Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Gdy świat się rozszczepił, stare drogi i ścieżki pamięci Zachodu pozostały i biegną jak potężny, niewidzialny most przez strefę powietrzną oddechów i lotu (także zakrzywioną odkąd świat się zakrzywił) a dalej przez strefę Ilmen, gdzie żadna istota cielesna nie może bez pomocy przetrwać, aż do Samotnej Wyspy, Tol Eressea, a może poza nią, do Valinoru gdzie w dalszym ciągu Valarowie przebywają i obserwują jak rozwija się historia świata." , Silmarillion


Temat: Hobbit - 1960 (Strona 1 z 4)

Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Hobbit czyli tam i z powrotem Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 11-08-2007 23:25    Temat wpisu: Hobbit - 1960 Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Zwykliśmy traktować Hobbita jak bajeczkę dla dzieci, którą oczywiście jest.

Nie używam słowa 'bajeczka', by zdeprecjonować tą ksiązkę. Lubie do niej wracać. Taki miły, lekki tolkienowski przerywnik. Cos co pozwala zjarzec do tolkienowskiego świata, bez konieczności zanurzania się w lekture WP.
Dla kogos to byc może znowu zabrzmi lekcewarząco, ale dla mnie nie jest. Dla mnie to wazna cecha.

Ale Hobbit, to więcej, to kolejny fragment Śródziemia, ktory odkrywamy. To wreszcie tekst od którego wszystko, przynejmniej w pewnym sensie, się zaczęło. Warto pamiętać, ze to nie prequel WP, to WP jest sequelem Hobbita, dorosłym, dojrząłym, wyrosniętym i powazniejszym, ale jednak. Związki obu książek są oczywiste. Co wiecej świadomie przez tolkiena budowane.
Ale dosyc tego przydługiego wstepu.

Wiekszośc z nas wie, ze tak na prawde mamy trzy, rózniące się wydania tej książki. To oryginalne z 1937 roku, od ktorego wszytsko się zaczęło, poprawione i przypadkiem opublikowane z 1951 roku, dzięki czemu Tolkien uwzględnił w swoim świecie miejsce dla obu, robiąc z Bilba małego kłamczuszka. I 1965 roku, które znowu zostało poprawione, ale nie zlikwidowało wszystkich niekonsekwencji i sprzeczności istniejących miezy WP i Hobbitem, dzięki czemu mieliśmy na tym forum kilka "radosnych" i bardzo długich dyskusji, że tylko stone-giants wspomnę. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Dzięki pracy Johna D. Ratelieffa, wiemy, że wersji było więcej. Pominę tutaj, te napisane przed 1937 rokiem. Bardzo ciekawe i zaprzeczające, rozpowszechnionej tezie, ze Hobbit powstał bez bezpośredniego związku z wcześniejszym legendarium.

Tutaj chce się skupić na wersji z roku 1960, nigdy nie opublikowanej, ale ważnej. Ważnej z kilku powodów.
Po pierwsze, na tym i na innych forach pojawiały się kilkakrotnie twierdzenia, że Tolkienowi nigdy nie udało się skorelowac Hobbita i WP, zwlaszcza , jeżeli chodzi o kwestie drogi do Rivendell, oraz istotnych róznic pomiedzy tymi dwoma tekstami.
Otóż okaząło się, że to nie do końca prawda. W 1960 roku Tolkien napisał praktycznie kompletną wersje dwoch pierwszych rozdziałów, w ktorej likwidowal najbardziej ewidentne sprzeczności pomiędzy Hobbitem i WP.
Dlaczego tylko dwóch pierwszych?
Tego na pewno nie wiemy, Ratelieff sugeruje, że Tolkien dał komuś do oceny, ktora choc była pozytywna to nie byla entuzjastyczna, i Tolkien zniechęcił się. Tym bardziej, że zajmował się wowczas także innymi tekstami, a nie wydawało się by w najbliższym czasie była okazja na wydanie nowej, poprawionej edycji.

