Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Przeniewiercą jest, kto porzuca towarzyszy, gdy ciemności zastępują drogę." Gimli, Władca Pierścieni


Temat: Spadek tolkienowski (Strona 1 z 2)

Idź do strony 1, 2  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 776

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 07-12-2007 09:30    Temat wpisu: Spadek tolkienowski Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zastanawiam się, co po mojej śmierci się stanie z moimi książkami, także tymi tolkienowskimi. Nie chciałbym, żeby przepadły, rozproszyły się, poszły na wyprzedaż do jakiegoś podrzędnego antykwariatu. Może dałoby się stworzyć jakąś fundację, bibliotekę czy coś takiego... Może ktoś ma jakiś pomysł?
_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 07-12-2007 11:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lomendilu, tak spieszno Ci umierać? Z przymrużeniem oka Jeszcze tysiące lat przed Tobą Elfik

1. Co do biblioteki takiej z prawdziwego zdarzenia to nie bardzo to sobie wyobrażam Nie Nie , mam na myśli prywatną hmmmm... . Trzeba by mieć lokal, prawdopodobnie prawa biblioteki do wypożyczania, karania itp., zatrudnić przynajmniej jednego pracownika. Masa kłopotów i skąd wziąć na to pieniądze? Spox
Oddać zbiór jakiejś bibliotece - to też fajny pomysł ale jeśli chciałbyś, by Twoje zbiory były traktowane z taką samą troską, z jaką Ty o nie dbasz, to biblioteka nie jest najlepszym pomysłem Ratujcie bo go pobiję .

2. Fundacja? Owszem, można założyć fundację, której majątkiem będzie Twoja kolekcja książek, ale trzeba by pomyśleć nad statutem Uśmiech Ktoś musiałby tym zarządzać (kilka osób), musiałyby być jasno sprecyzowane cele fundacji, a środki, jakie by pozyskiwała (np. inne książki tolkienowskie po wymierających tolkienistach Jestem rozwalony ), musiałyby iść tylko na jej cele statutowe. To akurat trudne by nie było, ale po co gromadzić te książki? Chyba jedynie dla wystawienia, prawda? Są tacy zbieracze co w życiu nie daliby dotknąć swojej kolekcji. Pserwa Zatem wyobraźmy sobie wystawianie książek w siedzibie fundacji. Na siedzibę trzeba mieć pieniądze, co z kolei warunkowałoby np. pobieranie opłat za zwiedzanie Z przymrużeniem oka A teraz zastanówmy się, kto chciałby zwiedzić takie "muzeum" wieeeeeeeeeelgachny uśmiech i jeszcze wybrałby się tam przynajmniej dwa razy w życiu? Język Nie wiem, czy frekwencja gwarantowałaby utrzymanie lokalu i jakiegoś pracownika Uśmiech Saurona ;D Z kolei jeśliby dawać możliwość dotykania czy wręcz wypożyczania, to patrz punkt pierwszy. Zaś wystawy objazdowe z kolei to logistyka, koszty, czyjaś praca itd. W zasadzie masa problemów hmmmm...

3. Moim skromnym zdaniem, jeśli się czuje zbliżającą się śmierć, lepiej pożegnać się ze swoimi zbiorami Z przymrużeniem oka i powspominać dobre czasy, kiedy trzymanie tych wszystkich arcydzieł literatury sprawiało radość ech... raz, dwa, raz, dwa, tempo! . Na tamten świat i tak ze sobą nie weźmiesz Nie Nie żadnej materialnej rzeczy. Język No i po co to wszystko? Elfik Po to, by się cieszyć tym w doczesności Pserwa (ja osobiście się cieszę Jestem rozwalony ).
Jeśli jednakże sen z oczu spędza Ci dalszy los ukochanej kolekcji masz przynajmniej trzy wyjścia: -
- podarować ludziom, którzy będą o nie dbali i mają podobną kolekcjonerską pasję albo napisać testament o takiej klauzurze Z przymrużeniem oka
- samemu sprzedać kolekcję za możliwie najlepszą cenę i te pieniądze przeznaczyć na jakieś sobie tylko wiadome cele Język
- zostawić problem rodzinie Super śmiech

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 07-12-2007 11:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lomendilu, też o tym myślałem Pserwa
Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):

Nie chciałbym, żeby przepadły, rozproszyły się, poszły na wyprzedaż do jakiegoś podrzędnego antykwariatu.

