Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(2) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Od czasu wzejścia słońca, czas w Śródziemiu zaczął biegnąć szybciej, a wszystkie rzeczy zmieniały się i starzały w niezwykle przyśpieszonym tempie." , Silmarillion


Temat: Konfrontacja a strach (Strona 3 z 4)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jurecq
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Lis 2008
Wpisy: 69
Skąd: Miasto Królów (Kraków)


Wysłany: 11-07-2010 07:36    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

rozsadek to nie tchorzostwo a brawura nie odwaga...

'no man can kill me' mowi Nazgul. i 'man' moze znaczyc czlowieka albo tez męża jak to jest tlumaczone. Gandalf w sumie nie jest ani jednym ani drugim, do tego jego plec jako Majara jest nieokreslona... twardy orzech do zgryzienia, dla prawdziwych fanow, chetnie poczytam. ale to czemu Wodz mialby byc potezniejszy od niego to nie podemuje sie tlumaczyc. ciekawa za to jest jednoznaczna interpretacja PJ'a w filmie gdzie Gandalfa od pokonania ratuje przybycie wojsk rohanu, gdy ten juz jest na kolanach... nie podobala mi sie nigdy ta zmiana zwlaszcza zlamanie laski - symboliczny dowod kleski.
laska cala i zdrowa za to pojawia sie pod koniec filmu poznownie...

_________________
"all we have to decide is what to do with the time that is given to us"
Powrót do góry
 
 
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 267
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 11-07-2010 19:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A pamietacie jak Gandalf uciekał na drzewo przed wilkami?

coś jest na rzeczy
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3807
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 11-07-2010 21:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

jurecq napisał(a) (zobacz wpis):
do tego jego plec jako Majara jest nieokreslona...

Ainurowie schodząc na Ardę przybrali formy żeńskie lub męskie, tak też uczynił Olórin, wyraźnie płci męskiej. Jak się mylę, to mnie naprostujcie, ale IMO jego płeć jest jak najbardziej określona. Niewykluczone, że Ainurowie już przed zejściem do Ei mieli płeć hmmmm...

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
jurecq
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Lis 2008
Wpisy: 69
Skąd: Miasto Królów (Kraków)


Wysłany: 12-07-2010 05:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

płec postaci jaka przybral jest okreslona, jego samego - jako ducha - nie. o to mi chodzilo.
_________________
"all we have to decide is what to do with the time that is given to us"
Powrót do góry
 
 
klemenko
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 05 Maj 2004
Wpisy: 370
Skąd: Bonn


Wysłany: 12-07-2010 13:02    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dopiero teraz znalazłem chwilę, żeby zabrać głos w dyskusji.

1. Tekstu Zair i w ogóle 10 numeru Aiglosa nie czytałem (wstyd przyznać).

2. Moje argumenty wyłożyłem w polemice i w dalszym ciągu je podtrzymuję, ale po lekturze tego wątku widzę sprawę w nieco innym świetle. Nie wykluczam, że Gandalf mógł odczuwać strach. Ciekawe, czy ktoś kiedyś opisał Gandalfa pod kątem psychologicznym?

3.
Adamob napisał(a) (zobacz wpis):
[i]Przepraszam, że rok temu byłem głupszy niż teraz
Nie masz za co przepraszać. Ja też rok temu byłem głupszy niż teraz. Obyśmy tylko za rok byli mądrzejsi. Elfik

4.
jurecq napisał(a) (zobacz wpis):
płec postaci jaka przybral jest okreslona, jego samego - jako ducha - nie. o to mi chodzilo.

Już jako duchy Ainurowie mieli płeć:
JRRT w Ainulindalë napisał(a):
But when they desire to clothe themselves the Valar take upon them forms some as of male and some as of female; for that difference of temper they had even from their beginning, and it is but bodied forth in the choice of each, not made by the choice, even as with us male and female may be shown by the raiment but is not made thereby.
Ponadto jeszcze przed wyruszeniem do Śródziemia Olórin określany jest w rodzaju męskim.