Dlaczego ich nie wykorzystał w wersji opublikowanej w 1965 roku?
Dlatego, ze wydawca go popędzal, a notaki, sie zawieruszyły, o czym zreszta wspomina Carpenter w swojej biografii.
Tule, ze czytając Carpentera mieliśmy wrażenie, ze chodzi tu o zbior luźnych notatek, tymczasem okazuje się, że dwa pierwsze rozdziały zostały praktycznie kompeltnie zmodyfikowane, i były gotowe do wydania.

Tak więc to przypadek zadecydował o tym, że nie zostały opublikowane.

I to kolejny ważny element, ktory warto brać pod uwage analizując ewolucję i historię tekstów, które napisał Tolkien. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Nie wszystko musi być suktkiem zamysłu i namysłu. Przypadek, także odegrał wielką role. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 14-08-2007 12:00    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Te dwa rozdziały nie przynosza wielu nowych informacji, gdyz nie to było celem Tolkiena. Przynoszą zasadniczo dwie rzeczy: zblizenie scenografii - wspomnienie o "Brykającym Kucyku" i moscie na Brandywinie, Ostatni Most i zgranie czasowe.
Tolkienowi udało się zlikwidować rozbieżności w chronologii wyprawy Bilba i Froda. Także w opisach otoczenia, widac, ze nawiązuje do WP.

Tym niemniej pojawia sie trochę nowych szczegółów, a to imię konia Gandalfa, a to fakt, ze w okolicach Rivendel żyje trochę ludzi, a to że Elrond odpowiada za stan szlaku między Ostatnim mostem a Brodem i tym podobne smaczki. W sumie szkoda, ze Tolkienowi zawieruszyły się te strony.

No i mamy dokąłdnie rozpisane kalendarium podroży międuz Hobbitonem i Rivendell. Nie sądze, zeby Tolkien zamierzął je zamieścic w publikowanych Hobbicie, robił to raczej dla siebie samego i uporządkowania materiału.
Co skądinąd potwierdza, opinie Neratina i Elring, że sam Tolkien wiedział, co jest prawdą a co nie. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 23-08-2007 19:32    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Z innych drobiazgow, ktore wskazują, na kierunek ewolucji tego tekstu, ale także chęć zbudowania zgodnosci miedzy roznymi tekstami zwlaszcza na poziomie scenografii, jest wskazanie że Gandalf jeździł na swoim elfim rumaku nie posługując się ani strzemionami, ani wędzidłem, a mówiąc do konia w niezrozumiałym dla Bilba języku, zapewne sindarskim. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2724
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 30-08-2007 07:29    Temat wpisu: Re: Hobbit - 1960 Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Zwykliśmy traktować Hobbita jak bajeczkę dla dzieci, którą oczywiście jest.
Nie używam słowa 'bajeczka', by zdeprecjonować tą ksiązkę. Lubie do niej wracać. Taki miły, lekki tolkienowski przerywnik. Cos co pozwala zjarzec do tolkienowskiego świata, bez konieczności zanurzania się w lekture WP.


Dla mnie Hobbit to baśń mitologizowana, nie bajka Uśmiech

Cytat:
W 1960 roku Tolkien napisał praktycznie kompletną wersje dwoch pierwszych rozdziałów, w ktorej likwidowal najbardziej ewidentne sprzeczności pomiędzy Hobbitem i WP.


Mnie interesuje, kiedy te notatki się odnalazły, po śmierci Tolkiena? hmmmm... A jeśli przed, dlaczego Tolkien nie nalegał na kolejne wydanie, dlaczego spadkobiercy nie zabiegali o reedycję, skoro wiedzieli, jak było to dla Tolkiena ważne? Uśmiech Saurona ;D Rozumiem oczywiście argument " nie zmieniajmy, bo już sie przyjęło", ale co innego przygotowane notatki, gotowe w zasadzie do druku, a co innego ingerencje w tekst np. Władcy Pierścieni, bez zgody pisarza, poprawiające "ai" na "ae", co zrobiono ostatnio Ratujcie bo go pobiję

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Tym niemniej pojawia sie trochę nowych szczegółów, a to imię konia Gandalfa, a to fakt, ze w okolicach Rivendel żyje trochę ludzi, a to że Elrond odpowiada za stan szlaku między Ostatnim mostem a Brodem i tym podobne smaczki. W sumie szkoda, ze Tolkienowi zawieruszyły się te strony.


