Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Nie powiem: nie płaczcie, bo nie wszystkie łzy są złe." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Czy Elrond został "skrzywdzony"? (Strona 3 z 6)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
klemenko
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 05 Maj 2004
Wpisy: 370
Skąd: Bonn


Wysłany: 20-07-2009 21:25    Temat wpisu: Re: Czy Elrond został "skrzywdzony"? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Feanor1337 napisał(a) (zobacz wpis):
Co zas do tego by "Elrondowi oddac, ze nie sprzeciwial sie wyborowi Arwen, czyli nie popelnil bledu Thingola" sie nie do konca zgodze, gdyz na samym poczatku, przy pierwszej rozmowie z Aragornem na ten temat powiedzial mu w pewnym sensie "nie".

Ale w pierwszej rozmowie powiedział "nie" tylko Aragornowi. Kiedy stało się jasne (po, bagatela, 38 latach!), że Arwen odwzajemnia to uczucie, nie powiedział jej "nie". A więc, o ile usiłował zniechęcić Aragorna, nie sprzeciwiał się wyborowi Arwen.

W końcu był zbyt mądry, żeby powtarzać błąd prapradziadka.

PS. Zażądać pisze się przez "ż".

_________________
http://www.godnedziecinstwo.pl/
Powrót do góry
 
 
Meril Turingi
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Cze 2009
Wpisy: 95



Wysłany: 20-07-2009 21:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Hej, hej, przecież on nie powiedział: "Nie!Nigdy jej nie dostaniesz!".Aragorn miał również nie pojmować wtedy za żonę żadnej innej niewiasty póki nie pokonany zostanie Sauron a jego dziedzictwo odzyskane.Według mnie bardzo słusznie, wojna to nie czas na amory.Chyba nawet wtedy sama Arwen nie była pod zbyt wielkim wrażeniem Ellessara Z przymrużeniem oka Kiedy spotyka Estela po raz pierwszy, może ma go za nieopierzonego młodzika, bo jest przy niej jak:
"jednoroczny pęd wobec młodej brzozy, która kwitnie już od kilku wiosen. Myślę, że ona sama też tak te sprawę osądza"-jak stwierdził Elrond.
A kiedy spotykają się po latach Aragorn jest dojrzałym, mądrym mężczyzną i mogą być już pewni, że to nie zauroczenie ale prawdziwa miłość Uśmiech

I trudno by Elrond nie pragnął dla swej jedynej córki jak najlepiej, potomkini tak szlachetnego rodu miałaby być skazana na tułaczkę po północy z Dunedainami? Z przymrużeniem oka


Ostatnio zmieniony przez Meril Turingi dnia 12-08-2010 14:44, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Kaile
Strażnik Północy


Dołączył(a): 10 Cze 2009
Wpisy: 766
Skąd: Gdańsk


Wysłany: 20-07-2009 23:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Co to jest ten czatownik (nie jestem aż tak skrzywiona Łozińskiem)? Mieszkaniec Minas Tirith? Zdziwienie
Meliana wydawała się być przygotowana na odejście Luthien (mówi do Galadrieli, że będzie jeden człowiek, i to z rodu Beora który przekroczy jej obręcz) a i tak jej rozpacz była wielka. Czemu Thingol by miał długo siedzieć w Mandosie? Pod tym względem więcej od Meliany chyba wycierpiała Nerdanel, po dziełach swojego męża i synalków Ratujcie bo go pobiję Zresztą w przypadku elfów takich tragedii nie ma, bo prędzej czy później się spotkają (oprócz przeklętego Feanora), ale elf i człowiek już nie, tam była zawsze 'wieczna rozłąka'.

(swoją drogą ciekawe czy Eol kiedyś opuścił Mandos i żył ze swoją żoną którą zabił hmmmm... )
Powrót do góry
 
 
leszli
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Gru 2008
Wpisy: 146
Skąd: Wrocław


Wysłany: 21-07-2009 11:20    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Co to jest ten czatownik

Strażnik.
Powrót do góry
 
 
Smuga
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 22 Lip 2009
Wpisy: 3



Wysłany: 29-07-2009 18:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Elfy były Pierworodnymi, a to znaczy, że Eru obdarzył ich nie tylko zaletami ciała i umysłu, ale też uczynił je niezwykłymi w sferze, z którą ludzie zwykle nie mogą sobie poradzić. Mówię o emocjach.
Nie zgodzę się z tym, że Elrond został okrutnie skrzywdzony - nie był przecież głupi i musiał zaakceptować wszystkie wybory swoich dzieci (a także wybory Noldorów, które bądź co bądź miały wpływ na historię całego Śródziemia i ich skutki odczuwano nawet w trzeciej erze).
A Arwena? No cóż, nie była jego żoną, prawda? Poza tym - jak mógł mieć o cokolwiek w tej materii pretensje i żale? Sam był dzieckiem takiego związku. Myślę, że nazywanie go jednym z najmądrzejszych elfów nie jest bezpodstawne. Został przygarnięty przez swojego największego wroga, którego w koncu zaliczył do swoich najbliższych. Musiał pogodzić się z rozłąką z Elrosem, widział zniszczenie Beleriandu i wiele innych okropności, a chociaż w WP widzimy go jako doświadczonego elfa o twarzy naznaczonej czasem, nie mamy podstaw, aby zaliczyć go w poczet największych ofiar historii. Maglor to była ofiara - starcił wszystko i został usprawiedliwiony. Ale Elrond? Nie wydaje mi się.


