Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Taka jest bowiem świata natura, że to, co znajdujemy - musimy utracić, jak ci, których łódź płynie po wartkim strumieniu...." , Władca Pierścieni


Temat: Jakub Z. Lichański "Opowiadania o... krawędzi epok i .. (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5661
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 12-11-2003 16:50    Temat wpisu: Jakub Z. Lichański "Opowiadania o... krawędzi epok i .. Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

wydzielony z tematu "Przewodnik po nazwach miejscowych Śródziemia"
elfy
-----------------

Po pierwsze proponuję utworzyć osobny topic - Polskojezyczne nowości tolkienowskie, i tam przenieść te wpisy, a nie tworzyc za każdym razem osobny topic dla każdej noewj pozycji tolkienowskiej pojawiającej sie na polskim rynku. maaahahahahhhaaaaaaahahaaaaaaa)

A poza tym spiesze donieść, że w księgarniach ukazala sie nowa pozycja tolkienologiczna

Jakub Z. Lichański "Opowiadania o... krawędzi epok i czasów Johna Ronalda Reuela Tolkiena" DiG, Warszawa 2003
Oto fragment recenzji z www.arspolona.com.pl

Cytat:
Czy "Włądca Pierścieni" i "Silmarillion" to jedne z wielu powieści fantasy, czy też wielkie XX-wieczne eposy, współczesne wersje "Iliady" i "Eneidy"? Czy Tolkienowska mitologia jest tylko baśnią dla dorosłych, czy też odkrywa przed nami zapomniane prawdy przedchrześcijańskich religii Celtów, wikingów, Germanów i Słowian? Jak powstawały dzieła wybitnego oksfordczyka i czym było tajemnicze źródło Q? Poszukiwanie odpowiedzi na pytania, jakie stawia w swej książce znany badacz twórczości Tolkiena i tradycji retorycznej, połączy wszystkich entuzjastów i przeciwników popularnej ekranizacji trylogii o dzielnym hobbicie Frodo Bagginsie oraz jego towarzyszach, elfach, królach i magach.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
elfy
Administrator


Dołączył(a): 20 Wrz 2001
Wpisy: 1145
Skąd: 010101


Wysłany: 13-11-2003 01:26    Temat wpisu: Re: Jakub Z. Lichański "Opowiadania o..krawędzi epok i Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
Po pierwsze proponuję utworzyć osobny topic - Polskojezyczne nowości tolkienowskie, i tam przenieść te wpisy, a nie tworzyc za każdym razem osobny topic dla każdej noewj pozycji tolkienowskiej pojawiającej sie na polskim rynku. maaahahahahhhaaaaaaahahaaaaaaa)

Utworzenie jednego tematu w którym umieszczano by wszystkie recenzje książek, zapowiedzi itp. doprowadziłoby do tego, że gdyby ktoś szukał informacji na temat jednej konkretnej książki to musiałby przekopać dziesiątki wpisów na temat innych książek, wyławiając ze środka (niepotrzebna strata czasu) wpisy o interesującej go pozycji.
Nowy temat dla każdej nowej pozycji tolkienowskiej pozwala na lepszą organizację i skupia dyskusje w jednym miejscu. Na jednym konkretnym temacie przez co łatwo jest znaleźć na forum taką informację i dostaje się od razu tylko to czego szukano bez otoczki pokrewnych ale najczęściej niepotrzebnych w tym momencie wiadomości.

W razie wątpliwości co do uzasadnienia -> PW Uśmiech

Wracając do książki, można ją kupić w Merlinie albo na http://www.dig.com.pl/

merlin.pl napisał(a):

wydawnictwo: DiG, Październik 2003
ISBN: 83-7181-278-7
liczba stron: 200
wymiary: 170 x 245 mm
okładka twarda

cena rynkowa: 39 zł
nasza cena: 36 zł

Czy Władca Pierścieni i Silmarillion to jedne z wielu powieści fantasy, czy też wielkie XX-wieczne eposy, współczesne wersje Iliady i Eneidy? Czy Tolkienowska mitologia jest tylko baśnią dla dorosłych, czy też odkrywa przed nami zapomniane prawdy przedchrześcijańskich religii Celtów, wikingów, Germanów i Słowian ?

