Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"(...)ale nie kocham lśniącego miecza za ostrość jego stali, nie kocham strzały za jej chyżość ani żołnierza za wojenną sławę. Kocham tylko to, czego bronią miecze, strzały i żołnierze(...)" Faramir, Władca Pierścieni


Temat: Przesłania Silmarillionu (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Natolin
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 03 Wrz 2007
Wpisy: 382



Wysłany: 26-05-2008 16:37    Temat wpisu: Przesłania Silmarillionu Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Wiadomo, że WP promuje takie wartości jak odwaga, lojalność, poświęcenie itd. Ale Silm? Czy ma jakieś morały? Przecież to książka typu historyczno-mitologicznego, gdzie kolejni bohaterowie błyskawicznie się pojawiają i równie szybko przemijają. Jak pokazać jak zachowują się ludzie w danej sytuacji jeśli w ogóle nie dialogów? Jednak według mnie morały są tylko trzeba ich trochę poszukać. Np. książka pokazuje jak nienawiść, chęć zemsty i głupota jednostki mogą przynieść tysiącom śmierć, zagładę i nieszczęścia (Feanor i Noldorowie).
Czy waszym zdaniem ta książka ma jakieś morały? Jeśli tak to jakie?


Ostatnio zmieniony przez Natolin dnia 02-04-2009 13:55, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Niuchaczaus
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Maj 2008
Wpisy: 212
Skąd: Beleriand (Ost-i-Sidhannui)
Nieobecny(a): Na Przełęczy

Wysłany: 27-07-2008 21:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Moim zdaniem dość ważny morał to ten, żeby zbytnio nie przywiązywać się do dzieł własnych rąk (również Feanor Z przymrużeniem oka )
_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
(Augustyn z Hippony)

Honorowa Prezes PAS Przekleństwa
OSANwE - NMI6 Cool 3
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1765
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 11-12-2008 20:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie jestem pewna czy w ogóle powinno się mowić o czyms takim jak morał w odniesieniu do Silma. hmmmm... Oraz do Władcy. Zawsze morał kojarzył mi się z prostymi bajkami, którykimi nowelkami, albo wierszykami alegorycznymi, jak bajki Kraszewskiego. Jednak Silm jest zbyt długim i skomplikowanym utworem by określać go, jako mający morał. Tak mi sie zdaje, ale pewności nie mam.
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 12-12-2008 09:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

TallisKeeton napisał(a) (zobacz wpis):
Nie jestem pewna czy w ogóle powinno się mowić o czyms takim jak morał w odniesieniu do Silma. hmmmm... Oraz do Władcy. Zawsze morał kojarzył mi się z prostymi bajkami, którykimi nowelkami, albo wierszykami alegorycznymi, jak bajki Kraszewskiego. Jednak Silm jest zbyt długim i skomplikowanym utworem by określać go, jako mający morał. Tak mi sie zdaje, ale pewności nie mam.
poz
tal

Może "morał" to faktycznie nie jest najlepiej dobrane określenie, ale w stanie Kawusia nie znajduję lepszego Z przymrużeniem oka ale gdyby zamienić "morał" na jakieś "wnioski" czy "prawdy życiowe" Z przymrużeniem oka warte rozważenia, to jest ich przecież całe mnóstwo. W końcu mamy tu temat o ulubionych cytatach, gdzie aż się roi od "morałów" (niekoniecznie w rozumieniu morałów wynikających z bajek, przypowiastek itp.)
Silmarillion jest dla mnie przeglądem najpierw mitów, potem legend. Jedno i drugie zawsze stanowiło dla mnie źródło "morałów" Z przymrużeniem oka dlatego odnoszę wrażenie, że Silmarillionie jest ich nawet więcej niż w WP, ze względu na "natłok" postaci, wydarzeń i intryg, niesamowicie różnych, przeplatających się albo odrębnych co do miejsca, czasu i osób zaangażowanych.
Pierwsze skojarzenie miałam podobne:
Niuchaczaus napisał(a) (zobacz wpis):

Moim zdaniem dość ważny morał to ten, żeby zbytnio nie przywiązywać się do dzieł własnych rąk (również Feanor Z przymrużeniem oka )
więc się pod nim podpisuję Z przymrużeniem oka (może to dlatego, że na tym ostatnio się zatrzymałam - na odmowie Feanora i rozważaniach nad konsekwesncjami oraz przypuszczeniach, że prawdopodobnie inaczej postępowałby, gdyby nie odmówił oddania Silmarili nim dowiedział się o śmierci ojca).
Kolejne skojarzenia dotyczyły Melkora i Aulego - obu niecierpliwych ale jak różnie postępujących mimo swojej niecierpliwości i chęci tworzenia. Tu znów okazuje się, że lepiej nie przywiązywać się do swoich dzieł i nie uważać ich za swoją absolutną własność.
A kolejne skojarzenia dotyczyły dumy - tu przypomniała mi się Morwena i Turin... i dość skomplikowane wnioski na temat właśnie źle pojmowanej dumy, która może w efekcie sprowadzić nieszczęście nie tylko na tę dumną osobę ale i jej najbliższych.
Tyle "morałów" przy porannej kawie Z przymrużeniem oka
Powrót do góry
 
 
Miriel
Powiernik Pierścienia


Dołączył(a): 10 Paź 2006
Wpisy: 986
Skąd: Vinyamar
Nieobecny(a): ...the waves are washing over half forgotten memory...

