Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: Hobbit - 1960 (Strona 2 z 4)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Hobbit czyli tam i z powrotem Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2724
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 06-09-2007 18:30    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Nic specjalnego. poza XVIII Mythconem (Marquette Tolkien Conference), na którym Christopher zaprezentował. No i była to 50 rocznica pierwszego wydania Hobbita.
Myślę, że podczas grzebania w papierach ojca, gdzieć między 1977 a 1987 Christopher znalazł to, co tatusiowi diabeł ogonem nakrył w 1965 roku. Język


A czy John D. Ratelieff miał pełen dostęp do notatek Tolkiena czy The History od the Hobbit opiera się tylko na badaniach opublikowanych tekstów, znalezionych przez autora? hmmmm...

Cytat:

Czy takie podobne. Trcohę tak, moze był spokrewnione. W ludzkich hodowlach, jest tradycja nadawania koniom z jednej rodziny podobnych imion.


To ciekawa myśl mam pomysł!!! Może podobieństwo (lub pozorne podobieństwo hmmmm... ) zainteresuje naszych językoznawców? mam pomysł!!!

Cytat:

Czyżbym widział anty-elfie uprzedzenia u pierwszej elfki Rzeczypospolitej?? Język wieeeeeeeeeelgachny uśmiech


< zaskoczona pochlebstwami ruda zołza przewierca wzrokiem Mumaka w binoklach i wyszczerza się jeszcze złośliwiej>
wieeeeeeeeeelgachny uśmiech Złośliwy uśmiech - Skąd Z przymrużeniem oka To tylko wrodzony krytycyzm robienie pieknych oczek

Cytat:

To na prawdę sa anty-elfie uprzedzenia naczelnej elfki. Czyby wychodził utajony konflikt zilonych z Eldarami. Język wieeeeeeeeeelgachny uśmiech


To znaczy tylko, że dziwi mnie poczucie odpowiedzialności obowiązujące w Rivendell wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:

Jest tez obkjaśnienie nazwy. Był to główny zajazd na szlaku przez Shire, używany przez podrózników, zwlaszcza Krasnoludów. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech


Jakież pole do fanfików Love

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 06-09-2007 18:49    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):
A czy John D. Ratelieff miał pełen dostęp do notatek Tolkiena czy The History od the Hobbit opiera się tylko na badaniach opublikowanych tekstów, znalezionych przez autora? hmmmm...

Ratelieff bazuje na oryginalnych rękopisach, przekazanych biblitece w Marquette University, przez Christophera. Podaje nawet sygnatury archiwaolne, jakby ktoś, będąc kiedyś w Marquette chciał do nich zajrzeć:
Nowy Rozdział 1 Ad.MS.H.62-75
Nowy Rozdział 2 Ad.MS.H.25-32
Chronologia Ad.MS.H.21-24
Opisuje na tyle dokładnie fizyczny wygląd manuskryptów, ze nie mam wątpliwości, iż miał je w ręku. Język

Cytat:
Skąd Z przymrużeniem oka To tylko wrodzony krytycyzm robienie pieknych oczek

Hie, hie, bo jeszcze przypadkiem uwierzę. Język

Cytat:
To znaczy tylko, że dziwi mnie poczucie odpowiedzialności obowiązujące w Rivendell wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

No wiesz, schyłek i te rzeczy, a ruch na drodze byl tak intensywny, jak na pustyni Gobi ok. północy. Język

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 13-09-2007 11:06    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W temacie o Kosmogonii Ardy http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=1308, rozmawialiśmy z Elring o kwestii przypisow w tekście literackim, a dokladniej o tym, czy przypis odnośnie istnienia innej wersji zdrady Mima, jest od autorski, czy od redkatorski, i czy to dobry chwyt.
Nie chcę ocenbiać, czy to dobry chwyt, czy nie, ale podczas lektury The History of the Hobbit , da się zauważyć u Tolkiena tendencję do stosiwania przypisow w tekście literackim. W Hobbicie z 1960 roku, przynajmniej jedna z podanych informacji (z teego co do tej pory zauwazyłem) została przeniesiona do przypisu. Choć w tym wypadku nie dotyczy to werji alternatywnej, tylko przeniesienia komentarza wszechwiedzącego autora z tekstu do przypisu.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 25-09-2007 19:08    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

W ramach prezentacji zagubionej wersji Hobbita, będę tłumaczyl Itinerarium do Hobbita. Na razie nie mam czasu na tlumaczenie Rozdz. 2, natomiast wpisy w Itinerarium sa na tyle krótkie, że mogę od czasu do czasu fragment tutaj zamieścić.

