Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(1) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Wszystkie drogi są teraz zakrzywione." Dunedainowie, Silmarillion


Temat: Ołtarzyk Tolkienowi? (Strona 1 z 5)

Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 18-11-2007 13:12    Temat wpisu: Ołtarzyk Tolkienowi? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Kiedy czasami czytam wpisy niektorych forumowiczów, mnie pewnie też to czasem dotyczy, albo opinie i peany na temat Tolkiena na innych forach, to mam ochotę złośliwie zaproponować wzniesienie światyni, a przynajmniej kapliczki J.R.R. Tolkienowi. Wyłania się z nich obraz człowiekka bez skazy i zmazy, świętego, bez wad i przywar. Nie dość, że wybitnego pisarza, nie dośc, ze twworcę wspaniałego śwuata przedstawionego, to jeszcze mysliciela, tórce jedynej słusznej koncepcji filozoficznej, nieodkrytego teologa, mędrca. Żywy pomnik nieomalże, ktory lubił palić fajkę razem z bratem, lubił dzieci, który był poczciwym gentlemanem, błyskotliwym opowiadaczem, itp, itd.
Jakbym czytal wspomnienie po Sekretarzu generalnym KC KPZR, alebo słuchał TVN-owiski relacji o świętości nowych ministrów.

Uwielbiam literaturę Tolkiena, bardzo wiele jej zawdzięczam. Uważam go, za jednego z najwybitniejszych pisarzy XX wieku, szanuję, więcej nawet niż szanuję jego zdolności. Stworzony przez niego świat przedstawiony, jest bliski doskonalości i kiedyś tam ponad dwadzieścia lat temu przemowił do mnie i przemawia do dzisiaj. Ale ludzie kochani więcej dystansu. To nie był żywy pomnik. To był człowiek z krwi i kości, z wieloma zaletami i przymitami, ale tez z wadami. Człowiek który bywał małostkowy i zawistny. Człowiek, co sam przynawał, który potrafil być egocentryczny. Nie był idealnym mężem, co tez przyznawał w póxniejszym wieku.
Czy to umniejsza jego wielkość. Nie, w żadnym wypadku. Jego dzieło, świat przez niego wykreowane są wspaniale, na tyle wspaniałe, że nie potrzebują by robić z ich autora świętego bez zmazy i skazy. Był człowiekiem i to wystarczy. A suma jego cech pozytywnych i negatywnych stworzyla tą wspaniałą osobowość, ktora dała nam wszystkim wiele radości. Nie trzeba wznosić pomnikow i kapliczek. Największym bowiem pomnikiem są jego dziela i innych mu nie potrzeba.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 18-11-2007 17:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Owszem, też zauważyłem taką tendencję, może nawet jest to jeden z etapów przepoczwarzania się Z przymrużeniem oka każdego tolkienisty?
Jeśli idealizujemy dzieło trudno nie idealizować artysty. Przykładów można wiele znaleźć w historii. Ale po jakimś czasie im dłużej "w tym" siedzimy i dowiadujemy się o Twórcy Uśmiech to okazuje się, że był człowiekiem z krwi i kości a nie chodzącą cnotą i ideałem, któremu trzeba postawić kapliczkę jak mówi Memel wieeeeeeeeeelgachny uśmiech a pewnie niektórzy i prefiks Św. Z przymrużeniem oka chętnie by Tolkienowi dodali przed nazwiskiem Uśmiech

Tolkien był moim zdaniem postacią o wybitnym spojrzeniu na świat, jego wybitność którą przelał na papier pociąga i zachwyca wielu ludzi. Odczuwamy, że znaleźliśmy coś wspaniałego, cudownego, prostą prawdę wyciągniętą z błota. Po zachwycie dziełem, naturalnie sięgamy po jakieś informacje o autorze. Człowiek, który stworzył tak wielką książkę jest windowany przez czytelników-fascynatów na Guru, Mistrza Pserwa bo jakże to mile współgra "idealna" książka + "idealny" człowiek który ją napisał Uśmiech

Ale czas biegnie, oprócz nabożnej w czci do Mistrza oficjalnej biografii Tolkiena, napisanej przez Carpentera czytamy kolejne 4 albo 5 innych autorów. Czytamy listy samego Tolkiena, różne artykuły i fragmenty relacji ludzi którzy się z nim spotykali. Z tego wszystkiego po wielu latach dla mnie wyłonił się dość jasny obraz. Tolkien wielkim pisarzem był ale opisywanie go jako "świętego" Uśmiech Saurona ;D , człowieka do rany przyłóż zawsze i wszędzie Zdziwienie , bez skazy ni rysy Jestem rozwalony jest mocną przesadą ("panowie, to jakaś normalnie masakra jest" wieeeeeeeeeelgachny uśmiech).