Wysłany: 12-12-2008 16:51    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Morał to według słownika "pouczający wniosek, który można wyciągnąć z jakiegoś wydarzenia lub sytuacji". W takim rozumieniu tego słowa, można wyciągnąć jakiś morał z każdej teoretycznie sytuacji, prawdziwej czy fikcyjnej, w takim razie także z opowieści silmarillionowych. Tylko że z jakiegoś powodu słowo to źle mi się kojarzy, pewnie z moralizatorstwem i określeniem "prawić morały"... A na dodatek stara prawda mówi, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia Uśmiech I jakoś tak zawsze obawiam się wyciągania "morałów" z czegokolwiek, bo wydaje mi się, że rodzaj wyciągniętego morału może być podejrzanie zgodny z przekonaniami osoby, która go wyciąga... Generalnie uważam, że ze wszystkiego da się wyciągnąć to, co się wyciągnąć chce...
Ale jeśli słowo "morał" traktować po prostu jako wniosek, sprawa wydaje mi się bezpieczniejsza, jakoś tak nie zachodzi obawa, że ktoś pomyli "morał" z "wartościami". A wnioski to już można sobie wyciągać dla siebie Z przymrużeniem oka
Moje wnioski: daj się Morgothowi przyczepić do skały (upewnij się tylko, czy cię kuzyn uratuje, no i oczywiście wrodzony urok osobisty i uroda są niezbędne), a będą się na twój temat rozwodzić fanki kilka tysiącleci później, pisać o tobie i rysować twoje podobizny, wychwalać w prozie i poezji Uśmiech i będziesz taki kochany, że ach! Love
(oczywiście mam też poważniejsze osobiste wnioski, ale o tym może jak będę miała poważniejszy nastrój Z przymrużeniem oka ).

_________________
noldorski blog
japoński blog
filmowy blog
Powrót do góry
 
 
OneWhoDreamsAlone
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 15 Lip 2008
Wpisy: 9
Skąd: Tol Eressëa


Wysłany: 13-12-2008 18:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Moral kojarzy mi sie z czyms jednorazowym, rodzajem wniosku koncowego. Ja raczej bym uzyl tu slowa: przeslanie. Dla mnie SIlmarillion niesie dwa przeslania. 1. dotyczy konfliktu na lini dobra i zla. Juz od samego poczatku gdy Eru dopuszcza zlo, pozwala mu sie zdefiniowac, uosobic by unknac anarchizacji zla. Tolkien znakomicie definiuje zlo i pokazuje jego metody dzialania a przede wszystkim pokazuje jak nieporadnie z nim sobie radzimy.Juz na poczatku fakt wspoluczestnictwa w tworzeniu zwyczajnie generuje postawy typu: "teraz ja sam" w ramach ktorych chociazby zawiera sie pozadanie wladzy, bogactwa, slawy i tu przechodze do drugiej kwestii:
2 tworzenia a wlasciwie subkreacji. Swiadomosc bycia jedynie subkreatorem pozwala uniknac pychy, pozwala na wymkniecie sie z objec zla. caly Silmarillion pelen jest zlych wyborow, dzialania pod wplywem slabosci, braku czujnosci i pomimo zwycieskich batalii ten swiat ciagle zmienia sie na gorsze. Nastepuje swoista "ateizacja" az czlowiek pozostaje w III erze prawie sam. I dobrze ze rowniez Sauron zostaje bez wsparcia Melkora....
Silmarillion obok wspanialych mitow to ostrzezenie, przeslanie ze trzeba zyc w zgodzie z Bogiem i czuwac.

Przepraszam za brak polskich znakow- jakis problem techniczny ktorego jeszcze nie zlokalizowalem.
Powrót do góry
 
 
Niuchaczaus
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Maj 2008
Wpisy: 212
Skąd: Beleriand (Ost-i-Sidhannui)
Nieobecny(a): Na Przełęczy

Wysłany: 31-03-2009 23:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Skoro nie ma reguły, że musi być na poważnie...Nazwijmy to morałem Silmarillionowo-fandomowym: Im poważniejsza klątwa ciąży na danym bohaterze (bohaterach), tym bardziej jest on (są oni) cenieni przez fanów. Uśmiech Saurona ;D Z przykładów: synowie Feanora oraz Turin, też często wymieniany jako ulubiona postać)
_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
(Augustyn z Hippony)

Honorowa Prezes PAS Przekleństwa
OSANwE - NMI6 Cool 3
Powrót do góry
 
 
klemenko
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 05 Maj 2004
Wpisy: 370
Skąd: Bonn


Wysłany: 01-04-2009 08:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Niuchaczaus napisał(a) (zobacz wpis):
Im poważniejsza klątwa ciąży na danym bohaterze (bohaterach), tym bardziej jest on (są oni) cenieni przez fanów. Uśmiech Saurona ;D Z przykładów: synowie Feanora oraz Turin, też często wymieniany jako ulubiona postać)

Dobre!

Ja znalazłem 3 inne morały (serio, choć dzisiaj prima aprilis):
1. Nie porywaj się z motyką na słońce (casus Fëanora, któremu wydawało się, że pokona Morgotha - poniekąd można to zastosować również do Fingolfina).
2. Nigdy nie czuj się zbyt pewnie (Thingol sam na sam z Nauglamirem i krasnoludami; Orodreth i Túrin, którzy nie zburzyli mostu w Nargothrondzie; Turgon).
3. Przy dużej dozie samozaparcia i odrobinie szczęścia nawet beznadziejne przedsięwzięcie zakończy się sukcesem (Beren, Eärendil).

Mniej serio:
4. Stawiając kandydatowi na zięcia warunki do spełnienia upewnij się, że rzeczywiście nie da się ich spełnić.
5. Przed ślubem dokładnie sprawdź pochodzenie przyszłej żony/męża.
6. Próbując rozkuć przyjaciela upewnij się, że jest przytomny albo odłóż wszelkie niebezpieczne przedmioty w bezpieczne miejsce.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Przesłania Silmarillionu (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.