Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

"Poprzez mrok można czasem dotrzeć do światła." Gelmir, Niedokończone Opowieści


Temat: Pomysły polityczne, przepisy prawne, gospodarka... (Strona 3 z 3)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3884
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 06-10-2011 13:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Konsumpcjonizm nas zabije. Może nie ze wszystkim co napisałaś się zgadzam, ale z wieloma spostrzeżeniami.

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
Na plakacie jakiejś partii - nie wiem jakiej wszystko jedno - widziałam ostatni tekst "Polacy zasługują na więcej". Dlatego wlasnie nie mam na kogo głosować. Będę miała kiedy znajdę plakat "Polacy zasługują na lepiej". Na lepsza jakość - rządzenia, administrowania, szkolenia, edukowania itp. Nie na więcej. wiecej pieniędzy, wiecej zasiłków, wiecej kredytów, wiecej autostrad - to nie są prawdziwe problemy, to są problemy wymyślone przez polityków aby ich wybrano.

Chyba masz za dobrą sytuację materialną, by nie widzieć, że to nie do końca są wymysły polityków - lepsze drogi są potrzebne, tak jak poprawa sytuacji ekonomicznej tych, których dzieci idą głodne do szkoły. Aczkolwiek zgadzam się, że absolutnie nie poprzez więcej kredytów i zasiłków Jestem przeciw Masz też rację, że wybory to cyrk i niestety mało kto patrzy na programy, większość ludzi łapie się na przekazy emocjonalne, puste obietnice, propagandę.
Politycy nam obiecują gruszki na wierzbie, a nawet te najrealistyczniejsze pomysły mają małe szanse na spełnienie jeśli osobom u władzy nadal będzie zależeć na własnym interesie, a nie na kraju. Na dodatek spełnienia cześci tych obietnic trzeba wręcz się bać, masakra gospodarcza. Polecam zestawienia kosztów, jakie pociągnie ich realizacja.:
http://news.money.pl/artykul/politycy;bez;pomyslu;na;oszczednosci;zobac z;kto;nas;zadluzy,136,0,923528.html
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10388324,Zobacz__ile_zaplacisz_za_w yborcze_obietnice_politykow.html
W najnowszej Angorze jest też ciekawe podsumowanie pomysłów większej ilości partii, niż powyżej, jednak nie mogę tego wyszukać on-line, może jest tylko w tygodniku. A szkoda, bo tam oprócz liczb jest mowa o negatywnych skutkach omawianych "pozytywnych" decyzji.

Wracając do samych wyborów są mniej i bardziej realistyczne programy, może zamiast patrzeć na plakaty i medialne przepychanki przeczytaj, co partie proponują i zagłosuj na tę partię, która ma najsensowniejsze propozycje. Choć do każdego programu można się o coś przyczepić i nie ma gwarancji, że na obietnicach się nie skończy. Zestawienie:
http://wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/sciaga-wyborcy-czyli-co-zrobia -partie-jesli-wygraj,1,4847653,aktualnosc.html

Tutaj też Ty - i inni niezdecydowani - możecie sprawdzić, do której partii Wam najbliżej poglądami - przynajmniej na te kilka spraw: http://latarnik.nq.pl/

Albo, jak podpowiadał ktoś w jednym z tygodników - jeśli nie ma już zupełnie nikogo do wyboru, oddajcie głos nieważny. To lepszy znak protestu, niż opuszczenie wyborów. Ostatecznie, bo jednak lepiej zagłosować na mniejsze zło, niż zostawić na placu boju tylko wyborców kierujących się skrajnymi emocjami, omamionych najbardziej podrasowanymi "gruszkami"...

Odpisałam do Ciebie, ale cały wpis jest kierowany do wszystkich niezdecydowanych - warto się jeszcze namyślić Jestem za

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 06-10-2011 20:19    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Chyba masz za dobrą sytuację materialną, by nie widzieć, że to nie do końca są wymysły polityków - lepsze drogi są potrzebne, tak jak poprawa sytuacji ekonomicznej tych, których dzieci idą głodne do szkoły.


Ależ ja nie mówię o naprawde biednych ludziach, tylko o tych, którzy mają dość w sferze materialnej, aby sie rozwijać, a ciągle narzekają i wymagają więcej - również od polityków. Mówię dokładnie o ludziach w moim przedziale finansowym, którym ciągle mało. O tej części społęczeństwa, która wykorzystuje i przejada lub co gorsza niewykorzystuje i wywala na śmietnik to czego brakuje tym biednym, o których ty mówisz.

