Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: Jak odbieracie "Władcę..." po zobaczeniu filmu? (Strona 9 z 10)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aragorn7
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 07 Lut 2012
Wpisy: 585



Wysłany: 24-08-2015 07:22    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Myślę, że trzeba zacząć od tego, że zrobić dobry film na podstawie dobrej cy genialnej książki jest bardzo trudno.
Zrobić niezły film na podstawie genialnej książki dobrze oceniony przez pasjonatów i fanów twórczości to jest prawie jak "mission impossible".
Tutaj w/g mnie trylogia wyszła naprawdę nieźle i oceniam to po tak długim czasie .
Na gorąco moje wrażenia były jeszcze bardziej pozytywne.
Na pewno trzeba też zacząć od tego z czym się najpierw zapoznawało - czytanie książki, czy też film był pierwszy.
Od tego w dużej mierze zależy jak tego książkowego władcę odbierzemy.
Przed filmem przeczytałem książkę , nie pamiętam ale chyba 3x.

Fakt kolejny - niektóre postaci, czy miejsca lub wyobrażenia były inne i czasem film "naciąga" tę rzeczywistość i trochę wypacza, ale w wielu sytuacjach jest też jak dobre uzupełnienie wizji.
Jako całość oceniam naprawdę dobrze, dużą rolę gra też kapitalna ścieżka dźwiękowa, co przy oglądaniu filmu bardzo wspomaga efekt plastyczny.

Oczywiście są momenty przerysowane, zepsute, niezgodne z oryginałem, czy po prostu słabe, ale zdecydowanie jest ich mniej od tych dobrych.


Czytając książkę po filmie faktycznie wrażenia są inne niż ten pierwszy - dziewiczy raz, ale nie powiem, że gorsze po prostu inne.
Mając w pamięci obrazy z filmu trochę inaczej się odczytuje w sensie plastycznym niektóre sceny - taka wspólna wizja wyobraźniowo-filmowa.
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1059
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 24-08-2015 17:21    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Sędziwojka napisał(a) (zobacz wpis):
Poszczególne poziomy wznoszące się w górę, wąskie uliczki, biel kamienia, łukowate bramy i ornamenty to dla mnie szalenie pociągająca lokacja. Miłość
Sceny wewnątrz miasta zyskały dzięki temu klimatyczną oprawę.

Wąskie uliczki. Biel murów, architektura. To jest OK. Ale tam na niektórych poziomach nie ma nawet miejsca na jeden szereg domów, a co dopiero dwa, jakieś place, targowiska i tym podobne. Byłem kiedyś w Sienie, gdzie stare miasto nie zmieniło się zasadniczo od polowy XVI wieku. Owszem uliczki są ciasne i kręte. Domy blisko siebie, ale są też place, miejsca targowe. W wizji Jacksona nie ma miejsca na nic takiego. Wiesz między tym co zrobił Haussmann a Minas Tirith Jacksona jest miejsce na coś bardziej sensownego. W końcu to miała być wielka stolica wielkiego królestwa. Nawet w tym momencie upadku miało tam żyć całkiem dużo ludzi, i powinno być miejsce dla wielu więcej. A mamy miejsce, gdzie poza pierwszym kręgiem nie ma miejsca na nic.
W kwestii braku placów targowych masz rację. Uśmiech
Nie zauważyłam takich u Jacksona, ale też w filmie nie było zbytniej potrzeby ich ukazania (może były uwzględnione przez architektów filmowych?).

I jeszcze pozostaje kluczowa kwestia, czy Tolkien projektując swoje koncentryczne miasto myślał o jakichkolwiek placach targowych/większych pustych przestrzeniach między zabudową (WP pod ręką nie mam). W Gondolinie pod tym względem odrobił zadanie domowe.

Zaś miasta włoskie w moim odczuciu są dalekie od "złotego środka".
Nie podobają mi się (z kilkoma wyjątkami). W Sienie nie byłam, ale Florencja albo Neapol - brrr. Bród, syf, brak jakiegokolwiek ładu, piękne zabytki nikną wśród obszarpanych fasad kamenic i ton śmieci.
Na samym środku rynku we Florencji wciśnięto olbrzymią sylwetę Santa Maria del Fiore, która przytłacza, wygląda to w moim odczuciu niezbyt urodziwie. A sama katedra mimo swego ogromu sprawia wrażenie, jakby płaska była, z kartonu). Ratujcie bo go pobiję
Połączenie klaustrofobii z megalomanią - już lepsze byłby tylko jedno lub drugie. Z przymrużeniem oka
A literaci/autorzy przewodników/uczeni bajdurzą, że to perła renesansu...

