Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Nie, mówiłem tylko głośno do siebie. To zwyczaj ludzi starych, ktorzy do rozmowy wybierają sobie najmądrzejszą osobę z obecnych." Gandalf, Władca Pierścieni


Temat: Wiedźmin - tak sobie o wszystkim (Strona 4 z 4)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
leszli
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 18 Gru 2008
Wpisy: 146
Skąd: Wrocław


Wysłany: 06-01-2014 18:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja z nowego Wiedźmina jestem zadowolony. Jasne, niczego nowego to w sumie nie wnosi (jest wciśniętę między wydarzenia z opowiadań, więc też pola manewru wielkiego autor nie miał, musiał jakoś starać się dopasować wszystko do tego co pisał wcześniej, ale o tym za chwilę), ale czyta się dobrze. Ogólnie napisane dla kasy w czym niczego złego nie widzę, normalna sprawa. Cieszy mnie sam fakt powrotu do losów Geralta bo daje mi to nadzieję, że w końcu AS napisze coś dziejącego się w szczenięcych latach wiedźmina albo chociaż w latach kiedy było trochę więcej przedstawicieli jego profesji (w czasach świetności Kaer Morhen). Podsumowując plusy książki - dobrze się czyta (łyknąłem bezboleśnie na raz), sporo typowego ponuregu humoru (zgodze się z M.L-em, że trochę więcej tej goryczy mamy), nadzieja na to, że na tym powrocie się nie skończy.

Teraz może nie tyle minusy co rzeczy mniej pozytywne. Sapkowski jak dla mnie stracił pazur. W Sadze nie bał się zabijać waznych bohaterów, unieszczęśliwiać ich, pozwalać na to by brutalny świat który wykreował rzeczywiście był taki dla głównych postci. A tutaj jakoś tego brakuje. Wiadomo, Geralt, Jaskier, Koral byli nietykalni, ale już rodzinka wilkołaków skończyła dużo lepiej niż taki Regis, pomocnica czarodziejki (nie pamiętam imienia, a książka daleko ode mnie Język ) wychodzi ze wszystkiego bez szwanku, lisica z córką wesoło biegają po lesie.
Dwa - cała akcja z wilkołakami. Wiadomo, pierwsze skojarzenie to Regis. Tylko, że zachowanie Geralta wobec Regisa było czymś dziwnym nawet dla niego. Oznaką, że nie jest już prawdziwym wiedźminem. Zwłaszcza, że jak pamiętamy z Czasu Pogardy nie miał wczesniej problemów z zabiciem grzecznego, wystraszonego wilkołaka (bo potrzebował kasy). Trochę kojarzymi się to z utratą pazura AS-a o której pisałem wyżej. Znaczy, nie powiem, wątek jest miły, fajny, sympatyczny i wpisuje się w treści obecne w innych książkach Sapkowskiego, ale jednak jest trochę za delikatne jak na niegp.

Tak ogólnie to najlepsze co mógłby zrobić Sapek to wrócić do pisania opowiadań. Nie powiem, uwielbiam jego powieści, ale jednak to w krótszych formach osiągnął on najwyższy poziom. Przy dłuższych opowieściach brakuje mu pomysłów na całość, umiejętności budowania całego świata ze wszystkimi jego detalami. Co ważne zdaje on sobie z tego sprawę, bo nie próbuje nawet tego robić (a to się ceni, najgorsi są autorzy którzy próbują robić coś czego po prostu nie potrafią). Wydaje mi się jednak, że szansa jest mała, mam wrażenie, że tom opowiadań może nie sprzedać się tak dobrze jak powieść, więc prędzej zobaczymy kolejne książki w stylu Sezonu Burz. Trochę szkoda, ale i tak lepsze to niż nic, kilka godzin naprawdę przyjemnego czytania na pewno nam to zagwarantuje.
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1083
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 25-01-2014 01:02    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ok, przeczytałam już jakiś czas temu Sezon burz.
Obawiałam się tej książki, nauczona fiaskiem Trylogii Husyckiej i Zmii. Obawy się sprawdziły. Język

Na wszelki wypadek: Uwaga, spoilery. Nie zaznaczam w tagu, gdyż skoro to wątek książki, to chyba nie trzeba?