Cytat:
Choć do każdego programu można się o coś przyczepić i nie ma gwarancji, że na obietnicach się nie skończy.


Jeszcze nie było partii, na którą bym zagłosowała a która zrealizowałaby choć te 2 - 4 sprawy, których załatwienie obiecywali, i o które mi chodziło w trakcie gdy na nich głosowałam. Np. PO zdradziło ideały z którymi szli do wyborów, a raczej te na które liczyłam, gdyż nie załatwili kwestii wycofania polskich wojsk, zamknięcia sprawy tarczy antyrakietowej, i referendum w sprawie budowy elektrowni atomowej. Dlatego dla mnie sie już przeżyli. Zwykle tak mam, że każdej partii daję szansę raz - raz dostał ją POPiS, potem PO, teraz nie wiem na kogo głosować. Powinnam z racji obecnych naszych problemów ze zmianami obyczajowymi (in witro, geje, itp) na SLD i PSL ale wieśniactwo ich spotów wyborczych mnie totalnie odrzuca - nie chce głosować na ludzi dla których atrakcyjne są dziadki skaczące do diskopolo i pani w stroju urzędniczki robiąca striptis, lub inna pani ocalona przed bandytą przez rycerskiego zwolennika jakiejś partii, chcąca mu zapłacić w naturze. Tak samo zresztą odpycha mnie grafika PiSu z jego nieszczesnymi "aniołkami". Bo wiem, że na ich listach nazwiska kobiet zaczynają się od nastego miejsca, a najwyżej od miejsca 5. Zresztą tak jest w każdej partii - tyle mówią o dostepie do polityki dla kobiet ale kobiety umieścili na listach dopiero od 5 miejsca w dół. A i to w rejonie, gdzie dana partia zwykle nie wygrywa.
PiS tutaj, podobnie jak spoty tamtych partii obraża wyborcę, otwarcie pokazując nam, że taki wyborca to wyłącznie nieco ograniczony, młodociany samiec, któremu trzeba pokazać jakąs miss, bo inaczej nie zainteresuje sie tą partią. To wszystko nie jest dla mnie widok poważnych polityków, którzy mają mi coś poważnego do zaoferowania. Choćby poważną dyskusję o problemach, które teraz należy rozwiązywać, aby były mniejsze w przyszłości za circa 20 lat. Nie widzę tu niczego ponad szopkę dla ludzi, którzy zostali tak wlasnie ocenieni przez swych reprezentantów. SLD, PSL i PiS jasno mówią mi tymi spotami co sądzą o umysłowości Polaków, a sądzą że jesteśmy puści i zbyt tępi, by mówic do nas poprawną polszczyzną na wazne tematy, dlatego wybrali język obrazkowy w postaci diskopolo i zestawu pięknych "jagodzianek". Uśmiech

Jednoczesnie zaś widzę, że powinnam zagłosować na PO, gdyż jeśli duża liczba młodszych zagłosuje na małe partyjki jak Palikot, Korwin, czy PJN to głosy dla PO sie tam rozparcelują i wygra PiS a to będzie katastrofa tak ekonomiczna jak i w sensie robienia nam wiochy po świecie. Gdyby pomysły wolnościowo-obyczajowe Palikota, niektóre, acz nie wszystkie gospodarcze pomysły Korwina (chodzi mi głównie o ułatwienia w działalności gosp, bo napewno nie o jego postawę wobec pewnych grup takich jak mniejszości czy niepełnosprawni), prokobiece pomysły PJN (o ile pamietam parytety proponowali?) i bardziej merytoryczny, bez zadęcia styl zarządzania, jaki prezentuje PO, (a wiec bez szopek z wojnami, cmentarzami, mumiami i resztą polityki historycznej, bez szczucia wyborcy na każdego kto ma inne zdanie albo nie jest Polakiem, bez odwołań do dziadków z wermachtu i wujków z UB) dalej zainteresowanie rozwojem ekologicznych technologii jakie prezentuje PSL (mowie tylko co imo prezentują te partie w swej postawie a nie o ich rzeczywistych intencjach o których możemy wiedziec, jak już zostaniemy wróżką) oraz rozliczenie zgodnie z konstytucjonalizmem przekrętów na linii państwo-kościoł_y_, jakie obiecuje SLD (zarówno, gdy szkodę ponosi państwo, z powodu wyłudzen, jak i gdy szkodę ponosi kościół, któremu sie cos należało a nie dali), powiązać w jedno to powstałaby partia o jaką mi chodzi Uśmiech

Cytat:
Albo, jak podpowiadał ktoś w jednym z tygodników - jeśli nie ma już zupełnie nikogo do wyboru, oddajcie głos nieważny. To lepszy znak protestu, niż opuszczenie wyborów.