W sumie tak sobie myślę, ze pewną analogię do MT mogłoby stanowić Mont Saint-Michel, oczywiście w znacznie mniejszej skali i biorąc pod uwagę odmienne położenie geograficzne.

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 25-08-2015 09:28    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sędziwojka napisał(a) (zobacz wpis):
W kwestii braku placów targowych masz rację. Uśmiech
Nie zauważyłam takich u Jacksona, ale też w filmie nie było zbytniej potrzeby ich ukazania (może były uwzględnione przez architektów filmowych?).

Ale mam rzuty miast z lotu nazgula i tam tez nie za bardzo coś widać. Jwednak twierdzę, że nie za bardzo o tym pomyślał i tyle.

Cytat:
I jeszcze pozostaje kluczowa kwestia, czy Tolkien projektując swoje koncentryczne miasto myślał o jakichkolwiek placach targowych/większych pustych przestrzeniach między zabudową (WP pod ręką nie mam). W Gondolinie pod tym względem odrobił zadanie domowe.

Tylko, że Gondolin powstał w wyobraźni Tolkiena wcześniej niż Minas Tirith. Po drugie zamieścił tam nazwy ulic świadczące o normalności miasta, w sensie, że nie jest to tylko rezydencja i główna twierdza władcy, ale także normalny organizm miejski w sensie społecznym i ekonomicznym.

Cytat:
Zaś miasta włoskie w moim odczuciu są dalekie od "złotego środka".
Nie podobają mi się (z kilkoma wyjątkami). W Sienie nie byłam, ale Florencja albo Neapol - brrr. Bród, syf, brak jakiegokolwiek ładu, piękne zabytki nikną wśród obszarpanych fasad kamenic i ton śmieci.
Na samym środku rynku we Florencji wciśnięto olbrzymią sylwetę Santa Maria del Fiore, która przytłacza, wygląda to w moim odczuciu niezbyt urodziwie. A sama katedra mimo swego ogromu sprawia wrażenie, jakby płaska była, z kartonu). Ratujcie bo go pobiję
Połączenie klaustrofobii z megalomanią - już lepsze byłby tylko jedno lub drugie. Z przymrużeniem oka
A literaci/autorzy przewodników/uczeni bajdurzą, że to perła renesansu...


To jak będziesz miała okazję to zobacz Sienę, najlepiej nie w szczycie sezonu turytycznego. Też znajdziesz mieszankę megalomanii i klaustrofobii, ale w innym wydaniu i nie skażoną postrenesansowymi budowlami i współczesną aktywnością.
I warto pamiętać, że Tolkienowi jednak włoskie miasta się podobały.

Cytat:
W sumie tak sobie myślę, ze pewną analogię do MT mogłoby stanowić Mont Saint-Michel, oczywiście w znacznie mniejszej skali i biorąc pod uwagę odmienne położenie geograficzne.

Może tak, bo klasztor wrażenie robi. Pytanie czy wywierał wpływ na Tolkiena na Jacksona a może na obu.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1059
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 25-08-2015 18:23    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Sędziwojka napisał(a) (zobacz wpis):
I jeszcze pozostaje kluczowa kwestia, czy Tolkien projektując swoje koncentryczne miasto myślał o jakichkolwiek placach targowych/większych pustych przestrzeniach między zabudową (WP pod ręką nie mam). W Gondolinie pod tym względem odrobił zadanie domowe.

Tylko, że Gondolin powstał w wyobraźni Tolkiena wcześniej niż Minas Tirith. Po drugie zamieścił tam nazwy ulic świadczące o normalności miasta, w sensie, że nie jest to tylko rezydencja i główna twierdza władcy, ale także normalny organizm miejski w sensie społecznym i ekonomicznym.

Skoro Gondolin powstał jako pierwszy, to tym bardziej Tolkien powinien mieć doświadczenie w kreacji przestrzeni miast i skorzystać z wzorca przy tworzeniu Minas Tirith.

M.L. napisał(a):
Cytat:
Zaś miasta włoskie w moim odczuciu są dalekie od "złotego środka".
Nie podobają mi się (z kilkoma wyjątkami). W Sienie nie byłam, ale Florencja albo Neapol - brrr. Bród, syf, brak jakiegokolwiek ładu, piękne zabytki nikną wśród obszarpanych fasad kamenic i ton śmieci.
Na samym środku rynku we Florencji wciśnięto olbrzymią sylwetę Santa Maria del Fiore, która przytłacza, wygląda to w moim odczuciu niezbyt urodziwie. A sama katedra mimo swego ogromu sprawia wrażenie, jakby płaska była, z kartonu). Ratujcie bo go pobiję
Połączenie klaustrofobii z megalomanią - już lepsze byłby tylko jedno lub drugie. Z przymrużeniem oka
A literaci/autorzy przewodników/uczeni bajdurzą, że to perła renesansu...

