Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Tuor stanął na szczycie skały i rozłożył szeroko ramiona. Jego serce wypełniła ogromna tęsknota, powiadają, że był on pierwszym z Ludzi, który dotarł do Wielkiego Morza i nikt, poza samymi Eldarami nie czuł na widok jego fal głębszej tęsknoty." , Niedokończone Opowieści


Temat: Ołtarzyk Tolkienowi? (Strona 3 z 5)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elbereth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 06 Kwi 2006
Wpisy: 330
Skąd: Hamburg


Wysłany: 20-11-2007 12:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Po prostu kocham ten temat Śmiech
Co do tego stwierdzenia Anny Gemry, jakkolwiek brzmiało, zapewne też chodzi o ogólną przestrogę dla pewnej tendencji do - po pierwsze - zbytniego rozdrabniania ulubionego tematu na części - po drugie - zbyt nachalnego narzucania innym swojej pasji. Są ludzie, którzy nie pozwalają określać się Tolkienistami tym, co nie znają Home'a na pamięć; lub tacy, co uznają, że nie będą z kimś nawet gadać, jak ten nie zna dobrze chociaż Władcy i Sila;) (Nie to, że samej mi się nie zdarzyło^^ Osobiście spotkałam się kilka lat temu z zarzutami koleżanki, że "jak znowu zaczniesz gadać o Tolkienie, to... " Język Tu padały zwykle różnego rodzaju groźby i szantaże Śmiech) A tak serio - to sama należę raczej do tych, co odbierając świat Tolkiena bardzo silnie emocjonalnie, nie studiuję każdej książki niczym doktorant filologii, nie znam Sila na pamięć i w każdym tolkienowskim konkursie odpadam na przedbiegach:P Czy wobec tego można mnie nazwać tolkienistką? Nie mam bladego pojęcia, ale schodzę z tematu...
To nie tak, że ja nie rozumiem tego "stawiania ołtarzyka Tolkienowi", zgadzam się, że są dobre formy tego uwielbienia. Uważam jednak faktycznie, że niebezpiecznie jest do tego stopnia idealizować człowieka, a jeszcze gorzej, wmawiać sobie, że miał poglądy identyczne z naszymi. No, ale o tym już się wypowiedzieli inni, lepiej ode mnie Śmiech <ukłony dla Elring - Latające Spaghetti rulez Śmiech >

Zua valiera ze swojego wreszcie konta Z przymrużeniem oka

_________________
Show me the flowers invisible
Sing me the hymns inaudible
The wind is my voice
The moon is my heart
Come find me
I'm on every hills and fields
I'm here
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 20-11-2007 13:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Może i za mocno napisałem - Anna Gemra napisała, że nie lubi tolkienizmu i nie przepada za tolkienistyką.

Ale tak na prawde nie tylko o to chodzi. Nie chodziło mi nawet o to, kto jak wykorzystuje Tolkien i do uzasadniania jakich tez, bo sam sobie wystawia oceną. I dla mnie nie ma to znaczenia. Rozumiem, że pewne sytuacje bulwersuja i denerwują, ale mi chodziło o szersze zjawisko. Bo to o czym pisze Elring, to jedynie pewien aspekt, przykład, pewnie nawet skrajny, szerszego zjawiska.

Podobnie jak Goku nie potrzebuje idealizować autora by lubić jego dzieła, szanować go jako człowieka. I wady w niczym mi nie przeszkadzają. A przynajmniej większość wad. Problem w tym, ze wznosząc kapliczki, niezależnie w jakie imię, ograniczamy pole poznawania dzieła i autora.

Żeby było jasne osobiste poglądy autora są ważne, tak jak i jego postawa życiowa, a wreszcie zachowania pozytywne i negatywne. Są ważne po ułatwiają zrozumienie go jako człowieka, co znowu jest kluczem do zrozumienia go jako autora. Ale to aż tyle i tylko tyle. To co większości z nas podoba się w Tolkienie, jasny i niedwuznaczny system wartości, wyraźny podział na dobro i zło, przekonanie, że dobro i zło są zjawiskami obiektywnymi, to wszystko wyrasta z jego światopoglądu i dlatego trzeba o tym zawsze pamiętać.
Ale należy też uznać, że Dzieło, co przyznawała w jednym z listów sam Tolkien zaczyna żyć własnym życiem, że tak na prawdę każdy z nas czyta nieco inną książkę, że każdy z nas ją nieco inaczej przezywa i to niezależnie od światopoglądu autora i jego biografii.
Wystarczy sobie przypomnieć, że zdecydowana większość z nas kiedy po raz pierwszy czytała Władcę, czy Hobbita, nie znała biografii Tolkiena i nie wiedziała o nim nic, lub prawie nic. A przecież wtedy się zapewne zachwyciliśmy. Bo zachwyciła nas książka. I warto dodać, ze każdego z nas zachwyciła zapewne z nieco innego powodu. Źródłem fascynacji był tekst, a nie w sumie dość nudna biografia oxfordzkiego dona. Fascynacja osoba autora przyszła później i nie dla każdego. I dlatego nie potrzeba budować mu kapliczek, które nie są potrzebne do zachwycenia się jego twórczością, a jednoczenie utrudniają zrozumienia człowieka w całej jego złożoności.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Achika
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 23 Lut 2004
Wpisy: 446
Skąd: Lublin


