Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Tak to już jest, że o życiu szczęśliwym i radosnym nie ma wiele do powiedzenia, dopóki się nie skończy. Podobnie też cudowne i piękne dzieła same są swoimi pomnikami, dopóki istnieją i można je oglądać, a dopiero wtedy, gdy są zagrożone lub na zawsze zniszczone, zaczyna się je opiewać w pieśniach." O Doriath przed nastaniem Słońca i Księżyca, Silmarillion


Temat: Inne książki fantasy - George R.R. Martin - PLiO [spoilery] (Strona 3 z 55)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4 ... 53, 54, 55  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5891
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 03-03-2010 22:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Goku napisał(a) (zobacz wpis):

Jest jeszcze jedna opcja, chyba najgorsza. Autor umrze a wydawnictwo oda jego spuściznę Jestem rozwalony kontynuatorom Skrzywienie

Zgoda. To rzeczywiście najgorsza opcja, bo co prawda zdarzają się dobre kontynuacje, ale bardzo, ale to bardzo rzadko.

Watcher napisał(a) (zobacz wpis):
A co do przegadania Strawy dla Wron - nie zgadzam się! Fajny był taki oddech po masakrze Nawałnicy, takie spojrzenie na zgliszcza pozostawione po wojnie.

Tu nie chodzi o spowolnienie tempa, bo to akurat jest dobre. Raczej o zmianę stylu, widoczną zwłaszcza w I części, która nieco mnie raziła. Ponadto, niektóre wątki, zwłaszcza Brienne, są przegadane, ale Jaime, Samwell, czy Żelaźni Ludzi podobają mi się.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Watcher
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Gru 2001
Wpisy: 644
Skąd: Chodzież


Wysłany: 04-03-2010 00:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Tu nie chodzi o spowolnienie tempa, bo to akurat jest dobre. Raczej o zmianę stylu, widoczną zwłaszcza w I części, która nieco mnie raziła. Ponadto, niektóre wątki, zwłaszcza Brienne, są przegadane, ale Jaime, Samwell, czy Żelaźni Ludzi podobają mi się.
Powiem Ci tak: wątek Brienne bardzo długo najbardziej mnie denerwował. Miota się dziewczę po całym Westeros bez większego sensu... Ale w pewnym momencie poczułem fajny klimat. Brienne jest takim zwierciadłem postwojennego Westeros. Dawno czytałem, więc nie pamiętam gdzie to było, ale w pewnym momencie Brienne wjeżdża do miasteczka, gdzie jest masowy grób ludzi z jakiegoś rajdu zwolenników Starka (z inskrypcją "tak kończą Wilki" czy coś podobnego). Poczułem delikatne dreszcze. Takie nieważne, epizodyczne oblicze wielkiej wojny, którą poznawaliśmy dotąd jedynie z wysokiego C. Pomyślałem sobie: "wow!" Dla tego momenciku warto było podróżować z tą brzydulą.
A potem... a potem ten miażdżący finał wątku! I najlepsze jest to, że w przeciwieństwie do innych książek fantasy, w tym przypadku ja autentycznie nie wiem, co będzie dalej!
Z kolei Żelaźni Ludzie dla mnie skończyli się po Theonie Greyjoyu Uśmiech To był dopiero wątek! A ten finał! Uśmiech
Najbardziej zmęczył mnie wątek Samwella, jakoś do mnie nie trafia na razie.
Z kolei Dorne! Dorne! Tam drzemie potencjał.
Jaime to w ogóle mistrzostwo świata. Sposób, w jaki GRRM przeorientował tę postać... mistrzostwo.

_________________
PJ nie zna litości
Dag O'Berth


Rycerz -=|MUP - Frakcja Ekstremistyczna|=- Rycerz
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 04-03-2010 10:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Watcher napisał(a) (zobacz wpis):
I najlepsze jest to, że w przeciwieństwie do innych książek fantasy, w tym przypadku ja autentycznie nie wiem, co będzie dalej!