Tymczasem z wielu listów Tolkiena i jego zachowań wyłania się dla mnie obraz człowieka mądrego, uzdolnionego, patrzącego na świat i żyjącego wg jasnych zasad moralnych ale nie pozbawionego również dość silnie przebijającej się małostkowości, bycia łasym na pochlebstwa i co mnie osobiście najbardziej raziło to pełnym dość niskiej w pobudkach zazdrości przez prawie całe życie wobec osoby, którą nazywał swoim najlepszym przyjacielem, C.S. Lewisa.

Uważam, podobnie jak Memel, że takie gloryfikowanie Tolkiena jako człowieka przewspaniałego i guru do naśladowania jest siarą. Pewnie, że łatwiej nałożyć klapki na oczy i śpiewać razem z innymi w błogim samoszczęściu "Hare, hare, Tolkien hare" Jestem rozwalony Pserwa ignorując to co siarskie u Tolkiena a gloryfikując to co w nim było bardzo fajne. Ale cóż, każdy ma swój rozum, a wynoszenie na piedestał idoli jest znane i praktykowane od zawsze Uśmiech

Ja etap kapliczkowania wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Tolkiena, mam już dawno, dawno za sobą Uśmiech Jak również etap niesmaku gdy figura guru Z przymrużeniem oka została upaćkana przez niektóre fakty z jego życia. Gdy się o tym dowiemy, jest bunt, jest rozterka, jest rozczarowanie Uśmiech Wydaje mi się że takie wynoszenie na piedestał jest domeną ludzi, którzy wciąż szukają swojej tożsamości (czyli głównie ludzi młodych), potrzebują "ojców prowadzących" Jestem rozwalony, "ideałów bez skazy", gorzej jeśli tak im już zostaje Z przymrużeniem oka

Ogólnie Tolkiena uważam za spoko gościa Jestem za , który był dobrym człowiekiem i napisał wspaniałe dzieła chwała wam, chylę czoła, dzięki .
Osobiście mi to wystarcza Pserwa A kapliczkowanie...? Jak zwykle, zostawiam natchnionym "kaznodziejom" i ich ślepym wyznawcom Uśmiech

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 267
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 18-11-2007 18:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jeszcze będziecie prosić, żeby Wam dać feletron w procesji potrzymać, apostaci! Z przymrużeniem oka
Powrót do góry
 
 
Adiemus
One Ring - One TolkFolk :)


Dołączył(a): 27 Kwi 2002
Wpisy: 1992
Skąd: Krakuff


Wysłany: 18-11-2007 21:15    Temat wpisu: Re: Ołtarzyk Tolkienowi? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
wzniesienie światyni, a przynajmniej kapliczki J.R.R. Tolkienowi.
Lobelia To popiera!
M.L. napisał(a):
Jakbym czytal wspomnienie po Sekretarzu generalnym KC KPZR, alebo słuchał TVN-owiski relacji o świętości nowych ministrów.
Lobelia To protestuje!!!! wściekły

M.L. napisał(a):
Nie trzeba wznosić pomnikow i kapliczek. Największym bowiem pomnikiem są jego dziela i innych mu nie potrzeba.
LObEliA To protestuje nadal!!! Nic nowego
Goku napisał(a):

Tolkien wielkim pisarzem był ale opisywanie go jako "świętego" Uśmiech Saurona ;D , człowieka do rany przyłóż zawsze i wszędzie Zdziwienie , bez skazy ni rysy Jestem rozwalony jest mocną przesadą ("panowie, to jakaś normalnie masakra jest" wieeeeeeeeeelgachny uśmiech).

Lobelia To protestuje!!!!!!!!! Ratujcie bo go pobiję
Goku napisał(a):
gloryfikowanie Tolkiena jako człowieka przewspaniałego i guru do naśladowania jest siarą.
Lobelia To protestuje!
Liga obrony ewentualnie i admiracji Tolkiena zakłada się natychmiast, aby dać odpór oszczercom, znieważycielom, obmawiaczom i odbrązowiaczom Jedynie Słusznego Pisarza nie tylko XX wieku, ale całej Literatury W Ogóle! Nie będzie nam tu Goku o siarze prawił, niech sobie lepiej tą siarą zmoczy swoją wyschniętą podkoszulkę i medytując na chmurce Kinto zastanowi się nad swoimi błędami i wypaczeniami! Mumakilowi natychmiast odebrać prawo do używania przedrostka generalny, zdegradować go do "młodszy szeregowy" za pomyślenie o postawieniu takiego tematu należy! A obu karę, raz w tygodniu pozamiatać trotuar przed Kapliczką Najgenialniejszego Twórcy Śródziemia w Galaktyce (kiedy już ją zbudujemy Jestem rozwalony )
Użytkownicy!!! Apelujemy tu do Was, ja i Dag O'Berth, o jak najszersze dołączanie się do LObElIA To i danie odporu tym reakcjonistom!

