Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Nie kraina Manwego sprawia, ze jej mieszkańcy są nieśmiertelni, lecz nieśmiertelność tych, co tam mieszkają, uświęciła krainę. Wy byście tam prędzej zwiędli i znużyli się życiem jak ćmy w za silnym i jednostajnym świetle." Posłowie Valarów do Numenorejczyków, Silmarillion


Temat: Tolkien recepcja polska (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 09-12-2007 12:40    Temat wpisu: Tolkien recepcja polska Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Do założenia tego tematu zachęcił mnie komentarz do hasła "Poland: Reception of Tolkien" w encyklopedii The J.R.R. Tolkien Encyclopedia: Scholarship and Critical Assessment, ktory możecie znaleźć tutaj:[url] http://users.bestweb.net/~jfgm/EncyclopediaDiary/DiaryPagesAlphabetic/P %20Articles%20Text.htm#Poland:_Reception_of_Tolkien_-_Marcin_Morawski_
[/url]
Ocena jest ogolnie rzecz biorąc bardzo pozytywna (gratulacje Lómendilu)

Ale autor recenzji stawia kilka ważnych pytań, nadf którymi warto się zastanowić.

squire napisał(a):
Zapewne się powtarzam, ale chciałbym, żeby pan Morawski spróbował uchwycić i przekazać ducha w jakim Polacy odbierają dzieła Tolkiena. Napisał, że Polacy się zachwycili Tolkienem. Dlaczego? Czy to kwestia bliskości wobec polskich tradycji ludowych? A może językowo tekst dobrze się tłumaczy na słowiańskie idiomy? Dlaczego Polska byla pierwszym komunistycznym krajem, w ktorym przetłumaczono Tolkiena? I jakie były zastrzeżenia cenzury? I kto, jeżeli wiadomo, składa się na czytelniczą spoleczność dzieł Tolkiena w Polsce? A wreszcie czy i ewentualnie jakie powstały tradycje pisarstwa fantasy inspirowane Tolkienem?


Niezbyt rozumiem te, delikatne zresztą, zarzuty. W haśle encyklopedycznym o określonej długości, niestety nie da się zamieścić wszystkiego co by sie chciało, a czasami nawet wszystkiego co powinno się zamieścić (i tu nota bene jest przewaga encyklopedii internetowych, ktore nie sa ograniczone objętością woluminu)
Widac też, że autor nie czytał anglojęzycznego wydania Aiglosa.

Ale uzyskaliśmy zestw pytań, na ktore może by warto odpowiedzieć, nawet dla swojej własnej przyjemności.
A więc:
1) Dlaczego Tolkien spotkał się w Polsce, z aż tak żywym oddźwiekiem?
2) Czy rzeczywiście jest to kwestia bliskości pewnych wątków w polskiej kulturze ludowej?
3) Jakie znaczenie miał taki a nie inny przekład na j. polski?
4) Dlaczego to Polska była pierwszum krajem komunistycznym, w którym przełozono J.R.R. Tolkiena?
5) Jakie były zastrzeżenia cenzury? A przynajmniej jak nam się wydaje, jakie mogły byc zastrzeżenia cenzury?
6) Jaki ma charakter grupa czytelników Tolkiena w Polsce?
7) Czy i jakie tradycjie literackie się rozwinęły w Polsce pod wpływem Tolkiena?

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 776

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 10-12-2007 15:26    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Polska kultura ludowa raczej nie jest tu dobrym odniesieniem, przynajmniej ja tego tak nie odczuwam. Być może żywy oddźwięk, jaki wzbudził LOTR w tym kraju wynika z tego, że oto mamy niziołka, mało znaczącego, a jednak bohatersko poświęcającego się dla innych - mit, do którego mieszkańcy tego kraju w swej megalomanii są szczególnie przywiązani, chociaż na praktykę słabo się to przekłada.
A co do tradycji literackich, jakie się rozwinęły w Polsce po Tolkienie - nie wiem, nie czytam współczesnej literatury...

