Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Frodo szedł oddychając głęboko, a dokoła żywe liście i kwiaty poruszały się pod tchnieniem tego samego wiatru, który jemu chłodził twarz; czuł, ze jest w kraju, gdzie czas nie istnieje, gdzie nic nie przemija, nic się nie zmienia, nic nie ginie w niepamięci. Wygnaniec z Shire`u odejdzie stąd i znowu znajdzie sie na zwykłym świecie, a jednak zawsze odtąd będzie stąpał po tej trawie, wśród kwiatów elanoru i nifredilu, w pięknej krainie Lothlorien." , Władca Pierścieni


Temat: Wizerunek elfów - płytkie, przesłodzone? (Strona 1 z 3)

Idź do strony 1, 2, 3  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stachak
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 24 Lis 2001
Wpisy: 12
Skąd: Bytom


Wysłany: 25-02-2002 22:16    Temat wpisu: Wizerunek elfów - płytkie, przesłodzone? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dotychczas gdy komukolwiek rozgłaszałem moją wizję elfów spotykałem się z przeciwnymi głosami (poza moim bratem, który naprawdę dostrzega ich piękno!). Dla mnie elfy w wielu przykładach są landrynkowe, mało klimatyczne, powiem nawet - płytkie. Dla przykładu - film. Uważam, że został zrobiony po mistrzowsku, ale wizji Rivendell (oraz Lorien) nie mogę darować. Idealnie dopracowane ogrody, lejące się wodospady(przesadzone), miliardy altanek ozdobionych jakimiś cukierkowymi duperelami! Może niektórzy widzą w tym piękno, ale na pewno nie ja!
Ja wyobrażam sobie to wszystko zupełnie inaczej....
Elfów nie potrafię opisać. Są one tym, co czuję będąc głęboko w lesie. Lekki chłodek w upale, ciepło pośród mrozów... W Elfach musi być czuć doświadczenie życiem i ... prawdziwe, głębokie piękno.
Wszyscy, z którymi rozmawiam mówią: "ale to są ELFY! Muszą być wspaniał, PIĘKNE przesadzone i wogle!"
wściekły
A ja widzę w elfach piękno wewnętrzne. Nie umiem tego przekazać...

Zgadzacie się ze mną...?

_________________
The road goes ever on and on...
Powrót do góry
 
 
Drops
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 09 Lis 2001
Wpisy: 184
Skąd: Bielsko


Wysłany: 25-02-2002 23:01    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja się zgodzę (a robię to nieczęsto Elfik )

Po pierwsze w filmie Jackson elfy trochę zbagatelizował, przedstawił je jako no coś co napewno elfy nie przypomina. Najgorsza była galadriela, poruszający się kamień ??!!

Po drugie ja też uważam że piękno elfów nie tylko ujawinia się w ich wygladzie zewnętrznym (w filmie wyglądają trochę zbyt pedałkowato - jeśliw wiecie o co mi chodzi). W elfach najważniejsze jest wnętrze, to w jaki sposób potrafią przekształcić swoje uczucia w sztukę, nieśmiertelność dodaje im jeszcze większego uroku i sprawia że są jakby niedoścignionym wzorem dla człowieka z ardy.

_________________
miasta, powiedział Człowiek-Wiadro. myślę, że to jaja miast.
Terry Pratchett. "Kosiarz" 1991
Powrót do góry
 
 
Monisia
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 349



Wysłany: 26-02-2002 13:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W ogóle elfy są istotami, które bardzo trudno zdefiniować. Bo bycie elfem to nie tylko nieśmiertelność, przynależność do rasy, uroda. To coś więcej. To jest... hhmm... pewna cecha duszy. Powiem Wam, jak ja widzę na przykład Tinuviel:
"Moja" Tinuviel jest nie tylko bardzo piękna. Jest wyniosła, ale nie w sensie wzrostu. Jej wyniosłość, choć ona sama nie jest tego świadoma, przemyca się w tonie głosu, spojrzeniu, postawie. Jest mądra i błyskotliwa, wesoła, rozmarzona, wiecznie goni za jakąś nieuchwytną myślą. Zdarza jej się utonąć w rozmyślaniach, które wypełniają jej cały dzień. Kocha przyrodę. Uwielbia patrzeć na krajobrazy, zwierzęta. Kocha wszystko, co żyje, niezależnie od natury tego stworzenia. Dla niej, choć sama jest nieśmiertelna, życie stanowi świętość. Uwielbia światlo księżyca i gwiazd, ale ważne jest dla niej i światło słoneczne, bez którego na dłuższą metę by nie przeżyła. Nie pogardza innymi, a wprost przeciwnie, wie, że może się od nich wiele nauczyć.
To tak mniej wiecej, choć opis jest i tak niezbyt dokładny.