To jak będziesz miała okazję to zobacz Sienę, najlepiej nie w szczycie sezonu turytycznego. Też znajdziesz mieszankę megalomanii i klaustrofobii, ale w innym wydaniu i nie skażoną postrenesansowymi budowlami i współczesną aktywnością.
I warto pamiętać, że Tolkienowi jednak włoskie miasta się podobały.
Może kiedyś się mi uda. Z przymrużeniem oka Mimo mojego braku zaufania do miast włoskich jest szansa pół na pół, że Siena zaliczyłaby się do chlubnych wyjątków (jak np. Asyż Miłość).
Zawiodłeś mnie informacją, że Tolkienowi się owe miasta podobały. Język Wspominał o nich ogólnie czy też może wymieniał konkretne nazwy?

Jeśli szukać inspiracji do MT w śródziemnomorskich miastach, to wg mnie we francuskich i chorwackich.

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 28-08-2015 18:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Sędziwojka napisał(a) (zobacz wpis):
Skoro Gondolin powstał jako pierwszy, to tym bardziej Tolkien powinien mieć doświadczenie w kreacji przestrzeni miast i skorzystać z wzorca przy tworzeniu Minas Tirith.

Dlatego właśnie nie uważam rekonstrucji Jacksona z trafionej w punkt. Architerktura, jest OK, podobnie kolorystyka, ale całość jednak nie. To zresztą dość typowe dla ekranizacji. Ogólnie stroje, czy szerzej kostium są świetne, widać dbałość o szczegóły i pomysł tyle, że to niczego nie zmienia w odbiorze. Sam kostium i najlepsza nawet scenografia nie uratują filmu, jeżeli nie ma za nim pomysłu. Jednocześnie czasami szkoda, że kostiumy były tak dobre, bo sprawiły, że zanikło zróżnicowanie wizji artystycznych Śródziemia. Ono zawsze było mniejsze, bo zasadniczo wizje mieściły się w przestrzeni między europejskim późnym antykiem i pełnym średniowieczem

Cytat:
Może kiedyś się mi uda. Z przymrużeniem oka Mimo mojego braku zaufania do miast włoskich jest szansa pół na pół, że Siena zaliczyłaby się do chlubnych wyjątków (jak np. Asyż Miłość).

Myślę, że tak by było.

Cytat:
Zawiodłeś mnie informacją, że Tolkienowi się owe miasta podobały. Język Wspominał o nich ogólnie czy też może wymieniał konkretne nazwy?

W listach nie ma bardzo dużo na ten temat. Ale ogólnie podobały mu się Asyż i Wenecja, którą mile wspominał i na niej w jakiejś mierze wzorował Pelargir, tak jak wizja Osgiliath była wzorowana na Konstantynopolu.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1059
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 29-08-2015 09:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a):
Sam kostium i najlepsza nawet scenografia nie uratują filmu, jeżeli nie ma za nim pomysłu. Jednocześnie czasami szkoda, że kostiumy były tak dobre, bo sprawiły, że zanikło zróżnicowanie wizji artystycznych Śródziemia. Ono zawsze było mniejsze, bo zasadniczo wizje mieściły się w przestrzeni między europejskim późnym antykiem i pełnym średniowieczem
Racja, ale przynajmniej można czym sycić oko. Uśmiech świetna gra aktorska bez dobrych kostiumów i scenografii to też nie to. Najlepiej jakby wszystkie elementy ze sobą świetnie współgrały, jednak to rzadkość.

Ostatnio zachwycam się "Pojedynkiem" Ridleya Scotta. Ten film jest moim zdaniem wybornym przykładem, jak niewielkim kosztem i z udziałem znakomitych aktorów można zrobić świetny film historyczny. Love Wyrazista gra aktorska na wysokim poziomie, śliczne kostiumy i przede wszystkim malarskość kadrów, intrygująca gra ze światłem, barwą. Niektóre sceny wyglądają jak żywcem przejęte z obrazów barokowych malarzy. Plus świetne lokacje (francuskie zameczki), oszczędny, ale realistyczny (chyba?) fechtunek oraz Bach jako podkład muzyczny.
Ten film się szczególnie wbija na tle późniejszych filmów tego reżysera. Jestem rozwalony

Jeśli chodzi o LOTR, do sfery graficznej nie mam zbytnio zastrzeżeń (chociaż niektóre efekty graficzno-specjalne raziły oczy), więcej ich się znajdzie, jeśli chodzi o aktorów. Frodo - porażka, Sam - nie do końca odpowiadał wizji książkowej (a za "Panie Frodo!" miałam ochotę rzucić w niego czymś ciężkim), Arwena, Eowina, Legoś. Dużo można wymieniać.
Wyjątkami są Aragorn, Merry&Pippin, Gandalf, Saruman, Theoden, Eomer, Gimli, Gollum itp.

