Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"-Pozdrowiony bądź, Gurthangu, śmierci żelazna! Ty jeden mi pozostałeś! Ale czy znasz innego pana, niż ten, który tobą włada? Komu jesteś posłuszny, prócz dłoni, która cię ściska? Nie wzdragasz się przed żadną krwią! Czy zabierzesz Túrina Turambara? Czy szybką śmierć mi zadasz?" Turin Turambar, Silmarillion


Temat: Technika Śródziemia - było np. nadsiębrne koło wodne ? (Strona 3 z 4)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 06-01-2008 11:47    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Roxanne napisał(a) (zobacz wpis):


Tak samo można zapytać: dlaczego ludzie są takimi niewysportowanymi masami i nie wpadli na to, że mogą tyle pieniędzy zaoszczędzić, gdyby zamiast budowania wielkich mostów wzięło się przykład z elfiego zwyczaju chodzenia po linie?! Tiaaaa I nie mówcie mi, że to niemożliwe, bo skoro potrafią to akrobaci z cyrku, to my też nauczylibyśmy się!


Jestem całkowicie pewna, że gdyby elfy nie były z natury tak doskonałe (mam na myśli zdrowie i sprawność fizyczną) i gdyby nie daj Eru w ich historii zdarzyło się to, co zdarzyło się ludziom (w aż takim wymiarze, zasięgu) - czyli aż tak bolesne w skutkach spotkanie z Morgothem, co w efekcie ludzi po prostu skaziło, to elfowie budowaliby mosty częściej (bo z jakiegoś powodu wydaje mi się, że budowali... choćby w Rivendell, a liny były w przypadkach koniecznych stosowane - gdy chodziło o bezpieczeństwo, ochronę terenu przed niechcianymi "gośćmi"). Dlaczego częściej? I dlaczego piszę o skażeniu które wniósł Morgoth? Bo efektem tego są choroby, a jeśli dobrze pamiętam słowa Adaneth to dużo szybsza starość i śmierć (niż tuż po przebudzeniu ludzi). Wyobrażasz sobie ludzi niepełnosprawnych na linie? Ja nie. I uważam to za niezwykle egoistyczne i wręcz hmm... nieelfie - nie okazać innym zrozumienia - jakiekolwiek owo zrozumienie miałoby nie być (jeśli mowa o wyczynach typu lina)- czy to bycie niewysportowanym, czy chorym i z powodu choroby otyłym a może niestety dotkniętym niesprawiedliwością tego świata. Siebie szczerze pisząc na linie też sobie nie wyobrażam, chociaż z pewną asekuracją miałam okazję sprawdzić jak to jest. Uśmiech Saurona ;D

Ogólnie wracając (odrobinę bardziej Z przymrużeniem oka ) do tematu - sądzę, że wszelkie istoty w Śródziemiu tworzyły rzeczy, narzędzia czy jakiekolwiek użyteczne przedmioty przede wszystkim na miarę swoich potrzeb. Umiejętność tworzenia rzeczy, które nie okazują się potem być w konflikcie z naturą, była cechą elfów. Jednak to elfy były przewodnikami i nauczycielami ludzi, stąd jak sądzę u początków ludzkiej historii nie było za wiele wynalazków, które by ingerowały w przyrodę niszcząc ją przy tym. Sądzę, że to był efekt intuicji, a nie braku wiedzy; świadomości, że jest się częścią świata i jest się bardzo od tego świata zależnym, a nie bycia superzdrowym, wiecznie młodym i wysportowanym, co umożliwia skakanie po linie bez oglądania się na tych, którzy nie mogą, a to nijak nie umniejsza ich wartości, często wręcz przeciwnie - więcej mają empatii, która w moim odczuciu stanowi o człowieczeństwie.

Mamy teraz dość ciekawe czasy - po czymś, co można by może nazwać atakiem isengardzkim (ogromny rozwój przemysłu, technologii itd), część ludzi zaczyna dostrzegać, że niszcząc otoczenie, niszczymy siebie. Ale to tylko część ludzi. Z tej części ledwie część zauważa, że nie tylko otoczenie się niszczy, ale też nie zauważa właśnie... ludzi... obok.

