Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


" `Dzień dobry` powiedział Bilbo i powiedział to z całym przekonaniem, bo słońce świeciło, a trawa zieleniła się pięknie. Gandalf jednak spojrzał na niego spod bujnych, krzaczastych brwi, które sterczały aż poza szerokie rondo kapelusza. `Co chcesz przez to powiedzieć?` - spytał. `Czy życzysz mi dobrego dnia, czy oznajmiasz, że dzień jest dobry, niezależnie od tego, co ja o nim myślę; czy sam dobrze się tego ranka czujesz, czy może uważasz, że dzisiaj należy być dobrym?` `Wszystko naraz` rzekł Bilbo. `A na dodatek, że w taki piękny dzień dobrze jest wypalić fajkę na świeżym powietrzu.`" Bilbo, Hobbit


Temat: Powracanie do Tolkiena... (Strona 2 z 2)

Idź do strony Poprzednia  1, 2
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nutriasobolowa
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Mar 2010
Wpisy: 254
Skąd: Miasto Powodzi


Wysłany: 20-01-2013 21:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Odkąd się z Tolkienem zaznajomiłam, nie zdążyłam się nawet dobrze naczytać, bo pojawił się film (WP po raz pierwszy oglądałam w telewizji), który zadziałał jak magnes i trzymał mnie przy Sródziemiu mocno przez kilka lat. No i z tego co sobie przypominam, to rzeczywiście później miałam taki okres, w każdym razie było to tylko półtora roku albo dwa, kiedy zapomniałam bardzo dużo z tolkienowskich książek i nawet zdarzało mi się powiedzieć, że to nic ciekawego Zdziwienie . Byłam zajęta innymi sprawami, a nawet innymi książkami (teraz dla odmiany to ich nie cierpię Złośliwy uśmiech ).

Nudziło mi się, więc wzięłam przeczytałam... chyba Władcę, z którego też zrozumiałam o wiele więcej. Okazało się jednak, że przerwa była długa, bo coś mi się poplątało i byłam pewna, że filmowa Arwen to Eowyn i jeszcze kilka innych ciekawych rzeczy wszystko mi się pomieszało . Toteż oglądanie na wpół zapomnianego filmu, to było coś Elfik

Od tego czasu już Tolkiena nie opuszczam - co nie oznacza, że nie zdarza mi się zachwycić jakąś inną książką lub filmem, ale zainteresowanie zazwyczaj mija po najwyżej paru miesiącach. Tolkienem nie minie i ja to wiem mam pomysł!!! .

Zrobienie sobie teraz przerwy, nawet gdybym miała ochotę której nie mam, znów pewien film wyklucza całkowicie Z przymrużeniem oka . Przerwie w nieokreślonej dalekiej przyszłości się nie sprzeciwiam, ale coś czuję, że kilku lat nie wytrzymałabym Nie Nie .

_________________
Jak można mówić LOSowi PAS

Drift as the chocolate sea's ablaze
Will the moon return my gaze?
The snow makes him quiver, shake and fall
But it's magic traps us all


Thingol żyje!
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2

Temat: Powracanie do Tolkiena... (Strona 2 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.