Nie jestem pewna czy marnowanie głosu jest sensowne. Lepiej w ogóle nie iść chyba. Po co marnować papier, prąd i czas ludzi, którzy liczą głosy? To nie jest obywatelskie zachowanie w dobie kryzysu imo. Uśmiech
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3884
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 06-10-2011 21:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To jest wyraz sprzeciwu. Jak by to wyglądało, gdyby przy frekwencji 80% było aż 30% nieważnych głosów? To oczywiście nie nastąpi, ale szkoda, wolałabym taki kubeł zimnej wody na polityków, niż brak głosu.

Nie tylko młodzi zagłosują na mniejsze partie, ale rzeczywiście, jeśli masz nie zagłosować wcale, to może jednak oddaj głos na PO, by te mniejsze partie miały z kim współpracować/pertraktować. Dla mnie też nie ma partii idealnej, ale znalazłam taką, której postulaty są konkretne i mi w większości pasują. Mam oczywiście wątpliwości co do ludzi, ich motywów, jak i jednego z postulatów, ale ich pomysły ekonomiczne naprawdę mają sens. O ile uda się coś z tego zrealizować, bo potrzebna jest nie tylko dobra wola, chęć działania wybranej partii, ale i możliwość współpracy ze strony pozostałych ugrupowań, a o to zwykle ciężko. W każdym razie nie chcę agitować za wybraną partią, tylko za tym, by jednak przejrzeć programy i głosować. Nawet choćby po to by zachować obecną ekipę, jeśli nie ma nic lepszego do wyboru. W końcu jednak żyje się nam teraz spokojniej Uśmiech

Co do narzekań i nienasycenia bogatych - nie było tego wiadomo z Twojej wypowiedzi, stąd mój komentarz.

Filmy i plakaty reklamowe epatują spokojem i ciepłem albo seksem, to działa na emocje, a my często pod wpływem emocji, nie rozumu podejmujemy decyzje. Ale niektórych z wyborczych "aniołków" bym się na miejscu liderów partii pozbyła, strach się bać takich poglądów O_o Hiphopowe spoty do Ciebie nie przemawiają, bo nie jesteś ich celem. Trafiłam dziś na link do zbioru dziwadeł, w tym i spotu metalowego i hip-hopowego. Też nie jestem ich targetem, więc nic dziwnego, że mi się nie podobają, choć mam wątpliwości, czy fanom takiej muzyki któryś z nich przypadł do gustu Skrzywienie Pytanie na ile kiepski spot jest wyborem kandydata i jak bardzo źle to o nim świadczy? W końcu zaakceptował go jako cześć swojego wizerunku.

Edit.
Ty pisałaś o disco polo, a ja myślałam, że o hip-hopie, to pewnie przez to, że na taki akurat trafiłam.

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe


Ostatnio zmieniony przez Sirielle dnia 08-10-2011 11:24, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 06-10-2011 23:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sirielle napisał(a) (zobacz wpis):
To jest wyraz sprzeciwu. Jak by to wyglądało, gdyby przy frekwencji 80% było aż 30% nieważnych głosów? To oczywiście nie nastąpi, ale szkoda, wolałabym taki kubeł zimnej wody na polityków, niż brak głosu.


W sumie zgadzam się, że taki kubeł zimnej wody by się im przydał, bo jak na razie wszyscy politycy (z wyjątkiem może jakiegoś 1 czy 2) są sądząc po wystąpieniach w tv strasznie zbufonadziali i wydaje się im, że są dla nas łaską z niebios i każdy od rana do wieczora tylko pada na twarz przed tv, a przynajmniej powinien. Strasznie mnie wkurza ich bezkrytyczność i wieczne dobre mniemanie o sobie.

Cytat:
Nie tylko młodzi zagłosują na mniejsze partie, ale rzeczywiście, jeśli masz nie zagłosować wcale, to może jednak oddaj głos na PO, by te mniejsze partie miały z kim współpracować/pertraktować.