Nie wątpię w wielką wiedzę mieszkańców Śródziemia którejkolwiek ery - sądzę, że mieli jej dość na czas w jakim żyli. Tym bardziej nie wątpię w ogromną wiedzę ludzi Numenoru. Ale przede wszystkim przypuszczam, że mieli dużo hmm... Z przymrużeniem oka szersze horyzonty, ( niż miewamy my dziś... z pewnością nie wszyscy, bo wielu wśród nas myślicieli, prawda? Jestem rozwalony ) i zwyczajnie korzystali ze swojej wiedzy tam, gdzie potrzebowali, pamiętając też jaki może być tego efekt. I tu też nie piszę o wszystkich bez wyjątku. Ludzie są tylko ludźmi - nie zawsze mają siły, ochotę a przede wszystkim czas - nie każdy miał odpowiedni status społeczny, żeby sobie pozwolić nawet na np. naukę czytania i pisania i polegiwanie z książką pod drzewkiem całą wiosnę, lato i jesień - trzeba było pracować aby żyć. Poza tym za krótkie jest ludzkie życie, żeby doskonalić się w jednej wymarzonej dziedzinie cały nieskończony żywot.
Powrót do góry
 
 
Roxanne
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 27 Cze 2007
Wpisy: 175
Skąd: Gród Kraka


Wysłany: 06-01-2008 14:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ugrunîlo napisał(a) (zobacz wpis):
elfowie budowaliby mosty częściej (bo z jakiegoś powodu wydaje mi się, że budowali... choćby w Rivendell, a liny były w przypadkach koniecznych stosowane - gdy chodziło o bezpieczeństwo, ochronę terenu przed niechcianymi gośćmi;).


W Rivendell IMHO most był dlatego, że dom Elronda był swego rodzaju przystanią dla podróżnych z każdej rasy - nie tylko elfów. Wyobraź sobie tylko krasnoluda, który próbuje przejść po takiej elfiej lince Jestem rozwalony (nie obrażając przy tym krasnoludów).

Ale przepraszam że odbiegłam nieco od tematu Ratujcie bo go pobiję

_________________
- Zastanawiam się, dlaczego nie wypisał tego na kamiennych tablicach.
"OTO, MOJŻESZU, TWOJE DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ.
A TU JESZCZE JEDNO DODATKOWE, KTÓRE MÓWI: PIEPRZ ICH".

Baranek, Christopher Moore



DA
Powrót do góry
 
 
Meldagor
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 22 Cze 2007
Wpisy: 447
Skąd: Warszawa Ursynów


Wysłany: 06-01-2008 14:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Roxanne napisał(a) (zobacz wpis):
W Rivendell IMHO most był dlatego, że dom Elronda był swego rodzaju przystanią dla podróżnych z każdej rasy - nie tylko elfów. Wyobraź sobie tylko krasnoluda, który próbuje przejść po takiej elfiej lince Jestem rozwalony (nie obrażając przy tym krasnoludów).

Ale przecież przed chwilą Ugrunîlo mówiła i o tym:
Cytat:
I uważam to za niezwykle egoistyczne i wręcz hmm... nieelfie - nie okazać innym zrozumienia - jakiekolwiek owo zrozumienie miałoby nie być (jeśli mowa o wyczynach typu lina)- czy to bycie niewysportowanym, czy chorym i z powodu choroby otyłym a może niestety dotkniętym niesprawiedliwością tego świata.


A tak BTW, to jak Ty to sobie wyobrażasz w dzisiejszych czasach?
Jedziemy na wakcje, dojeżdżamy do takich linek, samochodzik na plecy, przenosimy i jedziemy dalej? (i nie mów mi, że powinniśmy zrezygnować również z samochodów, chyba, ze jesteś w stanie podać mi równie praktyczny środek trasnportu).
A poza tym to, co przed chwilą zacytowałem z wypowiedzi Ugrunîlo - co z niepełnosrpawnymi, tymi, u których otyłośc jest wrodzoną chorobą? Im też każesz się nauczyć, skoro akrobaci w cyrku potrafią? Skrzywienie
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 06-01-2008 18:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Roxanne napisał(a) (zobacz wpis):

W Rivendell IMHO most był dlatego, że dom Elronda był swego rodzaju przystanią dla podróżnych z każdej rasy - nie tylko elfów. Wyobraź sobie tylko krasnoluda, który próbuje przejść po takiej elfiej lince Jestem rozwalony (nie obrażając przy tym krasnoludów).

