Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Tuor stanął na szczycie skały i rozłożył szeroko ramiona. Jego serce wypełniła ogromna tęsknota, powiadają, że był on pierwszym z Ludzi, który dotarł do Wielkiego Morza i nikt, poza samymi Eldarami nie czuł na widok jego fal głębszej tęsknoty." , Niedokończone Opowieści


Temat: Filon z Aleksandrii (Strona 2 z 2)

Idź do strony Poprzednia  1, 2
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Meldagor
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Cze 2007
Wpisy: 447
Skąd: Warszawa Ursynów


Wysłany: 26-08-2010 16:49    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nero napisał(a) (zobacz wpis):
Valarowie niezależni? Jeden taki się znalazł i marnie skończył, więc tacy do końca niezależni to oni nie byli ;P ...
Jak ma takie toto wolną wolę, to jest niezależne. Zależne to były krasnoludy od Aulego, zanim je Eru uniezależnił.
Bo mówimy tu (a przynajmniej ja mówię) o niezależności umysłowej, a nie możliwości robienia własnego widzimisię bez żadnych konsekwencji.
Powrót do góry
 
 
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 267
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 26-08-2010 19:44    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Meldagor napisał(a) (zobacz wpis):
Z drugiej strony ciekawe, po co takiemu Eru Valarowie. Problemów z tworzeniem materii chyba nie ma... Leniwy czy co? Bo, jakby nie patrzeć, tylko objawia tematy i natycha Niezniszczalnym Płomieniem (i wtyka ten Płomień w Pustkę psując jej Pustkowatość), a resztę oni robią za niego. Albo, jak to zostało powiedziane na początku tematu, żeby było estetyczniej. Ble Ble ;D
Meldagorze widzę, że nabrałeś maniery aby o sprawach fundamentalnych pisać językiem "młodzieżowym". Sam grzeszę czasem w ten sposób i chyba mnie to jednak razi. Uśmiech

Kosmogonia tolkienowska opiera się na podziale funkcji kreacyjnych na powoływanie do istnienia i "formowanie". Chodzi pewnie o zaakcentowanie, że Świat od początku jest dziełem sztuki, pracy i wysiłku a nie tylko fiat lux. Powoływanie do istnienia jest prerogatywą Jedynego ale największa frajda (nie dla wszystkich) - o przepraszam - szczęście tkwi we współstwarzaniu, powiększaniu przez swoje istnienie piękna w ramach tego co jest i radowanie się pięknem stworzonym przez innych.

Jedyny nie jest leniwy tylko dobry - chce uszczęśliwiać nie tylko siebie. A szczęście tolkienowskie to tworzyć i kontemplować piękno. Jego dobroć jak mi się zdaje idzie zatem dalej niż to co znamy skądinąd - bo chcąc obdarowć największym szczęściem dopuszcza współtworzenie jeszcze przed światem i czasem przez byty inne niż on sam. No i wygląda mi na to, że największym szczęściem chciał obdarować Melkora.

Cytat:
A że już się uczepiłem tego Logosa, to może łatwiej byłoby pod tę definicję podciągnąć Niezniszczalny Płomień niż Valarów. Tyle że wtedy nie służy on jedynie do kształtowania materii, ale do stwarzania i kształtowania. A w gruncie rzeczy może nie tylko materii, ale bytów w ogóle. I generalnie bardzo się różni od Logosu, więc chyba to jednak nie to.


Niezniszczalny Płomień to jest to raczej to, co chyba u Św. Tomasza jest esse czyli istnienie. Istotą Boga jest istnienie (jestem, który jestem) a Bóg jest jedynym bytem koniecznym (ma Płomień). Inne byty są zależne i niekonieczne (mogło ich nie być). Ale Bóg chciał aby były (bo jest dobry) i dał im esse.

Logos to nie to, że coś istnieje (ea) tylko, że jest transmisja pomysłu, dzieła, planu z Umysłu Stwórcy poprzez inne osobowe byty w sekwencji: Temat, Muzyka, Wizja, Histora Świata w Czasie. Co też chyba ciekawe Ainurowie nie są nazywani dziećmi Jedynego (ten tytuł jest zarezerw.) ale offspring of His mind (thought). Zawsze myślę o Logosie wtedy kiedy czytam, że ktoryś z nich rozumie najlepiej jakąś cząstkę zamysłów Iluvatara, że przypomina sobie Wizję albo coś tam konsultuje. Ma jakiś udział nie w istocie (istnieniu) Boga - ale w Jego no właśnie Logosie.

Te nieudolne próby złapania kosmogonii i potem ontologii tolkienowskiej w siatkę pojęciową jakiegoś historycznego systemu metafizycznego wynikają tylko ze zdumienia jak to się wszystko ze sobą łączy i przenika, jest spójne ale nie tak żeby było sztuczne, jest piękne i harmonijne ale nie jest wydumane. Wszystko ma sens z punktu widzenia całości początek i dokądś zmierza.

_________________
await me there


Ostatnio zmieniony przez Dag O'Berth dnia 28-08-2010 11:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Meldagor
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Cze 2007
Wpisy: 447
Skąd: Warszawa Ursynów


Wysłany: 26-08-2010 22:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dag O'Berth napisał(a) (zobacz wpis):
Meldagorze widzę, że nabrałeś maniery aby o sprawach fundamentalnych pisać językiem "młodzieżowym". Sam grzeszę czasem w ten sposób i chyba mnie to jednak razi. Uśmiech
Tylko jak mam dobry humor. Uśmiech (i jak wiem, że język ów nie jest oceniany w pewnej dwudziestopięciopunktowej skali to nie ja, zmieńmy temat, zaklopotanie, mnie tu nie było ). Skoro Cię razi, postaram się przestać.

Co do całości posta... Czytam i czytam, i coraz bardziej ciągnie, żeby studiować filozofię. Bo póki co ja, taki maluczki, nie mam za bardzo co odpowiadać, a miło byłoby podyskutować. Czyta się w każdym razie bardzo przyjemnie. Jestem za

Dag O'Berth napisał(a) (zobacz wpis):
Te nieudolne próby złapania kosmogonii i potem ontologii tolkienowskiej w siatkę pojęciową jakiegoś historycznego systemu metafizycznego wynikają tylko ze zdumienia jak to się wszystko ze sobą łączy i przenika, jest spójne ale nie tak żeby było sztuczne, jest piękne i harmonijne ale nie jest wydumane. Wszystko ma sens z punktu widzenia całości początek i dokądś zmierza.
Cały Tolkien. Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2

Temat: Filon z Aleksandrii (Strona 2 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.