Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Całe życie trzeba się uczyć." Dziadunio, Władca Pierścieni


Temat: Co wiemy o Nerdaneli? (Strona 5 z 5)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5711
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 23-11-2016 08:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Na razie skupię sie na Feanorze. Potem cytaty, jak wrócę z roboty. Po pierwsze warto zwrocić uwagę, że pobrali się bardzo młodo. Po drugie ten związek zaczął się od wspólnych pasji i przyjaźni. P:odkreślone są przymioty charakteru i umysłu Nerdanel, to że była kobietą silną, niezależną w osądach i przepełnioną pragnieniem zdobywania wiedzy. Już taki wybór Feanora przeczy sztampowym jego ocenom. Cenił w niej to, ze była partnerką, że była w do niego podobna, cenił jej niezależność. To nie przeczy jego wielkiej pasji i jego egocentrycznemu charakterowi, który, jak się wydaje, zawsze był obecny, ale pokazuje go jednocześnie jako kogoś, kto jest zdolny do miłości do drugiej osoby, a co może ważniejsze, do szacunku wobec niej. Tak przynajmniej było, do pewnego czasu, w przypadku Nerdaneli.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 601



Wysłany: 23-11-2016 13:25    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Na początek przywołując temat-zapytanie wątku to dodam, że początkowo Nerdanela nazywana była Istarnie.
Cytat:
The text then continues as in LQ $47 (p. 185). - The name
Nerdanel of Feanor's wife was an emendation: the original
name as typed was Istarnie.


Saundarya napisał(a) (zobacz wpis):
...
Cytat:
Owszem była przeciwna całej eskapadzie, zresztą początkiem rozejścia ich dróg* był jej stosunek do Indis.

*znowu sobie pozwoliłam ._.

Podałbyś konkretny cytat? Wierzę Ci oczywiście na słowo, ale bardzo chciałabym go zobaczyć. Nerdanela mówiła wówczas coś konkretnego, czy było po prostu napisane, że była przeciwna?


Znalazłem to:

Cytat:
17. In the account of the marriage of Finwe and Indis in the present
work (p. 238) there is no mention of this estrangement, or at least
separation. In the final work on Chapter 6 of the Quenta
Silmarillion, however, it is implied that Indis did not depart with
Finwe to Formenos, because it is told that Feanor's wife Nerdanel
would not go with him into banishment and 'asked leave to abide
with Indis' (p. 279, $53d).


Cytat:
$53c Therefore Mandos said to him: 'Thou speakest of
thraldom. If thraldom it be, thou canst not escape it. For
Manwe is King of Arda, and not of Aman only. And this deed
was unlawful, whether in Aman or not in Aman. Though more
insolent in Aman, for it is a hallowed land. Therefore this doom
is now made: for twelve years thou shalt leave Tuna where this
threat was uttered. In that time take counsel with thyself, and
remember who and what thou art. But after that time this
matter shall be set in peace and held redressed, if others will
release thee.'
$53d Then Fingolfin rose and said: 'I will release my
brother.' But Feanor spoke no word in answer; and when he
had stood silent before the Valar for a while, he turned and left
the council and departed from Valmar. At once he returned to
Tuna, and before the term of seven days that was set, he
gathered his goods and his treasures and left the city and went
far away. With him went his sons, and Finwe his father, who
would not be parted from him, in fault or guiltless, and some
others also of the Noldor. But Nerdanel would not go with him,
and she asked leave to abide with Indis, whom she had ever
esteemed, though this had been little to the liking of Feanor.


i dalej:

Cytat:
Later, as Feanor became more and more fell and violent, and
rebelled against the Valar, Nerdanel, after long endeavouring
to change his mood, became estranged. (Her kin were devoted
to Aule, who counselled her father to take no part in the rebellion.
'It will in the end only lead Feanor and all your children to
death.') She retired to her father's house; but when it became
clear that Feanor and his sons would leave Valinor for ever, she
came to him before the host started on its northward march,
and begged that Feanor should leave her the two youngest, the
twins, or one at least of them. He replied: 'Were you a true wife,
as you had been till cozened by Aule, you would keep all of
them, for you would come with us. If you desert me, you desert
also all of our children. For they are determined to go with their
father.' Then Nerdanel was angry and she answered: 'You will
not keep all of them. One at least will never set foot on Middleearth.'
'Take your evil omens to the Valar who will delight in
them,' said Feanor. 'I defy them'. So they parted.
Now it is told how Feanor stole the ships of the Teleri, and
breaking faith with Fingolfin and with those faithful to him
sailed away in them to Middle-earth, leaving the rest of his host
to make their way on foot with great travail and loss.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5711
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 27-11-2016 10:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Aragorn7 był tak miły, że mnie uprzedzał. Tak czy inaczej masz tu wszystko, lub niemal wszystko. Jednak uważam, że w sytuacji związku istot o podobnych charakterach, podobnej sile woli i podobnej oryginalności, zawsze pojawia się napięcia, które można przekuć w coś pozytywnego, co jest trudne, ale przynosi niesłychaną satysfakcję obu stronom. Albo co prowadzi prędzej czy później do rozpadu związku, gdy obie strony są zbyt skupione na sobie.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Melinir
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 16 Mar 2003
Wpisy: 209
Skąd: Mar Vanwa Tyaliéva


Wysłany: 30-11-2016 09:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Aragorn7 był tak miły, że mnie uprzedzał. Tak czy inaczej masz tu wszystko, lub niemal wszystko. Jednak uważam, że w sytuacji związku istot o podobnych charakterach, podobnej sile woli i podobnej oryginalności, zawsze pojawia się napięcia, które można przekuć w coś pozytywnego, co jest trudne, ale przynosi niesłychaną satysfakcję obu stronom. Albo co prowadzi prędzej czy później do rozpadu związku, gdy obie strony są zbyt skupione na sobie.


Nie zapominajmy o "podżegaczu". Całe zło zaczyna się od Melkora i jego podszeptów. Fakt, były animozje między małżonkami, stosunek do powtórnego ożenku Finwego też dzielił, ale dopóki Melkor nie zaczął się kręcić i " życzliwie" podszeptywać różne rzeczy, rozpalać pychę i gniew między Noldorami, wszystko było dobrze. Nie idealnie, ale bez jakichś zwarć. Melkor działa jak Jago w "Otellu" - intryguje, umiejętnie wyciąga strach, obawy, kompleksy i- i w efekcie - do Feanora dochodzą pogłoski, że Fingolfin z synami spiskują. Miał już gdzieś zaburzone poczucie bezpieczeństwa, obawę o miłość ojca, ale trzeba było takiego "podżegacza", żeby uruchomić mechanizmy. I wcale nie musiał słuchać go bezpośrednio - wiemy, że nie przyjaźnił się z nim, ani nie słuchał jego rad- ale inni słuchali. I wystarczył zwiedziony przyjaciel, słowo rzucone tu i ówdzie, półprawda...wiele relacji w życiu, nie tylko małżeńskich, rozpadło się przez taką " życzliwość". Powiedziane jest, że Nerdanel opuściła Feanora, kiedy stał się pyszny i powstał przeciw Valarom - a nie był takim, póki Melkor nie zaczął knuć. I Valarowie też to tak osądzili (vide sąd w Mahanaksarze, po słynnej akcji Feanora przed wejściem do królewskiego domu w Tirionie). Nerdanel mogła długo tłumaczyć, że to nie tak, rozmawiać, wychodzić, mieć serce dla Feanora, ale jak spotykała ją reakcja typu - " wiem lepiej " lub " zabieraj kopyta, skoro Cię nie chcą", to dała spokój i odeszła. Logiczne.

_________________
" Gniewamy się mianowicie, gdy cierpimy, bo kto cierpi, ten czegoś pragnie"
( Arystoteles, Retoryka, 1379 a)
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> The History of Middle-earth Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5

Temat: Co wiemy o Nerdaneli? (Strona 5 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.