Wyraźnie widać, że z 3 dużych partii (PiS,PO,SLD) tylko PO dałaby radę współdziałać jako tako z pozostałymi mniejszymi partiami (PJN, Palikot itp).To byłby jeden powód mojego ew. głosowania na PO, drugim byłoby - z mojej strony - przekonanie, że partie liberalniejsze od PiS, (bo liberalnych partii to u nas nie ma wcale, są partie mniej lub bardziej konserwatywne, mniej lub bardziej socjalistyczne i mniej lub bardziej nacjonalistyczne, a Korwin jest liberalny ale jedynie w aspekcie gospodarczym), powinny się zsojuszować albo ich kandydaci powinni scedować swe głosy na PO, aby nasza prezydencja unijna, choć się już konczy nie zakończyła się niesmaczną wieśniacką szopą na jaką się zanosi, jeśli wygra PiS. Szkoda by mi było tej prezydencji o której krytycy, ekonomiści i byli politycy w Europie mają bardzo dobre zdanie, bo jak mi się wydaje z tego co czytałam nasza prezydencja w kryzysowym okresie postawiła na solidarność i trzymanie sie razem a nie na rozprzęgnięcie Unii. To jest osiągnięcie, bo Polska mogła olać tą sprawę i zająć się sprawami wewnętrznymi a jednak jak sądzę rzutem na taśmę ocaliła Unię przed tendencjami odśrodkowymi, przed pęknięciami, które pojawiają się zawsze, gdy pojawia się kryzys i każdy, że tak powiem pakuje sie wtedy na oddzielną szalupę i zwiewa ze wspólnego statku. A to by było bardzo niedobrze dla przyszłości. Tj. tej dalszej niż ta, do której sięgają umysły politykierów. Swoją drogą politykami powinni być futurolodzy i fantaści. Uśmiech To wlasnie za to doceniam ekipę PO, ale oczywiscie mam do nich kilka solidnych zarzutów o co innego, jak i do każdej innej partii. Np. o to, że zajmowali się pokazówkami typu oto zbudowaliśmy taką droge albo boisko, no naprawde, takie doraźne, codzienne rzeczy ma obsługiwać ekipa urzędnicza średniego szczebla a nie premier - premier i jego ministrowie mają sie zajmować planowaniem na czas dalszy niż jedna kadencja. Takie rzeczy jak nowe boiska i aktualny wykaz pociągów to nie żadne cuda ale obowiązek który trza zrobic w 1 roku kadencji a oni takie infrastrukturalne droboiazgi od których jest służba publiczna pokazywali jakby własnie Polska dostała Nobla z fizy albo poleciała w kosmos - żałosne. Jednak imo w kryzysowym czasie, jak to znamy z historii prędkie i skrajne przemiany na stołkach nie są za dobre i dlatego myślę, że fajnie by było, gdyby ta ekipa się utrzymała dłużej, bo poczucie kontynuacji u obywatela jest potrzebne gdy mamy czas kryzysów i niestabilności.

Cytat:
Nawet choćby po to by zachować obecną ekipę, jeśli nie ma nic lepszego do wyboru. W końcu jednak żyje się nam teraz spokojniej Uśmiech


Jeśli chodzi o ilość szopek w tv to PO robi ich mniej od poprzedniej ekipy a wiec tak, styl rządzenia jest spokojniejszy, a to już coś.

Cytat:
Co do narzekań i nienasycenia bogatych - nie było tego wiadomo z Twojej wypowiedzi, stąd mój komentarz.


Niestarannie się wyraziłam, sorki Uśmiech

Cytat:
Hiphopowe spoty do Ciebie nie przemawiają, bo nie jesteś ich celem.


Cieszę się z tego Uśmiech

Cytat:
Pytanie na ile kiepski spot jest wyborem kandydata i jak bardzo źle to o nim świadczy? W końcu zaakceptował go jako cześć swojego wizerunku.


Mysle tak - jeśli nie potrafił postawić na swoim/albo nie miał swego zdania w kwestii zamówienia/wybrania/wyprodukowania głupiego spotu, wlasnego spotu to czy będzie potrafił cokolwiek ugrać lub wymyśleć dla swego wyborcy w sprawach ważniejszych hmmmm...