_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 11-12-2007 22:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Też myśle, ze to nie jest kwestia bliskości tak zwanej kultury ludowej, tym bardziej, że inaczej niż na Węgrzech gros Polaków ma do kultury ludowej stosunek sceptyczny i pełen dystanu.
Prędzej, jak to wspomniał Lómendil przemawia do nas romantyczność historii, walka z przeważająca siłą, opór do końca i zwycięstwo słabszych. To coś trwalego w naszej tradycji.
Cytat:
4) Dlaczego to Polska była pierwszum krajem komunistycznym, w którym przełozono J.R.R. Tolkiena?

To akurat jest względnie najprostsze. PRL był zawwsze najweselszym barakiem obozu, pozwalano tutaj na więcej, w tym na publikowanie książek z reguły zakazanych w innych państwach bloku. Co więcej pierwsza publikacja Tolkiena przypada na schyłek odwilży po 1956, kiedy cenzura była mniej czujna. Tolkienowi i Władcy pomógł pewnie jeszcze fakt, że pierwszą książką tłumaczoną był Hobbit. A więc "bajeczka dla dzieci" i jako, ze zostal tak zaszufladkowany, to cenzura nie zwróciła na niego baczniejszej uwagi.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Mellorn
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Paź 2004
Wpisy: 590



Wysłany: 13-12-2007 23:14    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ad 1

Hmm, czy aby na pewno jest on 'aż tak żywy'. Oczywiście, nie twierdzę, że nie, ale patrząc pod względem recepcji w innych krajach zauważymy, że Tolkien tak naprawdę przyjął się wszędzie dobrze i wynoszenie tu Polski w pewnie sposób na piedestał nie jest dobrym posunięciem. Tolkien po prostu dobrym pisarzem był, stąd tez ten ogólnonarodowy entuzjazm i ciepłe przyjęcie jego twórczości.

Ad 2

Polska kultura ludowa nie jest moją najmocniejszą stroną, prawdę powiedziawszy jakoś mnie nigdy specjalnie nie interesowała. A więc nie wiem o czym dokładnie piszesz, o literaturze, utartych archetypach?

Ad 3

Sądzę, że duże, bo pani Skibniewskiej oddać honor trzeba- odwaliła kawał, naprawdę wielki kawał bardzo dobrej roboty. Są książki, które u nas w kraju przez tłumaczenie tracą, nei oddają ducha oryginału, stając się przez to niejako zupełnie innymi, gorszymi powieściami. Powiem, że LotRa po ang czytałem raz i moje przywiązanie do Skibniewskiej zaowocowało tym, że jednak WP po polskiemu zrobił na mnie większe wrażenia (oczywiście, to pewnie wina mojego kiepskiego angielskiego).

Ad 4

Tu już odpowiedź padła.

Ad 5

Do czego mogła przyczepić się cenzura w bajce (bo tak z początku postrzegano WP) o jakichś hobbitach, elfach i krasnoludach? Sądzę, że w przypadku Władcy cenzura jakoś wybitnie czepialska nie była, nie było tam bowiem klarownych odwołań do obecnie panującej sytuacji, ideologii itp. Niemniej ta sprawa jest warta zbadania.

Ad 6

Jaki ma charakter? Cóż, ciężko obiektywnie oceniać społeczność do której się należy. Trzeba by było poprosić o zdanie kogoś z zewnątrz. Charakteru hermetycznego nie ma (a takie głosy padały), polski fandom jest na pewno prężnie działającym (pare ksiązek tolkienowskich autorstwa naszych rodaków, periodyki, znaczna liczba tłumaczeń książek Profesora). Były rozłamy, ale to nie tylko w Polsce, bo były, są i będą wszędzie i zawsze. Czy ma charakter profesjonalny? Na pewno. Czy przyjacielski? To też. Resumując- jest dobrze.

Ad 7

Oczywiście fanfiki, te tolkienowskie. Ale poza tym jakiegoś specjalnego nurtu posttolkienowskiego w polskiej fantastyce nie widzę (czego nie można powiedzieć o Zachodzie). Teraz autorzy starają się byc oryginalni, kto by tam powielał schematy tolkienowskie...Z jednej strony to dobrze, z drugiej nie bardzo, ale to temat na osobną dyskusję.