5. Co do przepowiedni Glorfindela dotyczącej losu Witch-Kinga ("Far off yet is his doom, and not by the hand of man will he fall."), to pamiętajmy, że przepowiednie nie są precyzyjnymi algorytmami postępowania i że z natury są one niejednoznaczne.

_________________
http://www.godnedziecinstwo.pl/
Powrót do góry
 
 
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 12-07-2010 19:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Ale nie przypadkiem warunkiem przybycia było narzucenie konkretnych ograniczeń. Wśród nich także zestawu ;ludzkich uczuć, w tym strachu przed śmiercią. I tu różnica między Gandalfem i Glorfindelem.


Ale Gandalf, podobnie jak Glorfindel, naprawdę umarł. O ile dobrze rozumiem to, co Tolkien pisał w Listach, Gandalf w wyniku bitwy z Balrogiem przeszedł poza Kręgi, i został odesłany przez samego Eru - czyli poznał śmierć na tyle, na ile śmierć mogła zagrozić jednemu z Maiarów. Nic gorszego (fizycznie) nie mogło go już spotkać. Jeśli więc analogiczne doświadczenie pozbawiło, jak uważasz, strachu przed śmiercią Glorfindela, dlaczego nie Gandalfa? Jak na mój gust, obaj panowie G. są w tej samej sytuacji.

Nie sądzę, by Gandalf (Biały) bał się, w sensie lęku przed tym, co jego samego mogłoby spotkać. Ale mógł się bać skutków swojej ewentualnej porażki dla przeciwników Saurona.
Powrót do góry
 
 
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 12-07-2010 20:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W ramach wtrącenia się do dyskusji chciałabym jeszcze poruszyć jedną sprawę, które wydaje mi się trochę niejasna.

W bitwie pod Fornostem do konfrontacji z Czarnoksiężnikiem chciał stanąć przede wszystkim, o ile dobrze pamiętam, Eärnur. Uniemożliwiła to jednak prozaiczna siła wyższa - przestraszony wierzchowiec księcia, nad którym rzeczony nie mógł zapanować. Dopiero po tym incydencie na scenę wkroczył Grol... Gro.. Glof... - no ten elf Język żeby m.in. wypowiedzieć (z całą pewnością uroczystym tonem) swą przepowiednię. Fakt, pojawienie się Glorfindela było przyczyną (albo i jedną z przyczyn?) ucieczki Czarnoksiężnika z pola walki.

Ale w takim wypadku jak się to ma do zachowania Czarnoksiężnika wobec drugiego pana G. (czyli Gandalfa Wybielonego) u bram Minas Tirith? Skoro, jak Geirve pisze (i nie mogę się nie zgodzić), że Gandalf też umarł i został przywrócony światu, i tym samym
Geirve napisał(a):
Jak na mój gust, obaj panowie G. są w tej samej sytuacji.


A tymczasem Czarnoksiężnik nie czuje strachu przed Gandalfem. Różnica pomiędzy obiema konfrontacjami tkwi moim zdaniem w osobie Jednookiego, Sauronem zwanym. Podczas bitwy pod Fornostem miała miejsce tak naprawdę konfrontacja tylko jednego z Dziewięciu Pierścieni wobec potęgi jednego z odrodzonych Eldarów. Bo wtedy i Sauron jeszcze chyba nie myślał o zbieraniu się "do kupy", i zarazem moc Pierścienia Jedynego była uśpiona. Swoją drogą potwierdzałoby to fakt, że osoba będąca posiadaczem jednego z Dziewięciu Pierścieni i tak nie jest w stanie zapanować nad mocą
Zair Ugru-nad w Aiglosie nr 10 napisał(a):
sił niewidzialnych i niedostępnych normalnie człowiekowi.

