Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


" `Dzień dobry` powiedział Bilbo i powiedział to z całym przekonaniem, bo słońce świeciło, a trawa zieleniła się pięknie. Gandalf jednak spojrzał na niego spod bujnych, krzaczastych brwi, które sterczały aż poza szerokie rondo kapelusza. `Co chcesz przez to powiedzieć?` - spytał. `Czy życzysz mi dobrego dnia, czy oznajmiasz, że dzień jest dobry, niezależnie od tego, co ja o nim myślę; czy sam dobrze się tego ranka czujesz, czy może uważasz, że dzisiaj należy być dobrym?` `Wszystko naraz` rzekł Bilbo. `A na dodatek, że w taki piękny dzień dobrze jest wypalić fajkę na świeżym powietrzu.`" Bilbo i Gandalf, Hobbit


Temat: Boromir (Strona 1 z 24)

Idź do strony 1, 2, 3 ... 22, 23, 24  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kasiopea
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 16 Lip 2006
Wpisy: 351
Skąd: Minas Tirith


Wysłany: 04-02-2009 13:45    Temat wpisu: Boromir Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

No właśnie. Brakuje mi tematu, w którym mogłabym różne różniste wynurzenia na temat Boromira wpisywać, więc stworzyłam wątek ku szerzeniu luźnych refleksji. Szaloną eskapadę będę tu omijać, bo godnie została obdyskutowana i ma swoje oddzielne miejsce. Wytropiłam na Forumie jeszcze dwa tematy boromirowe – o tym, z czego zrobiony był Róg, oraz spekulacje co do losu zwłok Wyżej Wymienionego (czytając ten wątek, a w nim pomysł o dryfowaniu bez końca po świecie, w kółko jak Magellan, doznałam upiornej wizji łódeczki, smętnie acz majestatycznie, przepływającej co kilka lat Anduiną pod Białym Miastem i awansującej na wielką lokalną atrakcję (zakłady, kiedy się pojawi, sypanie kwiatków itd. O, Eru…).

No dobrze, niechże się z tej wizji otrząsnę, by zastrzec, że może niektóre wpisy zdublują się z tym, co już pobocznie w jakimś innym wątku zostało powiedziane – nie sposób ogarnąć wszystkiego, a tropienie każdej wzmianki o Boromirze poprzez „szukaj” zajęło by wieki. Niech więc ten temat będzie zbiorczym.

A dziś na pierwszy ogień pójdzie ciekawostka dotyczącą wyglądu Bożyszcza Gondoru – a konkretnie podobieństwa do ojca. „Boromir, o pięć lat starszy, ulubieniec ojca, był do niego podobny z urody i dumy, lecz z niczego więcej” – czytamy w Dodatku, w rozdzialiku o rodzie namiestnikowskim. Znakomicie. Tyle, że wcześniej, w scenie spotkania Denethora z Pippinem Boromir zostaje przywołany jako niepodobny i nawet zestawiony w kontraście z Aragornem, który to bardziej z wyglądu przypomina Namiestnika niż jego rodzony syn. Można ryzykować przypuszczenie, że jest to subiektywne odczucie hobbita, który niewielu Dużych Ludzi widział, więc nie jest biegły w niuansach ludzkiej urody. Tyle, że opis Denethora zdaje się to niepodobieństwo potwierdzać. Czarne oczy (Boromir miał oczy szare), charakterystyczne ostre rysy, długi orli nos. Tolkien, jak wiemy, opisywał rzeczy charakterystyczne – gdyby Boromir miał orli nos, to w dość szczegółowym opisie z narady ta cecha raczej by się znalazła. Tymczasem Tolkien akcentuje co innego - jego długie włosy – to też ciekawe, chyba przy żadnej z postaci długość włosów nie jest tak podkreślana, aż się ciśnie przypuszczenie, że jak na ówczesne śródziemne standardy Boromir nosił się iście po hippisowsku Z przymrużeniem oka. A może nietypowe było to, ze je nosił rozpuszczone? W każdym razie ten szczegół wyglądu, a nie nos, przykuwa uwagę w opisie postaci. Wracając zaś do punktu wyjścia – podobny do ojca, czy też nie? „Podobny z urody” nie zostawia wiele pola do manewru, gdyby chodziło tylko o postawę, to byłoby łatwiej – podobny sposób gestykulacji, manieryzmy, chód itd. Ale „uroda” raczej tyczy się twarzy. I tu mamy sprzeczne dane.

