Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Poprzez mrok można czasem dotrzeć do światła." Gelmir, Niedokończone Opowieści


Temat: Wojna Gniewu, co o niej wiemy? (Strona 1 z 3)

Idź do strony 1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 05-10-2009 17:43    Temat wpisu: Wojna Gniewu, co o niej wiemy? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wojne Gniewu można uznać za malą apokalipsę, za mały ragnarok. A jednocześnie wiemy o niej w sumie niewiele.
Może warto, w takim temacie zgromadzić w jednym miejscu wszystko co wiemy na jej temat.

Publikowany Silmarillion podaje niewiele informacji:
Cytat:
Opowieści niewiele mówią o pochodzie armii Valarów na pół¬noc Śródziemia, gdyż nie uczestniczył w nim żaden z elfów, którzy żyli i cierpieli w tej krainie, a ci właśnie utrwalili znaną nam po dziś dzień historię tamtych czasów; sami dowiedzieli się o tych wydarzeniach dopiero znacznie później od pobratym¬ców z Amanu.
Ale wojska Valinoru nadciągnęły od zachodu i trąby Eonwego rzuciły wyzwanie aż pod niebo. Cały Beleriand jaśniał bla¬skiem zbroi, gdyż wojownicy Valarów przybrali postacie mło-dzieńcze, wspaniałe i groźne, a góry tętniły pod ich stopami.
Starcie armii Zachodu z armią Północy nazwano Wielką Bitwą albo Wojną Gniewu. Mocarstwo Morgotha zgromadziło wszyst¬kie swoje siły, a były one tak liczne, że równina Anfauglith nie mogła ich pomieścić i cała Północ gorzała ogniem wojny.
Lecz nic to Morgothowi nie pomogło. Wytępieni zostali Balrogowie, tak że ledwie kilku uciekło i skryło się w niedostęp¬nych jaskiniach u korzeni ziemi. Niezliczone szeregi orków gi-nęły niczym trawa w wielkim pożarze lub też jak suche liście zmiatane podmuchem ognistego wiatru. Niewielu ich ocalało, by przez długie wieki potem nękać świat. Nieliczni żyjący jeszcze potomkowie Ojców Ludzi, trzech rodów Przyjaciół Elfów, wal¬czyli po stronie Valarów i pomścili w tych dniach Baragunda i Barahira, Galdora i Gundora, Huora i Hurina, i wielu innych swo¬ich przywódców. Ale znaczna część synów ludzkich, czy to ze szczepu Uldora, czy z innych, które niedawno dopiero przybyły ze wschodu, walczyła po stronie Morgotha. I elfowie nigdy im tego nie zapomnieli.
Widząc, że jego armia jest rozgromiona, a siły rozbite, Morgoth przestraszył się i nie śmiał stanąć we własnej osobie do walki. Pchnął wszakże do ostatniego rozpaczliwego ataku na przeciw¬nika z dawna przygotowane potwory i nagle z czeluści Angbandu ukazały się skrzydlate smoki, jakich nikt przedtem nie wi¬dział na świecie; natarcie tej straszliwej powietrznej floty tak było nagłe i miażdżące, że armia Valarów cofnęła się, bo nalotowi smo-ków towarzyszyły grzmoty; błyskawice i burze ognia. Lecz wte¬dy zjawił się Earendil świecący białym płomieniem; nad „Vingilotem" zgromadziły się wszystkie wielkie ptaki niebios, a Thorondor był ich wodzem; przez cały dzień i wśród pełnej zwątpienia nocy trwała bitwa. Przed wschodem słońca Earendil zabił Ankalagona Czarnego, najpotężniejszego ze smoków, i strącił go z nie¬ba; zewłok potwora runął na wieżyce Thangorodrimu i zdruzgo¬tał je. Potem słońce się podniosło, a wojska Valarów zwyciężyły i prawie wszystkie smoki zginęły; wszystkie jamy Morgotha zo¬stały rozbite i otworzone tak, że moc Valarów przeniknęła aż do głębi ziemi. Morgoth; przyparty do muru w podziemnej kryjów¬ce, nie zdobył się na waleczność. Uciekł w najgłębsze zakamar¬ki swoich lochów, błagał o pokój i przebaczenie. Odrąbano mu stopy, więc runął na twarz, wtedy spętano go tym samym, co przed wiekami, łańcuchem Angainorem, żelazną koronę przekuto na obrożę, którą opasano mu szyję, głowę mu przygięto aż do ko¬lan. Dwa Silmarile, które dotychczas zachował, wyjęte zostały z żelaznej korony i jaśniały nieskazitelnym światłem pod niebem. Powierzono je pieczy Eonwego.