M.L. napisał(a):
W listach nie ma bardzo dużo na ten temat. Ale ogólnie podobały mu się Asyż i Wenecja, którą mile wspominał i na niej w jakiejś mierze wzorował Pelargir, tak jak wizja Osgiliath była wzorowana na Konstantynopolu.
Miło, że chociaż w kwestii Asyżu gust Tolkiena i mój jest zbieżny. Z przymrużeniem oka
_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr


Ostatnio zmieniony przez Sędziwojka dnia 29-08-2015 21:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
ErienTulcawende
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 25 Sty 2015
Wpisy: 133
Skąd: Amon Ereb
Nieobecny(a): pochłonięta robotą....

Wysłany: 29-08-2015 18:11    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

no, przypomniałaś mi, dlaczego z filmów najmniej lubię wątek Sama i Froda chociaż to on jest najważniejszy. Przy czym w moim przypadku jest tak głównie za sprawą Froda, Sam może być. Z przymrużeniem oka No i patelnia jako broń - dla mnie fajne i znacznie bardziej efektowne niż tarczo-rolka Uśmiech

Arwena była całkiem-całkiem w FotR, od TTT do końca już nie, bo tam weszła w swoje płacząco-omdlewająco-zdychające wcielenie i taką już została. Ładna i ma fajne ciuchy, no i w scenach z jej udziałem użyto najlepszych moim zdaniem motywów muzycznych - jednym słowem zrobiono wszystko, żeby odwrócić uwagę od niedostatków aktorstwa Liv.

Co do Le-blondasa, Haldira itp - ktoś, kto w rzeczywistości jest brunetem zrobiony na "platynę" (zwłaszcza, jeśli to peruka) zawsze będzie strasznie nienaturalnie wyglądał. Ale Haldir przynajmniej wygląda jak facet Z przymrużeniem oka Jeśli już musieli im dawać te przyklapnięte peruki, to mogli dać chociaż jakiś mniej odcinający się kolor. Byli ewidentnie zaprojektowani żeby nastolatki miały na co popatrzeć, ale mnie po pierwszym obejrzeniu filmów (nie do końca w kinie, bo zainteresowałam się tym dopiero, gdy dostałam na gwiazdkę FotR i TTT na VHS, po czym dopiero RotK widziałam w kinie bo wtedy właśnie wychodził) spodobały się zupełnie inne postacie, a miałam wtedy 12 lat, więc teoretycznie byłam w grupie docelowej tych "gładkich buziek". Elfów jako rasę polubiłam dopiero po lekturze książki bo w filmie wydawali mi się jacyś tacy...plastikowi i bez charakteru (oprócz Galadrieli, Arwena miała przebłyski i może nawet bym ją polubiła gdyby mniej płakała i grał ją ktoś inny).

O miastach chyba już pisałam, o braku ścian w Rivendell i Lórien też.

_________________
Charming young (wo)man capable of being terrible

MUP - frakcja umiarkowanie krytyczna.

.....
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1059
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 29-08-2015 21:24    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Legosiowi można było spokojnie zostawić naturalny kolor włosów, wszak nie wiemy dokładnie, jaki kolor miała czupryna synalka Thranduila.
Fryzura to jedno, ale źle dobrany aktor - to drugie. Język
Dla mnie nigdy nie plasował się w kategorii przystojniaków. 13 lat temu to wzdychałam do Viggo w roli Aragorna. Z przymrużeniem oka (nie blondas, coś nie tak! Jestem rozwalony)
Haldir - też nie bardzo, ale już lepiej niż Legoś.

Jeszcze co do Froda - chłopak w chwili grania w LOTR miał 19-22 lat, więc trudno od niego wymagać jakiegoś wielkiego warsztatu aktorskiego, (aktorstwo w wieku dziecęcym niekoniecznie się liczy), aczkolwiek bywają osoby w jego wieku, które grają na wysokim poziomie.
Niestety Jackiem Gleesonem to on nie jest. Język

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Władca Pierścieni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna

Temat: Jak odbieracie "Władcę..." po zobaczeniu filmu? (Strona 9 z 10)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.