Rozpisuję się tak o tym nie bez powodu – jako ilustrator mam problem, kiedy usiłuję obu panów razem zestawić (pomijając już smutny fakt, że nie współpracują i nie chcą razem pozować) – w jaki sposób to podobieństwo-niepodobieństwo pokazać?

_________________
"Ile wieków trzeba czekać, by Namiestnik został królem, jeśli król nie wraca?"
Dziecino, ty nie pytaj. Ty działaj!
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 04-02-2009 18:00    Temat wpisu: Re: Boromir Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Brakuje mi tematu, w którym mogłabym różne różniste wynurzenia na temat Boromira wpisywać,


a ja też mogę? Uśmiech

Cytat:
Wytropiłam na Forumie jeszcze dwa tematy boromirowe – o tym, z czego zrobiony był Róg, oraz spekulacje co do losu zwłok Wyżej Wymienionego


rzuć linką pliz Uśmiech

Cytat:
w kółko jak Magellan,


Ja to przeczytałam Maeglin! - oj, ciężki jest los tolkienisty Śmiech

Cytat:
przepływającej co kilka lat Anduiną pod Białym Miastem i awansującej na wielką lokalną atrakcję (zakłady, kiedy się pojawi, sypanie kwiatków itd. O, Eru…).


Łódka Boriego jako latający holender maaahahahahhhaaaaaaahahaaaaaaa

Cytat:
Niech więc ten temat będzie zbiorczym.


Gro i bucy Uśmiech Jestem za

Cytat:
A dziś na pierwszy ogień pójdzie ciekawostka dotyczącą wyglądu Bożyszcza Gondoru – a konkretnie podobieństwa do ojca. „Boromir, o pięć lat starszy, ulubieniec ojca, był do niego podobny z urody i dumy, lecz z niczego więcej” – czytamy w Dodatku,


Własnie dzisiaj oglądałam audio komentarz do TTT i w scenie w Osgiliath, tej ze wspomnień Faramira, gdy rodzinka jest w komplecie zobaczyłam, jak obaj - ojciec i syn są do siebie podobni! Noble i Bean mają prawie takie same nosy i bardzo podobne oczy, kształt oczu, a nawet kształt szczęki. Wenham jest do nich obu dużo mniej podobny ale także czesciowo, zwłaszcza kolorem włosów do Beana a kształtem twarzy, jest podobny do Nobla, ale oczy ma inne - niepodobne ani do ojcowych ani do bratowych oczu. Niesamowite - ciekawe, czy ktoś tych aktorów specjalnie tak dobierał czy to przypadek?

Cytat:
charakterystyczne ostre rysy, długi orli nos.


A w filmie i Namiestnik i jego starszy syn mają długie i zakrzywione w dół nosy, nie "rzymskie" tylko po prostu za długie, a młodszy ma nos bardziej wydatny i nie zakrzywiony. Dopiero dziś to zauwazyłam. Film zresztą sporo postaci specjalnie "zbrzydził" Boromira, Denethora, Faramira, jakby chciał ich odseparować od elfów na przykład. Oczywiście sporo innych postaci "wyładnił", głównie hobbitów, ale też część ludzi. Imo elfowie w filmie nie są takiej urody, jak można było nadać im charakteryzacją, albo wyborem aktorów,(poza rolami mówionymi - chociaż Haldir i Kelebor to najbrzydsze filmowe elfy, jakie widziałam Śmiech ), Gondorczycy jako masa w filmie są imo ładniejsi niż powinni być, (w scenach zbiorowych widać tam wiele młodszych postaci, podczas, gdy w Rohanie w scenach zbiorowych widać wiecej starców), zaś gondorskie role mówione są chyba specjalnie "zbrzydzone". Jakby na tle ciemnowłosych, smukłych i bladych gondorskich statystów, rodzina namiestnika odcinała się urodą kanciastych blondynów, jakby sugerowano, że bliżej im do goracogłowego Rohanu, niż eleganckiego post-elfiego, mającego krew elfią Gondoru. Czy ktoś zauważył, jak bardzo wygląd rodziny Namiestnika różni się od sniadych i czarnowłosych, oraz bladych i czarnowłosych statystów Gondoru? Czy władcy blondyni z młodszego rodu, z młodszej rasy mieli sugerować, że jak to Gandalf mówi do Pippina przekazano władzę nad krajem ludziom z pomniejszych rodów? Czy jakoś tak podobnie powiedział. Hobbici są jako masa odpowiednio rozmaitego wyglądu, statyści są hobbiccy, ale główni są zrobieni na takich, że chwilami przypominają bardziej elfów - głównie Frodo i Pippin, bardziej pasują na elfów (krew Tookowa?). Tylko Rohanczycy tak naprawdę wydają mi się tylko na tyle urodziwi, jak mogli być w książce. Eomer ma twarz i postawę Rohirrimską.