_________________
Już się nie błąkaj (Marek Aureliusz)
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2725
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 26-02-2002 15:57    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Może cytat doda trochę światła Waszym rozważaniom Elfik

J.R.R Tolkien: "Listy"
Cytat:
„..Elfy są tylko pewnymi aspektami Ludzi, oraz ich talentów i pragnień, ucieleśnionymi w moim małym świecie..”.

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
nameless
Weteran Bitwy Pięciu Armii


Dołączył(a): 24 Lis 2001
Wpisy: 256



Wysłany: 26-02-2002 17:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zgadzam się ze Stachakiem.. w moim wyobrażeniu Rivendell było zupełnie inne... bardziej naturalne, bez żadnych altanek. Elfy były piękne, ale również potężne i mądre, zero cukierkowatości i kiczu - w przeciwieństwie do filmu na przykład

Rivendell miesciło sie w dolinie - jego głónym atutem była przyroda - drzewa, skały - budynki były wtopione w krajobraz, idealnie z nim współgrały, wszystkie dekoracje oparte były na naturalnych surowcach, kszałatach, kolorach, nie było ich za dużo, po prostu tyle ile trzeba, żeby nie było przeładowania... i żadnych altaknek i różowych daszków czy czego tam Mam coś dla ciebie

_________________
Nie zawsze ma rację ten, co ma rację
Powrót do góry
 
 
glorfindel
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 30 Gru 2001
Wpisy: 69
Skąd: Gondolin


Wysłany: 26-02-2002 20:13    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Moje wyobrażenie elfa to istota mistyczna i nie zrozumiała, piekna tak , że każdy chciałby do niej się zbliżyć, ale tak piękna , że zwykły śmiertelnik sie jej lęka. Każdy elf sprawia wrażenie bedącego gdzies daleko myslami, a jednocześnie zyjącego swoim rytmem. Moim zdaniem w filmie elfy zostały przedstawione po prostu zbyt prosto , ale wogóle w pełnie zgadzam się ze zdaniem Stachaka Uśmiech Jestem za
_________________
Chciałbym móc z minstrelami śpiewać
i poruszyć drżącą ręką - niewidziane.
Chciałbym wraz z żeglarzami głębin
Tnących cienkie deski na stoku gór
Wyruszyć na niepewne, pełne zasadzek drogi;
Bo niektórzy dotarli poza legendarny Zachód.
Powrót do góry
 
 
TallisKeeton
Brehon


Dołączył(a): 11 Lis 2001
Wpisy: 1764
Skąd: Oleśnica


Wysłany: 26-02-2002 23:23    Temat wpisu: elfy - przesłodzone? Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Stachak napisał(a):


Dla przykładu - film. Uważam, że został zrobiony po mistrzowsku, ale wizji Rivendell (oraz Lorien) nie mogę darować. Idealnie dopracowane ogrody, lejące się wodospady(przesadzone), miliardy altanek ozdobionych jakimiś cukierkowymi duperelami!



nie moge sie zgodzic.
Po pierwsze, Rivendell ( moze Lorien mniej mi sie podobalo ale Riv bylo ok ) zostalo stworzone przez spolke Lee & Howe, wiec wygladalo niemal identycznie jak na ich ilustracjach. Po drugie pewien rodzaj niesamowitosci, mozna powiedziec strasznosci nadawaly Rivendell te fikusne drewnanie i kamienne szczegoly, bo widac ze jest to dom duzy i raczej pusty, w nocy czy wieczorem zas byl pieknie oswietlony. Wogole
to nie spotykamy tam zbytniio wieleu mieszkancow, sprawia wrazenie jakby mieszkali tam tylko kilku starych Duedainow, i Elrond z córka, nie ma tego, co w ksiazce, ze co kawalek na tarasach w ogrodach i w korytarzach spotykalo sie mieszkancow - ludzi i elfy. Jest rivendell filmowe jakby zbudowane dla wiekszej ilosci osob niz ta, ktora w nim przebywa,
to tej, doskoanlej, koronkowej, rozleglej konstrukcji mimo jej _pozornie_ cieplych barw, nadaje w filmie taka atmosfere opuszczenia, niby sa piekne ogrody w cieplych barwach ale tak naprawde to, to sa barwy jesieni, liscie spadaja.
Poza tym te fikusne esy-floresy wydaja mi sie dosc elfickie, zapewne wiele w nich ze zwyklej secesji (PJ jako rasowy producent horrorow lubi pewnie bawic sie stylami plastycznymi, ktore podkreslalyby cos w jego filmie).
A figury, ktore stoja na zewnatrz w ogrodzie, niemal jestem pewna na jakim stylu byly wzorowane. Otoz ich poza, ich szaty, nawet fryzury i samo uksztaltowanie ciala to niemal kalka z etruskich posagow.
Po pierwsze one sa starsze od Rzymu a wiec po naszemu Gondoru - to moze byc taka aluzja, po drugie sa sztywne i zimne, nie ma w nich tych miesni napakowanych, ktore sa w kamiennych, brodatych posagach ludzi i krasnoludow.
W Rivendell i tym filmowym i tym ilustrowanym wszedzie dominuja dwie rzeczy - woda i drewno. To polaczenie jest piekne ale i zimne. Drewniane, jasnobrazowe figury i boazerie nadaja pokojowi, w ktorym lezy Frodo cieplo, i jakies poczucie bezpieczenstwa, barwy tej sceny to bialy, brazowy i złote liscie na zewnatrz, zas korytarz i galeryjka na, ktorej leza szczatki Narsila w scenie miedzy Boromirem i Aragornem a potem Arwena, sa kamienne, zimne i ciemne te sceny sa zrobione w barwach granatu, szarosci, srebra, bieli i fioletu. To sa kolory, w ktorych najczesciej w filmie spotykamy elfy. Elfy z Lorien nie maja zielonych, jasnych szat, a straznicy pod talanem nie maja bialych plaszczy i kolczug, nie ma zreszta tych wojakow, sa tylko zwiadowcy - a oni sa szarzy i dosc mroczni i zimni.
A barwy hobbitow? Braz, zielen, zolty, czerwony. Hobbickie kostiumy to kolory wiosenne, intensywne, a kostiumy elfie to barwy jesieni i zimy.
poz
tal