_________________
"Sprawiedliwość jest dobra i nie pragnie dalszego zła, lecz może sprawić, że zło już uczynione działa nadal i nie powstrzyma go przed wydaniem owocu smutku"
Manwë
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5661
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 14-11-2003 12:11    Temat wpisu: Re: Jakub Z. Lichański "Opowiadania o..krawędzi epok i Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

elfy napisał(a):
Utworzenie jednego tematu w którym umieszczano by wszystkie recenzje książek, zapowiedzi itp. doprowadziłoby do tego, że gdyby ktoś szukał informacji na temat jednej konkretnej książki to musiałby przekopać dziesiątki wpisów na temat innych książek, wyławiając ze środka (niepotrzebna strata czasu) wpisy o interesującej go pozycji.
Nowy temat dla każdej nowej pozycji tolkienowskiej pozwala na lepszą organizację i skupia dyskusje w jednym miejscu. Na jednym konkretnym temacie przez co łatwo jest znaleźć na forum taką informację i dostaje się od razu tylko to czego szukano bez otoczki pokrewnych ale najczęściej niepotrzebnych w tym momencie wiadomości.

W razie wątpliwości co do uzasadnienia -> PW Uśmiech


Uzasadnienie mie przekonało. Super śmiech Śmiech

A ksiązka jest świetna. wcziraj kupilem i kole polowy juz przeczytalem, sporo w niej osobistych refleksji autora, akle jeszcze więcej informacji o miejscu Toklkiena i jego eposu w dziejach literatury światowej. Mysle, że wiele stwioerdzeń autora was zaskoczy (przynajmniej mnie zaskoczyło), ale po zastanowieniu, uznacie, że ma rację, a przynajmniej, że warto nad tym podejściem się zastanowić.
Nie jest wolna od błędow , ale jak na razie znalazlem dwa istotniejsze, jakie nie powiem. Język Nie bede wam psuł przyjemnosci czytania.
na pewno warto by każdy fan miał ja na półce (bardziej niz pozycje Kubali). Traktuje o powaznych rzeczach, ale jest napisana przystepnym i przyjemnycm językiem.
No i ilustaracje Kasiopei jak zwykle sa piekne.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5661
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 14-11-2003 17:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

To tak jako oststnie słowo zachęty zamieszcze spis treści:

Wstęp
Osobista refleksja
- Wstęp
- O tłumaczeniach
- O znaczeniu J.R.R.Tolkiena
- Tolkien - twórca nowego nurtu w literatiurze
- O typowych błędach oraz nonsensach na temat J.R.R.Tolkiena i jego dzieł, z jakimi spiotykamy się w Polsce
- Wielkośc Tolkiena

Ostatni
- Tradycje kultury europejskiej
- Powrót do źródeł
- Sposób wyrażania świata
- Mit jako prawda
- Dionizios czy my?

Komentator
- Mythopoeia cum glossis

Twórca światów, czyli Quenta Silmarillion
- Wstęp
- Czym jest QS?
- Mapy
- Pieśni i poematy z Dawnych Dni
- Mythopoeia
- Chronologie
- Plany całości
- Wersje brulionowe
- Zmiana interpretacji
- Uzupełnienie
- Zamknięcie
Aneks 1: Bibliografia
Aneks 2: Teksty, które stanowią materiał źródłowy dla wersji Quenta Silmarillion z 1977 roku
Aneks 3: Historia tradycji tekstu
Aneks 4: Chronologia powstawania Quenta Silmarillion
Aneks 5: Wiersz o Earendelu i Ballada o Earendelu
Aneks 6: Przykłady zmian układu opowieści związanych z cyklem
Quenta Silmarillion


Ekskurs o fantazji i wyobraźni
- Wprowadzenie
- Historia pojęć
- Znaczenie pojęć
- Próba teorii
- Retoryka. Fantazja. Wyobraźnia

Finis coronat opus

Są jeszcze aneksy ale w tej chwili nie mam czasu ich wpisać. Śmiech Może następną razą Spox

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5661
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 16-11-2003 00:28    Temat wpisu: Re: Jakub Z. Lichański "Opowiadania o..krawędzi epok i Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
Traktuje o powaznych rzeczach, ale jest napisana przystepnym i przyjemnym językiem.


Niestety muszę trochę zweryfikować wczesniejszą opinię. Taka mała nauczka, by nie wydawać osądów nim nie przeczyta sie czegoś do końca. Super śmiech Język

Osobista refleksja

Ostatni

Komentator

Twórca światów, czyli Quenta Silmarillion

W tej częsci obejmującej pierwsze 82 strony podtrzymuję wcześniejszą opinię, dalej zaczyna się częśc teoretyczna, ktora dla nie przygotowanego merytorycznie (pod względem krytyczno-literackim) czytelnika może byc trudna do strawienia (dotyczy to także piszącego te słowa Super śmiech )

Mimo to, nadal podtrzymuje, że książkę warto nabyć i na pewno wzbogaci biblioteczkę każdego tolkienisty. I warto sie pospieszyć bo nakład jak na razie wynosi 500 egz. Spox

