 05-02-2011 01:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
Zakończcie spór mam pomysł!!! Nie widzę we wpisie Tallis niczego, co by nie pasowało do tematu - to, że dotyczy legendarium stworzonego przez Tolkiena, nie oznacza, że nie można niczego, nawet własnych odczuć względem poszczególnych scen porównać z filmem. Wszystko w granicach rozsądku Uśmiech


Dodatek o scenie, która jest fajniejsza w filmie specjalnie oddzieliłam krzyżykami, jako taki p.s, żeby nie mieszać dwu spraw. Uśmiech

Temat najwyraźniej dotyczyć miał własnych czytelniczych odczuć w kwestii Legendarium, a legendarium to przecież całośc - H, WP, Silm, HoME, o ile pamiętam? To nie wygląda na temat, w którym trzeba się popisywać znajomością przypisów do artykułów profesora X na temat HoME, to nie jest temat z koniecznością cytowania, tylko zwyczajny temat o wrażeniach z lektury, prawda?
Oczywiście większość wrażeń z lektury ociera się zwykle o zachwyt i uwielbienie, co zrozumiałe, ale nic nie poradzę, gdy zmieniają się gusta i pewne elementy (np. pojedyncze sceny i postacie) lektury dawniej uwielbianej, obecnie już nie działają tak mocno, jak kiedyś lub uaktywniają całkiem inne skojarzenia czy emocje. A, czy to stało się ot tak samo z siebie, wskutek upływu czasu, czy na skutek przeczytania jakiegoś kawałka HoME, który bardziej mi się spodobał od tego kawałka z WP, (albo np. uznania, że kawałki Dzieci Hurina są fajniejsze lub nie są fajniejsze od swego odpowiednika w Silmie - akurat podoba mi się rozwlekłość DH i wole je od ich odpowiedników z Silma), lub zobaczenia danej sceny z jakiejs adaptacji teatru, filmu czy baletu to chyba nie jest powód do rozdawnictwa odgórnego zezwoleń na przestawanie lubienia tego czy owego? Śmiech
Mam wrażenie, ze tolkien fani z levelu zaawansowanego są tak jakoś skonstruowani, że zmiana przyzwyczajeń czy gustów czy po prostu spadnięcie Tolkiena z 1 miejsca w czyimś rankingu jest odbierana jako zdrada? Dobrze, że nie jesteśmy badaczami Szekspira, bo musielibyśmy się podzielić na setki frakcji, każda wolałaby którąś z setek adaptacji, albo żadną. Gdybyśmy mieli dyskutować o Szekspirze to byśmy się pozabijali Śmiech bo adaptatorzy robili z nim różne cuda.
Ludzie wyluzujcie, to tylko powieści fantasy, a nie natchnione kroniki. Uśmiech Fajne i w ogóle, i na pewno bardziej na mnie działające _zawsze_ niż inna fantastyka, np. książki G.Martina, ale brak mi słów na niektóre reakcje (nie tylko na jednym forum), utwierdzające me obawy, że pewne słowa dla fana są tabu - np. "głupia scena", "nierealistyczna szarża", "bardziej podobał mi się Faramir w filmie", "wyrugować", nie mówiąc już o tym, że jakaś scena, czy widoczek nie ma prawa okazać się lepszy, ciekawszy czy bardziej przekonujący w adaptacjach (które - dla przypomnienia - nie są fanfikami i jakoś nikt tych dwu spraw nie łączy). Za to scenom z HoME wolno być lepszymi od scen z WP. Uśmiech
Od dawna bałam się, że skończy się na tym, że bez znajomości całego HOME z komentarzami badaczy nie będzie się wolno odezwać. Co kawałek widywałam na różnych forach takie uwagi, że będzie sens rozmawiać o tym czy owym jak przeczytasz to czy owo. Jeśli tak to ma wyglądać dalej to deaktuwuję konto. Bo słuchać chatko Śmiech
To jest pewien problem, który tutaj stawiam do przemyślenia:
Czy istnieją jeszcze zwykli czytelnicy, którzy nie studiują dogłębnie wszystkiego co wydano i czego nie wydano, nie traktują baśni jak kroniki i nie piszą uczonych rozpraw? Tylko po prostu dzielą się wrażeniami z lektury i okolic? Czy jest to już mniejszość, która boi się odezwać? hmmmm...
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 05-02-2011 12:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):