Drogi Memelku, nie drażnij dłużej mojej ciekawości i zdradź to imię rumaka Gandalfa Język Chcę również wiedzieć, co to za ludzie Złośliwy uśmiech żyli nieopodal Rivendell, imiona, nazwiska, przynależność etniczna, pesel również może być, jeśli do niego dotrzesz Język

Co do odpowiedzialności Elronda za szlak, to niespecjalnie się nasz władca wywiązywał z obowiązku, oprócz Glorfindela wszystkie Elfy grzały tyłki w ostatnim domu, i nikomu się pilnowanie szlaku nawet nie śniło Z przymrużeniem oka

Cytat:
No i mamy dokąłdnie rozpisane kalendarium podroży międuz Hobbitonem i Rivendell. Nie sądze, zeby Tolkien zamierzął je zamieścic w publikowanych Hobbicie, robił to raczej dla siebie samego i uporządkowania materiału.


Kalendarium byłoby fantastycznym dodatkiem Love

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Z innych drobiazgow, ktore wskazują, na kierunek ewolucji tego tekstu, ale także chęć zbudowania zgodnosci miedzy roznymi tekstami zwlaszcza na poziomie scenografii, jest wskazanie że Gandalf jeździł na swoim elfim rumaku nie posługując się ani strzemionami, ani wędzidłem, a mówiąc do konia w niezrozumiałym dla Bilba języku, zapewne sindarskim. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech


Z tego wniosek, że konie rozumiały po sindarsku lub quenejsku Jestem rozwalony

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 06-09-2007 13:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):
Dla mnie Hobbit to baśń mitologizowana, nie bajka Uśmiech

A ja myslę, ze to dlatego, ze w ten sposób brzmi powazniej. Tymczasem co jest złego w słowie bajka.

Cytat:
Mnie interesuje, kiedy te notatki się odnalazły, po śmierci Tolkiena? hmmmm...

Kiedy dokładnie zostały odnalezione nie wiemy. Wiemy, że pozostawały nieznane dla szerszej publiczności do 1987 roku. Obecnie manuskrypty znajdują sie w Marquette Univesity w Wisconsin.

Cytat:
A jeśli przed, dlaczego Tolkien nie nalegał na kolejne wydanie, dlaczego spadkobiercy nie zabiegali o reedycję, skoro wiedzieli, jak było to dla Tolkiena ważne? Uśmiech Saurona ;D Rozumiem oczywiście argument " nie zmieniajmy, bo już sie przyjęło", ale co innego przygotowane notatki, gotowe w zasadzie do druku, a co innego ingerencje w tekst np. Władcy Pierścieni, bez zgody pisarza, poprawiające "ai" na "ae", co zrobiono ostatnio Ratujcie bo go pobiję

Tolkien chyba jednak ich nie odnalazł przed śmiercią. Natomiast co do edycji to jest bardziej złozony problem. Wyraźnie bowiem widać, ze Tolkien przystąpił doo gruntwnej redkacji tekstów, tak by zmienić jego charakter. Zrobił dwa rozdziały i zaczął trzeci kiedy przerwal, ponoć pod wpływem opinii, która trudno uznać, za niepochlebną, ale która wyrażała, zal że tekst Hobbita ma uledz tak daleko idącym zmianom.
W tej sytuacji dodawania dwoch nowych rozdziałów do starego tekstu jest co najmniej kontrowersyjnym działaniem.

Cytat:
Drogi Memelku, nie drażnij dłużej mojej ciekawości i zdradź to imię rumaka Gandalfa Język

Rohald, wypożyczony przez czarodzieja z Rivendell.