Cytat:
aż się ciśnie przypuszczenie, że jak na ówczesne śródziemne standardy Boromir nosił się iście po hippisowsku Z przymrużeniem oka. A może nietypowe było to, ze je nosił rozpuszczone?


W filmie prawie wszyscy Gondorczycy z rodziną namiestnika włącznie mają długie i rozpuszczone włosy. Co mi prawdę mówiąc do Gondoru mało pasuje, powinno być bardziej zaznaczone, że moda u nich była różna od rohanskiej, gdzie typowe są włosy długie, czesciowo zaplecione w warkoczyki, a czesciowo zostawione w spokoju. Gondorczycy powinni mieć w filmie krótkie włosy. Jakoś tak powinni zaznaczyć, że to bardziej surowa i cywilizowana, mniej barbarzynska i mniej dzika kultura od Rohanu. To trochę, jak Rzymianie, którzy jako wojskowi musieli mieć krótkie włosy, i odcinali się wyglądem od barbarzyncow z którymi walczyli, a dla których długie włosy były oznaką wolności, natomiast dla Rzymianina długie włosy Celta czy Gemana były oznaką niewolnictwa, bo afair w Rzymie to długie włosy nosili niewolnicy. Wolni mieli krótkie. Oczywiście idzie mi o męzczyzn. Z kobietami afair było różnie. Tak więc Gondor to dla mnie krókie włosy, i ciemne. A Rohan jasne i długie, rozwichrzone, jak fryz Gibsona w Bravehearcie Uśmiech

Cytat:
Ale „uroda” raczej tyczy się twarzy.


Wydaje mi się, że w tolkienowym opisie może się tyczyć całości wyglądu. Nie tylko twarzy. W końcu o elfach często mówi się, że są piękne, w sensie nie tylko twarzy ale i elegancji w ruchach, smukłości, gibkości, wysokości.

Cytat:
Rozpisuję się tak o tym nie bez powodu – jako ilustrator mam problem, kiedy usiłuję obu panów razem zestawić (pomijając już smutny fakt, że nie współpracują i nie chcą razem pozować) – w jaki sposób to podobieństwo-niepodobieństwo pokazać?
[/quote]

To faktycznie ciekawe wyzwanie dla ilustratora, zwłaszcza po filmie, ktory nam tą parę rodzinną dość gruntownie ustawił. Trudno jest chyba rysować tak, by oddać rodzinne podobieństwo, a jednocześnie zaznaczyć różnice, i mimo to nie sugerując się podobienstwami i różnicami pokazanymi na filmie? W każdym razie ja pamietam, że książkowy Denethor miał długą siwą brodę, ale nigdy mi taki starczy wygląd do tego energicznego człeka nie pasował. Energicznego, stanowczego, a nie ześwirowanego, jak w filmie. Gdzieś pada zdanie, że Denethor ciągle chodził w kolczudze. Denethor książkowy chodzi w kolczudze, i o ile pamiętam dowodzi obroną a filmowy w długich, pomiętych szmatach, przez które raz się wyglebał niegodnie na podłogę u stóp tronu. Złośliwy uśmiech Filmowcy mówili, że specjalnie dali Denethorowi kostium, który miał go upodobnić do czarno ubranego w sute, nadmiernie eleganckie, dość ponure szaty Grimy. Denethor w filmie jest graczem, wyraźnie sili się na łaskawość wobec Pippina, którego pewnie miałby ochote raczej wyśmiać. Denethor w książce był naprawdę łaskawy i opanowany, no, i nie musiał tego grać, szpanować. Potem widać, jak w identycznej sytuacji - gdy hobbit oferuje się na służbę władcy - zachowuje się Theoden, jak o wiele więcej ma szacunku i sympatii, nie ukrywanej, i nie udawanej wobec hobbita. Gestykulacja Denethora w scenie z Pippinem, i gestykulacja Theodena w scenie z Merrym, pokazują istotną różnicę między tymi ludzmi. Theoden chwyta Merrego za ramię i podnosi z klęczek, uznając w nim swego giermka, przemawiając poważnie i szczerze, bez śladu traktowania go jak dziecko. Denethor protekcjonalnie unosi twarz Pippina do siebie i czyni mu łaskę podając pierścień do ucałowania. Potem klapnął na tron, rozsiadł się na nim w tych szpanerskich łachach i dokończył zaprzysiężenia, w stylu, jaki przystoi raczej faraonowi Śmiech
W sumię wolę go młodszego i podobniejszego do synów, tak, jak to jest w filmie. Imo, gdyby Noblowi dać długą białą brodę nie wyglądałby za bardzo podobnie do synów ale bardziej do Gandalfa i Sarumana. W sumie rozumiem, czemu filmowego namiestnika pozbawiono siwej długiej brody, 3 siwobrody starzec w filmie byłby nie na miejscu, konsternacja widzów i oczywiście trudnośc dla wszystkich 3 aktorów. Zresztą o ile pamietam to Theoden też jest siwobrodym staruchem, więc cieszę się, że film pozostawił siwobrodość dla czarodziejów i oszczędził nam kolejnych idendycznych postaci - 4 takie same postacie to byłby filmowy problem. A ponieważ zarówno synowie namiestnika jak i syn Theodena wydają się w książce dośc młodzi to trudno byłoby pokazać ich ojców, jako bardzo starych. Dzięki temu, że Theoden i Denethor są w filmie młodsi jak w książce, są bardziej podobni do swych dzieci a nie do czarowników
Choc wolałabym, by wszyscy 3 główni filmowi Gondorczycy byli brunetami i bardziej odcinali się od jasnowłosych postaci z Rohanu to film dobrze pokazał podobienstwo Denethora i Boromira, i jakies słabo wyczuwalne, ale jednak odstawanie Faramira od ich typu wyglądu.

poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Tici
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 16 Lis 2004
Wpisy: 490
Skąd: W-w/Biblioteka Minas Tirith


Wysłany: 04-02-2009 20:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kasiopea napisał(a) (zobacz wpis):
No właśnie. Brakuje mi tematu, w którym mogłabym różne różniste wynurzenia na temat Boromira wpisywać, więc stworzyłam wątek ku szerzeniu luźnych refleksji.

Czuję się zaproszona do dyskusji Śmiech
Kasiopea napisał(a) (zobacz wpis):
(czytając ten wątek, a w nim pomysł o dryfowaniu bez końca po świecie, w kółko jak Magellan, doznałam upiornej wizji łódeczki, smętnie acz majestatycznie, przepływającej co kilka lat Anduiną pod Białym Miastem i awansującej na wielką lokalną atrakcję (zakłady, kiedy się pojawi, sypanie kwiatków itd. O, Eru…).

Wizja rzeczywiście dość upiorna, ale i tak przynajmniej wymazuje niektóre moje wizje związane z tym wątkiem, dość... realistyczne Skrzywienie
Kasiopea napisał(a) (zobacz wpis):
A dziś na pierwszy ogień pójdzie ciekawostka dotyczącą wyglądu Bożyszcza Gondoru – a konkretnie podobieństwa do ojca. „Boromir, o pięć lat starszy, ulubieniec ojca, był do niego podobny z urody i dumy, lecz z niczego więcej” – czytamy w Dodatku, w rozdzialiku o rodzie namiestnikowskim. Znakomicie. Tyle, że wcześniej, w scenie spotkania Denethora z Pippinem Boromir zostaje przywołany jako niepodobny i nawet zestawiony w kontraście z Aragornem, który to bardziej z wyglądu przypomina Namiestnika niż jego rodzony syn. Można ryzykować przypuszczenie, że jest to subiektywne odczucie hobbita, który niewielu Dużych Ludzi widział, więc nie jest biegły w niuansach ludzkiej urody.

Na to, że Pippin nie był biegły w niuansach ludzkiego wyglądu raczej bym nie stawiała. To jednak hobbit, jeden z Małych Ludzi, i jak w przypadku elfa może być, że ludzie wydają mu się "ziarenkami w strąku groszku" czy "owcami z jednego stada", to hobbit jest znacznie bardziej przyzwyczajony do, nazwijmy to "ludzkiego" typu wyglądu. Zresztą później Pippin daje tego dowody, obserwując i porównując z wyglądu Denethora rozmawiającego z Gandalfem. Dostrzega wtedy różnice pomiędzy nimi i skojarzenia, jakie ich wygląd budzi.

Kasiopea napisał(a) (zobacz wpis):
Tyle, że opis Denethora zdaje się to niepodobieństwo potwierdzać. Czarne oczy (Boromir miał oczy szare), charakterystyczne ostre rysy, długi orli nos. Tolkien, jak wiemy, opisywał rzeczy charakterystyczne – gdyby Boromir miał orli nos, to w dość szczegółowym opisie z narady ta cecha raczej by się znalazła.
...
Wracając zaś do punktu wyjścia – podobny do ojca, czy też nie? „Podobny z urody” nie zostawia wiele pola do manewru, gdyby chodziło tylko o postawę, to byłoby łatwiej – podobny sposób gestykulacji, manieryzmy, chód itd. Ale „uroda” raczej tyczy się twarzy. I tu mamy sprzeczne dane.