Ale przepraszam że odbiegłam nieco od tematu Ratujcie bo go pobiję


Rivendell powstało jako twierdza a nie przystań dla każdej z dobrych ras. Most jak sądzę miał służyć możliwości wyprowadzenia całkiem konkretnej armii. Oraz nie wpuszczeniu zbyt łatwo wroga oczywiście...

Skąd w ogole pomysł, że elfy stosowały liny powszechnie? Śmiech wyobrażasz sobie elfie dzieci przed ukończeniem roku (jak wiadomo bardzo wtedy podobne do ludzkich) z powodzeniem ganiające po linie na spacerze z rodzicami? A elfie przyszłe mamy? Uśmiech Saurona ;D
Wiedza techniczna ma ogromną wartość jeśli idzie w parze z mądrością jakby to rzec... życiową. Wynalazek ma sens jeśli realnie służy wszystkim a nikogo nie krzywdzi i niczego wokół nie niszczy. Stosowanie najprostszych metod ma sens, jeśli... działają. W końcu np. używamy kubków itp. do picia napojów i nie zmieniło się to odkąd po raz pierwszy w zamierzchłych czasach ktoś skorzystał być może z przypadkowego "naczynia" zeby się napic, a może tylko złożył ręce, żeby nabrać wody, ale potem uznał, że za szybko przecieka między palcami? I co? Mielibyśmy dziś nabierać herbatę w dłonie tylko dlatego, że powszechnie dostępne kubki (zapewne Twój także) pochodzi z fabryki, która smrodzi jak isengardzka albo mordorska? A mamy czas i możliwości wystrugać sobie drewniany albo zrobić gliniany? Powodzenia Uśmiech piękna sprawa, ale trzeba mieć kiedy i jak...
Powrót do góry
 
 
Natolin
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 03 Wrz 2007
Wpisy: 382



Wysłany: 07-01-2008 15:43    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Stwierdzenie o linach zamiast mostów jest bez sensu. Jak pisali przedmówcy co z osobami chorymi i otyłymi?
Po drugie bezpieczeństwo. Wystarczy jeden błąd i spadasz do przepaści.
Po za tym jak przejechać taką linę koniem. Wyobraźcie sobie taką sytuacje. Na Gondor napadają orkowie. Gondorczycy wysyłają do Rohanu konnych posłów z prośbą o pomoc w walce. Wysłannicy po drodze trafiają na rzekę, nad którą zamiast mostu wisi lina. „Co zrobić? Przez linę na koniach nie da rady przejechać. Jak zostawimy konie tutaj i sami pójdziemy dalej będziemy w Edoras o wiele później do czego nie możemy dopuścić” – myślą.
Jakby to rozwiązanie byłoby praktyczne mieszkańcy Śródziemna przyjęliby je.
Powrót do góry
 
 
Avx
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 05 Lip 2007
Wpisy: 8



Wysłany: 13-01-2008 02:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Natolin napisał(a) (zobacz wpis):
Stwierdzenie o linach zamiast mostów jest bez sensu. Jak pisali przedmówcy co z osobami chorymi i otyłymi?


O transporcie towarów, to już nawet nie wspominając.
Powrót do góry
 
 
Alqualaure
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 01 Sty 2008
Wpisy: 557
Skąd: Albion
Nieobecny(a): Błąkam się pewnie po świecie, Númello Rómenna ar Formello Hyarmenna ;)