Czy możemy jakoś jeszcze uzupełnić ta wiedzę, czy znajdziemy więcej informacji na temat tej wojny, ktora kończyła Dawne Dni.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Faelivrin
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Lip 2009
Wpisy: 172
Skąd: Avalon


Wysłany: 05-10-2009 20:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Może na dobry początek daty Język
W pierwszej wersji "Tale of Years" (z "War of the Jewels") Wojna Gniewu toczyła się w latach 550-597 I Ery, następnie zostało to zmienione na 545-587.

Nie mogę zbyt dużo znaleźć w mojej skromnej kolekcji HoME, może jakiś posiadacz "Lost Road" zarzuci cytatami Język

_________________
... and it makes me wonder
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1059
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 05-10-2009 23:15    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

The LR, The Later Annals of Beleriand:
Cytat:
333 [533]. Earendel came unto Valinor, and spake on behalf of the two races, both Elves and Men.

340 [540]. Maidros and Maglor, sons of Feanor, dwelt in hiding in the south of Eastern Beleriand, about Amon Ereb, the Lonely Hill, that stands solitary amid the wide plain. But Morgoth sent against them, and they fled to the Isle of Balar. Now Morgoth's triumph was complete, and all that land was in his hold, and none were left there, Elves or Men, save such as were his thralls.

333-343 [533-543]. Here the sons of the Gods prepared for war, and Fionwe son of Manwe was their leader. The Light-elves marched under his banners, but the Teleri did not leave Valinor; but they built a countless multitude of ships.

347 [547]. Here the host of Fionwe was seen shining upon the sea afar, and the noise of his trumpets rang over the waves and echoed in the western woods. Thereafter was fought the battle of Eglorest, where Ingwiel son of Ingwe, prince of all the Elves, made a landing, and drove the Orcs from the shore.
Great war came now into Beleriand, and Fionwe drove the Orcs and Balrogs before him; and he camped beside Sirion, and his tents were as snow upon the field. He summoned now all Elves, Men, Dwarves, beasts and birds unto his standard, who did not elect to fight for Morgoth. But the power and dread of Morgoth was very great and many did not obey the summons.

350 [550]. Here Fionwe fought the last battle of the ancient world, the Great or Terrible Battle. Morgoth himself came forth from Angband, and passed over Taur-na-Fuin, and the thunder of his approach rolled in the mountains. The waters of Sirion lay between the hosts; and long and bitterly they contested the passage. But Fionwe crossed Sirion and the hosts of Morgoth were driven as leaves, and the Balrogs were utterly destroyed; and Morgoth fled back to Angband pursued by Fionwe.
From Angband Morgoth loosed the winged dragons, which had not before been seen; and Fionwe was beaten back upon Dor-na- Fauglith. But Earendel came in the sky and overthrew Ancalagon the Black Dragon, and in his fall Thangorodrim was broken.
The sons of the Gods wrestled with Morgoth in his dungeons, and the earth shook, and gaped, and Beleriand was shattered and changed, and many perished in the ruin of the land. But Morgoth was bound.
This war lasted fifty years from the landing of Fionwe.

397 [597]. In this year Fionwe departed and went back to Valinor with all his folk, and with them went most of the Gnomes that yet lived and the other Elves of Middle-earth. But Elrond the Half-elfin remained, and ruled in the West of the world.
Now the Silmarils were regained, for one was borne in the airs by Earendel, and the other two Fionwe took from the crown of Melko; and he beat the crown into fetters for his feet. Maidros and Maglor driven by their oath seized now the two Silmarils and fled; but Maidros perished, and the Silmaril that he took went into the bosom of the earth, and Maglor cast his into the sea, and wandered ever after upon the shores of the world in sorrow.
Thus ended the wars of the Gnomes, and Beleriand was no more.

Piękny opis, ma urok pradawnych Roczników. Nie wiedzieć czemu, bardzo mnie porusza ostatnie zdanie oraz określenie the Sons of Gods.
Tylko Fionwe może trochę mylić, kojarzy się z Finwem, a chodzi o Eonwego. Z przymrużeniem oka

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 07-10-2009 10:56    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A ja zwrócę uwagę na starszy tekst Annals of Beleriand i tam zawarte ciekawe minformacje. Pytanie na ile aktualne. Uśmiech

LR: 143-144 napisał(a):
Here the host of Fionwe was seen shining upon the sea afar, and the noise of his trumpets rang over the waves and echoed in the western woods. Thereafter was fought the battle of Eglorest, where Ingwion son of Ingwe, prince of all the Elves, made a landing, and drove the Orcs from the shore.
Great war came now into Beleriand, and Fionwe drove the Orcs and Balrogs beforehim: and he camped beside Sirion, and his tents wereas snow uponthe field.