_________________
''Najpiękniejszą rzeczą są zagadki - albowiem to one są źródłem nauki.'

-Albert Einstein
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 14-12-2007 13:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mellorn napisał(a) (zobacz wpis):
Ad 1

Hmm, czy aby na pewno jest on 'aż tak żywy'. Oczywiście, nie twierdzę, że nie, ale patrząc pod względem recepcji w innych krajach zauważymy, że Tolkien tak naprawdę przyjął się wszędzie dobrze i wynoszenie tu Polski w pewnie sposób na piedestał nie jest dobrym posunięciem. Tolkien po prostu dobrym pisarzem był, stąd tez ten ogólnonarodowy entuzjazm i ciepłe przyjęcie jego twórczości.

Zwróć uwagę, że nie tyle ja uważam, ze ten oddźwięk jest specjalnie żywy. O tym za chwilkę. Ale, że autor recenzji jest zaskoczony i chciałbym zrozumieć dlaczego. Dla wielu Anglików i Amerykanów, nasze zainteresowanie Tolkienem i jego skala jest zaskakujące, zwłaszcza, że bardzo wcześnie powstają teksty o charakterze refleksyjnym. Czyli nie jest to tylko lektura, ale coś więcej.
A w końcu, zauważ, że aktywność naszego fandomu jest znaczna. Bloki tolkienowskie na konwentach, w tym na Polconie, zjazdy takie, jak Tolk Folk, czy Arda, nie wspominam o mniej sformalizowanych spotkaniach. Galeria fanzinów (Gwaihir, Gwaihirzę, Simbelmyne, czy Aiglos - a to tylko kilka tytułow)
Sporo publikacji ksiązkowych i artykułów, wreszcie internet.
Nie chodzi o popadanie w samouwielbienie, ale aktywność nasza jest spora.

Cytat:
Ad 3

Sądzę, że duże, bo pani Skibniewskiej oddać honor trzeba- odwaliła kawał, naprawdę wielki kawał bardzo dobrej roboty. Są książki, które u nas w kraju przez tłumaczenie tracą, nei oddają ducha oryginału, stając się przez to niejako zupełnie innymi, gorszymi powieściami. Powiem, że LotRa po ang czytałem raz i moje przywiązanie do Skibniewskiej zaowocowało tym, że jednak WP po polskiemu zrobił na mnie większe wrażenia (oczywiście, to pewnie wina mojego kiepskiego angielskiego).

Tez uważam, że przy wszystkich możliwych zarzutach Tolkien miał szczęście, ze trafił w Polsce na taka tłumaczkę jak Maria Skibniewska. Jej kunszt na pewno przyciągnął wielu do lektury. Zresztą chyba wszyscy wiemy, jak złe tłumaczenie może zniszczyć książkę. Śmiech

Cytat:
Ad 5

Do czego mogła przyczepić się cenzura w bajce (bo tak z początku postrzegano WP) o jakichś hobbitach, elfach i krasnoludach? Sądzę, że w przypadku Władcy cenzura jakoś wybitnie czepialska nie była, nie było tam bowiem klarownych odwołań do obecnie panującej sytuacji, ideologii itp. Niemniej ta sprawa jest warta zbadania.

O to chodzi że mogła i się przyczepiała. To szczególnie mocno widać w Dodatkach, gdzie usunięto wszelki aluzje do Eru. Bardzo zabawnie sie to czyta, bo wygląda,tak jakby to Jedyny Pierścień doprowadził do zniszczenia Numenoru.

Cytat:
Ad 7

Oczywiście fanfiki, te tolkienowskie. Ale poza tym jakiegoś specjalnego nurtu posttolkienowskiego w polskiej fantastyce nie widzę (czego nie można powiedzieć o Zachodzie). Teraz autorzy starają się byc oryginalni, kto by tam powielał schematy tolkienowskie...Z jednej strony to dobrze, z drugiej nie bardzo, ale to temat na osobną dyskusję.