Cytat:
pisałaś o disco polo, a ja myślałam, że o hip-hopie, to pewnie przez to, że na taki akurat trafiłam.


Po prawdzie to dla mnie wszystko jedno, obu nie trawię Uśmiech
A btw partii - zupełnie nie pojmuję dlaczego nasze partie mają taką niski współczynnik lepkości ? Uśmiech Czemu nie związują się w większą partię tylko dzielą i dzielą i dzielą? Nie rozumiem czemu w innych krajach można robić wielkie koalicje od prawa do lewa a u nas to sie nigdy o ile pamietam nie udało? W Nowej Zelandii w czasie kręcenia filmu była wielka koalicja pod dowództwem baby- niemal wszystkie partie z wyjątkiem komunistów i nazistów. Obecnie w Danii powstała koalicja wielopartyjna takze pod dowództwem baby. Dlaczego oni moga a my nie? Co jest takiego specyficznego w polskiej polityce lub kulturze że nie możemy stworzyc wielkiej koalicji? Czym się nasza polityka różni od duńskiej, irlandzkiej, finskiej, nowozelandzkiej, gdzie takie koalicje są powszechne? Czy może gdybyśmy mieli babe na stolku premiera to by się udało, jak u tamtych?
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3884
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 06-10-2011 23:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie wiem, podejrzewam, że jesteśmy zbyt kłótliwi i zawistni, by odłożyć na bok własne ego i wspólnie działać. Chyba, że mamy jakiegoś wspólnego wroga. Powielam stereotyp, ale taki obrazek wciąż się wyłania wokół. Ciekawe czy od zawsze tacy byliśmy? Pewnie z tego samego powodu działania polityków są tak krótkowzroczne - nie działają dla dobra innych, tylko robią własne interesy. Teraz ja się zniechęciłam, już wybrałam, a pojawiły się nowe fakty zaciemniające obraz Skrzywienie Mam jeszcze czas do namysłu.
_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 02-06-2012 02:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czesc wam Uśmiech

To jest mój merytokratyczno-timokratyczny pomysł na reformę ordynacji wyborczej.
Napisałam sobie ordynacje wyborczą, przy okazji tego, że na jednym forum politycznym wspólnie zaczeliśmy w zimie tworzyć pomysły do włączenia do nowej konstytucji. I tak, wśród tych wielu pomysłów mi się napisało, jako, że ordynacja wyborcza również w konstytucji można zawrzeć.
To jest wersja wczesna, którą kiedys wrzuciłam na Onet pod niusem o obywatelskich projektach ustaw, ale miałam gdzies na kompie jeszcze wersje poprawioną, bardziej dokładną. Nie pamietam gdzie musze poszukać.
poz Uśmiech
tal

+++

Ordynacja wyborcza.

Partie polityczne są nielegalne.
Kandydaci mogą się zrzeszać tylko na zasadach jednorazowego komitetu wyborczego dla jednego polityka. Komitety wyborcze zawiązują się przed kampanią wyborczą, trwają w jej trakcie i rozwiązują się z chwilą ogłoszenia wyniku wyborów. Bez względu na to czy ich kandydat wygrał czy przegrał.