Wysłany: 20-11-2007 14:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jest jeszcze drugi rodzaj stawiania kapliczek, a mianowicie propagowanie poglądu, że WP jest najgenialniejszą książką, jaka powstała, w której można znaleźć odpowiedzi na wszelkie pytania itepe. W skrajnej postaci niektórzy rozciągnęli to nawet na ekranizację kinową...
_________________
Dlaczego nie lubimy SF?
Powrót do góry
 
 
Galadhorn
Strażnik Północy


Dołączył(a): 03 Gru 2001
Wpisy: 873
Skąd: Bamfurlong (Moczary)


Wysłany: 20-11-2007 15:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):
PS Spojrzałem jeszcze na post Elring. W temacie homofobii: warto pamiętać, że Tolkien się przyjaźnił z WH Audenem, który był "praktykującym" homoseksualistą, i dosyć dobrze o tym wiedziano w Oksfordzie. I jak widać, Tolkienowi to nie przeszkadzało, więc nie róbmy z niego homofoba Język

... tak, jak nie róbmy homofobów (czyli osób nienawidzących homoseksualistów lub się ich chorobliwie bojących, wracając do etymologii tego określenia) z tych, którzy mają wśród swoich znajomych osoby o takiej orientacji, a jednocześnie uważają sam homoseksualizm za zboczenie seksualne (czy delikatniej za dysfunkcję w sferze płciowości) i nieszczęśliwą przypadłość znajomej osoby. To, że J.R.R. Tolkien przyjaźnił się z Audenem nie oznacza, że akceptował sam homoseksualizm jako orientację zdrową, naturalną i równorzędną z tzw. "heteroseksualizmem".

Ja buntuję się przeciwko określaniu katolickich poglądów na homoseksualizm "homofobią". I tylko tyle... A sam wśród swoich znajomych mam również kilka osób, które nie kryją się z tym, że mają skłonności homoseksualne - nigdy ich nie potępiałem ani się ich chorobliwie nie bałem.

Sorki, ale musiałem. Jestem rozwalony

Co do "ołtarzyków", też jestem przeciwnikiem ubóstwiania Tolkiena - jak zresztą wzbraniam się przed ubóstwianiem jakiegokolwiek stworzenia czy idei...

_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 20-11-2007 20:38    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Achika napisał(a) (zobacz wpis):
Jest jeszcze drugi rodzaj stawiania kapliczek, a mianowicie propagowanie poglądu, że WP jest najgenialniejszą książką, jaka powstała, w której można znaleźć odpowiedzi na wszelkie pytania itepe. W skrajnej postaci niektórzy rozciągnęli to nawet na ekranizację kinową...

Owszem jest, i to pewnie trudniejszy do wykorzenienia, bo wiekszośc z nas kocha Wladcę Pierścieni i wtedy trudno o obiektywizm. Trudno wiec się dziwić, zę dla kogos WP jest najgenialniejsza ksiązką, jaką kiedykolwiek napisano, choć to twierdzenie nawet dla mnie jest grubą przesadą. Gorzej jeżeli traktuje się WP jako ksiązke zawierająca odpowiedzi na wszystkie pytania.
Masz rację w tym względzie, że milośc do jednej ksiązki nie powinna zaślepiać. Są też inne wspaniał ksiązki. Kocham Tolkiena, WP i Silm, maja zarezerwowane specjalne miejsce w moim sercu. Ale uwielbiam też LeGuin, lubię wiekszosc Sapka, podoba mi się Grzędowicz, i wiele, wiele innych rzeczy.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Ankalime
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 18 Lut 2007
Wpisy: 49
Skąd: Emyn Arnen


Wysłany: 20-11-2007 21:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

1. Moje pojęcie o Tolkienie kształtuje sie głównie na podstawie tego, co na rozmaitych forach tudzież w jakichś artykułach przypadkiem wyłapię, bo "celowo" to mi się nie chce. Ale to jakaś taka moja cecha - nigdy nie interesowali mnie autorzy moich lubionych książek czy wykonawcy ulubionej muzyki. Właściwie interesuje mnie tylko dzieło, i nawet jeśli to jest przedmiotowe podejście do twórcy, to trudno, nie będę starać się zmieniać.