Sezon burz czytało się szybko i sprawnie, a jakże. Styl autora pozostał, na szczęście, niezmienny. Jednak czegoś brakowało w lekturze. I to nie byle czego. Sensownej i logicznie poprowadzonej fabuły, interesujących bohaterów oraz ciekawszej lokacji.
Odnoszę wrażenie, że Sapkowski wykorzystał swoje stare opowiadania i sklecił naprędce w niezbyt trzymającą się kupy całość.

Kradzież mieczy?! Litości. Pomysł fabularny rodem z kiepskiej powieści kryminalnej.
I gdyby Sapkowski zdecydował się na inną lokalizację akcji, być może byłoby lepiej. Kogo z czytelników obchodzi jakieś niewielkie i niemal przez wszystkich zapomniane Kerack? Wątek intryg dworskich i czarodziejskich, który tak lubiłam w starej sadze, tutaj mnie w ogóle nie interesował.

Nowe postacie, których autor wprowadził bez liku, są sztampowe lub tylko szkicowo zarysowane. Koral to słaba kopia Yennefer - równie wredna i irytująca.
Król Belohun i jego synowie mieli zadatki na ciekawych intrygantów, ale po drodze nie wyszło, zaprezentowali się płasko.
Plusem był Jaskier, jednak i tak sprowadzał się do roli rzepa u psiego ogona Geralta.
Wiedźmin się zmienił - niby ten sam, ale inny - wręcz porażający swoją naiwnością.
Czarodzieje na Rissbergu - jak wiele im brakuje do Loży Czarodziejek! Wymoczki, i tyle. Śmiech

I na koniec wesele i tajfun. Bardzo "oryginalny" pomysł... Wesele skojarzyło mi się z wiadomymi wydarzeniami z "Pieśni Lodu i Ognia", jednakże tam zostały ciekawiej opisane.
Tajfun to całkowicie zbędny dodatek.

Jedynymi elementami pachnącymi nowością były wątki lisicy i wiedźminów-kotów. Niestety, jak wszystko, zostały przedstawione powierzchownie.
Na koniec, sądzę. że Sapkowski lepiej by zrobił wykorzystując niezmiernie interesujące postaci drugo- i trzecioplanowe z sagi, zamiast wprowadzać nowe, kompletnie randomowe osoby.

Cholernie brakowało mi Regisa, FIlippy Eilhart, jakichkolwiek elfów (np. Avallac'ha) i reszty barwniejszych postaci (choć jeszcze przed lekturą wiedziałam, że ze względu na przyjętą cezurę czasową ich być nie może). Skrzywienie

Do sagi wracam średnio kilka razy w roku, a Sezonu nie mam ochoty czytać 2 raz, więc o czymś to świadczy... Język

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
Dag O'Berth
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 25 Lip 2007
Wpisy: 268
Skąd: Mordor Małopolski


Wysłany: 25-01-2014 11:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sędziwojka napisał(a) (zobacz wpis):
Do sagi wracam średnio kilka razy w roku, a Sezonu nie mam ochoty czytać 2 raz, więc o czymś to świadczy... Język


Dobre kryterium krytycznoliterackie: "Sędziwojka nie czyta dwa razy" Uśmiech

Faktycznie coś w tym jest. Taka lektura na raz.

_________________
await me there
Powrót do góry
 
 
Túrin Dagnir
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 26 Sie 2007
Wpisy: 327



Wysłany: 25-01-2014 12:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Z historii o lisicy byłoby moim zdaniem świetne opowiadanie w rodzaju tych z Ostatniego życzenia czy Miecza przeznaczenia, niestety, zostało trochę rozmemłane przez to, że w książce stanowiło tylko jeden z etapów wątku głównego.

Koty są super. Mam nadzieję, że Sapkowski wykorzysta ten motyw i wykroi coś porządnego.
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 25-01-2014 18:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Myślałem, że będzie dużo gorzej a jednak zaskoczenie na plus. Sapkowski jak emerytowany mistrz kuchni, mimo że stracił już poczucie smaku to cały czas potrafi zaserwować danie na podstawie mechanicznie wykonanego przepisu.