Komitety wyborcze utrzymują się ze składek członkowskich oraz z określonego osobnymi ustawami udziału
w publicznych dotacjach na organizacje pozarządowe, jak też mogą skorzystać z odpisu 1% od podatku na cele działalności konkretnego komitetu (tak, jak fundacje, kościoły itp).
Z anonimowych datków od osób fizycznych komitety mogą skorzystać jedynie w krótkim czasie od zarejestrowania się jako komitet wyborczy do dnia głosowania. Anonimowy datek od osoby fizycznej nie może przekraczać wysokości średniej krajowej.
(A anonimowy po to, aby własciciele wielkich biznesów nie dotowali polityków pod płaszczykiem robienia tego jako osoba fizyczna, albo dawali forsę żonie czy synowi, aby przekazali jako fizyczni).
Komitety wyborcze nie mogą pobierać wsparcia finansowego od prywatnych firm, spółek, banków i innych inwestorów. Ani krajowych ani zagranicznych.
Kandydat danego komitetu, który zostanie już wpisany na listę kandydujących w wyborach ma prawo do jednorazowej państwowej dotacji na kampanię wyborczą nie wyższej niż aktualna cena przeciętnej działki budowlanej.
Każdy kandydat ma prawo do takiej samej kwoty jednorazowej dotacji.
Każdy kandydat musi z sumy wszystkich datków i dotacji co najmniej połowę przeznaczyć na opracowanie i przygotowanie programu oraz jeśli potrzebuje na szkolenia, rozwój i zmienianie kwalifikacji jeśli chce być przydatny w organach prawodawczych lub wykonawczych.
Resztę może przeznaczyć na reklamę w trakcie kampanii wyborczej.
Reklama jest dokładnie opisana jako plakaty, audycje radiowe i moderowane, obowiązkowe debaty telewizyjne.
Organy organizujące wybory w każdych wyborach odrębnie ustalą ilość plakatów, audycji i debat, i ustalą limity na każdą formę reklamy.
Limity te obowiązują każdego kandydata jednakowo.
Każdy kandydat ma wiec otrzymać tyle samo czasu antenowego i plakatów.
Każdy kandydat ma obowiązek po zakończeniu wyborów rozliczyć się z otrzymanych sum i opublikować je w jakimkolwiek prasowym lub internetowym publikatorze np. na swojej stronie.
Brak terminowego rozliczenia lub niejasności w rozliczeniu, lub jakiegokolwiek rodzaju oszustwo skarbowe popełnione w związku z wyborami skutkują wykluczeniem z pełnienia funkcji, którą właśnie uzyskał dzięki wyborom.

Kandydat w wyborach politycznych lub na urzędnika publicznego nie „wygrywa” wyborów, ani nie „przegrywa” ich, gdyż z zasady nie walczy z żadnym przeciwnikiem politycznym, co mu jest zakazane, ale ukazuje niezależnie od działań pozostałych kandydatów tylko swoje własne cechy charakteru, wiedzę, poglądy i doświadczenie.
Rywalizacja z przeciwnikami politycznymi jest zakazana, gdyż odciąga uwagę wyborcy od prawdziwych planów i poglądów kandydata.
Umiejętności kandydat pokazywać nie musi, gdyż umiejętności pokazuje się dopiero działając, a nie opowiadając o sobie.

Kandydat taki musi przedstawiać się wyborcom, jako jednostka ludzka oddzielna od interesów wszelkich partii, organizacji religijnych i lobbystów przemysłowych jednocześnie nie ingerując i nie komentując postaw, postępków i prezentacji pozostałych kandydatów ani innych uczestników wyborów.

Walka bowiem z przeciwnikiem politycznym w wyborach lub poza nimi jest w ustroju demokratycznym nielogiczna, albowiem w istocie demokracji tkwi wymaganie, aby każdy miał swego reprezentanta, a zatem żaden kandydat nie musi, nie może i nie powinien móc „wygrać”, prześcigając pozostałych.
Gdyż skoro założymy, że są oni od początku różni to muszą być osobami, które reprezentują różnych wyborców, a zatem nie mogą ze sobą rywalizować, gdyż prezentują rozmaitość wyborców zaś wyborcy są sobie równi wedle prawa a zatem jeden kandydat grupy wyborców nie może „wygrać”, czy też „pokonać” kandydata innej grupy wyborców, gdyż grupy te są sobie równe.
Zaś, jeśli założymy, że w istocie postępki i poglądy całego zbioru kandydatów w jednych wyborach są do siebie bardzo podobne to oznacza, że nie muszą się oni zwalczać, ale powinni wspólnie wygrać wybory.

Partie polityczne są zakazane, mogą istnieć jedynie komitety wyborcze, które po doprowadzeniu swego faworyta do stania się oficjalnie zarejestrowanym kandydatem rozwiązują się przekazując mu na piśmie swój mandat.
Zarazem jednak kandydat przyjmując w formie urzędowej ów pisemny mandat od grupy swych zwolenników, podpisuje oświadczenie o zobowiązaniu się do wykonania tegoż mandatu i zawartej w nim listy działań politycznych, ekonomicznych i społecznych.
Takie oświadczenie kandydat przekazuje w formie urzędowej grupie swych zwolenników(komitetowi). Następuje urzędowa wymiana zobowiązań – zwolennicy zobowiązują się pisemnie do popierania i wyboru kandydata, zaś kandydat zobowiązuje się pisemnie do rzetelnego pracowania nad wykonaniem założeń ideowych i obowiązków praktycznych nałożonych na niego w przekazanym mu mandacie, czyli zobowiązaniu, które podpisał stając się oficjalnym kandydatem.

