Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Taka jest bowiem świata natura, że to, co znajdujemy - musimy utracić, jak ci, których łódź płynie po wartkim strumieniu.... Szczęśliwy ten, który z własnej woli znosi ból utraty, choć mógł wybrać inaczej. A nagrodą niech będą wspomnienia, nigdy nie wygasłe i nie więdnące..." , 


Temat: Którą rasę darzycie największą sympatią i dlaczego? (Strona 14 z 17)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 13, 14, 15, 16, 17  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
thorgal20
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 06 Lis 2008
Wpisy: 84
Skąd: Gondor[Poznań]


Wysłany: 09-11-2008 21:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

ja podobnie najbardziej lubie krasnoludów bo są twardzi i wytrzymali. Wobec wrogów nieustepliwi, wobec przyjaciół wierni i lojalni. Ale nie kobiety krasnloudów, jesli kobiety to tylko z Rohanu (np Eowyna) albo z Gondoru. No i lubię bardzo Rohańczyków bo maja dobre piwo.
Powrót do góry
 
 
Annael
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 14 Paź 2004
Wpisy: 426
Skąd: Szare Przystanie


Wysłany: 03-10-2011 18:59    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Jeśli mam bardzo dokładnie odpowiedzieć na zadane pytanie to największą sympatią darzę Hobbitów - bo bardzo lubię wszystko co małe, proste i bezbronne. Ale tak w głębi duszy największą atencją darzę Elfy - dlaczego? Dużo byłoby wymieniania, przeczytałam większość wypowiedzi i zgadzam się z tymi, którzy wybierają Elfy, zresztą każda z ras ma swoje bardzo dodatnie cechy, każda może się czymś wyróżniać. To dobrze, że Sródziemie nie jest wypełnione jedną rasą, dobrze, że nie są tu tylko ludzie, bo chociaż tacy rożni, niepowtarzalni, kochane Dzieci Eru, ale czasem są beznadziejnie nudni ( to młodsze rodzeństwo, które nie może się doczekać kiedy dorwie się do władzy - no, nie wszyscy Nie Nie ) Elfy są tymi istotami, którymi chcielibyśmy być, a może mieliśmy być, gdyby Melkor nie zagarnął Ardy?
_________________
Jeśli rzeczywiście jesteśmy Dziećmi Jedynego, Eruhin, On nie pozwoli, aby ktokolwiek pozbawił Go tego, co jest Jego własnością.
Ktokolwiek: ani żaden Wróg, ani nawet my sami. Mówisz, że nie macie Amdir. Czy nie macie też Estel?
Atrabeth
Powrót do góry
 
 
Shagrat
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 07 Gru 2011
Wpisy: 16



Wysłany: 14-12-2011 19:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Może to moje przewrażliwienie, ale nie lubię (chociaż może to zbyt mocne słowo) zbytnio elfów, chociażby ze względu na to, że się wywyższają. Dajmy na to, scena, gdy Bilbo śpiewał własną pieśń o Earendilu w Rivendell, po skończeniu elfowie poprosili go o powtórzenie jej, wyjaśniając, że trudno odróżnić, które wersy są dziełem hobbita a które Aragorna, na co ten się zdziwił i powiedział że między hobbitem a człowiekiem istnieje ogromna różnica, a oni na to odrzekli na to, że dla pasterza lub owcy inne owce są takie same, a oni zajmują się innymi rzeczami, niż rozróżnianiem. Nie rozumiem, jak można być tak zadufanym w sobie, jeśli wszyscy elfowie tacy byli, to zazdroszczę tamtejszym rasom cierpliwości do nich.
I nie dziwię się orkom, ludziom Wschodu i Sauronowi, że w końcu puściły im nerwy.

Natomiast moją ulubioną rasą są Entowie i Tom Bombadil(wiem, że to raczej postać, ale do jakiejś rasy pewnie należał, więc załóżmy, że jego rasa jest jedną z moich ulubionych).
Entowie, dlatego, że są zżyci z naturą, mądrzy i spokojni (do czasu), a Toma za to, że pomimo jego potęgi, nie zachowywał tak wyniośle jak na przykład elfowie, którzy byli od niego mniej godni, a uważali się za niewiadomo kogo.[/quote]
Powrót do góry
 
 
Nadia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 04 Lip 2011
Wpisy: 293
Skąd: Poznań
Nieobecny(a): Nie leczę swojej adsięwłombaktrii NN.

Wysłany: 14-12-2011 20:20    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Annael napisał(a) (zobacz wpis):

Elfy są tymi istotami, którymi chcielibyśmy być, a może mieliśmy być, gdyby Melkor nie zagarnął Ardy?

Ale przecież ludzie byli drugim pokoleniem Dzieci Iluvatara i zostali przez niego zaplanowani dawno przed skażeniem Ardy przez Melkora.
Elfowie nie są w żaden sposób lepsi od ludzi, są od nich po prostu inni.
Są "uwięzieni" na Ardzie i nie wiadomo, co się z nimi stanie potem; natomiast ludzie są wolni, odchodzą poza kręgi świata do Eru i materialna Arda nie jest w stanie ich ograniczyć. Dlatego w tym sensie ja uważam nawet, że ludzie są ważniejsi od elfów. Już bardziej podobni są do Ainurów, a i Ainurowie przecież (ci, którzy tak wybrali) są ograniczeni Ardą.

