Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


 AIGLOSY 
WykrzyknikAlmanach Tolkienowski Aiglos Wykrzyknik
AIGLOSY w SPRZEDAŻY BEZPOŚREDNIEJ w Warszawie victory
Serwis ENNORATH Książka

"Nawet działając z dobrego serca czasem łatwo zadać cios bardziej bolesny niż cios wroga." Hurin, Silmarillion


Temat: Związki Tolkiena z wywiadem brytyjskim (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
klemenko
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 05 Maj 2004
Wpisy: 238
Skąd: Warszawa


Wysłany: 16-09-2009 20:41    Temat wpisu: Związki Tolkiena z wywiadem brytyjskim Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dzisiejsze wydanie internetowe Daily Telegraph informuje, że Tolkien w 1939 r. był bliski zatrudnienia w wywiadzie brytyjskim.

Nazwisko Tolkiena znalazło się na liście brytyjskich intelektualistów wytypowanych w przededniu wojny do pracy przy łamaniu nieprzyjacielskich szyfrów w słynnym ośrodku mieszczącym się później w Bletchley Park. Przeszedł nawet trzydniowe szkolenie w dniach 27-29 marca 1939 r. Przy jego nazwisku zanotowano "chętny" [do współpracy]. Ostatecznie Tolkien nie podjął pracy w wywiadzie z pensją 500 funtów rocznie (DT podaje, że to ekwiwalent dzisiejszych 50.000 funtów), nie sprecyzowano dlaczego.

Całość artykułu znajduje się pod tym linkiem: http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/6197169/JRR-Tolkien-trained-as-B ritish-spy.html

Tytuł jest przesadzony - łamacz szyfrów to jeszcze nie szpieg...

_________________
Pomóż powodzianom: http://www.pck.pl/news,576.html
http://www.godnedziecinstwo.pl/
http://www.stopmalarii.pl/
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz.


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 3232
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 17-09-2009 00:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W przededniu wojny Brytyjczycy sądzili, że podobnie jak w trkacie poprzedniej, podstawą szyfrowania i deszyfrażu będą kody i systemy lingwistyczne. I to właśnie dlatego mobilizowano początkowo przede wszystkim specjalistółw z różnych dziedzin lingwistyki.
Jednak dostarczenie przez Polaków kopii "Enigmy" uświadomiło Brytyjczykom, że podstawą szyfrów niemieckich, będę systemy bazujące na matematyce, logice matematycznej i mechanice precyzyjnej (która była podstawą dla konstruowania uwczesnych maszyn matematycznych).
W efekcie okazalo się, że lingwiści i filolodzy nie będą aż tak potrzebni. Stąd podejrzewam, że ostatecznie to nie Tolkien nie chciał, tylko Bletchley Park zrezygnowało z jego usług. Choć to z mojej strony tylko spekulacja. Uśmiech

_________________
On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi [ledwo] tlejącego się knotka (Iz 42, 1-3).
Powrót do góry
 
 
klemenko
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 05 Maj 2004
Wpisy: 238
Skąd: Warszawa


Wysłany: 21-09-2009 12:41    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Komentarz Hammondów do całej sprawy, pochodzący z tego źródła: http://www.lotrplaza.com/forum/forum_posts.asp?TID=235116&PID=71039 34#7103934

Cytat:
This afternoon on the Mythopoeic Society list the question was asked, apropos the Telegraph article, if Tolkien in fact turned down the GCCS job, or if it was as Carpenter reported in his Letters note, that Tolkien was informed that his services were not yet required. We replied that Carpenter presumably based his note on materials in Tolkien's private papers (to which we ourselves did not have access), and this is supported by comments Tolkien made in letters to Allen & Unwin on 15 September and 19 December 1939. For some months after the training course in March that year -- we call it a "training course" in our Chronology (p. 226), Carpenter calls it a "course of instruction", the Telegraph article calls it a "tester", presumably it was all an aptitude test of some sort -- Tolkien assumed that he could be called into service by the Foreign Office at any time. He wrote as much to Philip Unwin on 15 September (we passed over the particular remark in our Chronology summary of the letter), to the effect that he had agreed to the job in the spring, was not yet summoned to it, but it was an open obligation -- Britain was now at war -- and once he was engaged with it, he didn't know how much time it would allow him to devote to outside work. Then on 19 December he wrote to Stanley Unwin (see Letters, p. 44) that he was "uncommandeered still myself, and shall now probably remain so, as there is (as yet) far too much to do here [in the Oxford English School], and I have lost both my chief assistant and his understudy". In the same letter, Tolkien comments on his accident "just before the outbreak of war", on his wife's illness, and that he was now the virtual head of his department, all of which would have been good reasons for the Foreign Office not to call him to work in cryptography at that time -- assuming he was suited to that work in the first place. His words, at least, give no indication that he turned down a position, but rather that it was a case of what Carpenter says in his note, that Tolkien was informed that "his services would not be required for the present".