A ja myślę, ze zaistnienie w Polsce samej kategorii literatury fantasy jest pokłosiem Tolkiena. Polska była krajem twardego science-fiction, nie mamy praktycznie żadnych tradycji literatury fantasy i jej poprzedniczek. Dlatego, moim zdaniem, nasza rodzima fantasy wyrasta właśnie z Tolkiena, Le Guin i może jeszcze Franka Herberta.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Mellorn
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Paź 2004
Wpisy: 590



Wysłany: 15-12-2007 11:17    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Ale, że autor recenzji jest zaskoczony i chciałbym zrozumieć dlaczego. Dla wielu Anglików i Amerykanów, nasze zainteresowanie Tolkienem i jego skala jest zaskakujące, zwłaszcza, że bardzo wcześnie powstają teksty o charakterze refleksyjnym. Czyli nie jest to tylko lektura, ale coś więcej.


Tak, powstają i to całkiem ciekawe, temu nie przeczę.

Cytat:
A w końcu, zauważ, że aktywność naszego fandomu jest znaczna. Bloki tolkienowskie na konwentach, w tym na Polconie, zjazdy takie, jak Tolk Folk, czy Arda, nie wspominam o mniej sformalizowanych spotkaniach. Galeria fanzinów (Gwaihir, Gwaihirzę, Simbelmyne, czy Aiglos - a to tylko kilka tytułow)


Owszem, u nas dzieje się całkiem dużo i to dobrze. Możemy chwalić sie naszą tolkienowską tradycją i powinniśmy, ale to nie zmienia faktu, że w innych krajach jest podobnie. W takiej Rosji chociażby ostatnio wydali któryśtam tom HoME i planuja następne (oczywiście tam rynek wydawniczy działa trochę inaczej). Tam też są fanziny, podobnie jak choćby w Niemczech. My mamy Tolk Folk, oni zaś Ring Con i Berliner Tolkien Tag, a w takiej Pradze jest z kolei organizowany TolkienCon. Włosi wydaja Terra di Mezzo i Minas Tirith. Naturalnie w wielu krajach jest gorzej, w takiej Słowacji chociażby, ale powyższe przykłady pokazują, że polski fandom choć jest prężny i produktywny, to nie jest jakimś ewenementem.

Cytat:
O to chodzi że mogła i się przyczepiała. To szczególnie mocno widać w Dodatkach, gdzie usunięto wszelki aluzje do Eru. Bardzo zabawnie sie to czyta, bo wygląda,tak jakby to Jedyny Pierścień doprowadził do zniszczenia Numenoru.


Wiele razy polowałem na te pierwsze wydanie WP, ale nigdy mi sie nei udalo Śmiech

Cytat:
A ja myślę, ze zaistnienie w Polsce samej kategorii literatury fantasy jest pokłosiem Tolkiena. Polska była krajem twardego science-fiction, nie mamy praktycznie żadnych tradycji literatury fantasy i jej poprzedniczek. Dlatego, moim zdaniem, nasza rodzima fantasy wyrasta właśnie z Tolkiena, Le Guin i może jeszcze Franka Herberta.


Tu dotykamy bardzo złożonej kwestii Tolkiena jako prekursora fantasy. Jakby nie patrzeć Tolkien rzucił podwaliny pod to, co dziś zwiemy fantasy, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie (tak naprawdę pierwsza połowa wieku dwudziestego to dominacja s-f, dopiero po Tolkienie nastąpił bum na fantasy, który jednakowoż nie zdominował s-f), chociaż teraz już ów gatunek nie jest tym, czym był za czasów Mistrza. I pod tym względem Tolkien oczywiście przyczynił się do powstania tradycji literackiej. Ale w polskiej fantasy nie spotykamy Tolkienowskich wzorów, motywów, archetypów i o to mi chodziło w poprzedniej wypowiedzi. Osobną sprawą jest to na ile polskie fantasy rozwinęło się pod wpływem samego Tolkiena, a na ile pod wpływem dziesiątek pozycji anglojęzycznych, które zaczęły wyrastać jak grzyby na deszczu po sukcesie WP.
Oczywiście Le Guin i F. Herbert mają tu też swoje zasługi, aczkolwiek nieporównanie mniejsze, byli bowiem i pisarzami fantasy i s-f (Herbert głównie s-f, ale jego Kronikom Diuny bliżej jest do fantasy, niż do tego co zwiemy hard s-f).