Ten odgrzewany kotlet, danie banalne ale jednocześnie znane i lubiane wyszedł mu całkiem dobrze. Po przeczytaniu otarłem usta chusteczką, podziękowałem i... i to wszystko.

Kotlet jak kotlet, zje się, powie że dobry i się o nim zapomina.

Najlepsze kotlety fantasy znajdziesz u Sapkowskiego. Chętnie za jakiś czas zjadłbym kolejnego mielonego lub schabowego a la Wiedźmin.

6/10

_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
JS
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 02 Kwi 2014
Wpisy: 115
Skąd: East of the Moon


Wysłany: 16-05-2014 11:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Przeczytałem to wątpliwej jakości dzieło jakim jest Sezon Burz, i chociaż już trochę czasu minęło od premiery to muszę sie podzielić kilkoma refleksjami. Z przymrużeniem oka
Zazwyczaj przy wznawianiu dawno zamkniętych serii obawy publiczności dzielą się na dwie grupy: "to już nie będzie to samo" albo "będzie to dokładnie to samo" (odcinanie kuponów i nic więcej). Sapkowski wykazał się niemałym talentem popełniając oba błędy naraz. Język
Przede wszystkim razi potworna schematyczność. Jak pojawia się czarodziejka to będzie seks. Jak książe to intryga. Krasnolud będzie wulgarny ale porządny, wieśniaczki gwałcone przez żołnierzy, czarodzieje aroganccy... w zasadzie można by wymieniać bez końca.
Styl... nie wiem, jak można pisać, że "pozostał niezmienny". Polecam przeczytać bezpośrednio po sobie któryś z tomów opowiadań i Sezon. Różnica jest ogromna. Zwłaszcza na początku brakuje lekkości, czyta się jak średni fanfik. Żarty są słabe (najzabawniejszy jest chyba autoplagiat) a cynizm i "mroczność" na poziomie kwejka. Do tego wstawki ideolo - niby prawo autora, mieć poglądy i próbować je jakoś przekazać, ale mógłby postarać się o więcej subtelności. W sadze taka mowa propagandowa była jedna na kilka tysięcy stron, tutaj dostajemy chyba 4 na 400. Fabuła nie istnieje, a zakończenie z dupy wzięte, nie przystające do niczego.
Z pozytywów - motyw z lisicą byłby fajny gdyby był opowiadaniem.

Czyli Sapkowski po przeciętnej trylogii husyckiej i tragicznej Żmii doszedł do wniosku, że potrafi pisać tylko jedną książkę (co nie musi być złą strategią, Piekara nieźle sobie radzi), ale nawet to mu nie bardzo wyszło. Mówiąc szczerze niektóre opowiadania z "Opowieści ze świata Wiedźmina" są lepsze i bardziej wiedźmińskie.

_________________
But a happy ever after is a dream that won't come true.
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5871
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 17-05-2014 16:50    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Trochę przykro na to patrzecz. Nie lubię Sapka jako człowieka, ale lubię sagę wiedźmińską, a zwłaszcza odpowiadania i tym bardziej mi szkoda. Książkę tu recenzowałem. Moja opinia, aż tak zła nie była, ale faktem jest, że nie sięgnę po nią drugi raz. A mój syn lat 16, kompletnie się nią znudził, że w połowie tekstu utknął i ani rusz.
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
JS
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 02 Kwi 2014
Wpisy: 115
Skąd: East of the Moon


Wysłany: 06-06-2014 15:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

A tymczasem mamy trailer do ostatniej części gry:


Link


Jest tu wszystko: Ciril, Yennefer, inni wiedźmini, Emhyr o głosie i twarzy Tywina, sauronopodobny Król Gonu, Novigrad... wszystko. Żeby tylko tego nie zepsuli. Proooszę prooooooszę

I nie miał bym nic przeciwko żeby w tej konwencji zekranizowano kiedyś opowiadania - a może i sagę.

_________________
But a happy ever after is a dream that won't come true.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Pod Rozbrykanym Kucykiem Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4

Temat: Wiedźmin - tak sobie o wszystkim (Strona 4 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.