Moim zdaniem przy tej rozbieżności pomiędzy opisem Pippina a określeniem wyglądu Boromira w Dodatkach, wierzyłabym raczej opisowi pana Tuka. W końcu hobbit poznał obu panów z Namiestnikowskiego Rodu osobiście. Dodatki, a raczej Dodatek A nie wyszły, przynajmniej dla mnie, spod jego pióra. Być może tę frazę o urodzie i podobieństwie syna do ojca dodał Findegil, przepisując Księgę Thana, tak samo jak uzupełnił czy też poprawił pisownię królewskich i Namiestnikowskich imion, jak i dodał zakończenie historii Aragorna i Arweny.
Kwestia "podobny - niepodobny" jest tu, moim zdaniem, taka sama jak kwestia podobieństwa do siebie obu braci. Znów mamy w opisie, tym razem naocznego świadka, Froda, stwierdzenie, że Faramir, choć tak odmienny od brata, był jak brat podobny.
To chyba musi być coś w oprawie oczu, brwiach czy w mimice twarzy, albo w sposobie patrzenia, poruszania się, może coś w sposobie odnoszenia się do otoczenia czy też raczej we wrażeniu, jakie wywierali obaj, ojciec i syn, na otoczeniu, że tam doszukiwano się ich podobieństwa. Przy czym zakładałabym, że pisząc ową wzmiankę o podobieństwie "w urodzie" pomiędzy Denethorem a Boromirem, Findegil (czy jakikolwiek inny kronikarz od którego Frodo skopiował opis do swoich notatek) opierał się na wrażeniu wywoływanym przez młodego Denethora. Czemu młodego? Ano dlatego, że już starszy Denethor kojarzy się Pippinowi z Aragornem też nie z powodu rodzinnego podobieństwa, ale właśnie wrażenia, jakie wywiera. W końcu, ten charakterystyczny orli nos pojawiłby się znacznie wcześniej w opisie Obieżyświata w Bree Z przymrużeniem oka

Tak na marginesie, to szare oczy Boromira to, jak dla mnie spuścizna po matce. Być może i rysy twarzy mia dzięki temu nieco łagodniejsze.

Kasiopea napisał(a) (zobacz wpis):
Tymczasem Tolkien akcentuje co innego - jego długie włosy – to też ciekawe, chyba przy żadnej z postaci długość włosów nie jest tak podkreślana, aż się ciśnie przypuszczenie, że jak na ówczesne śródziemne standardy Boromir nosił się iście po hippisowsku Z przymrużeniem oka. A może nietypowe było to, ze je nosił rozpuszczone?

A to właściwie jest zagadka hmmmm... Długie włosy były popularne, w końcu Rohirrimowie obnosili się z warkoczami, długie też były włosy elfów. W opisie hobbitów jest wyraźnie podkreślone, ze ich czupryny są krótkie i gęste, a włosy mają kręcone - tak, jakby to był ewenement w wyglądzie, charakterystyczna cecha całej rasy. Ale też nie ma wzmianek o włosach, nie tylko szeregowych Gondorczyków, ale też o fryzurze osoby tak bliskiej Boromirowi jak jego brat. Jednak wydaje mi się, że fryzura Boromira nie była aż tak niespotykana, skoro u Theodena przez moment:
Cytat:
Merry omal nie krzyknął głośno, bo w pierwszej chwili wydało mu się, że to Boromir wskrzeszony powrócił z zaświatów. Potem przyjrzawszy się lepiej stwierdził, że nie jest to Boromir, lecz ktoś tak do niego podobny jak bliski krewny: wysoki, z siwymi oczyma, dumnej postawy.

Gdyby więc tak długie włosy Boromira były jego znakiem szczególnym, hobbit nie popełniłby chyba takiej pomyłki? hmmmm...
Poza tym wzmianka o włosach Boromira pojawia się tylko w dwu miejscach:
    1. W opisie podczas Narady Boromir jest tam dla Froda drugim spotkanym przez niego w życiu Dunadanem, po Aragornie. Nic więc dziwnego, że hobbit opisuje go dość szczegółowo i zwraca uwagę na takie detale jak włosy czy naszyjnik.
    2. Podczas przygotowań do pogrzebu - Aragorn (bo zakładam, że to Aragorn opisał później tę scenę) wspomina o uczesaniu włosów zmarłego tak samo, jak wspomina o położeniu do łodzi hełmu, tarczy, zwiniętego płaszcza pod głowę i garści orkowego złomu pod stopy.