_________________
''Najpiękniejszą rzeczą są zagadki - albowiem to one są źródłem nauki.'

-Albert Einstein
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2724
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 16-12-2007 15:21    Temat wpisu: Re: Tolkien recepcja polska Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Ale uzyskaliśmy zestw pytań, na ktore może by warto odpowiedzieć, nawet dla swojej własnej przyjemności.
A więc:
1) Dlaczego Tolkien spotkał się w Polsce, z aż tak żywym oddźwiekiem?


Nie wiem, czy w skali europejskiej oddźwięk na dzieła Tolkiena jest w Polsce szczególnie wyjątkowy hmmmm... jeśli brać pod uwagę kryterium "żywości" Elfik . Wydaje mi się, że co można o naszym fandomie powiedzieć, to przede wszystkim istnieje stała grupa ludzi, która od lat zajmuje się tolkienistyką mniej lub bardziej intensywnie, ale z pewnością profesjonalnie. Jest też sporo entuzjastów dzieła Tolkiena, którzy angażują się w zjazdy, konwenty, zabawy, stowarzyszenia, grupy specjalistycznych zainteresowań i internetowe fora, na których kontestuje pisarza i jego dzieło w różnorodny sposób. Cechą z pewnością wartą uwagi jest żywy oddźwięk na okołotolkienowskie publikacje zagraniczne (zwłaszcza anglojęzyczne), które nie tylko się omawia, ale przywołuje we własnych opracowaniach.
Wydaje mi się również, że wielka fala chwilowych fascynatów, która nadpłynęła wraz z filmem Jacksona już dawno weszła w fazę odpływu... Zostali Ci, których proza pisarza poruszyła trochę głębiej niż na kilka filmowych sezonów Uśmiech Saurona ;D . Reasumując, zgadzam się z Mellornem, że polska tolkienistyka na tle innych krajów nie jest niczym specjalnie wyjątkowym. Przypuszczam, że po prostu za mało wiemy o recepcji Tolkiena za granicą, by żywić jakieś szczególne uczucie zadowolenia Język Z przymrużeniem oka

Cytat:

2) Czy rzeczywiście jest to kwestia bliskości pewnych wątków w polskiej kulturze ludowej?


Nie za bardzo wiem, co chciałeś przez to powiedzieć hmmmm...
Chodziło Ci o kulturę polską w ogóle, czy kulturę ludową w sensie folkloru? wszystko mi się pomieszało A może kulturę popularną a nawet wysoką? Z przymrużeniem oka We wszystkich przypadkach nie zgodziłabym się, że subkreacja Tolkiena i polskie dzieła, zwłaszcza prozatorskie są sobie szczególnie bliskie i mają ze sobą wiele wspólnego Spox

Cytat:
3) Jakie znaczenie miał taki a nie inny przekład na j. polski?


Sądzę, że praca Marii Skibniewskiej wbiła się w pamięć polskich miłośników prozy Tolkiena. Z kilku powodów: dlatego, że przekład jest bardzo barwny i piękny literacko, był pierwszy i jest poprawny. Resztę zrobiła magia książki. Love Oczywiście nawet najlepszą prozę może popsuć zły tłumacz, ale nawet Jerzy Łoziński nie odrzucił od Tolkiena rzeszy nabywców pozycji Zyku i S-ki, to zaś oznacza, że kompetencje pisarskie angielskiego profesora stoją na wysokim poziomie Rządzę

Cytat:
4) Dlaczego to Polska była pierwszum krajem komunistycznym, w którym przełozono J.R.R. Tolkiena?