Czy istnieją jeszcze zwykli czytelnicy, którzy nie studiują dogłębnie wszystkiego co wydano i czego nie wydano, nie traktują baśni jak kroniki i nie piszą uczonych rozpraw? Tylko po prostu dzielą się wrażeniami z lektury i okolic? Czy jest to już mniejszość, która boi się odezwać? hmmmm...
poz Uśmiech
tal


Tak, Tallis, istnieją Z przymrużeniem oka Chociaż może inaczej - istnieją czytelnicy, którzy owszem, traktują legendarium (w kompleksowym rozumieniu tego słowa, włączając w to WP) jako kroniki, ale kroniki w elastyczny sposób i płynnie zazębiające się z ich własnymi odczuciami i odbiorem. Jednakże bez suchego i stricte naukowego podejścia Uśmiech

Czasami warto wyluzować, szczególnie, że i temat dyskusji nie ma przecież charakteru naukowego Z przymrużeniem oka Tallis wyraźnie oddzieliła i zaznaczyła sceny z filmowej adaptacji, więc nie ma tutaj żadnego mieszania oryginalnej literatury z filmem.

A wracając do tematu, to wzruszenie ogarnia mnie podczas lektury wielu scen, ale cały czas numerem jeden pozostaje cała opowieść o upadku Numenoru. Chociaż może "wzruszenie" to za mało powiedziane - po prostu ta opowieść wzbudza we mnie wyjątkowo silne emocje, a swojego rodzaju "kroplą", która te emocje wzmocniła, jest obraz małżonki Ar-Farazona, stojącej samotnie w obliczu zagłady Wyspy.

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 267
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 05-02-2011 19:10    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie wzruszałem się jakoś specjalnie. Chyba Tolkien nie jest "mistrzem wzruszeń". Co się może równać w tym względzie np. ze śmiercią Nemeczka w "Chłopcach z placu broni" ?

Właściwie tylko w młodych latach przy zdaniu "Rohan nareszcie przybył z odsieczą".

_________________
await me there
Powrót do góry
 
 
Celebrían
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 20 Mar 2003
Wpisy: 298
Skąd: Lothlorien (Edinburgh)


Wysłany: 08-02-2011 13:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dag O'Berth napisał(a) (zobacz wpis):

Nie wzruszałem się jakoś specjalnie. Chyba Tolkien nie jest "mistrzem wzruszeń". Co się może równać w tym względzie np. ze śmiercią Nemeczka w "Chłopcach z placu broni" ?


I tu się zgadzam. Choć WP wywarło na mnie ogromne wrażenie, co widać po tym, że po prostu wsiąkłam w Śródziemie i że zaraz po WP siędnęłam po inne książki Tolkiena, to nie wzruszyła mnie chyba żadna scena.
Legendarium bardzo przemawia do mojej wyobraźni, ale raczej takim chłodnym, surowym pięknem, co nie sprzyja wzruszeniom. (A przynajmniej takim o jakich mówi internetowy słownik PWN wzruszenie:«stan psychiczny osoby doznającej takich uczuć, jak tkliwość i rozrzewnienie, wywołany jakimś poruszającym zdarzeniem»). Ale za to wiele fragmentów - szczególnie z pierwszej Ery, choćnie tylko - wywołało na mnie niesamowite wrażenie, jak przysięga Feanora i synów, spalenie statków w Losgarze, zatopienie Numenoru, a także bardzo lubię Ainulindalë.


Trochę odbiegając od tematu, to powiem, że wzruszyło mnie kilka fragmentów "Syna Gondoru" Kasiopei, że rzeczywiście miałam łzy w oczach Uśmiech

_________________
"Then Felagund upon the head
of Orodreth set it: "Brother mine,
till I return this crown is thine."
Then Celegorm no more would stay,
and Curufin smiled and turned away."
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Najbardziej wzruszająca scena w legendarium (Strona 2 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.