Co do książęk tolkienowskich to wymyśliłem, że chciałbym żeby zostały wysłane do jednej z 3 największych bibliotek na świecie specjalizujących się w kolekcjonowaniu książek tolkienowskich (również wydań w różnych językach).
Oni się już zajmą tym dobrze i nie będzie mojej kolekcji żaden lamer profanił wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Jestem rozwalony Fakty są takie, że nawet najbliższa rodzina (żona, dzieci, wnuki itp.) często nie rozumieją Twojej pasji i jak robisz passed away to zaczynają wyprzedawać... Nie można ich za to winić (życie toczy się przecież dalej i trudno ciągnąć ze sobą przez życie tysiąc książek tolkienowskich skoro to kogoś nie interesuje kompletnie) ale można im to uniemożliwić Z przymrużeniem oka Język

Kolejną opcją jest sprzedanie wszystkiego różnym kolekcjonerom na świecie a uzyskaną kasę przeznaczyć na cele charytatywne albo na nowy megakomputer, megasamochód czy coś inne mega czego będą żądać od nas dzieci albo wnuki bo się im to należy Z przymrużeniem oka

Plus jest taki, że jak sprzedasz to kolekcjonerom to oni dobrze się tymi książkami zajmą bo sami mają wielkie kolekcje na które chuchają.

Jest też opcja, żeby przekazać całą swoją kolekcję innemu kolekcjonerowi za darmo. Dołączyć swoje książki do jego.

No ale to dotyczy tylko książek tolkienowskich. Takich zwykłych to ludzie raczej nie kolekcjonują, kupuja po prostu nowe. Imho warto wtedy sprzedac na allegro, dostana je chociaż osoby które przynajmniej: czytają Uśmiech a to cecha zanikająca Uśmiech

Cytat:
Może dałoby się stworzyć jakąś fundację, bibliotekę czy coś takiego... Może ktoś ma jakiś pomysł?


Dawno już postanowiłem że jak wygram w totka to takie miejsce założę wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Wtedy dam Ci znać Lomendilu napewno i odpicujemy naszą Kolekcjonatornię Z przymrużeniem oka a ludzie za symboliczne 2 zeta (żeby na wynajęcie sprzątaczy starczyło) będą mogli odwiedzać i podziwiać (zza szybki ofcoz!! Mam coś dla ciebie Język )

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Achika
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 23 Lut 2004
Wpisy: 446
Skąd: Lublin


Wysłany: 09-12-2007 22:37    Temat wpisu: Re: Spadek tolkienowski Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):
Może dałoby się stworzyć jakąś fundację, bibliotekę czy coś takiego...


Zwykłe zapisanie książek testamentem istniejącej bibliotece (np. w jakiejś małej miejscowości, gdzie jest pewność, że nie zostaną zastąpione nowszymi wydaniami bo też i nie ma za co; lub bibliotece naukowej, jeśli masz tam dzieła "dla zaawansowanych") Cię nie satysfakcjonuje?

Chociaż nie jestem pewna, jak to z tymi testamentami jest. Bodajże w Polityce był kiedyś artykuł o tym, jak to zapisywanie czegokolwiek komukolwiek nie ma żadnej mocy prawnej, bo i tak krewni dziedziczą tzw. masę spadkową. Z drugiej strony, jakiś czas później w innej gazecie czytałam artykuł, który temu przeczył. A na studiach nauczyli mnie co prawda obliczać wartość mieszkania, które po mężu dziedziczy żona z trójka dzieci, z których jedno nie żyje i ma dwoje własnych dzieci, ale za to nie nauczyli mnie o praktyce... Jest jakiś prawnik na sali?...

_________________
Dlaczego nie lubimy SF?
Powrót do góry
 
 
Heliniel
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 21 Lut 2007
Wpisy: 163
Skąd: domek nad wodospadem w Rivendell


Wysłany: 26-01-2008 14:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja się wprawdzie jeszcze nigdzie stąd nie zamierzam ruszać (zamiary, zamiary... Spox ), ale często, patrząc na półki (i pudła) pełne książek, upychając kolejne tomiszcze, przestawiając je, by zrobiło się jeszcze choćby troszkę miejsca, zastanawiam się, co się z tym wszystkim stanie. Mam nadzieję, że będzie tak, jak z książkami mojego pradziadka...
Miał on księgarnię, a w niej również wypożyczalnię książek. Po wojnie, kiedy to najukochańsza Jestem rozwalony władza zabroniła mu jej posiadania, książki stały się częścią jego prywatnego księgozbioru, potem jego córki i wnuczki (mojej mamy). Każda z nich dołożyła oczywiście sporo swoich. Książki o tematyce niezbyt interesującej zarówno dla pradziadzia (w wypożyczalni było ich wiele), jak i dla babci i mamy, powędrowały do bibliotek i antykwariatów, ale te najciekawsze, te ukochane, wspaniałe, pozostały w mojej rodzinie. I teraz moja mama, ja i moje rodzeństwo przechowujemy je i o nie dbamy. Nie zamierzamy się ich pozbywać, księgozbiór tylko stale się powiększa i powiększa... Mój synek, mimo że ma dopiero dwa latka, już uwielbia książeczki, myślę, że uda mi się zaszczepić w nim tę miłość. Przydałaby mi się tylko jeszcze córeczka, żeby miał kto potem przejąć cudowności takie jak "Ania z Zielonego Wzgórza"... Uśmiech
Tolkienowski księgozbiór na pewno (mam nadzieję, że się nie przeliczę w tej swojej pewności Skrzywienie ) będzie miał kto po mnie przejąć. Tylko czy te współczesne tomy przeżyją długo?... Książki dzisiaj są dość marnie wydawane. Czy nasze pra-, prawnuki będą mogły korzystać z naszych, kupowanych dziś takim kosztem, ukochanych powieści, opracowań, albumów, zbiorów poezji, biografii, opowiadań, baśni, itd.?

