Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Współczuje ślimakom i wszelkim stworzeniom, które dźwigają swoje domy na własnych plecach." Frodo, Władca Pierścieni


Temat: Tolkien i "Problem pogaństwa" (Strona 2 z 2)

Idź do strony Poprzednia  1, 2
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 14-10-2009 02:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Co innego mitologia klasyczna, która slużyla do nauki łaciny i greki.


A dodałabym, że wcześniej służyły afaik nie tylko do nauki języka. Przecież jeszcze w okresie pogańskiej starożytności mity greckie były nie tyle podanymi do wierzenia dogmatami religii greckiej (już afaik w III czy II w. p.n.e. mało kto wierzył w te historie), ile służyły jako exempla dla uczniaków. Opowieści o bogach i herosach miały znaczenie jako wzorce moralne, jako przypowieści o przywarach, zachowaniach, przeznaczeniach, i cnotach.
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5709
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 18-10-2009 20:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
A dodałabym, że wcześniej służyły afaik nie tylko do nauki języka. Przecież jeszcze w okresie pogańskiej starożytności mity greckie były nie tyle podanymi do wierzenia dogmatami religii greckiej (już afaik w III czy II w. p.n.e. mało kto wierzył w te historie), ile służyły jako exempla dla uczniaków. Opowieści o bogach i herosach miały znaczenie jako wzorce moralne, jako przypowieści o przywarach, zachowaniach, przeznaczeniach, i cnotach.


OK. To oczywiście prawa, ale chodziło mi o coś innego. W przypadku starożytnych ojcow kościoła, dyskusja nad problemem pogaństwa odbyła się wcześniej. Św. Augustyn, św. Hiroenim i wielu innych byli ludźmi kultury antycznej wychowanymi w tradycji greckiej i hellenistycznej filozofii, w tradycji rzymskiego prawa, w okresie chwały, nawet jeżeli podupadającej, antycznego Rzymu. I musieli się zderzyć intelektualnie i emocjonalnie z problemem pogodzenia wymogow wiary, jaj absolutnego charakteru z szacunkiem dla intelektualnej tradycji świata grecko-rzymskiego. Wcześni chrześcijanie żyjąc wśród morza pogan, często uczciwych i solidnych ludzi, musieli sobie odpowiadac na pytania fundamentalne o zbawienie. Tak więc kościół przednicejski pewną intelektualną i duchową debatę nad problemem pogaństwa przeżył wcześnie, kto wie czy doktryna czyśćca nie była probą wyjścia z dylematu. Ale nie o to chodzi.
Kościół w starożyności musiał ustosunkować sie do pogańskiej klasycznej tradycji i nie mógł i nie przyjął wyłącznie postawy na nie, bo tak na prawde i intelektualnie bardzo wiele jej zawdzięczał.
W średniowieczu jako depozytariusz antycznej tradycji, czy też jej resztek, też nie mógł, jednoznacznie jej odrzucić i w całości potępić, co sprawiało, że wykazywał czasami zaskakującą tolerancję wobec schedy po innych pogańskich tradycjach. Co widać chociażby w przypadku Snorri Sturulsona.
Tymczasem dla intelektualistów i fascynatow angielskich (czy szerzej brytyjskich XIX wieku) był to na nowo problem. W końcu większość z nich była wierzącymi członkami różnych protestanckich denominacji, a protestantyzm zarzucał katolicyzmowi, że zbyt wiele przyjął z pogańskie tradycji, że jest kryptopogaństwem ubranym w szaty chrześcijaństwa, a ruch protestancki, to chęć odrzucenia niechrzescijańskiego sztafarzu.
I ci ludzie zafascynowani głęboko pogańską tradycją północy, czymś co było sprzeczne z duchem ewangelickiego chrześcijaństwa, szukali dróg pogodzenia swej wiary i fascynacji. I w XIX wieku znajdziemy wiele takich rozważań i w tym sensie Tolkien wpisuje się w ich tradycję, proponując własne rozwiązanie problemu pogaństwa. Uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2

Temat: Tolkien i "Problem pogaństwa" (Strona 2 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.