"Kiedy krasnolud mówi o swoich własnych przedsięwzięciach, język go ponosi." Gloin, Władca Pierścieni
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Aegnor Mieszkaniec Shire
Dołączył(a): 27 Paź 2009 Wpisy: 27
|
 Wysłany: 10-01-2010 21:49 Temat wpisu: TOLKIEN Kalendarz 2010 z ilustracjami Teda Nasmitha |
|
|
Kupiłem właśnie wydany przez Amber kalendarz tolkienowski, wiec może kilka słów na jego temat dla potencjalnych zainteresowanych.
Kalendarz ma format 26 x 28 cm, miękką okładkę (z przodu Dolina Rivendell na całą stronę, na ostatniej stronie wizualny "index" ilustracji), jest rozkładany w pionie, na górnej stronie wycentrowana ilustracja (niewiele większa niż A5, 24 x 19 cm), na dole miesięczny kalendarz i cytat odnoszący się do ilustracji. Miłą niespodzianką (choć niewielkich rozmiarów) jest fakt, że grafiki obrazują nie tylko sceny z "Władcy Pierścieni" (11 szt + 2 tła + okładka), ale też z "Hobbita" (1 szt.) i "Niedokończonych opowieści" (1 szt.).
Cena 24,80 zł
SPIS ILUSTRACJI:
Taras przy Henneth Annun (duża ale mocno rozjaśniona ilustracja, zajmująca prawie dwie strony, jako tło dla krótkiego wstępu autorstwa Nasmitha)
Poranek na zielonych wzgórzach (styczeń)
Ostatnie spojrzenie na Hobbiton (luty)
Błękitni czarodzieje podróżują na wschód (marzec)
Fangorn (kwiecień)
U wodospadów (maj)
Orły lecą nad Carrock (czerwiec)
Kolumny królów (środek kalendarza, duża i nie rozjaśniona ilustracja, zajmująca prawie dwie strony)
Jeźdźcy Rohanu (lipiec)
Pierwsze spojrzenie na Ithilien (sierpień)
Frodo i Haldir w Lothlorien (wrzesień)
Przez Gorgoroth (październik)
Emyn Muil - w oryginale No Way Down (listopad)
Koniec Ery (grudzień)
Błyszczące Groty Aglarondu (duża ale mocno rozjaśniona ilustracja, zajmująca prawie dwie strony, jako tło dla zakończenia czyli krótkich notek biograficznych o Tolkienie i Nasmithu)
Jak widać dobór grafik oszczędza nam zbliżeń twarzy bohaterów, co przy tym ilustratorze ma niebanalne znaczenie. 
Ostatnio zmieniony przez Aegnor dnia 10-01-2010 23:05, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sirielle Ontalómë

Dołączył(a): 15 Cze 2004 Wpisy: 1907 Skąd: Himring (Szczecin)
|
 Wysłany: 10-01-2010 22:42 Temat wpisu: |
|
|
Dzięki za spis! "Oglądałam" dziś ten kalendarz w sklepie internetowym - w cudzysłowie, bo ledwie małą okładkę widać. To są nowe ilustracje czy dobrze znane? _________________ Sirielle.com|dA portfolio|Last.fm| Galeria RotN
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
M.L. Uprzedzony, ujadający krzykacz.

Dołączył(a): 27 Cze 2002 Wpisy: 3262 Skąd: Mafiogród
|
 Wysłany: 10-01-2010 22:50 Temat wpisu: |
|
|
NIEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!
ZNOWU NASMITH!!!!!!!!!!
Sorry, ale on jest straszny, dla mnie Nasmith to kwintesencja kiczu. A najśmieszniejsze, ze ten facen umie rysować. Widziałem, jego szkice, przed wykończeniem i nadaniem im wysokiego połysku i były naprawde fajne. Niestety w ramach wykańczania, wykańcza też swoje dzieła. _________________ On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi [ledwo] tlejącego się knotka (Iz 42, 1-3).
Ostatnio zmieniony przez M.L. dnia 11-01-2010 00:10, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kaile Weteran Bitwy Pięciu Armii