A więc zaczynajmy.

Itinerarium do Hobbita z 1960 roku
28 kwietnia 2941 (później data roczna będzie pomijana)
Spędzili noc w karczmie "Dla wszystkich" (All-welcone Inn), przy skrzyżowaniu Północnego i Wschodniego Traktu (w bliższej Hobbitonu części Frogmorton). Tak ją nazywano, gdyz była powszechnie używana przez podróznych wędrujących przez Shire, zwłaszcza przez krasnoludów w drodze do siedziby Thorina na wygnaniu. Jego siedziba znajdowała się po zachodniej stronie Ered Lindon (w południowej części, Harlindonie). Żadna z tych informacji nie pojawia się w tekście, ale karczma "Dla wszystkich" powinna być zaznaczona na niezbędnej mapie Shire, ktora powinna być dołączona do każdego nowego wydania Hobbita. Należy tez pamiętać, że Wschodni Gościniec, choc biegł przez Shire, nie należał do hobbitów: był to dawny 'królewski trakt', a hobbici wypełniali jedynie tradycyjny obowiązek utrzymywania drogi, jej naprawiania i udzielania gościny podróżującym.
To oczywiście przynosilo Hobbitom zyski. Ponadto trakt był głównym źródłem 'zagranicznych wieści'. Krasnoludowie nie byli zatem rzadkim widokiem na Wschodnim Gościńcu, czy w leżących przy nim karczmach i gospodach (Wydaje się, ze byli czasami zatrudniani do dbania od trkat i naprawy mostów), ale rzadko zbaczali z traktu. Daltego zapewne widok calej gromady krasnoludów w Bywater i Hobbitonie musiało wywołać wiele plotek. Mało interesowali się hobbitami, i niewiele mieli z nimi kontaktów. Widzieli w nich przede wsyzstkim źródło żywności nabywanej na metal, a czasami za gotowe wyroby metalowe (noże, pługi, groty strzał, ostrza siekier i tym podobne). Biedniejsi krasnoludowie (albo pobratymy Thorina we wcześniejszym okresie, nim się wzbogacili) mogli się zatrudniać jako na przykład ciesle, czy drogownicy. Jako, że hobbici byli szczodrzy, nigdy sie nie targowali dawali o co ich proszono, krasnoludowie uwazali ich za tępy, głupawy narodek prostaczków, posiadający niewiele cennych przedmiotów.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 26-09-2007 11:12    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

29 kwietnia, Nocleg w Whitfurrows
30 kwietnia, Wczesna pobudka. Późnym popołudniem przekraczają most na Brandywinie (jakieś 12 mil/19,2 km od Whitfurrows). Nocują w pobliżu drogi, około 10 mil/16 km od mostu.
1 maja, Przebywają kolejne 20 mil/32 km, nie spiesząc się i zatrzymując się na długie popasy, i sute posiłki (ale tylko trzy), jako że ciagle moga uzupełnić prowiant.
2 maja, Docierają do Bree (kolejne 20 mil/32 km). Tam nocują i dokonują zakupu dużych ilości zapasów na drogę (w tym także ziela fajkowego).
3 maja, Wczesna pobudka. Wkraczają w dzikie krainy. Wczesnym wieczorem docierają do Ostatniej Gospody (Last Inn), ku swemu rozczrowaniu odkrywają, że jest porzucona. Tego dnia już dalej nie jadą. [komentarz ołówkiem: nastepne 20 mil/32 km].