_________________
Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko! Jestem rozwalony
Going Postal
Powrót do góry
 
 
Alatar
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 03 Wrz 2004
Wpisy: 55
Skąd: Dawno, dawno temu za siedmioma ...


Wysłany: 18-11-2007 22:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Opinie, o których pisze M.L. dotyczą chyba głównie młodych forumowiczów. Ja widzę to w ten sposób, że takie młode osoby nie widzą często wad (brak pewnej dojrzałości [życiowej, literackiej, ideowej?]), lub po prostu nie chcą ich widzieć (świadomie bądź podświadomie) bo potrzebują takiego nieskazitelnego Tolkiena-autorytetu.
_________________
Szukać głupca wśród mędrców to głupota, szukać mędrca wśród głupców to desperacja.

Ja
Powrót do góry
 
 
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 267
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 18-11-2007 23:27    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Adiemus napisał(a):
Użytkownicy!!! Apelujemy tu do Was, ja i Dag O'Berth, o jak najszersze dołączanie się do LObElIA To i danie odporu tym reakcjonistom!


Kolejność zgłoszeń będzie uwzględniana na liście do potrzymania feletronu w procesji.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 19-11-2007 10:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Alatar napisał(a) (zobacz wpis):
Opinie, o których pisze M.L. dotyczą chyba głównie młodych forumowiczów.

Byc może to tylko kwestia wieku, choc moje doświadcznie jest trochę inne. Wbrew pozorom nie dotyczy to tylko wieku, czy nawet dojrzalości. Zresztą to chyba nie jest aż tak ważne. Wazniejsze, dla mnie jest to co z tego wynika.

Cytat:
Ja widzę to w ten sposób, że takie młode osoby nie widzą często wad (brak pewnej dojrzałości [życiowej, literackiej, ideowej?]), lub po prostu nie chcą ich widzieć (świadomie bądź podświadomie) bo potrzebują takiego nieskazitelnego Tolkiena-autorytetu.

I znowu masz wiele racji. I gdyby kwestia dotyczyla tylko zapotrzebowania częsci fanow na niskazitelny autorytet, to w sumie nie ma w tym niczego złego. Mozna z tego prywatnie pokpić, uśmiechnąc się ze zrozumieniem, trochę się po droczyć i koniec. W końcu każdy ma prawo odbierać dzieło i jego autora tak jak chce i potrzebuje.
Problem lezy w tym, że taka postawa bardzo wiele osob zniechęca do naszego środowiska i do samego Tolkiena. Całkiem sporo osob postrzega nasze środowisko jako zamknięte, zideologizowane i hermetyczne. Dr Anna Gemra, w swoim czasie jasno powiedziala, lubię tTolkiena nie cieprie tolkienistów. I myslę, ze nie małą role w takiej postawie odgrywa właśnie, zakrawający o kult stosunek do samego Tolkiena.
Co gorsze, znam osoby, które taka postawa fanow zniechęciła do sięgnięcia do ksiązki. I można powiedzieć, ich problem. I tak, to prawda - to ich problem, ale jakoś przykro, że nasze postawy potrafią kogoś zniechęcić do lektury ksiązek Tolkiena.

Dag O'Berth napisał(a):
apostaci!

Ach lej mi ten miód na me skołatane serce. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Miriel
Powiernik Pierścienia


Dołączył(a): 10 Paź 2006
Wpisy: 986
Skąd: Vinyamar
Nieobecny(a): ...the waves are washing over half forgotten memory...

Wysłany: 19-11-2007 12:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

W końcu każdy ma prawo odbierać dzieło i jego autora tak jak chce i potrzebuje.


Tu się zgadzam, racja. Ale mam wrażenie że sami tolkieniści często o tym zapominają, i czasami nie do końca jesteśmy sami tolerancyjni wobec własnego środowiska.

Cytat:
Problem lezy w tym, że taka postawa bardzo wiele osob zniechęca do naszego środowiska i do samego Tolkiena. Całkiem sporo osob postrzega nasze środowisko jako zamknięte, zideologizowane i hermetyczne.