W każdym razie w żadnym wypadku nie wydaje mi się żeby cechą rozpoznawczą Gondorczyków były krótkie fryzurki, jak chce Tallis:
TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
Co mi prawdę mówiąc do Gondoru mało pasuje, powinno być bardziej zaznaczone, że moda u nich była różna od rohanskiej, gdzie typowe są włosy długie, czesciowo zaplecione w warkoczyki, a czesciowo zostawione w spokoju. Gondorczycy powinni mieć w filmie krótkie włosy. Jakoś tak powinni zaznaczyć, że to bardziej surowa i cywilizowana, mniej barbarzynska i mniej dzika kultura od Rohanu.

Wręcz przeciwnie, dla mnie cechą Gondoru są długie, starannie utrzymane włosy, podobnie jak gładko ogolone twarze - spuścizna po Numenorze i jego kulturze, gdzie długie włosy i gładka twarz oznaczały podobieństwo do Quendi, nauczycieli Edainów i zarazem odróżniały od zaniedbanych Z przymrużeniem oka zarośniętych Easterlingów.
Powrót do góry
 
 
Kasiopea
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 16 Lip 2006
Wpisy: 351
Skąd: Minas Tirith


Wysłany: 04-02-2009 23:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Darujcie, nie będę szczegółowo cytować powyższych wypowiedzi, bo mam malutko czasu.

Tal – ależ oczywiście, dodawaj swoje, często a gęsto (byle czołobitnie Uśmiech ).

Tici – liczyłam na Ciebie Śmiech .

Tal, co do linków o dawniejszych dyskusjach – za pomocą „szukaj” wystarczy wyszczególnić dział Władca Pierścieni, a potem wrzucić hasło „Boromir” (albo „Boromira”) i znajdziesz oba bez problemu.

Co do Magellana, możemy sobie ręce podać, bo ja napisałam z rozpędu „Maeglin” i potem musiałam poprawiać Uśmiech .

Piszesz, że film „dość gruntownie ustawił nam” namiestnikowską rodzinę. Cóż, mnie nie ustawił. Wizja Jacksona spłynęła po mnie jak… łódeczka po Anduinie. Z całą sympatią dla Seana Beana i z całym szacunkiem dla aktorstwa Noble’a – dla mnie ich postaci nie istnieją jako wzorzec. Wielokrotnie pisałam i powtórzę raz jeszcze, że filmy Jacksona traktuję jak fanfik „na motywach” – czyli całkowicie luźną wariację na temat tego co napisał Tolkien. I przyznaję od razu, że rozważania jak coś zostało przedstawione w filmie, zupełnie mnie nie interesują. Ja piszę o jedynym słusznym i prawdziwym Boromirze, czyli książkowym i tylko do książki się będę odwoływać. Ot, takie kapryszenie gondorskie Z przymrużeniem oka .
( Tak na marginesie – tak, Jackson mówił w jednym z wywiadów, że zarówno Wenhama jak i Noble’a dobierali pod kątem podobieństwa do Beana i było to jedno z głównych kryteriów)

Tici – może i masz rację co do Tuka: tego, że w końcu był naocznym świadkiem i nie napisał Dodatku A. Może kronikarz chciał podkreślić ową dumę w sposobie zachowania się ojca i pierworodnego syna, ową „wielkopańską manierę”, którą Pippin podziwiał u Boromira. Mamy też wyjaśnione, że Boromir choć wielkopański, był sympatyczny i że hobbit bardzo go polubił od samego początku. Zaś u Denethora mielibyśmy zamiast miłego, dobrotliwego zachowania- lód i dystans. Z całą pewnością było w rysach twarzy, brwiach, gestach całej trójki mnóstwo cech świadczących o pokrewieństwie. Frodo widzi Faramira w otoczeniu jego ludzi i od razu kojarzy mu się z Boromirem, choć nie wie jeszcze z kim ma do czynienia. W Dodatku A Faramir „podobny był do brata z twarzy i postawy” – a więc to nie tylko ulotne wrażenie podobieństwa. Myślę, że tak też było z synami Feanora, choć tak różnorodni, na pewno byli rozpoznawalni jako rodzina, na pierwszy ( no, może w przypadku niektórych na drugi) rzut oka. Boromir i Faramir wzięli pewnie sporo cech po matce, jakoś tak z rozpędu przywykłam sobie wyobrażać Faramira jako podobniejszego do ojca, a Boromira do matki (co też mogło być dodatkowym powodem dla Denethora, by pierworodnego faworyzować)

Co do długości włosów –Tolkien wspomniał o tym tylko dwa razy idwa razy Uśmiech . O długości włosów Obieżyświata, Gimlego, Legolasa i całej masy postaci nie ma nic.

