Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"(...)ale nie kocham lśniącego miecza za ostrość jego stali, nie kocham strzały za jej chyżość ani żołnierza za wojenną sławę. Kocham tylko to, czego bronią miecze, strzały i żołnierze(...)" Faramir, Władca Pierścieni


Temat: Maglor wygląd i charakter (Strona 1 z 4)

Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5816
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 18-02-2008 18:22    Temat wpisu: Maglor wygląd i charakter Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kilkakrotnie rozmawiałem z różnymi osobami na temat Maglora i jego wizerunku. Nawet nie chodzi o grafiki i jego wyobrażenia, tylko dominujący wizerunek tej postaci.
Nie wiem. Może się mylę, ale mam wrażenie, że dla wielu osób Maglor jako poeta i bard, czy ogólnie artysta, jest kimś kto jest widziany jako miękki, mało wojowniczy. Zwłaszcza na tle swoich braci. Tymczaserm, czy ktoś kto przetrwał tyle bitwe i wojen, nie unikając przecież walki, kto dzielnie stawał podczas Nirnaeth Arnoediad, mógł być mało wojowniczy.

Dla mnie Maglor to poeta, bard i wojownik zarazem. Postać nieco podobna w charakterze do Faramira (choć powinno napisac się odwrotnie). Ktos kto nie kocha walki dla walki, ale jest w tym dobry. Godny brat Maedhrosa i innych, dzielny wojownik i mistrz koni.
Wysoki smukły, ale silnie zbudowany o długich sprawnych, ale mocnych palcach i dłoniach. Zreszta każdy kto kiedyś probowął grac na harfie, wie, że to nie fortepian i delikatne paluszki tu na nic.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Alqualaure
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Sty 2008
Wpisy: 557
Skąd: Albion
Nieobecny(a): Błąkam się pewnie po świecie, Númello Rómenna ar Formello Hyarmenna ;)

Wysłany: 18-02-2008 21:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dla mnie Makalaure bynajmniej nie jest jakimś delikatnym, zniewieściałym chucherkiem. Jestem rozwalony Sądzę, że może nie kochał walki, ale nie ustępował w niej Maitimowi czy pozostałym braciom, a po harfę sięgał dla zabicia czasu. W końcu musiał coś robić, kiedy nie walczył (wojny nie trwają bez przerwy). Pserwa Powiedziałabym, że to jego hobby; tak jak Curufinwe spędzał czas w kuźni, a Tyelkormo i Ambarussa na polowaniach. Nie był też tak porywczy, jak pozostali synowie Feanára, choć nie uważam go za wzór opanowania. No, tak przynajmniej było na początku wygnania.

Późniejsze wydarzenia być może skłoniły go do zastanawiania się nad sensem ich działań. Nie walczył już tak chętnie, a po harfę sięgał częściej, ponieważ widział, że nie tędy powinny wieść ich ścieżki przeznaczenia. Może trudno to sobie wyobrazić, ale wątpię, by ktokolwiek z takim samym zapałem jak na początku dążył do osiągnięcia celu, gdy musiał patrzeć na śmierć ojca, braci, wiedzieć o niewyobrażalnej męce Maitima i obserwować, jak ich szanse coraz bardziej zanikają.

Co do wyglądu... Chyba masz rację, wysoki, smukły, o długich silnych palcach, ale na pewno nie patykowaty Nie Nie .

_________________
~Na wysokościach siedem Hathor westchnęło z ukontentowaniem.~

Śmierć: NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA.

Półeczka w Bibliotece Minas Tirith
Mój dA
LiveJournal
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1074
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 18-02-2008 22:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Również uważam, że Maglor nie był wątłym, rozmarzonym artystą, którego byle wiaterek zdmuchnie. W moich wyobrażeniach Kanafinwë jest smukły, ale przy tym bardzo dobrze zbudowany. Zgadzam się z Wami, Elf, który przeżył tyle wojen, po prostu nie mógł być, jak to ładnie określiła Alqualaure "zniewieścialym chucherkiem". Elfik Zresztą Silmarillion opisuje wyczyny wojenne Maglora, które nie ustępowały czynnom innych (Nirnaeth Arnoediad, Sirion). Zresztą wedle Silma wynika, że tylko Maedhros powstrzymal się od spalenia statków w Losgarze, czyli Maglor hm...musiał w tym brać udział. Zapewne jego osobowość ksztaltowala się z biegiem czasu. Rzeczywiście początkowo mogł akceptować linię postępowania wyznaczoną przez Fëanora, aby potem zwątpić w jej słuszność i stać sie orędownikiem porzucenia Przysięgi.
Zresztą według HoME, w związku z kwestią przygarnięcia Elrosa i Elronda, w pierwszej wersji (?) Maedhros był tym, który to uczynił, a nie Maglor. Podobnie Maedhros jako jedyny powstrzymał się od spalenia statkow Telerich. Tak sobie myślę, hmmmm... że chyba początkowo Tolkien nie chciał łagodzić charakteru Maglora, wręcz Maedhros był tym "mądrzejszym", jednak w późniejszej wersji to Maglor stał się bardziej "dobrotliwy". Łagodność bowiem ładnie łączy się z jego sławą i umiejętnościami jako pieśniarza i poety. Śmiech
Ponadto według mnie, granie na harfie i śpiew było sztuką taką jak każda inna, jak wykonywanie drogich kamieni, biżuterii czy tkanie pięknych szat. Daleko nie szukając, Fëanor wykonal bodaj największe dzieło sztuki w dziejach Ardy, co nie dyskwalifikuje go jako dobrego wojownika (nawet zbyt dobrego i zbyt porywczego jak na mój gust).