Wysłany: 13-01-2008 13:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja wrócę jeszcze raz do głównego tematu. Moim zdaniem Roxanne miała na myśli, że za bardzo ułatwiamy sobie życie, z czym się całkowicie zgadzam. Kiedyś ludzie radzili sobie bez komputerów, internetu i takich rzeczy i jakoś żyli. Co więcej, przetrwali plagi, klęski żywiołowe itp. bez wynalazków, bez których my teraz nie wyobrażamy sobie życia, jak lekarstwa, sposoby leczenia, środki transportu do dostartczania pomocy.
Ale znów odbiegłam od tematu. Co do elfów i poziomu rozwoju w Śródziemiu, po co mieliby tworzyć różne maszyny, bez których mogliby się obejść? Żeby doprowadzić do czegoś takiego jak na Ziemi? Do smordu spalin i szarych brudnych miast? Nie żebym potępiała rozwój, ale wszystko z umiarem.
Elfowie kochali naturę. Żyli z nią w zgodzie, nie niszczyli jej bez potrzeby.
Ugrunîlo napisała:
Cytat:
Umiejętność tworzenia rzeczy, które nie okazują się potem być w konflikcie z naturą, była cechą elfów. Jednak to elfy były przewodnikami i nauczycielami ludzi, stąd jak sądzę u początków ludzkiej historii nie było za wiele wynalazków, które by ingerowały w przyrodę niszcząc ją przy tym. Sądzę, że to był efekt intuicji, a nie braku wiedzy; świadomości, że jest się częścią świata i jest się bardzo od tego świata zależnym, a nie bycia superzdrowym, wiecznie młodym i wysportowanym

Doskonale powiedziane. Lepiej przecież jest żyć w zgodzie z czymś tak potężnym, jak natura, niż próbować zapanować nad tym, co nie zawsze się udaje.
Osobiście wolę spędzać czas w lesie niż w mieście, z powodu chyba ciszy, której na terenie zabudowanym nie doświadczysz. Często całymi dniami, do zachodu słońca jeżdżę konno po okolicy, chociaż znam tam każdą ścieżkę, każde drzewo. To jedyny sposób dla mnie by móc spokojnie pomyśleć. Poza tym wszystko wydaje się inne niż gdybym obserwowała świat z siodełka roweru, nie z końskiego grzbietu.
Trzeba też pamiętać, że elfy były nieśmiertelne, więc nie musieli się spieszyć np. w podróży. Po co mieliby sobie ułatwiać życie, jeśli mogli ten czas poświęcić na poznawanie natury świata, tworzenie piękna? Chciałabym zauważyć, że uwielbiali tworzyć piękne rzeczy i poczucie piękna było na pewno nieporównywalnie bardziej rozwinięte niż na Ziemi. Mogę się też założyć, że ziemscy kowale nie sięgali im pięt. Rozwijali się po prostu w innym kierunku.
Mam jeszcze jedną hipotezę: postęp to dzieło pokoleń, a przy nieśmiertelności elfów, pokoleń nie było wiele. Z reguły, przynajmniej wśród ludzi, to młodzi dostrzegają niedoskonałości starych metod i starają się to porawić lub, jak kto woli, starają się być lepsi. To zależy też od sposobu wychowania. Elfowie, podobnie jak kiedyś, jeśli dobrze pamiętam, dzieci z dobrych rodzin, były wychowywane w ten sposób, że najważniejszą zasadą był szacunek dla rodziców. Młodzi elfowie nie zwracali uwagi starszym, aż w końcu całkowicie akceptowali wszystko, co tamci mówili. Nie żeby byli głupi, jednak szacunek dla bardziej doświadczonych od siebie też jest ważny.
Chciałabym zauważyć, że na Ziemi Rewolucja Przemysłowa nastąpiła, gdy ludzie nie byli już tak podzieleni na grupy społeczne. Owszem różnice były, ale nie tak wielkie. Lud nie był już "owcami, które albo trzeba strzyc, albo zarżnąć". Ludzie nie mieli takiego szacunku dla władzy, nie bali się jej. Chcieli ułatwić sobie życie.
Elfowie nie mieli powodu, by to robić. Nie byli leniwi, lub inaczej mogli poświęcić więcej czasu na różne rzeczy, w przeciwieństwie do ludzi. Ich mądrość polegała na poznaniu i zrozumieniu świata, nie dążeniu do wygody. Nie mówię tu, że mieliby iść pieszo, kiedy mogli użyć koni, albo płynąć wiosłową łódką na zachód, kiedy wiatr mógł im pomóc, ale to co mieli, im wystarczało.

_________________
~Na wysokościach siedem Hathor westchnęło z ukontentowaniem.~

Śmierć: NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA.