Co do tego, że Rohirrimowie obnosili się z warkoczami – pamiętam „jasne jak len włosy spływające na plecy”, ale żadnych warkoczy nie. W pierwszym opisie Eomera ani warkoczyka nie uświadczysz (chyba, że coś przegapiłam). Obawiam się, że to wizja filmowa się tu narzuca. Choć dla wojownika włosy związane lub plecione na pewno były wygodniejsze, niż pałętające się luzem po twarzy.

Wracając do Boromira – jest jak na razie jedyną postacią przy której użyty jest przymiotnik „długie” (specjalnie zwracałam uwagę, nawet przy elfach nie wytropiłam, choć wizję długowłosych mamy wdrukowaną, zwłaszcza po rewelacjach z Laws and Customs, z których dowiadujemy się, jak włosy były dla nich ważne. Więc zakładamy, że mają długie – np. Legolas, choć nigdzie nie jest to powiedziane). A Boromir miał długie, więc zakładam, że w jakiś sposób było to charakterystyczne. Z drugiej strony Faramir nie mógłby mieć dużo krótszych, bo inaczej jakżeby mogły się splątać z blond pasmami Eowiny? Chyba, że to kolejna kronikarska nadinterpretacja. Zamiast pisać, że stali i gapili się na zachód słońca, bo żadne z nich w skrępowaniu ani „be” ani ‘me” nie potrafiło sklecić, łatwiej wymyślać całusy namiętne i włosów szurum-buru Język .

I na koniec – zgadzam się w zupełności, że Gondorczycy, jako potomkowie Numenoru, mogli być bardziej długowłosi i golili się starannie, by pokazać związek z elfami.

_________________
"Ile wieków trzeba czekać, by Namiestnik został królem, jeśli król nie wraca?"
Dziecino, ty nie pytaj. Ty działaj!
Powrót do góry
 
 
Alqualaure
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Sty 2008
Wpisy: 557
Skąd: Albion
Nieobecny(a): Błąkam się pewnie po świecie, Númello Rómenna ar Formello Hyarmenna ;)

Wysłany: 04-02-2009 23:49    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dyskusję obserwuję z uwagą, ale postanowiłam się wtrącić tylko w jednej sprawie:
Kasiopea napisał(a) (zobacz wpis):

Co do tego, że Rohirrimowie obnosili się z warkoczami – pamiętam „jasne jak len włosy spływające na plecy”, ale żadnych warkoczy nie. W pierwszym opisie Eomera ani warkoczyka nie uświadczysz (chyba, że coś przegapiłam).

Z opisu Jeźdiźców Rohanu:
Władca Pierścieni, rozdział: Jeźdźcy Rohanu napisał(a):
their hair, flaxen-pale, flowed under their light helms and streamed in long braids behind them

Tłumaczenie:
ich włosy, jasne jak len, powiewały spod ich lekkich hełmów i spływały w długich warkoczach/splotach za nimi

Zapamiętałam fragment, ponieważ zastanawiałam się z koleżanką, jak uczesać kolegę o wyglądzie Eomera Jestem rozwalony

_________________
~Na wysokościach siedem Hathor westchnęło z ukontentowaniem.~

Śmierć: NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA.

Półeczka w Bibliotece Minas Tirith
Mój dA
LiveJournal
Powrót do góry
 
 
Kasiopea
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 16 Lip 2006
Wpisy: 351
Skąd: Minas Tirith


Wysłany: 05-02-2009 00:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Alqualaure - dziękuję za cytaty.
To dobiero ciekawostka - zaglądałam do muzowskiego wydawnia z 2007 roku i tam widnieje czarno na białym:
Cytat:
Spod lekkich hełmów jasne niby len włosy spływały im na plecy


Warkoczy niet. Tylko konie mają plecione grzywy...