_________________
http://zielonowglowie.blogspot.com/
Powrót do góry
 
 
Seregon
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 31 Paź 2006
Wpisy: 502
Skąd: Winterfell


Wysłany: 11-02-2008 18:48    Temat wpisu: Re: Spadek tolkienowski Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):
Zastanawiam się, co po mojej śmierci się stanie z moimi książkami, także tymi tolkienowskimi. Nie chciałbym, żeby przepadły, rozproszyły się, poszły na wyprzedaż do jakiegoś podrzędnego antykwariatu. Może dałoby się stworzyć jakąś fundację, bibliotekę czy coś takiego... Może ktoś ma jakiś pomysł?
Ja się o losy kolekcji nie martwię, mam młodszą siostrę, ona na pewno się moją kolekcją zaopiekuje. Staram się nie dopuszczać myśli o tym, że muszę tu na Ziemi zostawić moją kolekcję tolkienowską. Smutek Pocieszam się tym, że współczesne książki są nietrwałe, rozpadną się i odejdą wkrótce po mnie. A może pojawi się ktoś, kto je sobie po prostu weźmie? Może moja siostra będzie mieć dzieci, to im ona przekaże?
_________________
"Gilbercie kochany, nie dopuśćmy do tego, byśmy się zawsze wszystkiego bali. Wyjdźmy życiu naprzeciw w podskokach, choćby nawet miało nam przynieść mnóstwo kłopotów, tyfus i bliźnięta!"
Ania Shirley, L. M. Montgomery Ania z Szumiących Topoli
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 11-02-2008 20:37    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jak juz przy tym jestesmy, to raczej obecnie nie widze w okolicy żadnego dziecka, które przejawiałoby zainteresowanie kolekcjonowaniem czegos takiego. No chyba, że moj chrzesniak? Który ma już odpowiedni wiek 12 lat. A moze poczekam az, urośnie moje bratanica. Ale na razie ma 2 czy 3 lata Śmiech I dlatego poza dziećmi pewnie muszę się przyzywczaic do opcji - jakaś zapuszczona, cudza, bidna biblioteka publiczna Ratujcie bo go pobiję Śmiech Mam też pomysł, że są 2 typowo tolkienowskie punkty, którym można by z czystym sumieniem takie cos podarować. Z tym, ze jeden z nich to nie wiem czy ma bibliotekę, a drugi to nie wiem czy im to potrzebne, bo pewnie mają podobnych zbiorów sporo. Nr 1 to MOKiS w Bielawie nr 2 to ŚKF w Katowicach Uśmiech Z moimi książkami ogólnie to nie będzie problemu, zawsze się ktoś trafi, jak nie rodzina to biblioteka ale większy kłopot z tolkienianami. hmmmm... Grzebanie po książkach i upychanie ich, na różne sposoby, by się jeszcze ze dwie zmieściły na półce, albo w szufladzie to już rytuał co kilka miesiecy odbywany Uśmiech

Cytat:
Bodajże w Polityce był kiedyś artykuł o tym, jak to zapisywanie czegokolwiek komukolwiek nie ma żadnej mocy prawnej, bo i tak krewni dziedziczą tzw. masę spadkową.


Niby tak, z tym, że rodzina, jak coś obejmuje w spadku to nadal można z tej masy spadkowej zrobić tzw.zapis. I choć rodzina przejmie spadek - czyli ogół wszystkiego, to jednak można zabezpieczyć różne zapisy na rzecz różnych osób, które później, po objęciu spadku przez rodzinę muszą otrzymać swe zapisy. Jak masz dom i cały idzie w spadek, to możesz i tak wyznaczyć zapis dla np. kolegi albo pracownika albo kogoś, w którym będzie, że owszem całośc bierze rodzina ale potem muszą wydać co zostało zapisane innym osobom. Np. bibliotekę, albo meble. Albo telewizor. Może to być pjedynczy przedmiot np jedna książka, przeznaczona do wydania zapisobiorcy. W testamencie afair robi się klauzulę o zapisach. Wszysto biorą sępy ( znaczy rodzina ) Śmiech ale określone rzeczy muszą i tak wydać.
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 267
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 11-02-2008 20:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Uśmiech i cały testament napisać własnoręcznie i opatrzyć podpisem i datą.

natomiast zapis (konkretnych rzeczy) to prościzna: mój zbiór tolkienaliów (wyliczyć) zapisuję (mortis causa) Dag O'Berthowi (przykładowo Z przymrużeniem oka ale się nie obrażę).

_________________
await me there
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następna

Temat: Spadek tolkienowski (Strona 1 z 2)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.