Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Frodo szedł oddychając głęboko, a dokoła żywe liście i kwiaty poruszały się pod tchnieniem tego samego wiatru, który jemu chłodził twarz; czuł, ze jest w kraju, gdzie czas nie istnieje, gdzie nic nie przemija, nic się nie zmienia, nic nie ginie w niepamięci. Wygnaniec z Shire`u odejdzie stąd i znowu znajdzie sie na zwykłym świecie, a jednak zawsze odtąd będzie stąpał po tej trawie, wśród kwiatów elanoru i nifredilu, w pięknej krainie Lothlorien." , Władca Pierścieni


Temat: Czy warto bawić się w fanowskie wydania tekstów Tolkiena? (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 11-10-2010 17:29    Temat wpisu: Czy warto bawić się w fanowskie wydania tekstów Tolkiena? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Pytanie co warto? Czy warto bawić się w fanowskie wydania tekstów Tolkiena? I czy warto bawić się w fanowskie rekonstrukcje takich tekstów? Nie szukam bynajmniej wsparcia, przeciwnie bardziej interesują mnie głosy na nie.
Skąd pytanie? Ano stąd, że takie rekonstrukcje siła rzeczy mają bardzo ograniczony obieg i tak na prawdę nie wchodzą do dyskursu tolkienistów. Są owszem ciekawostką, białym krukiem, ale nie wiem czy czymś więcej.
I w tym wypadku wraca pytanie, czy warto, i niezależnie jaka będzie odpowiedź, dlaczego warto lub nie warto?

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3820
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 11-10-2010 18:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jak najbardziej warto i mam nadzieję, że z czasem znajdzie sie wyjście, by owe rekonstrukcje mogły trafić do szerszej rzeszy odbiorców. To tak jak z pytaniem o fan fiki - czy warto? Rekonstrukcja to też swego rodzaju fan fik, tylko bardzo mocno oparty na oryginale, jednak jest to wybór nie autora oryginału, a redaktora rekonstrukcji. A to daje nam możliwość różnego spojrzenia na te same wydarzenia, szczególnie, jeśli autor zostawił kilka ich wersji. Ja jestej jak najbardziej za Jestem za
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 11-10-2010 20:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Myślę, że takie publikacje nigdy nie wyjdą poza obręb ciekawostek i do tego skierowanych wyłącznie do wąskiego grona jakim są tzw. Z przymrużeniem oka hardcorowi tolkieniści.

Ale czy takie zaszeregowanie sprawia, że "nie warto"? O tym chyba decyduje poziom odczuwanej satysfakcji z wykonanego projektu. Jeśli radość ze stworzenia nie jest wyższa niż zmęczenie i wyeksploatowanie (najczęściej chwilowe) z "tematu" to chyba "nie warto"... bo to może łatwo przerodzić się w frustrację i zniechęcenie...

Chociaż przyznaję, że z frustracją i zmęczeniem można walczyć przez Pracę w Zespole wieeeeeeeeeelgachny uśmiech


Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Wracając jeszcze do wartości czysto tolkienistycznej to ciężko poddać to ocenie. Sirielle fajnie napisała, że taka rekonstrukcja to jak fanfik tylko mocno oparty na oryginale. Zastanawiam się czy właśnie to nie powoduje, że reakcja na niego jest mniejsza niż w odniesieniu do fanfików. W dobrej "rekonstrukcji" mimo wszystko nie ma takiej siły, ściągającej do siebie ciekawości i zaskoczenia jak w dobrych fanfikach. Myślę, że większość ludzi woli oryginał a zamiast rekonstrukcji woleliby przeczytać na końcu każdego rozdziału kilka stron dodatkowych rozważań, uzupełnień, prób przedstawienia jak mogłoby to wyglądać gdyby autor nie zrezygnował z tego i tamtego (zaśmierdziało Krzyśkiem ale on to zrobił wybitnie drętwo). Mieliby oryginał i jednocześnie podany deser, wyrazisty i dodatkowo sycący. A tak mają zupę Uśmiech gdzie wszystko jest wymieszane, przepis oryginalny i fragmenty z jego szkiców. Wprawdzie wychodzi z tego mistrzowskie danie (kucharz Memel rulez Język ) ale potrzeba do niego Kuronia Z przymrużeniem oka żeby wyczuć te wszystkie smaki i zależności, subtelne wtrącenia i łączące się składniki. A ilu jest Kuroniów na Swietzie? Z przymrużeniem oka

Ja bym to ujął tak, "było warto" bo nikt wcześniej tego nie zrobił i chwała że znalazł się mistrz kucharski Z przymrużeniem oka który stworzył na polskim stole takie nowe danie. Ale czy warto dalej kontynuować ten kierunek? Jeśli chcesz kierować to do koneserów to tak, jeśli do szerszego grona to bym się zastanawiał ze względu na ilość czasu, który trzeba poświęcić na "ugotowanie". Przecież chyba każdy "kucharz" poczuje w końcu niedosyt jeżeli chce coś ugotować "dla prawie wszystkich" a potem na uczcie zostają tylko smakosze podczas gdy reszta poszła pożywić się dobrze im znanymi i "sprawdzonymi" codziennymi potrawami.