Zobowiązanie to zawiera klauzulę, iż w przypadku gdy kandydat uzna, że nie jest w stanie zgodnie z prawem i słusznością przeprowadzić co najmniej połowy zadań, jakie nakłada nań podpisanie zobowiązania do wykonania tego, co zawarto w przekazanym mu mandacie, kandydat ustępuje miejsca temu, który został obdarzony mniejszą od niego ilością głosów, jako swemu oficjalnemu zastępcy (taorsechowi), któremu to przekazuje zobowiązanie wspierania i wykonywania działań, poglądów i strategii zawarte przezeń w trakcie wymiany oświadczeń – wymiany oświadczenia o wyborze (ze strony zwolenników) na oświadczenie o dotrzymaniu warunków mandatu (ze strony kandydata).

Jeśli w ustalonym z góry, urzędowym czasie wyjdzie na jaw, albo kandydat sam ujawni, albo zostanie to obiektywnie zbadane, iż z powodu swego niedoświadczenia, niekompetencji, pogarszania się stanu zdrowia albo prowadzonych przez siebie, sprzecznych z prawem prywatnych interesów nie dopełnił co najmniej połowy warunków umowy z wyborcami, kandydat ten musi ustąpić.

Jednakże ze względu na stan zdrowia lub niedoświadczenie lub braki w edukacji nie zostanie ukarany.
Może, lecz nie musi zostać ukarany przez sąd powszechny w odpowiednim trybie dyscyplinarnym, jeżeli niedopełnienie warunków umowy wyniknęło z powodu jego korupcji, niekompetencji, niegospodarności, lenistwa, albo prowadzenia sprzecznych z prawem lub interesem społecznym prywatnych interesów kandydata.
W takich przypadkach musi to zostać sądownie dowiedzione.
Chyba, że kandydat sam przyzna się do nie posiadania kompetencji, lub braków w edukacji. Wówczas to, sądowy proces nie musi się rozpocząć, a kandydat ma wówczas szansę na rozpoczęcie kariery politycznej od początku, na szczeblu niższym, odpowiednim do jego prawdziwej edukacji i kompetencji.

W przypadku, gdyby kandydat po z góry ustalonym, urzędowym czasie pracy (np. roku) nie wyjawił społeczeństwu powodów niedopełnienia, co najmniej połowy swych obowiązków zawartych w podpisanym przezeń oświadczeniu mandatowym, albo gdyby nie ujawnił, iż powodem tego była jego niekompetencja, braki w edukacji albo prowadzony równolegle prywatny interes, jednakże interes niemający w sposób oczywisty żadnego bezpośredniego wpływu na wykonywane przez niego mandatowe obowiązki, kandydat taki nie może uniknąć sądowego procesu wytaczanego mu w trybie wyborczym – wyborcy przeciwko kandydatowi.
W przypadkach powyższych kandydat może utracic aktualny mandat oraz zdolność do kandydatowania w przyszłości tj. bierne prawo wyborcze.
Bierne prawo wyborcze może utracić na okres czasu wyraźnie określony i ograniczony w wyroku sądowym. Jednakże w wyroku sąd nie ma obowiązku nałożenia kary utraty biernego prawa wyborczego.
Sąd ma jednakże obowiązek nałożenia kary utraty aktualnego mandatu.
Kandydat ukarany utratą z któregoś z powyższych powodów aktualnego mandatu nie może jednak utracić swego czynnego prawa wyborczego.
Zarazem jednak kandydat ukarany czasową (wyłącznie) utratą biernego prawa wyborczego, musi podlegać także utracie czynnego prawa wyborczego, ale jedynie na ten sam okres, na jaki utracił swoje prawa bierne. To znaczy, że w terminie, w którym nie wolno mu kandydować (np. 1 rok, 2 lata, 4 lata, 5 lat, 10 lat) nie może również być wyborcą.
Po tym terminie znów może kandydować i może być wyborcą, bo kara została odbyta.