------------------------------------------

Jak widać nie mają zatrwązającego tempa podróży. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 27-09-2007 11:42    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

4 do 10 maja, 7 dni, Tempo marszu było bardzo powolne, przede wszystkim z powodu złego stanu traktu, ktory momentami byl wręcz niebezpieczny, zwlaszcza na podmokłych terenach. Z trudem robili dziennie 12 mil/19,2 km. Do wieczora 10 maja, dotarli zaledwie do Wichrowego Czuba (80 mil/128 km od Ostatniej Gospody). Przenocowali u stop wschodniego zbocza Wichrowego Czuba. O czym tekst w ogole nie wspomina.

11-18 maja, 8 dni, Mieli jakieś 109 mil/174,4 km do mostu na Mitheithel (gdyż ruszali od dalszej strony Wichrowego Czuba). Do wieczora 18 maja zdolai przbyc zaledwie 106 mil/169,6 km, i zanocowali przy trakcie, na bardziej suchym i wznoszącym się terenie, jakieś 3 mile/4,8 km od mostu, ktorego nie mogli zobaczyć, gdyż najdowal się w głębokiej i wąskiej dolinie. Tej nocy przyszło załamanie pogody.

19 maja, Obudzeni wczesnym rankiem przez wiatr i deszcz, przygotowali pospieszny posiłek. Szybko dotarli do krawędzi zbocza i spojrzeli w doline. Przygoda ze zniszczonym mostem. Przeprawili się przez Szara Wode ok. 10:30 (3 mile/4,8 km). Zrobili potem dwa postoje, ale bez spożywania posiłku. Pierwszy około południa, jakies 5 mil/8 km od mostu, drugie (nie wspomniany w tekście) ok. 16:00. A potem wędrowali aż do zapadnięcia zmroku, powiedzmy do 20:30 (zachod slońca ok. 20:00).. Zacieniona przez drzewa droga była zbyt ciemna. Kuce szły coraz niechętniej, tak więc pomimo, ze trakt był tutaj w lepszym stanie, to maszerowali wolno. Idąc od 13;00 do 16:00 i od 16:30 do 20:00 (sześc i pół godziny) przebyli około 17 mil/27,2 km. Przygoda z trollami miała miejsce w nocy 19 maja, jakieś 25 mil/40 km od mostu i jakieś 55 mil/88 km od brodu na Bruinen.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Goku
Ka-Me-Ha-Me-Ha!


Dołączył(a): 02 Lis 2001
Wpisy: 1231
Skąd: Kame House


Wysłany: 27-09-2007 13:03    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Dzięki Memelu, czytam Twoje tłumaczenia z wielką ciekawością Jestem za Sprecyzuj mi tylko jeszcze czy to Itinerarium jest dziełem, spójną notatką pomocniczą Tolkiena czy też analizą, odtworzeniem Ratelieffa na podstawie wielu notatek Tolkiena?
_________________
play dirty, play dead - just be yourself
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 27-09-2007 13:48    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Goku napisał(a) (zobacz wpis):
Dzięki Memelu, czytam Twoje tłumaczenia z wielką ciekawością Jestem za

A pjosiem bajdzo. Śmiech

Cytat:
Sprecyzuj mi tylko jeszcze czy to Itinerarium jest dziełem, spójną notatką pomocniczą Tolkiena czy też analizą, odtworzeniem Ratelieffa na podstawie wielu notatek Tolkiena?


To jest tekst samego Tolkiena, jeden, spójny maszynopis ze zbiorów Marquette University, w sumie 3,5 strony, bez odręcznych adnotacji, przygotowany po napisaniu Rozdziału 1 i 2, wyraźnie mający na celu uporządkowanie trasy, odległości i czasu na potrzeby samego autora.

Być może na tej podstawie powstala by jakaś chronologia wyporawy Bilba i krasnoludow, ale ten konkretny tekst nie mial byc opublikowany, mial służyć tylko samemu autorowi.

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Hobbit czyli tam i z powrotem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Hobbit - 1960 (Strona 2 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.