Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Od czasu wzejścia słońca, czas w Śródziemiu zaczął biegnąć szybciej, a wszystkie rzeczy zmieniały się i starzały w niezwykle przyśpieszonym tempie." , Silmarillion


Temat: Ołtarzyk Tolkienowi? (Strona 4 z 5)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zair Ugru-nad
Strażnik Północy


Dołączył(a): 25 Maj 2003
Wpisy: 839
Skąd: Imlad Morgul


Wysłany: 22-11-2007 22:20    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Długo się tu nie odzywałam i zamierzam jeszcze przez jakiś czas pozostać w tym spokojnym stanie. Ten temat jednak skusił mnie, ponieważ nie tak dawno zastanawiałam się nad pokrewnymi sprawami przy okazji wymiany zdań na DeviantArt.

Jak słusznie napisała Miriel - Tolkien to Tolkien, a Arda to Arda. Osobiście do tej pory nie przeczytałam w całości "Listów" - przede wszystkim z wewnętrznych oporów przez zaglądaniem komuś w jego prywatne sprawy i życie osobiste. Z czystego szacunku, jakim darzę Tolkiena jako człowieka, z wszelkimi prawami do prywatności.

Niejednokrotnie spotkałam się z niezwykle autorytatywnymi sformułowaniami w stylu, że Tolkien nie byłby zadowolony ze sposobu, w jaki niektórzy odbierają jego dzieła Złośliwy uśmiech Ale czy przypadkiem nie łapie się teraz za głowę widząc, jak rzesza jego czcicieli rozkłada na czynniki pierwsze każde wydarzenie z jego biografii, każdy osobisty list napisany do syna? A niektóre z listów są tak osobiste, że nie potrafię zrozumieć Christophera, że wyraził zgodę na ich opublikowanie Ratujcie bo go pobiję Ale cóż, w szczegóły nie wnikam, widocznie miał jakieś ku temu powody.

A co do postaci Tolkiena... cóż, jak dla mnie jest on człowiekiem z krwi i kości, jak padło tutaj we wcześniejszych wypowiedziach - nie pozbawionym wad. Na pewno nie był człowiekiem nudnym i wierzę, że w jego towarzystwie można by było się "sfazować" i zrealizować wiele zwariowanych pomysłów. Ale jednak pomiędzy sympatią i szacunkiem a graniczącą z fanatyzmem czcią jest jak dla mnie wielka różnica. Tolkiena szanuję, podziwiam za ogrom mrówczej pracy, której dorobek pozostawił nam, nawet w rocznicę jego śmierci napisał mi się wiersz, bo jakoś tą wdzięczność chciałam wyrazić. Ale przejawy ślepej czci mnie po prostu śmieszą Jestem rozwalony I tak naprawdę rzadko myślę o Tolkienie, natomiast znacznie częściej po prostu jestem w Śródziemiu.

Poza tym wcale nie uważam, że mam jakikolwiek obowiązek odbierania Śródziemia w sposób identyczny z tym, jaki reprezentował Tolkien. Mało tego - sądzę, że gdyby kiedyś doszło do dyskusji, wywiązałaby się zażarta polemika Złośliwy uśmiech Jestem rozwalony Ale, jak twierdzą mądrzy, tylko rzeczowe polemiki i różne punkty widzenia przynoszą pogłębienie wiedzy Jestem rozwalony oraz prowadzą do poznania. A przecież chęć poznania jest jednym z fundamentów sensu istnienia człowieka i w "naszym" świecie, i w Śródziemiu.

_________________
Ten nieruchomy już jest martwy, ten, który się rusza, przeżyje.

Żaden człowiek nie może się bronić bez ryzyka.
- J. Liechtenauer
----
Nasz azyl dla zwierząt
shadow of mind
galeria DA
półka w Bibliotece
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 873
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 22-11-2007 22:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Może żeby przejść od abstrakcji do konkretów, ktoś napisze o rzeczywistych przypadkach stawiania "ołtarzyków" Tolkienowi? Z wielu Waszych wpisów wynika, że nie jest to rzadkie zjawisko. Gdzie ono się przejawia?
_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 267
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 22-11-2007 22:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja napisze o sobie. Zinternalizowałem podświadomie estetyczne prawidła i ilekroć mi się zdaje, że podoba mi się język francuski, nagle jakaś kompulsja mówi mi nie, na pewno nie.
Albo, co do zasady trzymałem (intuicyjnie) stronę republikańską w hiszpańskiej wojnie domowej, a odkąd się dowiedziałem, że niektórzy frankistowscy najemnicy są ok to też już nie wiem.
No postawiłem sobie taki ołtarzyk.
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2724
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 23-11-2007 09:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dag O'Berth, ja też już nie wiem Język Z przymrużeniem oka Elfik Również mam ołtarzyk, zajmuje tak z 3 m kwadratowe pokoju i jest ustawiony kolorami, oprócz tego w różnych miejscach w domu znajdują się pomniejsze miejsca kultu Super śmiech można z procesją chodzić Jestem rozwalony . Zaś w przestrzeni wirtualnej to dopiero ustawiłam masę różnych ołtarzyków, dla niepoznaki każdy jest o czym innym ale tak naprawdę wszystkie dotyczą tego samego Język o czym nikt nie wie, hi hi Pserwa
Mało tego, przemycam zaangażowane ideowo insynuacje w takim jednym pisemku i tylko wtajemniczeni orientują się, o so chozi Spox Język

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 776

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 23-11-2007 15:02    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A mi się zdarza mówić do studentów: "MÓJ profesor, JRR Tolkien, napisał artykuł o... zajmował się..." etc. Uśmiech
_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 23-11-2007 17:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
Może żeby przejść od abstrakcji do konkretów, ktoś napisze o rzeczywistych przypadkach stawiania "ołtarzyków" Tolkienowi? Z wielu Waszych wpisów wynika, że nie jest to rzadkie zjawisko. Gdzie ono się przejawia?


