Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Przeniewiercą jest, kto porzuca towarzyszy, gdy ciemności zastępują drogę." Gimli, Władca Pierścieni


Temat: Najbardziej wzruszająca scena w legendarium (Strona 1 z 4)

Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5710
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 17-01-2011 16:37    Temat wpisu: Najbardziej wzruszająca scena w legendarium Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dla mnie jedną z najbardziej wzruszających scen w legendarium, jest ta poniżej zacytowana. Niestety w Silmarillionie podana w bardzo skróconej formie.

Cytat:
Lecz Húrin nie przyglądał się kamieniowi, bo wiedział, co jest na nim napisane. Zobaczył jednak, że nie jest sam przy tym grobie. W cieniu głazu siedziała jakaś skulona postać. Wyglądała na bezdomnego wędrowca złamanego wiekiem i zbyt znużonego by zwrócić uwagę na jego przybycie. Jej łachmany były pozostałością po kobiecym stroju. W końcu, kiedy Húrin sta¬nął obok niej w milczeniu, odrzuciła z głowy łachman kaptura i podniosła powoli twarz wynędzniałą i wygłodniałą, jak u zaszczutego wilka. Była siwa, miała ostry nos i połamane zęby, a wychudłą dłonią przytrzymywała na piersiach swoje okrycie. Kiedy jednak spojrzała w jego oczy Húrin rozpoznał ją, bo chociaż oszołomione i wylęknione, to ciągle jarzył się w nich trudny do wytrzymania blask, elfie światło, któremu niegdyś za¬wdzięczała przydomek Eledhwen, najdumniejszej ze śmiertelnych kobiet Dawnych Dni.
- Przyszedłeś nareszcie - powiedziała. - Zbyt długo musia¬łam na ciebie czekać.
- Droga była mroczna. Przyszedłem najwcześniej, jak mogłem - odparł.
- Ale spóźniłeś się - rzekła Morwena. - Dzieci zginęły.
- Wiem - przyznał. - Ale ty jeszcze nie.
- Już prawie - powiedziała Morwena. – Tak naprawdę dogorywam. Odejdę razem z zachodem słońca. Zginęli – to mówiąc zacisnęła palce na łachmanie. – Zostało nam mało czasu. Jeżeli wiesz, powiedz mi, jak ona go odnalazła?
Húrin jednak nic nie odpowie¬dział tylko usiadł przy kamieniu utuliwszy Morwenę w swych ramionach. I nic już więcej nie mówili, a gdy słońce zaszło, Morwena westchnęła, uścisnęła rękę męża i znieruchomiała, a Húrin zrozumiał, że umarła.
Tak odeszła dumna i piękna Morwena.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Eruanna
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 01 Wrz 2009
Wpisy: 31
Skąd: Ostrów Wlkp.


Wysłany: 17-01-2011 17:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie mam niestety dostępu do książek, więc tylko wypunktuję. kolejnośc dowolna:
-śmierc Belega
-pojedynek na pieśni Finroda Felagunda z Sauronem
-w zasadzie cała bitwa o Gondolin, śmierc Turgona, pojedynek Glorfindela z balrogiem
-samo zakończenie "Quenta Silmarillion"
wiem, że trochę dużo, ale nie umiem tak po prostu wybrac jednej sceny. Sama nie wiem która jest dla mnie najbardziej wzruszająca. Przy wielu się "łezka w oku kręci"...

_________________
"Dopomóż dzisiaj odchodzącym chwilom, by jutro były warte wspomnień"
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 426
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 01-02-2011 08:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ostatnio tak przeglądałam tylko ogólnie Silmarillion - pamiętam, ze dawniej łzy kręciły mi się w oku przy tej scenie pożegnania Morweny z Hurinem tak, że nie mogłam się zdecydować na czytanie Dzieci Hurina... Dziś budzi ona głęboką zadumę i pewną refleksję nad różnicą losów Ludzi i Elfów.
Teraz nie wiedząc czemu łzy mi się zakręciły gdy czytałam o Earendilu. Ponieważ to dłuższy fragment - dokonałam małego skrótu:
Cytat:


— Witaj, Earendilu, najsławniejszy żeglarzu, wypatrywany, lecz przybywający niespodzianie, upragniony, lecz zjawiający się, gdy już nie mieliśmy nadziei
cię ujrzeć´! Witaj, Earendilu, niosący światło wcześniejsze niż Księżyc i Słonce,
chwałę Dzieci Ziemi, gwiazdę w ciemnościach, klejnot zachodzącego słońca promieniejący o poranku!....
…a Earendil stanął przed nimi i przemówił w imieniu Dwóch Pokoleń Dzieci Iluvatara.
Prosił o przebaczenie dla Noldorów i o litość dla ich ciężkich utrapień, prosił
o miłosierdzie dla ludzi i dla elfów, i o wspomożenie ich w niedoli. I prośba jego
została wysłuchana….

-Earendil nie może być ukarany za to, że naraził się na niebezpieczeństwo z miłości do Dwóch Pokoleń. Nie będziemy też karali jego żony Elwingi, że podzieliła to niebezpieczeństwo
z miłości do męża. Jednakże nie wrócą juz nigdy między elfów czy ludzi do Krain Zewnętrznych.

Gdyby tak można było jak Earendil wyprawić się...