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Meneldur
Urodzony na Ardzie


Dołączył(a): 02 Sie 2003
Wpisy: 1
Skąd: Wrocław


Wysłany: 19-11-2003 16:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Książka Lichańskiego jest po prostu ładnie wydana. Ma twardą okładkę i nawet zakładkę z materiału, ale całość to tylko 200 stron i w dodatku połowa to aneksy. Od razu nasuwa się porównanie z Zarysem teologii Śródziemia, ale na korzyść książki Olszańskiego. Bo co z tego, że książka się nie rozsypuje, skoro roi się w niej od koszmarnej pseudometafizyki. Filozoficzność tej książki jest, mimo wszystko, na bardzo niskim poziomie. A odniosłem takie wrażenie, że miał to być klucz interpretacyjny.
W każdym razie niezby dobrze świadczy o autorze zastąpienie słowa metafizyka jakimś jednozdaniowym określeniem z książeczki Bocheńskiego, zwłaszcza, jeśli pisze się "metafizyka" z dużej litery (patrz strona z prawami autorskimi). Nie świadczy o niczym dobrym podawanie cytatów z dzieł filozofów bez podania dokładnej informacji o źródle. Pozorna uczoność najbardziej daje się we znaki w przypadku tekstów Kanta. Niech mi ktoś wskaże w książce adresy dzieł Kantowskich. Dodatkowo jeszcze jeden kwiatek. Przecież zarówno Kritik der reinen Vernunft oraz Kritik der Urteilskraft mają swoje polskie tłumaczenia, odpowiednio: Krytyka czystego rozumu oraz Krytyka władzy sądzenia, a jako takie mają swoich tłumaczy, daty wydań, wydawców. A co mamy u Lichańskiego, s. 90 przypis u dołu (KdU, 242 par. 49). Wydawałoby się, że odnosi się to do oryginału z podaniem strony i paragrafu, a tymczasem jest to odnośnik do polskiego wydania Krytyka władzy sądzenia w tłum. Jerzego Gałeckiego z 1964 roku wydanego przez PWN. Podejrzewam, że jest tak ze wszystkimi dziełami klasyków. Ale niech tam! Może już dzisiaj nie wypada wspominać o tłumaczach. Gorzej jest jednak wtedy, gdy cytatami się po prostu manipuluje i powtarza w nieskończoność bez dochodzenia do jakiegoś choćby konstruktywnego wniosku. Przykładem jest nieszczęsne powiedzenie Kanta o "tworzeniu niejako drugiej przyrody", z którego Lichański zrobił sztandar wielkości, wzniosłości i Bóg wie czego jeszcze, a przecież to zdanie ma swoje znaczenie w dziele Kanta, które przynajmniej wypadałoby przybliżyć.
Mam żal do Lichańskiego za słabe wykorzystanie motywów z Krytyki władzy sądzenia. Cytuje bowiem, co prawda, powiedzonko o drugiej przyrodzie, ale już zapomina zacytować czegoś znacznie ważniejszego i, jak sądzę, bardziej wzmacniającego główne tezy książki, a mianowicie na tej samej stronie 242 Krytyki władzy sądzenia cały akapit:

"Wyobraźnia (jako twórcza władza poznawcza) jest mianowicie bardzo wielką potęgą w tworzeniu niejako drugiej przyrody z materiału dostarczonego jej przez przyrodę rzeczywistą. Oddajemy się jej wtedy, gdy doświadczenie wydaje się nam zbyt powszednie i przetwarzamy je, co prawda ciągle jeszcze podług analogicznych praw, ale zarazem jednak podług zasad zawartych wyżej, [a mianowicie] w rozumie, a które są dla nas równie naturalne jak te, podług których intelekt ujmuje przyrodę empiryczną. Odczuwamy przy tym naszą niezależność od prawa kojarzenia (które wiąże się z empirycznym używaniem owej władzy) tak, że wprawdzie podług tego prawa zapożyczamy od przyrody materiał, ale potrafimy go przerobić w coś zupełnie innego, a mianowicie w coś, co jest wyższe niż przyroda". (podkr. moje)

Naszkicuję tutaj jeszcze jeden poważny zgrzyt. Duch tej książki jest przepojony uwielbieniem dla prozy mistrza. Autor poszukuje w książce przedmiotów metafizycznych, mówi o Bogu itd. Ale jaki sens ma wprowadzanie autorytetu panów pozytywistów? Czy już naprawdę nie można mówić o literaturze bez stosowania matematycznej ścisłości i świadectwa Carnapa czy Reichenbacha? Jaki ma sens pisanie książki zatytułowanej Opowiadania o... i wciskanie teorematów lub podziałów bytów fikcyjnych. Lichański w tej książce nie uciekł od swojego naukowego zaangażowania i tym samym zniszczył całkowicie pomysł tej książki. Praca Tadeusza Olszańskiego jest o tyle lepsza, że zawarte w niej terminy są przemyślane, a treść cały czas wokół nich się obraca. W przypadku książki Lichańskiego terminy są jedynie zasygnalizowane, ale tak naprawdę żyją swoim życiem w innych książkach, a całość jest tylko ciągłym odsyłaniem do tego, co kiedyś będzie przedstawione. Pytanie tylko kiedy.
Powrót do góry
 