Pytasz o konkrety. Chciałem przeglądnąć raz jeszcze znane mi fora by poszukać przykładów, ale powiem szczerze nie chce mi się, a przede wszystkim nie mam na to czasu. Co nie znaczy, że nie będzie tutaj konkretów.

Przykładow ołtarzyka, o ktorym pisze Achika, jest aż nadto wiele. Oczywiscie
można wszystkie zbyć stwierdzneiem de gustibus, ale dla mnie czym innym jest fascynacja Tolkienem, czym innym deprecjonowanie, w ramach tej fascynacji, innych autorów i ich utworów. Oczywiście porównania są nieuchronne i wcale nie muszą być grzeczne i politycznie poprawne. Nie uciekłabym, przed nawet ostrymi porównaniami, ważne by były merytoryczne, a nie argumentacja kończyla sie na stwierdzenie: bo to Tolkien.

A w innych sprawach. No cóż pojdę na łatwiznę i sięgne do Twojego tekstu na Elendilionie "Homofobi spotkaminy się w Śródzeimiu". I nie chodzi o watek przewodni, czyli chęć zaprotestowania przeciw światu w którym, przykładowo, wyrażenie wątpliwości w kwestii prawa homoseksualistów do małżeństwa, czy adpocji urasta natychmiast do rangii 'homofobii', bo i mnie to drażni, jak drażni mnie każde zamykanie dyskusji, niezależnie z jakich powodów się to robi.
Chodzi o używanie tekstów Tolkiena jako probierza poprawnego czy jak kto woli moralnego zachowania. Używania tekstów Tolkiena, jako uzasadnienia takiej czy innej postawy moralnej. To jest właśnie dla mnie ołtarzyk.

Książki Tolkiena przekazują wiele mądrych prawd. Przypominaja naszemu pokoleniu, że sa rzeczy ważne, że choć przekonuje się nas dzosoaj, iż świat jest szary, to poza strefą półcieni istnieje czarne i białe, dobro i zlo, które moga być obiektywnie zdefiniowane i nie zależą od koniunktury, że są rzeczy wazniejsze niż życie, że ofiara i poświęcenie mają, a przynajmniej mogą mieć sens, że przyjaźń i lojalność, to rzeczy ważne w życiu.

Tak Tolkien przypomina nam o prostych i trochę zapomnianych wartościach, ale to, że pochwała tych wartości znajduje sie w jego tekstach, nie czyni z niego i jego ksiązek miernika czy probierza moralnej poprawności.
Naprawdę "O Obyczajach Eldarów", nie jest wyznacznikiem społecznych norm w naszym świecie i nawet nie wiem czy powinno być. Pamiętajmy, że to mitologia.
Jedną rzeczą jest docenianie przesłań zawartych w książce, inną jest traktowanie ich jako absolutnych wytycznych. A potraktowanie ich jako wytycznych dobrego życia, automatycznie jest budowaniem autorowi ołtarzyka. Podnoszeniem autora, do roli mistrza i guru wytyczającego właściwe zasady godnego i prawego życia. Każdy to może zrobic na własny użytek, to co innego, ale przedstawianie zasad głoszonych przez autora ksiązki jako uniwersalnej normy, to jednak przesada. Do tego są predystynowane zupełnie inne księgi.
Co równie ważne, sam Tolkien nie chciał i bał się takiego traktowania swoich książek. Nie chciał pisać kazań i pouczać. Chciał stworzyć koherentny świat, w którym moglibyśmy się zanurzyć, którym mogli byśmy się zachwycić, a nie podręcznik zasad moralnego życia. I taki stosunek to dzieł Tolkiena uważam za budowanie Tolkienow ołtarzyków.

To był madry człowiek, napisał fantastycznę dzieło, dzieło w którym wierność zasadom jest ważna, i to aż tyle i tylko tyle, cała reszta to już nasza interpretacja.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Achika
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 23 Lut 2004
Wpisy: 446
Skąd: Lublin


Wysłany: 23-11-2007 22:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Galadhorn napisał(a) (zobacz wpis):
Może żeby przejść od abstrakcji do konkretów, ktoś napisze o rzeczywistych przypadkach stawiania "ołtarzyków" Tolkienowi? Z wielu Waszych wpisów wynika, że nie jest to rzadkie zjawisko. Gdzie ono się przejawia?


A chociażby w wypowiedziach typu "Jak wy W OGÓLE możecie porównywać Tolkiena z Sapkowskim [Rowling, Le Guin, etc.]!!!!". Nie chce mi się wyszukiwać cytatów, ale imię ich legion, zapewniam Cię.

_________________
Dlaczego nie lubimy SF?
Powrót do góry
 
 
Miriel
Powiernik Pierścienia


Dołączył(a): 10 Paź 2006
Wpisy: 986
Skąd: Vinyamar
Nieobecny(a): ...the waves are washing over half forgotten memory...

Wysłany: 26-11-2007 13:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zjawiskiem dla mnie najbardziej przykrym w tolkienistyce jest próba na ołtarzyku Tolkiena wznoszenia sobie drugiego jeszcze ołtarzyka - dla siebie samego Nic nowego .
_________________
noldorski blog
japoński blog
filmowy blog
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Temat: Ołtarzyk Tolkienowi? (Strona 4 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.