Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: Kontakty Doriathu i Nargothrondu w czasach Turina (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Dzieci Hurina i Niedokończone Opowieści Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melinir
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 16 Mar 2003
Wpisy: 209
Skąd: Mar Vanwa Tyaliéva


Wysłany: 30-09-2009 21:19    Temat wpisu: Kontakty Doriathu i Nargothrondu w czasach Turina Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Powiedziane jest w "Narn", że Orodreh, król Nargothrondu:
Cytat:
(...) We wszystkich sprawach brał przykład z Thingola, z którym wymieniał w sekrecie posłańców
,
dalej zaś, że do złożenia propozycji pomocy Dwóm Wodzom, skłonili go Thingol i Meliana.
A jak ta wymiana kontaktów wyglądała za czasów, gdy Turin rozgościł się w Nargothrondzie? W pewnym momencie stało się rzeczą wiadomą, że pod imieniem Mormegila tudzież Agarwaena , syna Umartha skrywa się Turin, syn Hurina Thaliona i nie była to zapewne bardzo skrywana tajemnica, skoro wypaplano ją natychmiast Gelmirowi i Arminasowi tak, iż ten ostatni mógł zauważyć w rozmowie z Turinem: "Czy rzeczywiście pochodzisz z rodu Hadora, jak powiadają? "; a potem: " Zapytałem, bowiem zwątpiłem w to, w co się najwyraźniej powszechnie tu wierzy." Jeśli tak, to dlaczego ta wieść dociera do Doriath dopiero po upadku Nargothrondu? Czy zaprzestano, kiedy Turin stał się "szarą eminencją' na dworze Orodretha wszelkich kontaktów z tym królestwem? Ale jeśli nawet, to nie stało się to przecież od razu. Braku kontaktów nie można wytłumaczyć działaniami wojennymi, bo dzięki męstwu Mormegila napór sił Morgotha na wschód i na zachód od Nargothrondu został zahamowany, skoro Morwena i Nienor mogły zbiec z Dor-Lominu i dotrzeć do Doriathu. Dlaczego Orodreth, skoro dowiedział się, że ma u siebie syna Hurina Thaliona nie podzielił się tą wieścią z Thingolem? Nie utrzymywał już wtedy kontaktów z królem Doriathu? Jeśli tak, to dlaczego?
Nie uznał tego za ważną wieść? Gdyby kontakty istniały można by uniknąć pewnych zdarzeń, choć wtedy zapewne Glaurung musiałby wymyśleć nowe kłamstwa dla zwiedzenia Turina.

_________________
" Gniewamy się mianowicie, gdy cierpimy, bo kto cierpi, ten czegoś pragnie"
( Arystoteles, Retoryka, 1379 a)
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 02-10-2009 00:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To jest ciekawa kwestia i wygląda trochę na niekonsekwencję samego Tolkiena. Z drugiej jednak strony można się zastanowić, na ile intensywne były te kontakty?
A może Turin, wyraźnie okazujący wobec Thingola i Doriathu mieszane uczucia, sprzeciwiał sie tym kontaktom, być może bojąc się dezaprobaty Thingola i Meliany i wpływu takiej dezaprobaty na Orodretha.

Inna sprawa, że Orodreth w kolejnych odslonach pokazuje się, jako postać niezbyt ciekawa. Jako elf bardzo latwo ulegajacy zewnętrznym wpływom, jakby bojący się sprawowanej władzy.

Tu Mel wspomniała o jego relacjach z Thingolem. Ale mamy też jego uległosć wobec Curufina i Celegorma, czy wreszcie wobec samego Turina.
To chyba jedyny elf, wyglądajacy na osobnika niemal bezwolnego.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Maglor
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 01 Lis 2005
Wpisy: 22



Wysłany: 04-10-2009 12:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Melinir napisał(a) (zobacz wpis):

Czy zaprzestano, kiedy Turin stał się "szarą eminencją" na dworze Orodretha wszelkich kontaktów z tym królestwem? Ale jeśli nawet, to nie stało się to przecież od razu. Dlaczego Orodreth, skoro dowiedział się, że ma u siebie syna Hurina Thaliona nie podzielił się tą wieścią z Thingolem? Nie utrzymywał już wtedy kontaktów z królem Doriathu? Jeśli tak, to dlaczego? Nie uznał tego za ważną wieść?


W początkowym okresie, dopóki nie było znane prawdziwe imię Turina, Orodreth mógł uznać to za niewartą wzmianki informację.
Natomiast gdy Gwindor wyjawił Finduilas prawdę o pochodzeniu Turina, ten był już głównym doradcą Orodretha i miał już wtedy wystarczający wpływ na Orodretha, aby przekonać go do przerwania kontaktów / zatajenia pewnych faktów (np. swojej obecności).

Ciekawi mnie natomiast natura tych kontaktów. Czy było to bardziej wzajemne informowanie o tym, co się dzieje w obu królestwach, czy też raczej Orodreth wysyłał do Thingola wiadomości z prośbami o radę, a ten w odpowiedzi mu udzielał porad i mówił co ma robić? Jeśli to drugie, to sprawa wydaje się znacznie prostsza.

Natomiast ja bym jeszcze rozważył taką sytuację, że to nie Turin ograniczył / zerwał kontakty z Doriathem, a sam król Nargothrondu. Może to sam Orodreth zmienił sobie doradcę z Thingola na Turina? W końcu jak prześledzimy karierę polityczną Orodretha, to zobaczymy, że nigdy nie rządził on samodzielnie.
Najpierw władał Minas Tirith z nadania Finroda, czyli musiał odpowiadać przed nim oraz zapewne radzić się go.
Po utracie Minas Tirith, zajmuje w Nargothrondzie dopiero czwartą pozycję, za Finrodem, Celegormem i Curufinem.
Następnie pod nieobecność Finroda zostaje jego regentem, lecz prawdziwą władzę w Nargothrondzie mają Celegorm i Curufin, którym dodatkowo Orodreth zawdzięcza życie.
Tak naprawdę pierwszą okazję do pełni samodzielnej władzy Orodreth dostał po wygnaniu synów Feanora. I wtedy zaczyna radzić się Thingola, a później Turina.

Widać, że Orodreth cały czas miał kogoś, kto w mu doradzał lub nawet podejmował decyzje za niego. Dlatego dość prawdopodobne jest zwyczajne zastąpienie sobie Thingola Turinem, który nie dość, że jest cały czas pod ręką, to na dodatek sprawnie dowodzi wojskami Nargothrondu, przez co mógł się wydawać na odpowiedniejszego dowódcę.

_________________
Utulie'n aure! Aiya Eldalie ar Atanatari, utulie'n aure! The day has come! Behold, people of the Eldar and Fathers of Men, the day has come!
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Dzieci Hurina i Niedokończone Opowieści Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Kontakty Doriathu i Nargothrondu w czasach Turina (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.