Półeczka w Bibliotece Minas Tirith
Mój dA
LiveJournal
Powrót do góry
 
 
Ugrunîlo
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 15 Cze 2003
Wpisy: 349



Wysłany: 14-01-2008 23:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Alqualaure napisał(a) (zobacz wpis):
Ja wrócę jeszcze raz do głównego tematu. Moim zdaniem Roxanne miała na myśli, że za bardzo ułatwiamy sobie życie, z czym się całkowicie zgadzam. Kiedyś ludzie radzili sobie bez komputerów, internetu i takich rzeczy i jakoś żyli. Co więcej, przetrwali plagi, klęski żywiołowe itp.

Nie mogę się zgodzić... wydaje mi się, że zbyt wielu umarło, zginęło, zbyt wielu zupełnie niepotrzebnie... żeby twierdzić, że "sobie radzili" :-| pomyśl, ile rozpaczy towarzyszyło temu "radzeniu" sobie. Ilu rodziców patrzyło na umierające dzieci, ile dzieci nie pamiętało rodziców nim przestało być dziećmi. Rozwój jaki nastąpił był wynikiem próby poradzenia sobie właśnie! To, że nie umarłaś jako noworodek tak, jak to powszechnym było ze 100 - 200 lat temu i wcześniej, to właśnie wynik ogromnego postępu i starań ludzi, którzy nie mogli na takie tragedie patrzeć. To, że masz już tyle lat ile masz, a nie umarłaś np. na ospę, zapalenie płuc czy dżumę, to również efekt owego nie radzenia sobie kiedyś, chociaż teraz Ci się może wydaje, że kiedyś było błogo, cicho i rozkosznie... nie - życie nigdy nie wyglądało jak rozkoszne Shire. Człowiek po 30 był uważany za starego i faktycznie był - z powodu trosk i pracy, niedożywienia, chorób. Wiele mam umierało razem ze swoim pierwszym dzieckiem, albo z urodzonych 6ciu dorosłość osiągało najwyżej dwoje. Wyobrażasz sobie takie życie - z tyloma tragediami po drodze? Ja nie...
Przeraża mnie i boli to, że człowiek w swojej niedoskonałości błądzi potwornie szukając mądrości i sposobu na przetrwanie... że częściej niszczy by poznać, zbaczając "ze ścieżek mądrości" jak to bodajże Gandalf powiedział. I doskonale pamiętam, że od dziecka nie raz coś zburzyłam żeby zobaczyć co jest w środku - nie oszukujmy się Uśmiech Saurona ;D Ale nie mieliśmy elfów za nauczycieli, a w naszej europejskiej kulturze zakorzenione jest, że jesteśmy panami przyrody a nie jej częścią. Jedni mają ją za nic, inni za narzędzie czy dostarczyciela wszelakich dóbr, inni nią wręcz gardzą. Ale popadać w skrajność nie ma sensu - elfowie też nie popadali, bo i myśliwi wśrod nich byli i kowale - nawet wśród Valarów był taki niejeden Z przymrużeniem oka Oni po prostu byli świadomi, że są częścią Ardy i doskonale znali swoje miejsce. My jesteśmy tylko przechodniami. Czego oczekiwać w takim razie?
Alqualaure napisał(a) (zobacz wpis):

(...) bez wynalazków, bez których my teraz nie wyobrażamy sobie życia, jak lekarstwa, sposoby leczenia, środki transportu do dostartczania pomocy.