Ten opis jest ciekawy, gdyż jest bardziej dramatyczny i pojawiają sie pewne szczegóły, np. walka sił Vanyarow i Noldorów od na wybrzeżu Falas, potem wypacie sił Morgotha za Sirion i wielki oboz Fionwego czyt. Eonwego.

Pojawiają sie etapy kampanii: lądowania i odbicie wybrzeży, kampania na zachód od Sirionu.
Oczywiście pozostaje pytanie, czy te elementy zostały zarzucone przez JRRT czy przez Ch.T.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 05-01-2010 12:46    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kolejny fragment, który może wskazywać na bardziej rozbudowaną wersje Wojny Gniewu.

Cytat:
Poniżej Aelin-uial znajdował się potężny wodospad, którym rzeka wpadała pod ziemię w wielkiej jaskini, zwanej Grotą Skłębionych Wichrów. Dalej, żłobiąc potężny tunel, płynęła przez trzy staje pod ziemią. Wypływała na powierzchnię z wielkim szumem i w chmurach piany i rozpylonej wody spod skalistego sklepienia u podnóża wzgórz Andram. Zwało się ono Bramą Sirionu i leżało nieco powyżej Stawów Zmierzchu. Dokładnie tame później doszło do wielkiego starcia sił Valinoru z armiami Morgotha.


Co by znaczyło, ze nim doszło do starcia na północy wokół Thangorodrimu najpierw doszło do wielkiej bitwy w Beleriandzie, co zreszta lepiej współgra z koncepcją zniszczenia Beleriandu jako krainy/subkontynentu Śródziemia.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 585



Wysłany: 17-06-2016 10:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czy coś zmieniło się od ostatniego wpisu na temat wiedzy o tej wojnie?

Przy okazji Chronologii Ardy pisałeś o bitwie pod Eglarest i to co znalazłem to opisałem:

545 Hufiec Valinoru przypływa do Beleriandu , syn Ingwë - Ingwion dowodzący hufcem Vanyarów stacza pierwszą bitwę z Orkami pod Eglarest ( południowy port w zatoce Fallas ) rozgramiając zastępy Orków.

A z HoME V z "The Latest Annals of Beleriand":

Cytat:
Thereafter was fought the battle of
Eglorest, where Ingwiel son of Ingwe, prince of all the Elves,
made a landing, and drove the Orcs from the shore.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 17-06-2016 17:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Aragorn7 napisał(a) (zobacz wpis):
Czy coś zmieniło się od ostatniego wpisu na temat wiedzy o tej wojnie?


Z tego co mi wiadomo to nie. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Wszystko jest w HoME. Bez nowych materiałów, a nie wiem czy takie jeszcze są, nic nowego się nie pojawi.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 585



Wysłany: 28-12-2016 10:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Z tego co mi wiadomo to nie. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Wszystko jest w HoME. Bez nowych materiałów, a nie wiem czy takie jeszcze są, nic nowego się nie pojawi.

To co jest w HOME to w sumie jest bardzo niewiele biorąc pod uwagę, że ta wojna trwała 45 lat.
A jak wiemy - jak byśmy obecnie to powiedzieli była to wojna totalna.
I teraz zasadnicze pytanie:
- skoro w tej wojnie wzięli udział Valarowie - potęgi świata a każdy z nich był na owe czasy jak sądzę potężniejszy niż Morgoth, który rozmienił swoją siłę na drobne ( a przecież byli tacy co od początku byli mu równi lub prawie równi siłą) to dlaczego to trwało tak długo?
Rozumiem kilka miesięcy, rok , no powiedzmy 2 lata, ale w sumie 45?
Przecież nawet w opisie zastępy sił Morgotha padały jak liście, czemu zważywszy na na zastępy Vanyarów czy Majarów towarzyszących Valarom oraz samych Valarów nie ma się co dziwić.

Z kolei patrząc na opisy te przytoczone wyżej w "The Later Annals of Beleriand" to zasadnicze starcie z Morgothem oraz jego powietrzną-odwodową armią toczyło się w 550 roku.
I wtedy ma to znacznie większy sens.
To znaczy - zasadnicze zasadnicze starcie i zwycięstwo w 5 lat - do 550 roku ( choć dla mnie i te 5 lat to za dużo) , a później tępienie i ściganie resztek sił Morgotha, może częściowa naprawa zniszczeń itd.
Przyjmując taką wersję wydarzeń to zniszczenie dużej części Beleriandu miałoby miejsce właśnie w 550 roku, co by oznaczało, że na pewno np. wyspa Balar nie byłaby zatopiona no bo przecież byli na niej prawie wszyscy uchodźcy z Cirdanem i Gil-Galadem na czele.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Temat: Wojna Gniewu, co o niej wiemy? (Strona 1 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.