Shagrat napisał(a) (zobacz wpis):

Może to moje przewrażliwienie, ale nie lubię (chociaż może to zbyt mocne słowo) zbytnio elfów, chociażby ze względu na to, że się wywyższają.

Mi też to przeszkadza. W ogóle w wielu miejscach, również w Silmarillionie dostrzega się taką jawnie okazywaną wyższość, a w wielu miejscach nawet pogardę. I nie mówię tu tylko o Thingolu, bo to już jest beznadziejny przypadek. Język
No, ale że wielkość człowieka/elfa jest w jego skromności, to resztę już możemy sobie dopowiedzieć, kto był naprawdę wielki, a kto przemądrzały. Uśmiech
Powrót do góry
 
 
Sirielle
Ontalómë / Administrator


Dołączył(a): 15 Cze 2004
Wpisy: 3814
Skąd: Himring / Midgard


Wysłany: 15-12-2011 02:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nadia napisał(a):
Mi też to przeszkadza. W ogóle w wielu miejscach, również w Silmarillionie dostrzega się taką jawnie okazywaną wyższość, a w wielu miejscach nawet pogardę. I nie mówię tu tylko o Thingolu, bo to już jest beznadziejny przypadek. Język

Masz na myśli stosunek Thingola do Berena czy do krasnoludów? Bo to dwie różne historie, ta druga jest fałszywa (dzieło redaktorów, nie Tolkiena). Co nie zmienia faktu, że Thingol nie widział wśród Eldarów żadnego godnego ręki jego córki, bez względu na zasługi i pochodzenie. Nie sądze by to była cecha ogólna, a specyficzna dla niego, jak i wielu ludzkich ojców Z przymrużeniem oka Zapomniał wół, jak cielęciem był i żaden z Valarów, ni Majarów nie zabronił mu związać się z istotą potężniejszą od siebie.

Co do reszty - Noldorowie Silmarillionu byli dumni, pełni sił i mocy, tak zaślepieni aż się porwali na Valara, choć niemożliwe by go mogli pokonać. Zbuntowane dzieci Amanu nieznające prawdziwego świata, którym dojrzewanie zabierze erę czy dwie Z przymrużeniem oka Ale w czasach WP jest to całkowicie inny lud, dlatego jestem bardzo zdziwiona fragmentem, który przytoczył Shagrat Jestem przeciw Może to byli Moriquendi Z przymrużeniem oka

Albo Tolkien zapomniał, że to nie Hobbit i jego głupkowate, zazdrosne elfy z wczesnych faz legendarium (nie potrafię traktować ich poważnie) i rzucił takim niezbyt przemyślanym zdaniem. Bo czy dobry pasterz nie rozróżnia swoich owiec? I czy owce nie są w stanie rozróżnić między sobą?

_________________
Portfolio|dA|Last.fm
Á mahta Valarauko! Áva usë! Aaaaaaaarrrgh, á entula!!!

Nelyafinwë żyje! I już zna Zasady forum (MiniFAQ), a Ty?

Przymierze AntySzczerbowe
Powrót do góry
 
 
Nadia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 04 Lip 2011
Wpisy: 293
Skąd: Poznań
Nieobecny(a): Nie leczę swojej adsięwłombaktrii NN.

Wysłany: 15-12-2011 17:04    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Oto ten wspaniały cytat, który, jak widać, nie tylko mnie uderzył Jestem rozwalony :
Cytat:
- Nie umiecie poznać, które strofy są moje, a które Dúnadana?
- Niełatwo nam dostrzec różnicę między dwoma śmiertelnymi - odparł elf.
- Bzdura, Lindirze - prychnął Bilbo. - Jeśli nie dostrzegasz różnicy pomiędzy człowiekiem a hobbitem, nie mogę polegać na twoim osądzie. Różnimy się jak ziarnka grochu i jabłka.
- Możliwe. Jedna owca z pewnością wygląda inaczej dla drugiej - roześmiał się Lindir. - Albo dla owczarza. Śmiertelnicy jednakże nie byli przedmiotem naszych badań. Mamy inne sprawy na głowie.
(tłumaczenie Frąców)

Najbardziej zastanawiające jest to: "Mamy inne sprawy na głowie". Tak, elfowie mają na głowie swoje ważne sprawy, a ludzie - robaki (a podobno drugie pokolenie Dzieci Eru, bracia elfów), ich dzielność, odwaga i poświęcenie w walkach z wrogami i główna rola w obronie wolnych krain Ardy przed zniewoleniem to jest "sprawa" tak znikomej wagi, że w ogóle po co się wysilać, aby na nich spojrzeć?