Ależ wyobrażamy sobie (póki nie okazuje się, że nasze życie od nich zależy, jak np. lekarstwa - sądzę, że bardzo zdrowo się czujesz, skoro uważasz, że można sobie poradzić bez... ). Tylko po co mi to? Jestem grafikiem komputerowym - obecnie moje hehe... przetrwanie leży w "palantirze". Doskonale mi na urlopie bez komputera - wcale nie odczuwam braku Z przymrużeniem oka ale nie mam zamiaru się oszukiwać, że go niby nie potrzebuję, aby zarobić na życie i na czas wolny, w którym marzę sobie, że nasz świat jeszcze kiedyś stanie się choć w części podobny do Śródziemia.
Mieszkam jakieś 30km od miejsca pracy - mam chodzić na piechotę? A może jeździć konno i zostawić na 8h biedne stworzenie pod biurowcem w centrum Wrocławia? Jestem rozwalony Och ok - jeżdżę elektrycznym, niekopcącym pociagiem... ale nie oszukujmy się - nie powstał "ekologicznie"... to tak jak z futrami - można głosić, że sztuczne są "ekologiczne" bo nie zabija się zwierząt... ale tylko bezposrednio - bo strach myśleć ile ten syntetyk "wyział" oparów isengardzkich nim nabrał wyglądu lisiego na przykład. Okazuje się, że chodzi o realne potrzeby. Jeśli jest się w miejscu, gdzie do przeżycia konieczne jest futro...

Alqualaure napisał(a) (zobacz wpis):
Co do elfów i poziomu rozwoju w Śródziemiu, po co mieliby tworzyć różne maszyny, bez których mogliby się obejść? Żeby doprowadzić do czegoś takiego jak na Ziemi? Do smordu spalin i szarych brudnych miast? Nie żebym potępiała rozwój, ale wszystko z umiarem.
Elfowie kochali naturę. Żyli z nią w zgodzie, nie niszczyli jej bez potrzeby.

Tu się całkowicie zgadzam. Nawet bardziej - nie niszczyli jej chyba nigdy, bo swoje potrzeby zaspokajali zgodnie z prawami natury.

Alqualaure napisał(a) (zobacz wpis):

Osobiście wolę spędzać czas w lesie niż w mieście, z powodu chyba ciszy, której na terenie zabudowanym nie doświadczysz. Często całymi dniami, do zachodu słońca jeżdżę konno po okolicy, chociaż znam tam każdą ścieżkę, każde drzewo. To jedyny sposób dla mnie by móc spokojnie pomyśleć. Poza tym wszystko wydaje się inne niż gdybym obserwowała świat z siodełka roweru, nie z końskiego grzbietu.

Szczęśliwa jesteś, skoro tak możesz. Ja nie. Nie każdego stać, nie każdy ma szansę, okazję. Nikt nie wybrał gdzie się urodzi i kto i jak mu przekaże pierwszy obraz świata Z przymrużeniem oka nie potępiałabym tych, co lubią na rowerze pędzić z góry po gładkim asfalcie. Ja osobiście chętnie bym się przejechała na hałaśliwej bestii zwanej Harleyem. Miło mruczy. I co? Złośliwy uśmiech Pserwa

Alqualaure napisał(a) (zobacz wpis):

Trzeba też pamiętać, że elfy były nieśmiertelne, więc nie musieli się spieszyć np. w podróży. Po co mieliby sobie ułatwiać życie, jeśli mogli ten czas poświęcić na poznawanie natury świata, tworzenie piękna?

Coś mi się wydaje, że nie raz musieli się spieszyć Z przymrużeniem oka różne czasy bywały... i w Amanie, i w Śródziemiu. Uwielbienie przyrody i rzeczy pięknych nie kłóci się jak dla mnie wcale z potrzebą ułatwiania sobie życia. Sądzę, że bardzo lubili sobie ułatwiać co tylko mogli. W końcu do jakich wspaniałych siedzib się przenieśli np. Noldorowie - jaką przemianę przeszli od czasów Przebudzenia?
Ale znów rzecz ma się tak samo, jak z ludźmi u ich początków - elfy miały Valarów za nauczycieli... ludzie elfów. A my mieliśmy tylko strach, poczucie tragedii czy straty. Nie potrafię potępiać ludzi za to, że dążą do wiedzy i pragną przedłużyć życie w zdrowiu i jako takiej wygodzie. Przykrym jest tylko to, że zapominają o sobie na wzajem (pewnie dlatego tak mnie zdziwił pomysł liny - tylko dla zdrowych, młodych i sprawnych) i o przyrodzie i... swoich dzieciach. Bo wykombinować coś teraz to żaden problem... ale wybiec myślą o np. 80 lat do przodu i zastanowić się, co się zostawi w spadku potomstwu to inna sprawa.
Wydaje mi się, że ludność Śródziemia miała do tego odrobinę rozsądniejsze podejście. Dlaczego? Bo bardziej jednoznacznie było wiadomo co/kto jest zagrożeniem dla nich samych i ich dzieci. W zasadzie niezależnie od pochodzenia wcześniej czy później łączył ich wspólny cel.