_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 02-02-2011 00:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie potrafiłabym podać jednej naj, naj, naj. Dlatego powiem o paru.
- Smierć Belega, gdy Turin się zorientował, że go zabił,
- Lament po Boromirze śpiewany przez trzech łowców,
- Wiersz Berena, ten, w którym opisywał Luthien, co leciało jakoś tak "żegnaj mi kraju pod błękitnym niebem, na wieki będę błogosławił ciebie..." chyba jakoś tak się zaczyna?
- Scena na Orodruinie po zniszczeniu Pierścienia, gdy F i S czekają na śmierc.
- jak Earendil znajduję Elwingę w postaci ptaka,
- jak Hurin i Morwena spotykają się przy grobie dzieci.
- pożegnanie Froda z Bilbem w Rivendell, przed wyruszeniem Drużyny, gdy Bilbo daje mu miecz i kolczugę.
- śmierć Thorina w Hobbicie, gdy się pogodził z Bilbem,
- śmierć Turina w Dzieciach Hurina,
- Pieśń opłakująca wojowników róznych krain padłych w bitwie na polach Pelenoru.
- Leczenie Eowiny, Faramira i Merrego przez Aragorna, gdy athelas pachnie na rózne sposoby przy każdej postaci,
- Gdy Frodo i Sam oglądają tą odrobinę wiosny w Ithilien zanim pogrążą się w ciemnościach Mordoru, ostatni przebłysk wiosny, słońca, ciepła, kwiatów.
- Gdy Aragorn i Frodo rozmawiają w Lorien, jak Frodo łaził po lesie i spotkał Aragorna wspominającego Arwenę. To ta scena, która kończy się "nigdy już nie mieli tu za życia powrócić". To "za życia" pozostawia nam miejsce na pomysły fanfikowe Uśmiech Jak wiele innych niedopowiedzianych lub zasugerowanych zdań w legendarium.
- i pewnie masa innych, których nie pamiętam, może potem sobie przypomne.
+++++

BTW są jednakże rzeczy, które w książce już tak nie działają wzruszająco jak niegdyś, bo zastąpiła je wersja filmowa. Jedną z tych nielicznych scen jest scena hołdu. Ta filmowa z Minas zupełnie wyrugowała dla mnie wcześniejsze wzruszenia nad sceną hołdu na Cormallen. Choć tu nadal brakuje mi tego, że tam był hołd z udziałem trąbek, sztandarów i wojska. Brakuje mi okrzyków Aragorna. Ale żadnego śpiewającego barda mi nie brakuje. Czy też macie takie na nowo odkryte, różne od książkowych "własne" sceny?
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
klemenko
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 05 Maj 2004
Wpisy: 370
Skąd: Bonn


Wysłany: 02-02-2011 07:58    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Przypominam, że temat jest o scenach z legendarium.

Dziwne, że nikt nie wspomniał dość oczywistej sceny pożegnania w Szarych Przystaniach. Mamy tam aż trzy rodzaje wzruszeń: pożegnanie bliskich przyjaciół - na zawsze, odejście ze Śródziemia tak ważnych osób jak Elrond, Galadriel i Gandalf i wreszcie żal, bo książka się kończy. Z przymrużeniem oka

_________________
http://www.godnedziecinstwo.pl/
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 03-02-2011 00:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Znaczy się, że można pisać tylko o scenach z książki, które obecnie działają wzruszająco na odbiorcę, ale _nie_ o tych, które kiedyś mocno działały ale już działać przestały? Zdziwienie
Mógłbyś coś zrobić z tą swoją alergią na najmniejszą wzmianeczkę o filmie? Śmiech
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
klemenko
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 05 Maj 2004
Wpisy: 370
Skąd: Bonn


Wysłany: 03-02-2011 07:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie mam żadnej alergii, wyrażam tylko stanowczy sprzeciw wobec twierdzeń, że jakieś sceny zostały "zastąpione" czy "wyrugowane". Podobnie "własne" sceny nie są scenami z legendarium Tolkiena.

BTW nawet nie wspomniałaś, o który film chodzi.

_________________
http://www.godnedziecinstwo.pl/
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 03-02-2011 23:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Aha, znaczy jako czytelnik nie mogę zmienić ulubionej sceny na inną? Nie mogę zastąpić ją inną, wyrugować jej z listy mych najbardziej poruszających, gdyż zobaczyłam/przeczytałam wersję tej sceny bardziej przekonującą? Są też sceny, których wolę wersje z HoME a nie z WP, np. sceny spotkania z Faramirem. O ile wiem nikt nie twiedzi, że została wyrugowana oficjalnie i dla wszystkich fanów. To tylko na mojej liście spadła w rankingu ulubionych.
Dlatego wlasnie przestałam być tolkienistką - za dużo tam zakazów, jak w jakimś zakonie Uśmiech tego nie można, tamtego nie można, to czytaj tamto nie, to mi się może podobać a tamto nie, ten badacz ma racje a tamten nie. Teraz jestem tylko czytelnikiem/widzem/słuchaczem dzieł Tolkiena. A i nad tym się zastanawiam. Bo nie lubię, jak mi się mówi co mi wolno lubić.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Najbardziej wzruszająca scena w legendarium (Strona 1 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.