 
Nellelórë
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 19 Wrz 2003
Wpisy: 450



Wysłany: 23-11-2003 20:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Książka jest przepięknie wydana i interesująca - warto sie w nią zaopatrzyć. Uśmiech Jeszcze nie skończyłam - przez aneksy trzeba się przedzierać powoli. Ale mam ochotę tu wspomnieć o pewnej sprawie, która mnie nieco zaszokowała - chodzi o pogląd autora na sprawę "historyczności" elfów. Mam wrażenie, że dopuszcza on możliwość ich istnienia w odległej przeszłości w naszym świecie, gdy w części "Mythopoeia cum glossis" po omówieniu istot odpowiadających "definicji" elfa w mitologiach nie tylko europejskich, ale i w indyjskich, i w Biblii, mówi:

Cytat:
Elfy zatem istnieją nie tylko w tradycji mitologicznej; istnieją - w historii języka. Pamiętajmy też i o tym, co napisał kiedyś Martianus Capella o tzw. longaevi (=długowiecznych). Nie odrzucajmy pochopnie tego świadectwa, może się bowiem okazać, iż jest to ostatni ślad, informujący nas o jakichś innych istotach rozumnych, które zamieszkiwały (bądź zamieszkują) ziemię.


Chyba dobrze zrozumiałam? Zdziwienie Gdyby ktoś, powiedzmy tu na Forum, odważył się sekundowac temu poglądowi, uznano by najprawdopodobniej, że jest to zachowanie co najmniej ekstrawaganckie... :| Autor książki wspomina też, że pisma Capelli komentował C.S. Lewis - nie wiem niestety, gdzie - ale czy Lewis mógł to robić w tym samym poważnym tonie? Opowieści Snorriego Sturlussona o kulcie, jakim w średniowiecznej Gotlandii otaczano elfy, też wydają się być traktowane przez autora tomu jako tropy prowadzące do historycznej prawdziwości alfar. Naprawdę zdumiało mnie to podejście, bo chyba jednak nie tak swoje elfy traktował Tolkien? Nawet jego pragnienie, aby jego subkreacja okazała się "prawdziwa", dotyczyło raczej czegoś zupełnie innego, na innym poziomie "rzeczywistości"?

Czy to możliwe, że są tacy, którzy sprawę elfów traktują i badają w ten właśnie sposób? Tak mnie to zadziwiło, że musiałam o tym wspomnieć...
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5661
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 24-11-2003 17:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nellelórë napisał(a):
Mam wrażenie, że dopuszcza on możliwość ich istnienia w odległej przeszłości w naszym świecie, gdy w części "Mythopoeia cum glossis" po omówieniu istot odpowiadających "definicji" elfa w mitologiach nie tylko europejskich, ale i w indyjskich, i w Biblii, mówi:
Cytat:
Elfy zatem istnieją nie tylko w tradycji mitologicznej; istnieją - w historii języka. Pamiętajmy też i o tym, co napisał kiedyś Martianus Capella o tzw. longaevi (=długowiecznych). Nie odrzucajmy pochopnie tego świadectwa, może się bowiem okazać, iż jest to ostatni ślad, informujący nas o jakichś innych istotach rozumnych, które zamieszkiwały (bądź zamieszkują) ziemię.

Chodzi tu o cos innego, o to, że do czasow Oświecenia, nie istniało w kulturze europejskiej wyraźne i jednoznaczne oddzielenie świata fizycznego i mistycznego. W świadomości ludzi starożytności, średniowiecza czy początków epoki nowożytnej, istoty mistyczne były tak samo realne jak istoty materialne (fizyczne). Na równi z istotami materialnymi były częścią tego świata.

Cytat:
Autor książki wspomina też, że pisma Capelli komentował C.S. Lewis - nie wiem niestety, gdzie - ale czy Lewis mógł to robić w tym samym poważnym tonie?

Robi to w calkiem poważnym tonie, zobacz Clive S.Lewis, Odrzucony obraz. Wprowadzenie do literatury średniowiecznej i renesansowej, Kraków 1995, s.123-135

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Tolkienistyka i Posttolkienistyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Jakub Z. Lichański "Opowiadania o... krawędzi epok i .. (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.