Takie Rekonstrukcje to imho właśnie małe zupki, arcydzieła smaku dla nielicznych koneserów Uśmiech Na pytanie "czy warto" może chyba dać odpowiedź na pytanie "Dla kogo chcę gotować?" Z przymrużeniem oka

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 11-10-2010 21:18    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To co pisze Goku, daje do myślenia, ale .... Wlaśnie jest zawsze jakieś 'ALE'! W tym wypadku nawet więcej niż jedno.
Pierwsze jest związane z tym co robi zespół 'Turina Dagnira'. Ostatnie lata pokazują, że szansa na oficjalne tłumaczenie HoME jest może nie mniejsza niż zero, ale niewiele większa. Więc czemu nie zrobić fanowskiego tłumaczenia. Oczywiście o ograniczonym zasięgu, ze względu na prawo autorskie, ale zawsze.
I właśnie, czy dla takiego wąskiego grona - warto? Czy nie lepiej dawać pojedyncze teksty? Żeby było jasne, uważam, że warto. Nie wiem jednak jak inni.

Co tego, co mi zdarzyło się zrobić, to nim powiem o drugim 'ale', pytanie do Sirielle, Goku, a może i innych. Czy Silmarillion tez uważacie za fanfik, albo Dzieci Hurina?

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 11-10-2010 21:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Pierwsze jest związane z tym co robi zespół 'Turina Dagnira'.

Ale oni tłumaczą a nie rekonstruują, nie zmieniają istniejącej w j.polskim całości/wersji itp.

Pierwsze tłumaczenia na j.polski są zawsze bardzo dobrze odbierane. Szczególnie jeśli można je dostać za darmo Z przymrużeniem oka albo po kosztach.

Cytat:
I właśnie, czy dla takiego wąskiego grona - warto? Czy nie lepiej dawać pojedyncze teksty? Żeby było jasne, uważam, że warto. Nie wiem jednak jak inni.


I znów powraca "zasada", nikt tego nie zrobił wcześniej więc "warto". Dodatkowo ludzie wolą ciągle czytać w swoim ojczystym języku. Dodatkowo part 2 Special Edition Limited Deluxe to HoME jest napisane tak trudnym językiem, że nawet osoby dobrze znające angielski czytają je ze słownikiem Uśmiech

Polskie całościowe wydanie tego stuffu będzie wydarzeniem 3 x WOW bigos:
1 WOW) Pierwszy raz wydane jako zbiór.
2 WOW) Pierwszy raz po polsku.
3 WOW) Pierwszy raz w całości.

Ale wyobraź sobie że za 10 lat ktoś to przetłumaczy raz jeszcze? Co wtedy powiemy?
Popelina! Albo w najlepszym razie: "fajnie, że ktoś to jeszcze raz przetłumaczył i poprawił trochę błędów. Chcesz colę czy sok?"

M.L. napisał(a):
Czy Silmarillion tez uważacie za fanfik, albo Dzieci Hurina?

Akurat dla mnie Silmarillion nie istnieje Pserwa a Dietsi już nie czytałem więc nic nie szczeknę Pserwa

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 11-10-2010 22:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja napiszę tak - warto, w myśl ogólnej zasady, że warto robić to, co nam, sprawia radość, nie czyni krzywdy otoczeniu Z przymrużeniem oka oraz przynosi nam satysfakcję. I choć nie powinna uczestników tejże zabawy opuszczać świadomość, że grupa odbiorców będzie mocno "niszowa", to mimo wszystko warto. Tak samo jak warto robić inne rzeczy w życiu, mieć hobby i pasje, które nas po prostu rozwijają.

Myślę, że warto na to spojrzeć z tej właśnie perspektywy.

Niedawno rozmawialiśmy w naszej grupie ARMA, stwierdzając zgodnie, że to, co robimy, to całe odtwórstwo średniowiecznego fechtunku, JEST niszowe. W porównaniu z liczbą praktykujących inne sztuki walki, czy po prostu inne dyscypliny sportu (często bardziej kosztowne niż nasza pasja).