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5816
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 19-02-2008 14:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mam jednak wrażenie, że Maglor jest postacią marginalizowaną. Im stąd tez wiele niedomówień i brak zastanowienia się.
Sam Tolkien, jak napisała Sędziwojka, zmieniał swój ogląd tej postaci, która wyraźnie z czasem zyskuje na znaczeniu.
Chrakterystyczne jest, że ta postać ewoluuje od jednego z wielu braci wśród których wybijał się szlachetnością Maedhros, a gorszymi cechami Curufin, czy Celegorm. Do tego drugiego szlachetnego, pod koniec nawet szlachetniejszego niż Maedhros (proszę nie zabijać) wieeeeeeeeeelgachny uśmiech.

Inna sprawa, że Tolkien lubi łączyć braci w pary: Amrod i Amras, Curufin i Celegorm, Maedhros i Maglor.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Niuchaczaus
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Maj 2008
Wpisy: 212
Skąd: Beleriand (Ost-i-Sidhannui)
Nieobecny(a): Na Przełęczy

Wysłany: 21-05-2008 13:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

[del]
_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
(Augustyn z Hippony)

Honorowa Prezes PAS Przekleństwa
OSANwE - NMI6 Cool 3


Ostatnio zmieniony przez Niuchaczaus dnia 28-02-2009 23:29, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Alqualaure
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Sty 2008
Wpisy: 557
Skąd: Albion
Nieobecny(a): Błąkam się pewnie po świecie, Númello Rómenna ar Formello Hyarmenna ;)

Wysłany: 21-05-2008 13:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Właśnie mi się przypomniało, z kim Maglor mi się zawsze kojarzył. Kto czytał "Diunę" ten będzie wiedział: czytając o Maglorze, nachalnie nasuwa mi się Gurney Halleck Jestem rozwalony
_________________
~Na wysokościach siedem Hathor westchnęło z ukontentowaniem.~

Śmierć: NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA.

Półeczka w Bibliotece Minas Tirith
Mój dA
LiveJournal
Powrót do góry
 
 
Nero
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 23 Paź 2008
Wpisy: 215
Skąd: Trzciel/Poznań
Nieobecny(a): Wędruję po Sferach...

Wysłany: 30-10-2008 20:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Maglor... najbardziej tajemniczy ze wszystkich synów Fëanora. Wiadomo o nim praktycznie tyle, że miał potężny głos, był znamienitym bardem i nie ustępował braciom w boju. O jego późniejszych losach nie wiadomo nic - czy zginął czy do dzisiaj się błąka po wybrzeżu...

Cytat:
Mam jednak wrażenie, że Maglor jest postacią marginalizowaną


Cytat:
Inna sprawa, że Tolkien lubi łączyć braci w pary: Amrod i Amras, Curufin i Celegorm, Maedhros i Maglor.


IMHO Tolkien chciał "zmarginalizowania" Maglora, łącząc go z występującym niemal wszędzie Maedhrosem. Będący w cieniu brata Maglor byłby idealnym kandydatem na jedynego-ocalałego-z-Wojny-Gniewu.

Co do wyglądu... Najbardziej mi odpowiada ta wizja:

_________________
Non timebo mala
Libera te ex inferis
Si Deus pro nobis, quis contra nos?
Powrót do góry
 
 
Alqualaure
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Sty 2008
Wpisy: 557
Skąd: Albion
Nieobecny(a): Błąkam się pewnie po świecie, Númello Rómenna ar Formello Hyarmenna ;)

Wysłany: 30-10-2008 21:35    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nie no, ja wypraszam sobie, dość już tych zniewieściałych chucherek wściekły Chciałabym przypomnieć, że miał przydomek Swift - Zwinny, Chyży i osobiście zarąbał Uldora Przeklętego wściekły Czy ta chudzinka Jenny Dolfen byłaby w stanie tego dokonać?

I dlaczego ma być taki tajemniczy? Wiemy o nim nie mniej niż o pozostałych:
miał żonę, która pozostała w Amanie, w Beleriandzie bronił "Maglor's Gap"(nie pamiętam tłumaczenia), a jeśli chodzi o znaczenie imienia, nie pierwszy raz spotykamy się z wieloznacznością.
"Kanafinwe" - znaczy "Przewodzący Finwe". Imho sugeruje to, że był dość przekonywujący albo że potrafił dobrze zarządzać. Ale czy "the Fair" Turkafinwe albo "The Dark" Morifinwe nie wymaga podobnych rozważań?
Jeśli chodzi o śmierć, to w Silmarillionie wyraźnie jest napisane, że błąkał się "to the end of days" (cytat z pamięci). Skibniewska chyba dodała mylące "swoich", ale głowy za to nie dam.

http://www.theargonath.cc/pictures/elvenart/maglor2.jpg - o, ten Maglor mi się podoba, albo to: http://www.wladca.pl/Rivendell/galeria/books/svetlana-nikonova-calawen- danaine/Maglor_sea.jpg/image_view_fullscreen

A z portretów, pozwolicie, że przytoczę swoje wyobrażenie Pytajnik Wersja amańska...

PS. Niuch, dlaczego ja bronię Twojej maskotki Pytajnik

_________________
~Na wysokościach siedem Hathor westchnęło z ukontentowaniem.~

Śmierć: NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA.

Półeczka w Bibliotece Minas Tirith
Mój dA
LiveJournal
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Silmarillion Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Maglor wygląd i charakter (Strona 1 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.