Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"W tej stronie, wysoko nad sterczącym szczytem górskim biała gwiazda wyjrzała właśnie spośród rozdartych chmur. Gdy ją tak ujrzał zagubiony w przeklętym wrogim kraju, wzruszyło go jej piękno, a nadzieja wstąpiła znów w jego serce. Jak chłodny, jasny promień olśniła go bowiem nagle myśl, że bądź co bądź Cień jest czymś małym i przemijającym; istnieje światło i piękno, którego nigdy nie dosięgnie." Sam Gamgee, Władca Pierścieni


Temat: Jeden z podarunków Galadrieli (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
chowy
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 23 Wrz 2010
Wpisy: 40
Skąd: mordor-barad-dur


Wysłany: 10-12-2010 15:38    Temat wpisu: Jeden z podarunków Galadrieli Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zastanawia mnie to czy Galadriela zrobiła dobrze podarowując samowi
nasionko mallorna, ponieważ w ten sposób lothorien straciło w pewien sposób
swój magicny urok. Z przymrużeniem oka być może wiedziała o tym dając je samowi ,że Sauron
zostanie pokonany i w ten sposób wszystkie elfy odpłynom za wielkie morze
i w tedy shire będzie miejscem z jedynym(tak mi się wydaje) mallornem.
może ktoś będzie umiał odpowiedzieć mi na to pytanie? hmmmm...

_________________
Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul,
ash nazg thrakatulûk agh burzum-ishi krimpatul.
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 11-12-2010 20:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No jak to źle zrobiła? Przecież wiedziała, że Lorien zwiędnie, a więc było to jak przeniesienie wymierającego gatunku do rezerwatu, żeby przetrwał.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Miriel
Powiernik Pierścienia


Dołączył(a): 10 Paź 2006
Wpisy: 986
Skąd: Vinyamar
Nieobecny(a): ...the waves are washing over half forgotten memory...

Wysłany: 12-12-2010 21:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Przeczytałam temat jako "Jeden z podgatunków Galadrieli", i naprawdę mnie to zainteresowało. Pomyślałam sobie od razu, że mamy "świętą Galadrielę", i "Galadrielę buntowniczą", ale jakie jeszcze?
Na ostatnim spotkaniu tolkienowskiem spodobało mi się, jak Geirve nazwała Galadrielę "elementem napływowym" Uśmiech

A z tymi mallornami to jak to? Zwiędły w Lórien? Przecież skoro mallorn wyrósł i przetrwał w Shire, to dlaczego miałby cały las mallornów zginąć w Lórien? Nawet bez elfów te mallorny powinny sobie dalej spokojnie tam rosnąć. Chyba zupełnie zapomniałam, jak to było, ale co, był tylko jeden orzeszek mallorna w całym Lórien? To one się w Śródziemiu nie chciały rozmnażać?

_________________
noldorski blog
japoński blog
filmowy blog
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 12-12-2010 23:44    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Afair chodziło o pierścień Galadrieli, że bez niego Lorien zwiędnie - coś tak pamietam? Ale imo skoro zasadzono jedno drzewo poza Lorien to nie widzę przeszkód by je rozmnożyć i zasadzić np. w ogrodach królewskich w Minas, w Annuminas, i w innych pozakładanych lub odbudowanych w czasach Elessara miastach i twierdzach. Niby czemu mallorn jako gatunek miał wymrzeć? O ile samo Lorien jeszcze rozumiem, że po zniszczeniu Pierścienia wpadło pod wpływ czasu i zaznało "uwiądu i skarlenia", a po odejściu elfów też nie miał się kto zajmować ogrodami Lorien, więc zapewne las zdziczał a drzewa mogły się zestarzać i wymrzeć, ale imo poza Lorien na pewno mogły się odrodzić.
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Itlina
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 29 Kwi 2010
Wpisy: 17
Skąd: Kraków


Wysłany: 13-12-2010 19:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wydaje mi się, że Galadriela wspomniała w rozmowie z hobbitami, że gdy zabraknie mocy pierścienia to Lorien znajdzie się pod wpływam czasu i przeminie. Z drugiej strony gdyby Sauron wygrał to z pewnością zniszczyłby Złoty Las. Więc być może chciała by mimo wszystko jaka część Lorien pozostała "żywa".