Na to pytanie starał się odpowiedzieć Tadeusz Andrzej Olszański 'Halbarad Dúnadan' w Aiglosie nr 6, w artykule: "Polska historia Władcy Pierścieni. Trzy tłumaczenia, wiele wydań" (podrozdział: Władca Pierścieni wobec komunizmu).
Jednym z powodów, na który TAO zwrócił uwagę były okoliczności historyczne:

Tadeusz Andrzej Olszański,Polska historia Władcy Pierścieni...Aiglos nr 6 napisał(a):

Decyzja o wydaniu Władcy Pierścieni w Polsce zapadła, jak już wspominałem, ok. 1958 r. W tym czasie w Polsce trwała jeszcze tzw. odwilż, okres rozluźnienia rygorów komunistycznej kontroli myśli. Po kryzysie lat 1955-56 przywracanie kontroli nad kulturą postępowało powoli, w pierwszej kolejności obejmując zakresy i dzieła o bezpośrednich konotacjach politycznych oraz autorów krajowych. Cenzura była pod względem organizacyjnym chaotyczna i niespójna, a pod względem merytorycznym – zdezorientowana. Jeszcze w 1967 r. dopuściła ona do druku Władcę Much Goldinga, książkę w planie ideowym radykalnie sprzeczną z komunistyczną wizją świata – i w podobny sposób, co dzieło Tolkiena. Dopiero pod koniec lat sześćdziesiątych zorganizowano w Polsce systematyczną, działającą według biurokratycznej pragmatyki kontrolę publikacji. Ta chaotyczność musiała być jednym z czynników umożliwiających wydanie Władcy..., tak jak wprowadzenie jednolitego systemu uniemożliwiło wznowienie przez prawie dwadzieścia lat.


M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
5) Jakie były zastrzeżenia cenzury? A przynajmniej jak nam się wydaje, jakie mogły byc zastrzeżenia cenzury?


Znów odsyłam do artykułu Halbarada mam pomysł!!! .
Przemawia jednak do wyobraźni przedstawiona w nim opinia:

Tadeusz Andrzej Olszański,Polska historia Władcy Pierścieni...Aiglos nr 6 napisał(a):
To może paradoks, ale komunistyczni ideolodzy i politycy zawsze bardziej obawiali się krytyki politycznej, niż polemiki w sferze wartości, i bardziej krytyki z pozycji lewicowych, niż prawicowych . Mylili się, i Bogu dzięki.


TAO ubolewa, że archiwa, w których można by poszukać odpowiedzi na te pytania są albo niekompletne, albo nieuporządkowane. Pozostają zatem spekulacje albo poważne, czasochłonne badania, które wciąż stoją przed zainteresowanymi otworem. Uśmiech Saurona ;D Chętnie przeczytałabym taką pracę, zwłaszcza, że dla mnie działania cenzury to daleka przeszłość, żeby nie powiedzieć historia z innego świata Z przymrużeniem oka Żyją wciąż jednak ludzie, którzy w rzeczywistości PRLu dorastali, dojrzewali i jest to część ich indywidualnej historii. Przypuszczam, że łatwiej byłoby im poruszać się wśród archiwów i wyłuskiwać fakty z masy materiałów pełnych poprawności politycznej tamtych czasów.

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

6) Jaki ma charakter grupa czytelników Tolkiena w Polsce?


Jeden lepszych tekstów na ten temat napisał Ring tutaj: Tolkieniści.
Błyskotliwa, napisana lekkim acz krwistym piórem charakterystyka. Elfik Co można do niej dodać? hmmmm... Może parę faktów. Najczęściej miłośnicy Tolkiena skupiają się w grupy o podobnym sposobie patrzenia na świat, zainteresowaniach, a przede wszystkim wartościach. Jak różnorodne jest to środowisko widać po ilości forów dyskusyjnych, stron internetowych ze stałymi bywalcami czy stron fanowskich. Można dodać, że wśród nich można zauważyć podział, który pięknie przedstawił Ring, jest też wiele indywidualności, które ciężko zaszufladkować Z przymrużeniem oka do jednej dziedziny. Warto też zwrócić uwagę, że jest sporo osób, które uczestniczą w życiu różnych grup fandomowych. Uśmiech

Cytat:
7) Czy i jakie tradycjie literackie się rozwinęły w Polsce pod wpływem Tolkiena?