The Telegraph article (as we went on in our reply on the Mythsoc List) is such a mess. Even had Tolkien gone to work in cryptography, he wouldn't have been a "spy" as the headline has it. Nor was he necessarily "'earmarked' to crack Nazi codes" -- some of the personnel at Bletchley Park were there as language, not cipher, specialists. Its staff were already, before 1939, reading messages enciphered on Enigmas -- the commercial variety if not the more difficult German army and navy Enigmas. The Royal Navy did not exactly use the secret German traffic "to intercept and destroy Hitler's U-Boats", as doing so would have given away the fact that Enigma was not impenetrable. And so forth, and so on. Did the GCHQ historian get things wrong? Did the reporter misunderstand or misquote? Both, maybe. The historian is quoted as making the unwarranted assumption that Tolkien "failed to join" because "he wanted to concentrate on his writing career", and the rather silly remark that "perhaps it was because we declared war on Germany and not Mordor"; and then the reporter carries on in the same vein, with statements such as "the director of GCCS, known only as 'Alastair G. Denniston'", as if Alastair Denniston were an unknown figure, when in fact he's well known in the history of British cryptanalysis.

Wayne and Christina

Hammond i Scull wskazują, iż bez dostępu do materiałów, z których korzystał Carpenter, nie da się ustalić czy to Tolkien nie podjął współpracy, czy mu jej ostatecznie nie zaproponowano, ale przychylają się raczej do tej drugiej wersji. Zauważaja też ogólne nieścisłości i błędy w przywołanym wyżej artykule.

_________________
Pomóż powodzianom: http://www.pck.pl/news,576.html
http://www.godnedziecinstwo.pl/
http://www.stopmalarii.pl/
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz.


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 3232
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 21-09-2009 17:14    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Then on 19 December he wrote to Stanley Unwin (see Letters, p. 44) that he was "uncommandeered still myself, and shall now probably remain so, as there is (as yet) far too much to do here [in the Oxford English School], and I have lost both my chief assistant and his understudy". In the same letter, Tolkien comments on his accident "just before the outbreak of war", on his wife's illness, and that he was now the virtual head of his department, all of which would have been good reasons for the Foreign Office not to call him to work in cryptography at that time -- assuming he was suited to that work in the first place. His words, at least, give no indication that he turned down a position, but rather that it was a case of what Carpenter says in his note, that Tolkien was informed that "his services would not be required for the present".


To potwierdza to, o czym pisalem, że raczej mamy do czynienia z sytuacj, w ktorej to Bletchley Park zrezygnowało z jego usług, a nie od odmówił służby w wydziale dekryptażu.



Cytat:
Its staff were already, before 1939, reading messages enciphered on Enigmas -- the commercial variety if not the more difficult German army and navy Enigmas. The Royal Navy did not exactly use the secret German traffic "to intercept and destroy Hitler's U-Boats", as doing so would have given away the fact that Enigma was not impenetrable. And so forth, and so on. Did the GCHQ historian get things wrong?


Tutaj nie do końca mają rację, bo decydującym momentem zmiany systemu pracy w Bletchley Park, było przekazanie 25 lipca 1939 w Pyrach pod Warszawą, egzemplarza Enigmy wraz z dokumentacją agencjom wywiadu Wielkiej Brytanii i Francji.
Dlaczego ta data może być kluczowa dla losu Tolkiena. Starsze i prostsze typy enigmy (tak zwane komercyjne) byly deszyfrowane przy pomocy równoczesnej pracy wielu osób specjalistow od lingwistyki i matematyki. Tymczasem w październiku 1938 roku Marian Rejewski opracował tak zwana bombę kryptologiczną, czyli zestaw maszyn liczących do łamania kodow enigmy. Do tego Henryk Zygalski przygotował zestaw płacht perforowanych do deszyfrażu. Jedna bomba kryptologiczna pozwalała na odkodowanie klucza dziennego w ciągu około dwóch godzin i zastępowała pracę około 100 ludzi. I własni9e polskie kopie Enigmy, plany bomby kryptologicznej i nowe płachty kryptologiczne Zygalskiego zostały przekazane Brytyjczykom.
Szefem zespołu brytyjsiego został znany matematyk Alan Turing.
I teraz biorac pod uwagę, ze ustalanie kluczy dziennych i deszyfraż zostały zmechanizowane, oraz fakt, ze na czele zespołu deszyfrującego stanłą matematyk, moze być, podkreslam moze, a nie musi, powodem dla ktorego zrezygnowano z usług J.R.R. Tolkiena.
Lingwiści choć nadal byli potrzebni, to już nie w takiej ilości. I w tym wypadku wymienione przez Hammonda i Scull powody, mogły być dodatkowym argumentem za rezygnacją z usług Tolkiena. Uśmiech

_________________
On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi [ledwo] tlejącego się knotka (Iz 42, 1-3).
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Związki Tolkiena z wywiadem brytyjskim (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.