Hm, chciałoby się powiedziać, no i co z tego? Pserwa
A wędkarze, szachiści? Kuratorzy, adwokaci? Lekarze, pracownicy NASA? Jestem rozwalony Nie żartuję, jak zbierze się grupka moich znajomych, którzy wszyscy pokończyli pedagogikę i resocjalizację, a co drugi pracuje jako pracownik socjalny, to nie wiem, o czym oni mówią, jest to środowisko zamknięte, hermetyczne, posługujące się swoim żargonem, i zniechęca mnie to jak nic do tego, o czym opowiadają Złośliwy uśmiech

Cytat:
Dr Anna Gemra, w swoim czasie jasno powiedziala, lubię tTolkiena nie cieprie tolkienistów.


A ja tolkienistów uwielbiam Język Wiele osób spośród tolkienistów daje mi dużo ciepła samym swoim istnieniem. A że każdy tolkienista jest na swój sposób dziwny, to przekonałam się już dawno. To wszystko może zniechęcić, ale cóż. Taki typ ludzi. Moim zdaniem normalni to my nie jesteśmy Język

Cytat:
I myslę, ze nie małą role w takiej postawie odgrywa właśnie, zakrawający o kult stosunek do samego Tolkiena.
Co gorsze, znam osoby, które taka postawa fanow zniechęciła do sięgnięcia do ksiązki.


Ja się z tym nigdy nie spotkałam. Moje fanatyczne podejście do świata Tolkiena nawet... zachęciło kilka osób z mojego otoczenia do przeczytania Władcy albo Silmarillionu. Śmiech

Cytat:
I można powiedzieć, ich problem. I tak, to prawda - to ich problem, ale jakoś przykro, że nasze postawy potrafią kogoś zniechęcić do lektury ksiązek Tolkiena.


To prawda, że przykro. Zawsze przykro jak ktoś się niesłusznie uprzedzi, zanim sam sprawdzi, czy mu się to podoba czy nie.

Ja muszę przyznać, że nie spotkałam się jeszcze z takim bałwochwalczym stosunkiem do Tolkiena, nawet nie rzuca mi się to w oczy na naszym Forum. No, może za wyjątkiem pojawiających się czasami tu i tam „Mistrz” Proooszę prooooooszę . Ale być może nie zauważam tego, gdyż stwierdzenia w tym klimacie pewnie brałam za zwykły wyraz sympatii do Tolkiena. Wydaje mi się, że większość tolkienistów, jakich znam, ma do Tolkiena takie podejście, jakie ma się do przyjaciela: to znaczy lubi się go, nawet bardzo, szanuje, poznaje coraz lepiej, nabierając z czasem świadomości zarówno jego zalet jak i wad.

Ale są i inne podejścia, może równie skrajne. Ja na przykład traktuję świat Ardy jako świat realny, istniejący w innym wymiarze, ale prawdziwy, i na dodatek czuję się jego częścią. Tolkien zaś jest dla mnie tylko drzwiami, przez które wiedza o tym świecie dostała się do naszego świata. Jestem Tolkienowi wdzięczna za to, że odkrył Ardę i jej historię, za to, że poświęcił całe życie na spisanie jej dziejów. A on, jako człowiek, jest mi zupełnie nieznany. Nigdy mnie nie interesował jako osoba (co za herezja! Zdziwienie nie oburza was to? Złośliwy uśmiech ) i dopiero Jubileuszowy Konkurs Tolkienowski zmusił mnie do kupienia biografii Tolkiena i znalezienia jego listów, które to pozycje wertowałam tylko i wyłącznie w celu znalezienia potrzebnych informacji. O Tolkienie wiem tyle, co przy różnych okazjach wpadło do głowy.

Nigdy nie przeczytałam jego biografii, ale nie przyszło mi do głowy traktować go jako guru chwała wam, chylę czoła, dzięki . Tolkien to Tolkien, a Arda to Arda. Nie przemawiają do mnie też zdania, że coś jest w świecie Ardy niemożliwe, bo Tolkien miał inne poglądy, albo że jego katolicki światopogląd na to nie pozwala. Dla mnie świat Ardy to byt odrębny, a Tolkien opisał tylko część tej wiedzy na jej temat. Tylko tę cząstkę, którą poznał, albo tylko tę, którą chciał.

Tak myślę, że takie podejście jak moje, też może zniechęcić kogoś do Tolkiena, bo pachnie jak nic fanatyzmem. Ale przyszło mi do głowy, że może jest coś takiego i w tym świecie i w osobie Tolkiena, do czego nie jesteśmy obojętni, i w różnym stopniu darzymy to uczuciem. Jedni swoją fascynację realizują poprzez gruntowne poznawanie i studiowanie tekstów i biografii, innym emocje wirują w głowach, tak że albo stawiają ołtarzyki Mistrzowi Tolkienowi, albo kochają się z synach Feanora Love .

_________________
noldorski blog
japoński blog
filmowy blog
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Temat: Ołtarzyk Tolkienowi? (Strona 1 z 5)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.