Dołączył(a): 10 Cze 2009 Wpisy: 586 Skąd: Gdańsk
|
 Wysłany: 10-01-2010 22:57 Temat wpisu: |
|
|
ML: nie przesadzasz troche? Fakt, ludzi rysuje potrofnie (jak zobaczylam w silmie blond Fingolfina i siwego Eola to mialam ochote kartke wyrwac) ale krajobrazy bardzo realistycznie, zwlaszcza skaly. Czasem tylko zbyt przeslodzone.. Ilustracja do Losgar, albo Maglor (obie okladkowe) ciskajacy do wody silmaril sa moim zdaniem piekne  _________________ There he shouted in a voice like a horn blown among the mountains, and all that were gathered beneath the Trees and the foemen in the mists of the square heard him: "Great is the victory of the Noldoli!" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aegnor Mieszkaniec Shire
Dołączył(a): 27 Paź 2009 Wpisy: 27
|
 Wysłany: 10-01-2010 23:07 Temat wpisu: |
|
|
| Sirielle napisał(a) (zobacz wpis): |
| Dzięki za spis! "Oglądałam" dziś ten kalendarz w sklepie internetowym - w cudzysłowie, bo ledwie małą okładkę widać. To są nowe ilustracje czy dobrze znane? |
To zależy jakie ma kto rozeznanie w ilustratorach dzieł Tolkiena.
Dla ułatwienia podlinkowałem nazwy grafik w pierwszym poście do galerii Nasmitha, oceńcie sami.
| M.L. napisał(a) (zobacz wpis): |
| Sporry, ale on jest straszny, dla mnie Nasmith to kwintesencja kiczu. |
Cóż, zdarza mu się nieco przekolorować swoje obrazki i niezamierzenie kreśli straszne monstra, ale potrafi skrobnąć też malunki monumentalne (po warunkiem, że żadna postać nie jest większa od paznokcia). No i nazywając dzieła Nasmitha kiczem zabrakłoby nam określeń dla Hildebrandtów.
EDIT: już poprawiłem, wybacz Sirielle 
Ostatnio zmieniony przez Aegnor dnia 10-01-2010 23:46, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sędziwojka Weteran Bitwy Pięciu Armii

Dołączył(a): 23 Gru 2007 Wpisy: 551 Skąd: Smoków
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.
|
 Wysłany: 10-01-2010 23:40 Temat wpisu: |
|
|
Zgodzę się z ML.em, prace Nasmitha są bardzo często straszne zwłaszcza pod względem proporcji postaci jak i kolorystyki. Widać, ze stara się je dopracowywać, ale przez to bardzo często niszczy swoje dzieła.
Nadto już mam dość Nasmitha, nie dość że w Silmarillionie mnie katują jego obrazkami (poza Alqualonde i kolumnami Królów, ono są świetne), to jeszcze bym miała kalendarz z nim mieć, wykluczone.
Fajnie by było, jakby zrobili kalendarz tolkienowski z ilustracjami mało znanych grafików, i z ciekawszymi ilustracjami, których jeszcze nie widzieliśmy. _________________ A smile happens in a flash but the memory of it lasts forever. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sirielle Ontalómë

Dołączył(a): 15 Cze 2004 Wpisy: 1907 Skąd: Himring (Szczecin)
|
 Wysłany: 10-01-2010 23:43 Temat wpisu: |
|
|
Aaa, ale to nie był mój komentarz, tylko M.L.a
Dzięki za linki, to chyba jednak stare ilustracje, aczkolwiek ja siedzę raczej w ilustracjach do Silmarillionu, a tam Nasmith popełnił kilka pięknych krajobrazów. Choćby wspomniany Maglor ciskający Silmarila w wodę jest świetny. Ale w wypadku kalendarza muszę zgodzić się z M.L.em, większość krajobrazów jest zbyt krzykliwa, czy to zasługa Nasmitha czy wydawnictwa (bo i to jest możliwe). Dla mnie najlepiej prezentują się góry za błękitnymi czarodziejami:
http://www.tednasmith.com/lotr3/TN-The_Blue_Wizards_Journeying_East.htm l#tbwje
Sędziwojka, w jego Alqualonde jest odrobinę za dużo Falmarich w kolczugach Zresztą Noldorów w tym krasnoludzkim wynalazku też, tylko że oni przynajmniej zgodnie z tekstem powinni być uzbrojeni  _________________ Sirielle.com|dA portfolio|Last.fm| Galeria RotN
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kaile Weteran Bitwy Pięciu Armii

Dołączył(a): 10 Cze 2009 Wpisy: 586 Skąd: Gdańsk
|
 Wysłany: 10-01-2010 23:48 Temat wpisu: |
|
|
Istnieje gorszy kicz niz ten od braci Hildebrandt
Chyba schodzimy z tematu?
Ja tez znam tylko Silmarillionowe ilustracje Namistha. Jest dobrze, dopoki nie widac twarzy
Szczyt potrofnosci to dla mnie ilustracja z Eolem witajacym Aredhele.
Chyba sobie przejrze na jego stronie prace do Wladcy, aby wiedziec, co komentowac  _________________ There he shouted in a voice like a horn blown among the mountains, and all that were gathered beneath the Trees and the foemen in the mists of the square heard him: "Great is the victory of the Noldoli!" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich wpisów Nie możesz usuwać swoich wpisów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz dodawać załączników w tym dziale Nie możesz ściągać plików w tym dziale
|
|