Mam dokładnie to samo Uśmiech i też jest to dla mnie jedna z największych zalet sagi. Często całkowite zaskoczenie co do zwrotów fabuły i wątków a przy tym wszystko logiczne i klejące się w całość. Przez te kilkanaście lat naczytałem się setek fantasowego tałatajstwa i już właściwie żadna książka w tej kategori mnie nie potrafi zaskoczyć. Prawie wszystko udaje mi się przewidzieć, co i jak będzie. Ostatnio czytałem słynnego Gaimana "Gwiezdny pył" i w cholerę 95% fabuły przewidziałem, łącznie z finałem/puentą o której już pomyślałem w 1 rozdziale. Masakra. Saga rządzi Uśmiech 2nd po Tolkienie a może i przed? wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5891
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-03-2010 11:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Watcher napisał(a) (zobacz wpis):
Powiem Ci tak: wątek Brienne bardzo długo najbardziej mnie denerwował. Miota się dziewczę po całym Westeros bez większego sensu... Ale w pewnym momencie poczułem fajny klimat. Brienne jest takim zwierciadłem postwojennego Westeros. Dawno czytałem, więc nie pamiętam gdzie to było, ale w pewnym momencie Brienne wjeżdża do miasteczka, gdzie jest masowy grób ludzi z jakiegoś rajdu zwolenników Starka (z inskrypcją "tak kończą Wilki" czy coś podobnego). Poczułem delikatne dreszcze. Takie nieważne, epizodyczne oblicze wielkiej wojny, którą poznawaliśmy dotąd jedynie z wysokiego C. Pomyślałem sobie: "wow!" Dla tego momenciku warto było podróżować z tą brzydulą.

Żeby było jasne, sama postać Brienne mi sie podoba, jako postać i jako klucz przemiany Jaime'a. Natomiast jak dal mnie pokazanie zniszczeń jest przegadane i niezbyt zgrabne. I nie przekonuję, w końcu de gustibus, Chodziło mi tylko o to, że o ile tom III podobał mi się bardzo, o tyle tom IV wyraźnie mniej.

Cytat:
A potem... a potem ten miażdżący finał wątku!

No właśnie. Jeżeli mówisz o ostatnich zdaniach wątku to tak, ale jeżeli o dwoch rozdziałach kończących, to nie, bo sa jak dla mnie przerysowane i nieautentyczne.

Cytat:
Z kolei Żelaźni Ludzie dla mnie skończyli się po Theonie Greyjoyu Uśmiech To był dopiero wątek! A ten finał! Uśmiech

A mi sie podoba ciąg dalszy.

Cytat:
Najbardziej zmęczył mnie wątek Samwella, jakoś do mnie nie trafia na razie.

De gustibus. Dla mnie jest ciekawy, jako z jednej strony dopowiedzenie postaci Aemona, a z drugiej dojrzewania człowieka zakompleksionego. :p

Cytat:
Z kolei Dorne! Dorne! Tam drzemie potencjał.

Owszem

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Geirve
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 10 Lip 2008
Wpisy: 459



Wysłany: 04-03-2010 11:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

A mi sie podoba ciąg dalszy.


Mi też, i to znacznie bardziej niż wątek Theona. Po pierwsze, lubię, gdy akcja rozgrywa się w świecie z jakąś ciekawą kulturą, a teraz wreszcie się czegoś o Żelaznych Ludziach dowiedzieliśmy. Po drugie, jak dla mnie Theon był nudny jak flaki z olejem (nie twierdzę że papierowy czy nieautentyczny, nie, po prostu głupi i przewidywalny do bólu), teraz mamy postacie ciekawsze.

Wątek Samwella bardzo lubię (głównie dlatego, że lubię postać), Brienne w sumie też, choć faktycznie ostatnie rozdziały robią wrażenie niedopracowanych. Z czego bym mogla zrezygnować bez bólu, to Dany - rozumiem, że jest ważna dla całości fabuły, ale od drugiego tomu w górę nudzi mnie ona i męczy.
Powrót do góry
 
 
Watcher
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Gru 2001
Wpisy: 644
Skąd: Chodzież


Wysłany: 04-03-2010 17:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Żeby było jasne, sama postać Brienne mi sie podoba, jako postać i jako klucz przemiany Jaime'a. Natomiast jak dal mnie pokazanie zniszczeń jest przegadane i niezbyt zgrabne. I nie przekonuję, w końcu de gustibus, Chodziło mi tylko o to, że o ile tom III podobał mi się bardzo, o tyle tom IV wyraźnie mniej.
Tak, jest słabszy. Ale nie słaby Uśmiech
Cytat:

Cytat:
A potem... a potem ten miażdżący finał wątku!

No właśnie. Jeżeli mówisz o ostatnich zdaniach wątku to tak, ale jeżeli o dwoch rozdziałach kończących, to nie, bo sa jak dla mnie przerysowane i nieautentyczne.
Oczywiście, że o ostatnich zdaniach piszę Uśmiech

Cytat:
Cytat:
Najbardziej zmęczył mnie wątek Samwella, jakoś do mnie nie trafia na razie.