Gdyby zaś wyszło na jaw, lub zostało obiektywnie zbadane lub zostało przez kandydata ujawnione, iż niedopełnienie minimum połowy warunków zawartych w mandacie nastapiło na skutek;
+popełnienia przezeń korupcji,
+prowadzenia interesu prywatnego, którego rezultaty miały lub mogły mieć bezpośredni wpływ na decyzje związane z wypełnianiem obowiązków kandydata,
wówczas przeprowadzenie procesu sądowego jest obligatoryjne.
Kandydat taki na skutek samego stania się podmiotem (tj. oskarżonym, podejrzanym, osadzonym) procesu sądowego o korupcję lub prywatę (tzn. interes prywatny sprzeczny z interesem społecznym, zwłaszcza z interesem grupy jego aktualnych wyborców, którego przeprowadzanie miało, ma, lub może mieć w przyszłości skutki dla żywotnych interesów tychże jego wyborców lub większej od nich grupy społeczeństwa) automatycznie traci nie tylko swój obecny mandat, ale i zdolność kandydowania we wszelkich publicznych wyborach na stanowiska i urzędy państwowe i ponadpaństwowe oraz stawania do konkursów na wysokiego rangą członka innych publicznych organów (kierownika, przewodniczącego, prezydenta, prezesa itp).
Kandydat skorumpowany swój mandat aktualny traci na zawsze, zaś zdolność kandydowania i pracy na wybieralnym stanowisku co najmniej na 10 lat.
Kary powyższe są rejestrowane w Krajowym Rejestrze Skazanych. I są do wglądu przez każdego wyborcę.

+++

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 31-12-2013 02:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czesc Wam Uśmiech
Przypomniało mi się, że w pazdzierniku napisałam takie 2 posty na forum Onetu pod jakimiś politycznymi niusami. Od dawna chciałam zrozumieć czemu nie poczuwam się ani do bycia sympatykiem tzw. prawicy ani tzw lewicy tylko staram się wyłuskać z ich pomysłów te, które wydają mi się sensowne.
Być może ten tekst jest odpowiedzią na to, ale jeśli od dawna to czułam to intuicyjnie a zwerbalizować udało mi się dopiero niedawno.
no to leciało tak:

Prawica jest niekonsekwentna.
Republikanie, i wszelka prawica są dziwnie niekonsekwentni. Z jednej strony ideologiczna nawijka o narodzie, patriotyzmie, wspolnocie, ale jak trzeba płacić to nagle ekonomiczna nawijka brzmi "ponoszenie kosztów", "cięcia" i "podatnicy". A kto ma płacić? Jeśli mienisz się wspólnotą, patriotą, obywatelem to nie możesz powiedzieć mam tu różne prawa ale obowiązków wobec reszty spoleczenstwa nie chce? Kto ma płacić emeryturę czy inne długi obywateli, jeśli nie wszyscy oni razem - Marsjanie?
Lewica jest niekonsekwentna.
Z drugiej strony lewica także jest niekonsekwentna, gdyż z jednej strony nawija o społecznej solidarności i wspólnocie (z których koniecznością istnienia się zasadniczo zgadzam), ale z drugiej na czym chcą ową solidarność i wspólnotę budować skoro promują indywidualistyczne i liberalne poglądy na obyczaje i prawo? Nie da się budowac wspólnoty ani solidarności na grupie, w której każdy ma prawo mieć całkiem inne poglądy na obyczaje panujące w podobno solidarnej wspólnocie. Uśmiech Tak, że lewica jest tak samo niekonsekwentna jak prawica. Chociaż być może prawicowa niekonsekwencja sprawia więcej problemów ekonomicznych i prawnych. Prawicowiec ma na ustach "naród" i "tożsamość", ale jak trzeba płacić podatki to nagle jest indywidualistą nie wierzacym w solidarność lewicowiec ma na ustach "wspólnotę obywatelską" i "solidarność społeczną" pod względem finansów ale, każdy nie-solidarnie w tej wspólnocie może mieć inne poglądy na obyczaje w niej obowiązujące, a zatem nie da się zrobić solidarnej wspólnoty, gdy każdy ma inne podejście do np. tolerancji czy aborcji. Także widać, że bycie prawicą jak i lewicą jest bez sensu.

Moj wniosek:
Trzeba samodzielnie myśleć, to pomaga Uśmiech
poz Uśmiech
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 269
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 31-12-2013 11:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Tylko żeby Ci nie wyszło z tych wnioskowań w obszarze nauk społeczno-ekonomicznych, że najlepsza byłaby synteza narodowo-socjalistyczna Tallis Uśmiech. To ja już woolę być niekonsekwentny.
_________________
await me there
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3

Temat: Pomysły polityczne, przepisy prawne, gospodarka... (Strona 3 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.