To trudne pytanie hmmmm... Ale wydaje mi się, że z pewnością rozwinęła się eseistyka i profesjonalne badania dotyczące samego Tolkiena, jego dzieła, jak i przedstawionego w nich świata. Istnieją pisma, gdzie publikuje się nie tylko eseje, felietony czy twórczość fanów ale również kursy języków wymyślonych przez pisarza i znakomite tłumaczenia. W innym regularnie, już od prawie czterech lat stałym działem są krytyczne i zredagowane wedle naukowych standardów artykuły i eseje, recenzje czy tolkienowskie wieści z Polski i ze świata. Kilkuletnią regularność można nazwać już tradycją Z przymrużeniem oka Pojawiają się również książki, pisane są wiersze i fanfiki, a prace grafików nie ustępują poziomowi światowemu. Wydaje mi się, że zwłaszcza literacki oddźwięk na twórczość profesora jest w Polsce bardzo bogaty i różnorodny mam pomysł!!! .

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5673
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 16-12-2007 22:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a):
Nie wiem, czy w skali europejskiej oddźwięk na dzieła Tolkiena jest w Polsce szczególnie wyjątkowy

Nie chodzi o to czy jest wyjątkowy. Zwróćcie uwagę, ze autor kometarza zastanawia się dlaczego w Polsce, odzew byl tak wielki. Jego pytanie wyrasta nie z przekonania o wyjątkowości rekacji w Polsce, tylko z niewiedzy na temat reakcji w Polsce. I nic więcej.

Cytat:
Chodziło Ci o kulturę polską w ogóle, czy kulturę ludową w sensie folkloru? A może kulturę popularną a nawet wysoką? We wszystkich przypadkach nie zgodziłabym się, że subkreacja Tolkiena i polskie dzieła, zwłaszcza prozatorskie są sobie szczególnie bliskie i mają ze sobą wiele wspólnego

Moim zdaniem masz rację.

Cytat:
Błyskotliwa, napisana lekkim acz krwistym piórem charakterystyka.

Zupelnie, jak krwisty befsztyk. Język wieeeeeeeeeelgachny uśmiech (nie moglem się powstrzymać. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Mellorn napisał(a) (zobacz wpis):
Tu dotykamy bardzo złożonej kwestii Tolkiena jako prekursora fantasy. Jakby nie patrzeć Tolkien rzucił podwaliny pod to, co dziś zwiemy fantasy, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie (tak naprawdę pierwsza połowa wieku dwudziestego to dominacja s-f, dopiero po Tolkienie nastąpił bum na fantasy, który jednakowoż nie zdominował s-f), chociaż teraz już ów gatunek nie jest tym, czym był za czasów Mistrza. I pod tym względem Tolkien oczywiście przyczynił się do powstania tradycji literackiej. Ale w polskiej fantasy nie spotykamy Tolkienowskich wzorów, motywów, archetypów i o to mi chodziło w poprzedniej wypowiedzi. Osobną sprawą jest to na ile polskie fantasy rozwinęło się pod wpływem samego Tolkiena, a na ile pod wpływem dziesiątek pozycji anglojęzycznych, które zaczęły wyrastać jak grzyby na deszczu po sukcesie WP.

Tylko widzisz, jeżeli chodzi o świat anglosaski, to trudno Tolkiena uznac za tworce gantunku. Fanstasy wywodzi się tak z powieści gotyckiej, mającej w Anglii długa tradycję, jak i historycznego, pseudo-historycznego i fantastycznego pisarstwa brytyjskiego epoki wiktoriańskiej. Nim pojawił się Tolkien byli ludzie tacy jak Haggard, Morris, czy Eddison. Rownolegle i niezaleznie od Tolkiena byli Howard, Paul Anderson, czy choćby Lewis.

Tymczasem w Polsce praktycznie nie ma tradycji takiej literatury, jeżeli nie liczyć Kraszewskiego i jego pseudo-histroycznych opowieści. Tak więc w krajach anglosaskich Tolkien jest tak epigopnem pewnej epoki, jak i zaczątkiem noewj.
Tymczasem w Polsce powieść fantasy pojawia się późno, wiec można uznać, że bezpośrednio, czy przynajmniej pośrednio Tolkien jest dla nas poczatkiem pisarstwa fantasy.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Tolkien recepcja polska (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.