Ostatnio zmieniony przez Smuga dnia 30-07-2009 10:04, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
klemenko
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 05 Maj 2004
Wpisy: 370
Skąd: Bonn


Wysłany: 30-07-2009 08:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Smuga napisał(a) (zobacz wpis):
Zamordowano mu rodziców,

Nie wiedziałem, że ktoś zamordował Elwing i Eärendila.

Smuga napisał(a) (zobacz wpis):
Maglor to była ofiara

Wyłącznie na własne życzenie.

_________________
http://www.godnedziecinstwo.pl/
Powrót do góry
 
 
Kaile
Strażnik Północy


Dołączył(a): 10 Cze 2009
Wpisy: 766
Skąd: Gdańsk


Wysłany: 31-07-2009 03:36    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zdziwienie Porównywać Maglora z Elrondem? Maglor sam sobie na bycie "ofiarą" zapracował, chyba rozumiał co i na kogo przysięga? Może gdyby się powstrzymał przed kolejnymi bratobójstwami, został by zwolniony przysięgi przez samego Eru (nikt inny chyba takiej mocy nie miał). Za chwile pojawi się argument, że Elrond sam sobie winien, bo nikt go nie zmuszał aby był elfem. Ale on wybrać musiał i <au> śmiem twierdzić ze względu na jego "socjalizację" wybór elfiego losu był dla niego bardziej naturalny niż dla Elrosa ludzkiego </au>. Zawsze się zastanawiałam, co by się stało z braćmi gdyby zginęli w Wojnie Gniewu, tzn. przed dokonaniem wyboru. Oraz co się stało z Diorem i jego synami Uśmiech
Co masz na myśli pisząc, że Maglor został usprawiedliwiony? Wg. wersji z Silmarillionu błąkał się do końca swych dni nad brzegiem morza (ale co było końcem? Śmierć? Albo jego fea pochłonęła hroa i stał się błąkającym się duchem?).

Jak rozumiesz to radzenie sobie z emocjami? Elfy nie opłakiwały swoich bliskich? Opłakiwały, nawet jeżeli wierzyły, że zmarły wkrótce opuści Mandos i będzie znowu z nimi. Strata Elrosa i Arwen była jednak trochę inna. Czy elfy były wolne od smutku? Nawet na błogosławionym Amanie Miriel umarła z żalu.

Elfy nie były stworzone do radzenia sobie ze śmiercią, one nie miały umierać. A juz wcale nie miały umierać na sposób ludzki. Status peredhil nie był czymś normalnym, nawet Valarowie nie wiedzieli jak z nimi postępować.

Czy Melian, byt wewnętrznie silniejszy od elfów, nie radziła sobie z emocjami i jej powrót i wieczne rozpamiętywanie smutków w Amanie było oznaką słabości? Strata Elronda/Celebrian/Meliany/Thingola musiała być boleśniejsza niż strata dziecka w rodzinie nie powiązanej z odmienną rasą. W rodzinach elfio-elfich i ludzko-ludzkich istniała nadzieja na "wspólne życie" po śmierci, albo po ponownym wcieleniu, albo "u boku Eru". Elrond z czasów wojny o Pierścień wydaje mi się właśnie pełen smutku - dla niego nie było zwycięstwa w tej wojnie. Jego zgoda na małżeństwo córki z Aragornem jest właśnie wyrazem jego głębokiej miłości do niej, miał do wyboru albo nieszczęście swoje, albo jej, wiedział, że elfy zakochują się tylko raz (uhm.. Finwe). Jak dla mnie to jest typowa tragiczna postać, w przypadku której każdy wybór prowadzi do cierpienia. A argumenty z pewnego "innego fora" w stylu "odnalazł swoją Celebrianę i zrobił sobie drugą małą Arwen" w ogóle do mnie nie trafiają, czy rodzice po stracie dziecka i narodzinach kolejnego, przestają płakać po tym pierwszym?

Elrond stanowczo za dużo naoglądał się śmierci i upadków, nawet jak na tak mądrego i wspaniałego elfa. Mógł mieć, za przeproszeniem gdzieś potomków swojego brata i innych śmiertelników. U Tolkiena zazwyczaj zła decyzja równa się klęska i cierpienie, a Elrond na swojej szlachetności wychodzi jak Zabłocki na mydle. Uśmiech I prosżę, nie uśmiercajcie mu jeszcze Elwingi i Earendila wściekły

_________________
'Here once was light, that the Valar begrudged to Middle-earth, but now dark levels all. Shall we mourn here deedless for ever, a shadow-folk, mist-haunting, dropping vain tears in the salt thankless Sea?'
Powrót do góry
 
 
Leadriga
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Wrz 2007
Wpisy: 297
Skąd: Smolec
Nieobecny(a): jak północny wiatr, przelatuję i znikam ;)

Wysłany: 13-10-2010 19:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie jestem tak do końca pewna, czy wybór Arweny był dla Elronda szokiem. W jednym z dodatków czytamy, że
Cytat:
"Gdy Elrond dowiedział się o wyborze swej córki, jego serce ścisnęło się z bólu, a wyrok losu, choć z dawna wiadomy, nie wydał się mu przez to łatwiejszym do zniesienia"
.Elrond potrafił przewidzieć przyszłe wydarzenia, a z tego, co napisał Tolkien wynika, że w pewnym stopniu przewidział też decyzję córki, choć to nie ułatwiło mu rozstania z nią.
_________________
"Historio, historio,
czarna dyskoteko,
nie pozwalasz wytchnąć
ludziom ani wiekom.

Historio, historio,
jaka w tobie siła,
żeś ty całe światy
z mapy poznosiła."

-Agnieszka Osiecka "Orszaki, dworaki"
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Temat: Czy Elrond został "skrzywdzony"? (Strona 3 z 6)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.