Jeśli chodzi o Thingola, to mówię oczywiście o jego stosunku do ludzi.
I w ogóle elfowie okazywali ludziom sporo, jeśli nawet nie pogardy, to takiej lekceważącej pobłażliwości w sensie: My i tak jesteśmy najwspanialszym plemieniem Ardy, a te ludziątka to nawet do pięt nam nie dorastają...
Nawet Caranthir, oferujący ziemie Halethcie, najwyraźniej występuje tu dla mnie z pozycji łaskawego wujka (prapociotka) Uśmiech Saurona ;D . Może i miał jakąś tam władzę w tych krainach, ale jestem przekonana, że gdyby w miejscu Haleth stała tam Galadriela, to potraktowałby ją bardziej jako równego partnera (no tak, ciekawe dlaczego, czyżby Galadriela była dzielniejsza i odważniejsza... hmmmm... ach, tak, już wiem mam pomysł!!! : przecież Galadriela była elfem, a Haletha "tylko" człowiekiem).
Z tą Halethą, to oczywiście tylko moje odczucia. Uśmiech

A tak na marginesie: wydaje mi się, że jedyną grupą ludzi, których elfowie traktowali jako równych sobie, byli Númenorejczycy (tak, jakby to byli jedyni wartościowi ludzie na Ardzie; jak byli wszyscy tacy wspaniali, to ciekawe, dlaczegóż to upadł Númenor... hmmmm... A, już wiem, czemu akurat ich i ich potomków traktowali z szacunkiem mam pomysł!!! : wszak oni byli "szlachetnie" urodzeni i... oczywiście pochodzili od elfów!) Nic nowego
Powrót do góry
 
 
Limbo
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 12 Lis 2011
Wpisy: 21



Wysłany: 15-12-2011 17:18    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nawiązując jeszcze do słów o owcach. ich autorem jest Lindir, jeden z domowników Erlonda. IMO Moriquendi w domu Elronda, to dziwne zjawisko. Chyba, że bardzo "znoldoryzowani" Śmiech , ale tacy się nie liczą Ble Ble ;D Jednak obiegam od sedna prawy. Po przeczytaniu tego fragmentu w WP nie odniosłam wrażenia jakby wydźwięk całej wypowiedzi był negatywny. To raczej żartobliwe przegadywanie, które w dodatku zapoczątkował Bilbo (nie będę po raz drugi przytaczać cytatu)
Pierwsza odpowiedź Lindira to po prostu stwierdzenie faktu. Na jej postawie można raczej wnioskować, że style poezji poszczególnych elfów były bardzo charakterystyczne, takie, że łatwiej było je rozróżnić, niż "zunifikowane" rymy śmiertelników. Dopiero gdy Bilbo w odpowiedzi stwierdza, że w takim razie Lindir nie może oceniać jego dzieła (co również można uznać za dość niegrzeczne), padają słowa o owcach.
Należałoby również zwrócić uwagę na to, że Bilbo "podpuszcza"elfów, bo Aragorn do wiersza "dołożył" tylko mały szczegół, a także na zachowanie Bilba po całym zajściu:
Cytat:
- No i po wszystkim - rzekł ściszonym głosem - Poszło lepiej, niż się spodziewałem. Nieczęsto proszą mnie o powtórne recytowanie.

Wygląda na zadowolonego, a nie urażonego zachowaniem elfów, wiec raczej potraktował całe zajście jak żart.
Co do "innych spraw na głowie" - przy tak niewyobrażalnie wręcz długim życiu jakie wiedli elfowie, brak fascynacji któraś z innych ras (której poszczególni członkowie umierają tak szybko, że elf ledwo co zaczął ich poznawać) można łatwo wytłumaczyć. poza tym "poznawanie" można nadrobić potem, niekoniecznie w tym samym gronie Śmiech

I żeby nie był to całkowity off top: oczywiście moja ulubioną rasą są ci, których zawsze bronię - elfowie Elfik
Powrót do góry
 
 
thorlong
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 11 Lis 2010
Wpisy: 42
Skąd: Kraków


Wysłany: 15-12-2011 17:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Cytat:
Jeśli chodzi o Thingola, to mówię oczywiście o jego stosunku do ludzi.


Warto zauważyć jak zmienił się stosunek Thingola do ludzi po śmierci Berena, a nawet wcześniej, po wykonaniu przez niego zadania zleconego przez króla elfów.
Przyjął Turina jako swojego wychowanka i traktował go jak syna. Turin zresztą przez wszystkich elfów traktowany był jak równy z nimi. Warto wymienić tutaj Belega, Orodrehta, Mablunga...
Wielu innych ludzi nawiązywało przyjaźnie z elfami: Hurin=Turgon, Aragorn=Legolas, a nawet łączyło się ze sobą: Beren=Luthien, Tuor=Idril, Aragorn=Arwena.
Według mnie stosunek elfów do ludzi był bardzo zróżnicowany. Nie można po jednej wypowiedzi oceniać wszystkich. Wielu elfów traktował ludzi jako młodszych braci.

_________________
To, co nazywają cnotą, jest dla mnie urojeniem, czymś błahym i zmiennym, zależnym od klimatu, czymś, co nie podsuwa mi idei żadnego wszechmocnego bytu.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3 ... 13, 14, 15, 16, 17  Następna

Temat: Którą rasę darzycie największą sympatią i dlaczego? (Strona 14 z 17)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.