Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: Złoty hełm Hadora- pewne niescislosci? (Strona 1 z 1)

  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Dzieci Hurina i Niedokończone Opowieści Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Numenor
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 23 Wrz 2007
Wpisy: 33
Skąd: Rohan


Wysłany: 03-11-2008 21:02    Temat wpisu: Złoty hełm Hadora- pewne niescislosci? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Witam. Ostatnio czytając ,,Dzieci Hurina" natknąłem się na dosyć interesującą nieścisłość samego mistrza. Mogę się mylić w moich wnioskach, wiec jeśli tak jest poprawcie mnie. W książce napisane jest , że Złoty Hełm został wykonany zaraz po Dagor Bragollach, bitwie nagłego płomienia, kiedy to po raz pierwszy z Angbandu wychynął Glaurung, Ojciec Smoków. Dlatego też hełm zwieńczony był pozłacanym wizerunkiem smoka. Napisane jest także ,że nosił go do walki Hador a po nim jego syn i wreszcie Hurin. Tu chyba jest pewna nieścisłość , którą zauważyłem. Hador uczestniczył bowiem w Bragollach i zginał tego samego roku, w obronie Eithel Sirion, gdy król Fingolfin został odparty spod Gór Cienia. Nie mógł więc nosić hełmu ,który został wykuty prawdopodobnie po jego śmierci. Nie wiem czy to błąd w tłumaczeniu, błąd w książce czy może błąd mojego autorstwa:D

Przekład książki Agnieszka Sylwanowicz.
Powrót do góry
 
 
Numenor
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 23 Wrz 2007
Wpisy: 33
Skąd: Rohan


Wysłany: 03-11-2008 22:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Chyba już znalazłem odpowiedz na moje pytanie. Moj błąd. Hełm został wykuty wcześniej ,ale z przekładu Sylwanowicz wynika ,ze zrobionno go zaraz po Bragollach. A zdanie wczesniej ,ze w Bragollach po raz pierwszy wychynal Glaurung.
Powrót do góry
 
 
Stahs
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 15 Lut 2009
Wpisy: 6



Wysłany: 23-02-2009 18:26    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Żal trochę że w Dzieciach odpuszczono historię tegoż hełmu. Niby Opowieść ma mieć pełny charakter a tu taka luka.
Powrót do góry
 
 
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 585



Wysłany: 18-06-2016 13:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Trzeba po prostu łączyć wszystkie źródła zarówno DH NO i HoME wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Z DH
Cytat:
Hełm Hadora został oddany w ręce Thingola. Sporządzony był z szarej stali ozdobionej złotem, wyryto też na nim runy zwycięstwa. Tkwiła w nim moc chroniąca od ran czy śmierci każdego, kto go nosił, miecz, bowiem, który weń uderzał, pękał, a strzały od niego się odbijały.
Wykuł go Telchar, kowal z Nogrodu, którego wyroby cieszyły się wielką sławą. Hełm miał przyłbicę na podobieństwo masek, jakich krasnoludowie używali w swych kuźniach dla ochrony oczu; oblicze tego, który go wkładał, wzbudzało strach w sercach przeciwników, samo zaś było osłonięte od strzał i ognia. Hełm był zwieńczony pozłacanym wizerunkiem smoka Glaurunga,
został bowiem zrobiony wkrótce po tym, jak smok po raz pierwszy wychynął z twierdzy Morgotha.
Hador, a po nim Galdor, często wkładali Smoczy Hełm, idąc na wojnę, a w serca wojowników z Hithlumu wstępowała otucha, gdy widzieli, jak góruje on ponad polem bitwy. Krzyczeli wtedy:
„Więcej wart Smok z Dor-lóminu niż złocisty jaszczur z Angbandu!" Lecz Húrin nie czuł się swobodnie ze Smoczym Hełmem na głowie, a tak czy inaczej nie chciał go nosić. Powiadał: „Wolę, by wrogowie oglądali moją prawdziwą twarz". Niemniej uważał hełm za jeden z największych skarbów swego rodu.


Jeszcze ciekawiej jest w dodatku do NO i jest tu wiele fragmentów nieznanych wcześniej:

Cytat:
Można jednak dodać, że ojciec zamierzał rozwinąć historię Smoczego Hełmu
Dorlominu, sięgając aż do okresu pobytu Turina w Nargothrondzie, a nawet dalej, nigdy jednak nie przerodził się ów zamiar w opowieść. W istniejących wersjach hełm znika ze sceny wraz z końcem Dor-Kuartholu i zniszczeniem warowni banitów na Amon Rudh, niemniej jakimś sposobem nadal znajduje się w posiadaniu Turina w czasach Nargothrondu. Musiałby zatem zostać wzięty przez tych Orków, którzy zawiedli Turina do Angbadu, jednak uznanie, że Turin odzyskał go przy okazji ratowania Belega i Gwindora, wymagałoby niejakich uzupełnień w tekście.
Osobny urywek powiada, że podczas pobytu w Nargothrondzie Turin nie
chciał już przywdziewać hełmu, „żeby nie zdradzić, kim jest”, jednak założył go
idąc do Bitwy o Tumhalad (Silmarillion, str. 259, kiedy to osłonił oblicze krasno-
ludzką maską znalezioną w zbrojowniach Nargothrondu). A oto ciąg dalszy tego fragmentu:
Zlęknieni owym hełmem nieprzyjaciele omijali Turina, tak że nie tknięty wy-
szedł z największego zamętu bitewnego. Wrócił ze Smoczym Hełmem na głowie do Nargothrondu, a Glaurung, pragnąc pozbawić Turina wsparcia i osłony (Glaurung też bał się hełmu), szydził z syna Hurina, że wasalem jest smoczym i poddanym Glaurunga, skoro nosi na hełmie podobiznę swego pana.
Turin odparł jednak:155
— Kłamiesz i świadomie to czynisz. Wizerunek ten zrodził się z pogardy wobec
ciebie. Jak długo ktoś będzie wciąż nosił ten hełm, tak długo i ty spokoju nie zaznasz, pewności nie mając, czy tenże mąż zagłady na cię nie sprowadzi.
— Tak i trzeba będzie hełmowi nowego pana — stwierdził Glaurung — Turina,
syna Hurina, bowiem nijak się nie lękam. Wręcz przeciwnie, to on nie ma śmiałości spojrzeć mi otwarcie w oczy.
I rzeczywiście tak wielką grozę smok roztaczał, że Turin nie poważył się unieść
przyłbicy hełmu, by popatrzeć jawnie na bestię i przez cały czas rozmowy nie odrywał oczu od stóp smoka. Ostatecznie jednak duma i porywczość przeważyły i pod wpływem owych szyderstw Turin podniósł przyłbicę i spojrzał Glaurungowi w ślepia.
Gdzie indziej pojawia się wzmianka, że gdy do mieszkającej w krainie Doria-
thu Morweny dobiegły wieści o pojawieniu się Smoczego Hełmu w Bitwie o Tumhalad, od razu poznała, że prawdziwa to nowina i że Mormegil jest właśnie jej synem.
Odnalazłem również sugestię, by Turin nosił Smoczy Hełm w trakcie zabicia
Glaurunga. Miałby wówczas szydzić z konającej bestii, przypominając wypowie-
dziane w Nargothrondzie słowa o konieczności znalezienia dla hełmu nowego
pana. Nie ma wszakże żadnych wskazówek tyczących takich przekształceń fabuły, aby pomysł ów urzeczywistnić.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Dzieci Hurina i Niedokończone Opowieści Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Temat: Złoty hełm Hadora- pewne niescislosci? (Strona 1 z 1)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.