W domyśle - jest w stanie je w pewnym stopniu wykorzystywać, ale nie w całości nad nimi panować.
Pod Bramą Minas Tirith mamy zupełnie inną sytuację - mamy znacznie większą niż w czasach Fornostu moc Pierścienia Jedynego i zarazem większą moc Czarnoksiężnika. Choć, moim zdaniem największą i swojego rodzaju "najczystszą", ale swoją własną moc miał on w czasach, gdy władał Angmarem. Nie zmienia to faktu, iż scena burzenia Bramy jest w moich (subiektywnych) oczach bardzo spektakularna. Jednak wydaje mi się, że dominuje tutaj moc Saurona samego w sobie oraz Pierścienia Jedynego. I to w dużym stopniu determinuje zachowanie Czarnoksiężnika oraz - obawy Gandalfa. Gandalfa, który owszem, jest "powrócony" do Śródziemia, ale zarazem uwikłany we wszystkie następstwa, i komplikacje, jakie niesie posiadanie jednego z Pierścieni Władzy. Glorfindel nie nosił żadnego z nich i tym samym był personą w pewien sposób niezależną* Z przymrużeniem oka

*) co by nie rzec, że był persona non grata- ale to już moja subiektywna interpretacja.

I na koniec jeszcze jedno malutkie sprostowanko. Ogłaszam wszem i wobec swą kompletną ignorancję dla wszelkich "zabójczych" interpretacji przepowiedni Glorfindela. To znaczy dokładnie to, iż Wy wiecie swoje, ja swoje i taki status quo proponuję utrzymać (i nie wnikać w szczegóły). "Zguba" jak dla mnie nie musi oznaczać "koniec", zresztą mam osobiste i subiektywne (już tego słowa chyba użyłam) prawo do osobistego buntu, podobnie jak wielbiciele(lki) pewnego Kapitana Gondoru. Obrażam się Z którymi się pod tymże względem w całej rozciągłości solidaryzuję Język

A zatem piszcie sobie co chcecie, a ja i tak będę z uporem trwać przy swoim, nikomu jednakowoż nie przeszkadzając. FOCH!!! Każdy ma prawo do... jak to kiedyś fajnie chyba Miriel napisała - "zawieszenia niewiary" (uff... trudne słowo Jestem rozwalony)

No. Napisałam. Lżej mi. Jestem rozwalony

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Túrin Dagnir
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 26 Sie 2007
Wpisy: 320



Wysłany: 13-07-2010 08:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A może Witchking nie obawiał się tak Gandalfa, ponieważ nie znał w pełni jego mocy? Oczywiście, osoba Szarego Pielgrzyma była znana i Sauronowi, i jego sługom, ciekaw jestem jednak, czy ktokolwiek z 'mrocznej strony' kiedykolwiek dowiedział się (nie licząc Sarumana), że Gandalf uległ tej niezwykłej przemianie (w MT napisano: "Tymczasem Gandalf był dla Saurona nieprzenikniony i zagadkowy"). Co prawda tuż przed rozpoczęciem oblężenia Minas Tirith przepędził samotnie dziewięć Upiorów, dokonał jednak na Wichrowym Czubie czegoś podobnego*.

Pozostaje też kwestia morale Uśmiech. Pod Fornostem wszystko było już pozamiatane, Czarnoksiężnikowi pozostało tylko zwiewać z Północy. Zaś w bramie Minas Tirith to on był zwycięzcą (przynajmniej w tamtej chwili) i wkraczał właśnie do niemalże już podbitej stolicy największych przeciwników Oka.

* W ogóle Upiory nie wyglądają już na takich super potężnych, gdy czytamy ten oto fragment WP:
Cytat:
Pieszo nawet Glorfindel i Aragorn nie mogliby się mierzyć z Dziewięciu Jeźdźcami naraz.

Nazgule wypadają tu więc raczej blado, skoro w razie walki z tymi dwoma (stosunek sił 9 do 2!) szanse byłyby raczej wyrównane. Oczywiście, trudno odmówić siły Glorfindelowi czy Aragornowi, jednak moim zdaniem to mała przesada Uśmiech.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Konfrontacja a strach (Strona 3 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.