De gustibus. Dla mnie jest ciekawy, jako z jednej strony dopowiedzenie postaci Aemona, a z drugiej dojrzewania człowieka zakompleksionego. :p
No właśnie ten typ fabuły: gruby zakompleksieniec powoli dojrzewa jest jakby mniej... nieprzewidywalny. Jakbym czytał "To!" Stephena Kinga Uśmiech

Cytat:
Po drugie, jak dla mnie Theon był nudny jak flaki z olejem (nie twierdzę że papierowy czy nieautentyczny, nie, po prostu głupi i przewidywalny do bólu),
Ee tam przewidywalny, sposób w jaki potoczyła się jego akcja z Winterfell totalnie mnie zaskoczył Uśmiech No i przy okazji poznaliśmy kilka budzących fabularne nadzieje rodów Północy Uśmiech


Cytat:
Z czego bym mogla zrezygnować bez bólu, to Dany - rozumiem, że jest ważna dla całości fabuły, ale od drugiego tomu w górę nudzi mnie ona i męczy.
Dany męczy mnie już od pierwszego tomu Uśmiech Ale w Strawie dla wron jej nie było na szczęście...


BTW: jedną z rzeczy którą w tym cyklu uwielbiam, jest sposób, w jaki niepozorne wydarzenia nagle zauważalnie rosną... Gdy budziła się sława Lorda Błyskawicy, to aż musiałem sięgnąć znowu po pierwszy tom, by znaleźć niewielki fragmencik o wysłaniu Dondariona po królewskim turnieju...


A postacią, która irytuje mnie najbardziej jest lady Catelyn "Co By Tu Jeszcze Spieprzyć Panowie" Stark. Każda jej kolejna akcja to coraz większa katastrofa Śmiech

_________________
PJ nie zna litości
Dag O'Berth


Rycerz -=|MUP - Frakcja Ekstremistyczna|=- Rycerz
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5891
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 04-03-2010 23:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Watcher napisał(a) (zobacz wpis):
Tak, jest słabszy. Ale nie słaby Uśmiech

Toteż nie piszę, że słaby, tylko słabszy. Uśmiech

Cytat:
No właśnie ten typ fabuły: gruby zakompleksieniec powoli dojrzewa jest jakby mniej... nieprzewidywalny. Jakbym czytał "To!" Stephena Kinga Uśmiech

Czasami lubię dobrze skomponowane, przewidywalne wątki.

Cytat:
Ee tam przewidywalny, sposób w jaki potoczyła się jego akcja z Winterfell totalnie mnie zaskoczył Uśmiech No i przy okazji poznaliśmy kilka budzących fabularne nadzieje rodów Północy Uśmiech

Nie lubię tego wątku, bo jest dla mnie nie przekonywujący. Wielka siedziba, wielkiego rodu, sorry Gregory, mało wiarygodne. Nie niemożliwe, ale poprowadzone tak, że to nie przekonuje. Martin przesadził z tą liczbą. Pomysł nie głupi, ale Theon powinien mieć ze trzy razy wiecej ludzi, by było to przekonywujące.

Cytat:
Z czego bym mogla zrezygnować bez bólu, to Dany - rozumiem, że jest ważna dla całości fabuły, ale od drugiego tomu w górę nudzi mnie ona i męczy.
Dany męczy mnie już od pierwszego tomu Uśmiech Ale w Strawie dla wron jej nie było na szczęście...[/quote]
A ja lubię ten watek. Język

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Watcher
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Gru 2001
Wpisy: 644
Skąd: Chodzież


Wysłany: 05-03-2010 00:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Nie lubię tego wątku, bo jest dla mnie nie przekonywujący. Wielka siedziba, wielkiego rodu, sorry Gregory, mało wiarygodne. Nie niemożliwe, ale poprowadzone tak, że to nie przekonuje. Martin przesadził z tą liczbą. Pomysł nie głupi, ale Theon powinien mieć ze trzy razy wiecej ludzi, by było to przekonywujące.
Ee tam, Fraxinetum zajęło ilu tam, 20 Arabów? Uśmiech Siedziba mniejsza co prawda, ale Winterfell znajdowało się na głębokich strategicznych tyłach, Fraxinetum niemal na linii frontu Uśmiech
_________________
PJ nie zna litości
Dag O'Berth


Rycerz -=|MUP - Frakcja Ekstremistyczna|=- Rycerz
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4 ... 53, 54, 55  Następna

Temat: Inne książki fantasy - George R.R. Martin - PLiO [spoilery] (Strona 3 z 55)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.