Co do rozmnażania mallornów to mogło być tak jak z Białym drzewem i wydawały nasiona raz na długi okres czasu i nie wszystkie kiełkowały. Mogło to spowodować, że ich hodowla dla ludzi byłaby niemożliwa.

_________________
Pamiętasz tekst Itliny, wiedźminie? Kto jest daleko, umrze od zarazy; kto jest blisko, padnie od miecza; kto uchowa się, umrze z głodu, kto przetrwa, tego zgubi mróz...
Powrót do góry
 
 
chowy
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 23 Wrz 2010
Wpisy: 40
Skąd: mordor-barad-dur


Wysłany: 15-12-2010 21:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Po zniszczeniu pierścienia władzy WSZYSTKIE pierścienie przestały działać.
Czyli to co powstało dzięki pierścieniom także zostło utracone(nie wiem
czy dotyczyło to także mallornów).Chyba powstały przed stworzeniem
pierścieni czyż nie hmmmm... , a może coś nie doładnie przeczytałem w Sillmie albo nie
pamiętam. Język

_________________
Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul,
ash nazg thrakatulûk agh burzum-ishi krimpatul.
Powrót do góry
 
 
Meril Turingi
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Cze 2009
Wpisy: 95



Wysłany: 17-12-2010 15:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Co do rozmnażania mallornów w Śródziemiu, przypomniał mi się fragment z opisu Numenoru:

Cytat:
"Jedynie zaś tutaj ujrzeć można było potężne, złociste drzewo malinorne, po pięciu stuleciach wzrostu niewiele ustępujące roślinom tego gatunku na Eressei (...) Owocem drzewa był orzech o srebrzystej łupinie. Tar-Aldarion, szósty Król Numenoru, podarował kilka takich Królowi Gilgaladowi z Lindonu, gdzie wszakże drzewa nie zapuściły korzeni, jednak Gilgalad odstąpił część orzechów swej krewnej, Galadrieli. Pod jej troskliwym okiem malinorne rozkwitły w strzeżonej krainie Lothlorien nad rzeką Anduiną i rosły tam, aż Elfy Wysokiego Rodu opuściły Śródziemie. Nigdy jednak nie wybujały tak wysoko ani urodziwie jak drzewa z Numenoru."


Więc nawet pod opieką elfów trudno się rozrastały, skoro Gilgaladowi nie udało się ich wyhodować.
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 428
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 27-01-2011 17:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Właśnie postanowiłam sobie "odpomnąć" podstawowe teksty, do których już tak dawno nie zaglądałam... Tak, Galadriela dała Samowi orzeszek, ale dała też garstkę ziemi - i nieodrazu wszystko zaczęło więdnąć, po stracie Jedynego. W Dodatkach do WP Dodatek A a w nim historia Arweny i Aragorna opowiada jak Aragorn decyduje się odejść - Arwena zostaje sama -
Cytat:
Długo spoczywał tak i widzieli w nim obraz chwały królów ludzkich w nie przyćmionym blasku, jak o poranku świata. Kiedy jednak Arwena wyszła z Domu Królów, oczy miała przygasłe i wydało się ludowi Gondoru, że królowa jest teraz zimna i szara jak bezgwiezdna zimowa noc. Pożegnała się z Eldarionem, z córkami i z wszystkimi, których kochała, opuściła Minas Tirith, udała się do Lorien, by zamieszkać tam samotnie pod więdnącymi drzewami. Galadriela bowiem odpłynęła także za Morze, odszedł też Keleborn, a las elfów milczał.

To znaczy więdły drzewa, ale nie tak szybko aby zaraz zniknąć - może przerodziły się w nieco inny gatunek, lepiej znoszący trudniejsze warunki?

Jest jeszcze Niedokończonych Opowieściach tII historia Elessara i to by dawało nadzieję, że Lorien nie zwiędło tak całkowicie, może jest gdzieś blisko?
Cytat z NO w załączniku.

_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Jeden z podarunków Galadrieli (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.