Podobnie niszowa jest fanowska tolkienistyka, a w niej jeszcze bardziej niszowa pasja wydawnicza.

Czy jednak jest to powód, aby wątpić w zasadność robienia czegoś w tym kierunku? Moim zdaniem nie - wręcz przeciwnie - im więcej w sensie ogólnym pojawia się takich właśnie, niszowych inicjatyw, tym lepiej. A pojawia się, nie tylko w dziedzinie tolkienistyki, nie tylko na polu niezmordowanej popularyzacji zapomnianego europejskiego dziedzictwa.

Dla mnie każda aktywność wykraczająca poza tzw. standardowe społeczne zachowania w stylu "praca w minimum, dom=TV+piwo oraz obowiązkowa piątkowa popijawa"* stanowi o wartości nas samych i o tym, że staramy się równać w górę, a nie w dół Z przymrużeniem oka

--------
*) Nie żebym miała coś przeciwko dobremu browarkowi w jeszcze lepszym towarzystwie.

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3820
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 11-10-2010 23:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Co tego, co mi zdarzyło się zrobić, to nim powiem o drugim 'ale', pytanie do Sirielle, Goku, a może i innych. Czy Silmarillion tez uważacie za fanfik, albo Dzieci Hurina?

Chyba zabierałam głos w tej sprawie w temacie Silmarillion - fanfik Christophera Tolkiena? hmmmm... (choć już nie pamiętam co pisałam*) Z przymrużeniem oka To oczywiście uproszczenie, ale nadal jest to wybór redaktora, a nie autora oryginału, a w paru przypadkach nie tylko redakcja, ale i zmiany, by powiązać jakoś całość w jedną opowieść. Nie wiemy, jak zrobiłby to Tolkien, mamy tylko wizję wydarzeń Christophera, a czym jest fan fik, jak nie własną wizją wydarzeń (i ich dopowiedzeniem, kontynuacją, przeinaczeniem zależnie od rodzaju fanfika)? Przerysowana definicja oczywiście, ale każda redakcja to ingerencja w oryginał, inaczej się nie da.

Goku, dlaczego Silmarillion dla Ciebie nie istnieje?

Edit.

*Hahha, nic nie napisałam, tylko od mojego tekstu dyskusja się zaczęła i ciekawie toczyła. A to dobre Jestem rozwalony

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 12-10-2010 10:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sirielle napisał(a):
To oczywiście uproszczenie, ale nadal jest to wybór redaktora, a nie autora oryginału, a w paru przypadkach nie tylko redakcja, ale i zmiany, by powiązać jakoś całość w jedną opowieść. Nie wiemy, jak zrobiłby to Tolkien, mamy tylko wizję wydarzeń Christophera, a czym jest fan fik, jak nie własną wizją wydarzeń (i ich dopowiedzeniem, kontynuacją, przeinaczeniem zależnie od rodzaju fanfika)? Przerysowana definicja oczywiście, ale każda redakcja to ingerencja w oryginał, inaczej się nie da.


I tu właśnie pojawia się drugie 'ALE'. Zgadzam się bowiem, że w takim rozumieniu jest to fanfik. I każda rekonstrukcja tekstu Tolkiena, jest rodzajem fanfiku, ale Silmarillion czy Dzieci Hurina są jednak przedmiotem dyskursu, nawet nie koniecznie smakoszy, jak ich okreŚla Goku. Dlaczego? Bo są powszechnie dostępne i maja jednak status tekstu kanonicznego.
I stąd pojawiało się moje pytanie o sens.

Dla mnie bowiem sensem takich publikacji są dwie rzeczy, pokazanie, że w przypadku utworów nie wydanych przez samego Tolkiena, nie jesteśmy skazani na jedną wersję, a co za tym idzie nie jest ona kanoniczna. A także dyskusję nad samym tekstem formą jego wydania, charakterem itp., itd.
Przy okazji jest to także pokazanie bogactwa świata i tekstów stworzonych przez Tolkiena, w formie bardziej zjadliwej niż większość tomów HoME.
To jednak miała być przede wszystkim literatura a nie wypisy archiwistyczne.

Nie ukrywam, że sam się w to bawię, gdyż sprawia mi to dużą satysfakcję, daje zadowolenie aroganckiej części mego ego - 'MOGĘ'!!! :p Pserwa Jestem rozwalony Spox Rządzę

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Czy warto bawić się w fanowskie wydania tekstów Tolkiena? (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.