_________________
"Ile wieków trzeba czekać, by Namiestnik został królem, jeśli król nie wraca?"
Dziecino, ty nie pytaj. Ty działaj!
Powrót do góry
 
 
klemenko
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 05 Maj 2004
Wpisy: 370
Skąd: Bonn


Wysłany: 05-02-2009 09:18    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Bardzo ciekawy temat. Wcześniej nie zastanawiałem się nad podobieństwami w rodzinie namiestnikowskiej, zadowalając się wyjaśnieniem, że Faramir przypominał Denethora pod względem "duchowym" (umiłowanie wiedzy, wewnętrzna mądrość), zaś bracia byli do siebie podobni fizycznie.
Kasiopea napisał(a) (zobacz wpis):
Co do długości włosów –Tolkien wspomniał o tym tylko dwa razy idwa razy Uśmiech . O długości włosów Obieżyświata, Gimlego, Legolasa i całej masy postaci nie ma nic. [ciach]
Wracając do Boromira – jest jak na razie jedyną postacią przy której użyty jest przymiotnik „długie” (specjalnie zwracałam uwagę, nawet przy elfach nie wytropiłam, choć wizję długowłosych mamy wdrukowaną, zwłaszcza po rewelacjach z Laws and Customs, z których dowiadujemy się, jak włosy były dla nich ważne. Więc zakładamy, że mają długie – np. Legolas, choć nigdzie nie jest to powiedziane).

Nie tylko Boromir miał długie włosy. Pomijając kobiety, długie włosy mieli: Gandalf, Witch-King, Celeborn i Théoden. Przy innych Rohirrimach nie użyto przymiotnika "długie", ale co rusz można przeczytać o jasnych włosach powiewających spod hełmów - krótkie więc raczej nie były.
Powrót do góry
 
 
Alqualaure
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Sty 2008
Wpisy: 557
Skąd: Albion
Nieobecny(a): Błąkam się pewnie po świecie, Númello Rómenna ar Formello Hyarmenna ;)

Wysłany: 05-02-2009 10:09    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kasiopea napisał(a) (zobacz wpis):
Alqualaure - dziękuję za cytaty.
To dobiero ciekawostka - zaglądałam do muzowskiego wydawnia z 2007 roku i tam widnieje czarno na białym:
Cytat:
Spod lekkich hełmów jasne niby len włosy spływały im na plecy




Warkoczy niet. Tylko konie mają plecione grzywy...
Nie ma sprawy Z przymrużeniem oka .
I fakt, właśnie zajrzałam do Muzy 2007, długie warkocze są... zjedzone Zdziwienie (tłumaczenie cytatu o Rohirrimach było by Alqua Z przymrużeniem oka )

klemenko napisał(a) (zobacz wpis):

Przy innych Rohirrimach nie użyto przymiotnika "długie", ale co rusz można przeczytać o jasnych włosach powiewających spod hełmów - krótkie więc raczej nie były.
Użyto, użyto, w poprzednim moim poście miałeś cytat z oryginału Ble Ble ;D Długie warkocze chyba równają się długim włosom, co?

Epitet "długie" jest też przy opisie Czarnoksiężnika pojawia się w tłumaczeniu:
Lord of the Rings: A Knife in the Dar napisał(a):
The third was taller than the others: his hair was long and gleaming

Władca Pierścieni: Ostrze w ciemnościach (Muza 2007) napisał(a):
Trzeci, wyższy od nich, miał długie, połyskliwe włosy


Dalej... Théoden
Lord of the Rings: The King of the Golden Hall napisał(a):
but his white hair was long and tick and fell in great braids from beneath a thin golden circlet

Władca Pierścieni: Król ze Złotego Dworu (Muza2007) napisał(a):
Długie siwe włosy, splecione w grube warkocze, opadały spod wąskiej przepaski otaczającej mu skronie


Dalej... Celeborn
Lord of the Rings: The Mirror of Galadriel napisał(a):
the hair of the Lord Celeborn was of silver long and bright

Władca Pierścieni: Zwierciadło Galdrieli (Muza 2007) napisał(a):
Celeborn zaś [miał włosy] srebrzyste, dlugie i jasne


Cytatu o długich włosach Gandalfa nie znalazłam ani we Władcy, ani w Hobbicie. Jest tylko o jego długiej brodzie do pasa.

Żeby się nie robił offtopic, wyciągam taki wniosek, że jednak w tych długich włosach Boromira nie było nic nadzwyczajnego (co wcale nie zmienia faktu, że i tak były te włosy piękne, czyż nie? <Łabędź na wszelki wypadek usadawia się na Belce pod Sufitem>). Wybacz, Kasiopeo Elfik

_________________
~Na wysokościach siedem Hathor westchnęło z ukontentowaniem.~

Śmierć: NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA.

Półeczka w Bibliotece Minas Tirith
Mój dA
LiveJournal
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 22, 23, 24  Następna

Temat: Boromir (Strona 1 z 24)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.