ale

jeśli ktoś idealizuje Tolkiena, to ja nie mam nic przeciwko. Czemu nie? I zdecydowanie wolę takich co idealizują czy nawet wielbią Tolkiena niż np. Dodę (no, teraz wychodzi ze mnie nietolerancja i snobizm...). Ja tam np. wielbie Isildura, mówie to głośno i nie życzę sobie, żeby ktos próbował to zmieniać (chociaż też może - ale tylko "może" Język - idealny nie był)

2. "Władca Pierścieni" nigdy nie był moją ulubioną książką (choć "Władca Pierścieni" jest moim ulubionym filmem), ale mam kilka takich książek, które są dla mnie najwspanialsze i które były i są nadal (kurczę, brakuje mi czasu Present Perfect w polszczyźnie Język ) prawdziwym objawieniem. I dlaczego miałoby mi przeszkadzać, i czemu miałoby komukolwiek przeszkadzać, że dla kogoś czymś takim jest "Władca..."? Ja sama zaczęłam "zanurzać się" w tolkienistykę najpierw dzięki poznaniu ludzi traktujących świat Ardy niemal fanatycznie, dopiero drugim krokiem było samodzielne zachwycenie sie nim. (zatem głos popierający teorię, że fanatyzm może raczej zachęcić niźli zniechęcić)

3. Jeśli chodzi o wplątywanie autorytetów (jakichkolwiek) w nasze własne wojny i "podpieranie" nimi naszych własnych uprzedzeń - dośc juz chyba zostało powiedziane. Przykre to zjawisko....

4. Adiemusie, Dagu! Proszę o wpisanie mnie na liste kandydatów do Lobelii To. wiedza moja wprawdzie niewielka, oj bardzo niewielka, ale od kiedy prawdziwa wiara ma z wiedza coś wspólnego ? Język
Powrót do góry
 
 
Anchiti
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 16 Lis 2007
Wpisy: 10



Wysłany: 21-11-2007 09:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Pozwolę sobie włączyć się do dyskusji. A może raczej wyrazić własne zdanie co do poruszanych w tym temacie spraw Uśmiech

Co do Tolkiena jako człowieka, to z pewnością jak każdy człowiek Spox nie był ideałem miał on swoje wady i zalety, wzloty i upadki. Nie będę go gloryfikować, ale jeżeli ktoś to robi, bądź będzie robił, z upodobaniem, nie będę też w tym przeszkadzać, ani się buntować.

Natomiast co do twórczości Tolkiena. Chociaż jego książki nie są dla mnie jedynymi ulubionymi, mam takich wiele i co jakiś czas do każdej z nich wracam, to jednak podziwiam w nich sam zamysł, zwartość świata w nich przedstawionego, wyraziste postaci i wiele mądrości. Z radością co jakiś czas do nich wracam, by po raz kolejny dać się zauroczyć zawartymi w nich treściami.
Powrót do góry
 
 
Tavarunya
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 08 Paź 2004
Wpisy: 305
Skąd: The Universe
Nieobecny(a): W lesie

Wysłany: 21-11-2007 12:33    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Achika napisał(a) (zobacz wpis):
Jest jeszcze drugi rodzaj stawiania kapliczek, a mianowicie propagowanie poglądu, że WP jest najgenialniejszą książką, jaka powstała, w której można znaleźć odpowiedzi na wszelkie pytania itepe. W skrajnej postaci niektórzy rozciągnęli to nawet na ekranizację kinową...


Ej no bez przesady xD
Odpowiedzi na wszystkie pytania nie ma ani u Tolkiena ani w Biblii (bądź innej świętej księdze) ani w poradniku z cyklu "jak zostać pięknym, zdrowym i bogatym w trzy dni".
Ktoś, kto tak twierdzi, jest po prostu niedojrzały. Mnie to ani ziębi ani grzeje, ale bez wątpienia nie jest to przykład świadomego tolkienizmu.
Jeślibym już miała się nazwać czlowiekiem jednej ksiązki, byłby to Silmarilion.
Jednak nie szukam w nim odpowiedzi na wszystkie pytania, tylko piękna, którego nie potrafię znaleźć w otaczającym mnie świecie. To też nie jest zresztą przyklad dojrzałości, jedynie nieumiejętności patrzenia.

_________________
Elfka pokręciła niepewnie głową. Maia uśmiechnęła się z czułością, jakiej Nimrodel jeszcze u niej nie widziała.
– Masz coś, czego nie ma Cień. Masz mnie – szepnęła. – Kocham cię.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Temat: Ołtarzyk Tolkienowi? (Strona 3 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.