Alqualaure napisał(a) (zobacz wpis):

Mam jeszcze jedną hipotezę: postęp to dzieło pokoleń, a przy nieśmiertelności elfów, pokoleń nie było wiele. Z reguły, przynajmniej wśród ludzi, to młodzi dostrzegają niedoskonałości starych metod i starają się to porawić lub, jak kto woli, starają się być lepsi. To zależy też od sposobu wychowania. Elfowie, podobnie jak kiedyś, jeśli dobrze pamiętam, dzieci z dobrych rodzin, były wychowywane w ten sposób, że najważniejszą zasadą był szacunek dla rodziców. Młodzi elfowie nie zwracali uwagi starszym, aż w końcu całkowicie akceptowali wszystko, co tamci mówili. Nie żeby byli głupi, jednak szacunek dla bardziej doświadczonych od siebie też jest ważny.

oczywiście, że jest bardzo ważny.. i bardzo go teraz brak. Tyle, że starzy ludzie niekoniecznie są tak cierpliwi i wyrozumiali jak bywali wiekowi elfowie. Relacje jakie powstają teraz, zdarzały się i kiedyś...
Poza tym odnoszę wrażenie, że nie zdarzyło się parę sytuacji, gdy syn zdecydował inaczej niż ojciec (wśród elfów)... choćby w trakcie odejścia z Valinoru...

Alqualaure napisał(a) (zobacz wpis):

Chciałabym zauważyć, że na Ziemi Rewolucja Przemysłowa nastąpiła, gdy ludzie nie byli już tak podzieleni na grupy społeczne. Owszem różnice były, ale nie tak wielkie. Lud nie był już "owcami, które albo trzeba strzyc, albo zarżnąć". Ludzie nie mieli takiego szacunku dla władzy, nie bali się jej. Chcieli ułatwić sobie życie.

:| pierwsze co pomyślałam, to że - jak piszesz - "grupy społeczne" zostały zastąpione "grupami ekonomicznymi". Może teraz się to faktycznie rozmywa, ale coś mi się zdaje, że w takim osiemnastym i dziewiętnastym wieku... hmm... różnie bywało... i pewnie wielu tęskniło do starych czasów. O ile mieli kiedy...

Alqualaure napisał(a) (zobacz wpis):
(...) Ich mądrość polegała na poznaniu i zrozumieniu świata, nie dążeniu do wygody.
tu się zgadzam, ale "nie" zamieniłabym na "i" Z przymrużeniem oka Dążenie do wygody nie zawsze oznacza próżność i głupotę przecież Język

Podsumowując - im dłużej temat trwa i dyskusja się rozwija, tym bardziej wydaje mi się, że ludzie w Śródziemiu troszkę lepiej - dzięki elfom - orientowali się, jak z przyrodą żyć w zgodzie. Po prostu lepiej niż my. Sądzę, że wielu z nich kombinowało, wymyślało, próbowało wprowadzić ulepszenia, ale one nie zawsze się po prostu przyjmowały - jeśli coś działało "od wieków" i różnica była niewielka, to nowinka techniczna pozostawała tylko ciekawostką, jeśli było to warte, to wchodziło w życie i już. Przy tym wszystkim sądzę, że ogromnie kochali ziemie na których żyli... szczególnie, że w historii w zasadzie wszystkich były wędrówki, ucieczki, przymusowe przeprowadzki i przelewanie krwi na nowy dom. Nam teraz łatwej zmienić miejsce - nie przywiązujemy się aż tak, więc może dlatego łatwiej nam przymknąć oczy na kolejne zniszczenia, kolejny zostawiony za sobą śmieć...
Jak dotąd spotkałam tu tylko jednego prawdziwego elfa, który potrafił się schylić po śmiecia lezącego na trawniku i wyrzucić do śmieci. Ilu z nas tak potrafi Uśmiech Saurona ;D ?
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Technika Śródziemia - było np. nadsiębrne koło wodne ? (Strona 3 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.