_________________
Nigdy nie powstanie dzieło,które odda głębię trylogii.
Cóż nam pozostaje?Wyrosnąć w końcu z młodzieńczego hasła"ja bym to lepiej zrobił",gdyż "lepiej"jest pojęciem względnym,subiektywnym."
Powrót do góry
 
 
wawrzyniec
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 21 Lut 2002
Wpisy: 39
Skąd: Gliwice


Wysłany: 28-02-2002 14:39    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Czy Tolkien rzeczywiście traktował elfy jako takie "cudowne" istoty...? Czy takimi miały być na początku, przed szeptami Melkora budzącymi waśnie i pożądliwość, która zaprowadziła je aż do mało finezyjnych rozwiązań.... Elfy jako istoty piękne i mądre widzieli hobbici, krasnoludy - jako zło i czary, ludzie - nieufnie, a z drugiej strony z szacunkiem (jako Nauczycieli) i pewnie z zazdrością.... Wydaje mi się, że Tolkien pokazał nam wiele różnych spojrzeń na elfy i w mojej ocenie - nie przedstawił nam swojego odbioru jako autorytatywnego. Elfy - pomimo wszystkich swoich zalet - były przede wszystkim niedoskonałe. A dla mnie kojarzą się przede wszystkim ze smutkiem jakim jest obserwacja przemijania, brzemieniem lat, które - dla niektórych jest nagrodą, a dla innych jedynie ciężarem.
Dla pewnego kontrastu - proponuję przeczytanie ostatnio wydanej w naszym języku książki Terry'ego Pratchett'a Panowie i damy, w której znajdziecie zupełnie inną i moim zdaniem bardzo ciekawą wizję świata elfów....
dla przedsmaku cytat z okładki:

Cytat:
Jest gorąca letnia noc. Kręgi zbożowe otwierają się wszędzie, nawet na hodowli rzeżuchy Pewseya Ogga, lat cztery. A Magrat Garlick, czarownica, rankiem ma wyjść za mąż... Wszystko powinno być jak we śnie. Ale Lancrański Zespół Tańca Morris upija się przy magicznych kamieniach i elfy wracają, przynosząc ze sobą wszystko to, co tradycyjnie łączy się z ich czarowną, migotliwą krainą: okrucieństwo, porwania, złośliwość i złość, straszne morderstwa. Babcia Weatherwax i jej mały, kłótliwy sabat ma tym razem pełne ręce roboty... Pełna obsada drugoplanowa: krasnoludy, magowie, trolle, tancerze morrisa oraz jeden orangutan. Mnóstwo trali-dida-nonny-nonny i wszędzie pełno krwi.


A ewentualne oskarżenia o krzewienie idei nieTolkienowskich proszę powstrzymać, bo autor niniejszej wypowiedzi szacunek i podziw dla dzieł Profesora posiada, a wszystko dlatego, że kiedyś ktoś mu przeczytał fragment o Nazgulu węszącym za hobbitami na ścieżce, który to fragment spowodował późniejsze zaczytanie się w tej literaturze, co trwa już kilkanaście lat albo i dłużej Z przymrużeniem oka

_________________
wawrzyniec

_____________________________
Starożytni Wikingowie powiadali, że alkohol spożywany z umiarem nie szkodzi nawet w największych ilościach.
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Ogólna dyskusja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Temat: Wizerunek elfów - płytkie, przesłodzone? (Strona 1 z 3)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.