Cytat:
Chcę również wiedzieć, co to za ludzie Złośliwy uśmiech żyli nieopodal Rivendell, imiona, nazwiska, przynależność etniczna, pesel również może być, jeśli do niego dotrzesz Język

Nie ma bliższych wyjaśnien. Jest 7ylko sugestia, ze tak zwany Klin był zamieszkany przez ludzi.
Istotne jest to, ze według tej wersji Eriador nie jest kompletnie opustoszały.

Cytat:
Co do odpowiedzialności Elronda za szlak, to niespecjalnie się nasz władca wywiązywał z obowiązku, oprócz Glorfindela wszystkie Elfy grzały tyłki w ostatnim domu, i nikomu się pilnowanie szlaku nawet nie śniło Z przymrużeniem oka

Tutaj wygląda jednak inaczej. Elfowie z Rivendell regularnie naprawiają Ostatni Most.

[quote]Kalendarium byłoby fantastycznym dodatkiem Love[/quyote]
To niewątpliwie.
To przykład, jak szczegółowo jest rozpisana podróż.
Chronologia podróży.
28 kwietnia - noc w All-elcome Inn
29 kwietnia - noc w Whitfurrows
30 kwietnia - opuszczają Shire
1 maja - podróż do Bree
2 maja - Noc w Pod Rozbrykanym Kucykiem
3 maja - Ostatni Zajazd (nie na Litwie Język)
4-10 maja - Droga z Ostatniego Zajazdu do podnóży Wichrowego Czuba
11-18 maja - Od Wichrowego Czuba do Ostatniego Mostu
19 maja - Przeprawa przez Greyflood, w nocy przygoda z Trollami
20 maja - podróż do Bruinen
21 maja - j.w.
22 maja - j.w.
23 maja - docierają do brodu na Bruinen
24 maja - docierają do Rivendell


Cytat:
Z tego wniosek, że konie rozumiały po sindarsku lub quenejsku Jestem rozwalony

Biorąc pod uwage, ze to koń z Rivendell, to chyba zrozumiale. :p

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Lomendil
Strażnik Północy


Dołączył(a): 17 Cze 2006
Wpisy: 776

Nieobecny(a): in tenebris

Wysłany: 06-09-2007 15:31    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):
Dla mnie Hobbit to baśń mitologizowana, nie bajka Uśmiech

A ja myslę, ze to dlatego, ze w ten sposób brzmi powazniej. Tymczasem co jest złego w słowie bajka.


W samym słowie - nic Uśmiech Tylko że bajka to nie to samo, co baśń, z punktu widzenia literaturoznawcy, to są inne gatunki literackie. Bajka to krótki utwór, zwykle jego bohaterami są zwierzęta (lub rośliny: vide Biblia), którym przypisano cechy ludzkie, a całość ma wyraźne zapędy moralizatorskie. (Np. w bajkach Ezopa jest niemal zawsze na końcu morał podany.) Natomiast baśń... to może być np. "Hobbit" Uśmiech albo "Królewna Śnieżka" [z moją ukochaną macochą-kanibalką Śmiech ] etc.

_________________
Friends help you move. Real friends help you move bodies.
Powrót do góry
 
 
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2724
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 06-09-2007 15:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Lomendil napisał(a) (zobacz wpis):
M.L. napisał(a) (zobacz wpis):
Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):
Dla mnie Hobbit to baśń mitologizowana, nie bajka Uśmiech

A ja myslę, ze to dlatego, ze w ten sposób brzmi powazniej. Tymczasem co jest złego w słowie bajka.


W samym słowie - nic Uśmiech Tylko że bajka to nie to samo, co baśń, z punktu widzenia literaturoznawcy, to są inne gatunki literackie. Bajka to krótki utwór, zwykle jego bohaterami są zwierzęta (lub rośliny: vide Biblia), którym przypisano cechy ludzkie, a całość ma wyraźne zapędy moralizatorskie. (Np. w bajkach Ezopa jest niemal zawsze na końcu morał podany.) Natomiast baśń... to może być np. "Hobbit" Uśmiech albo "Królewna Śnieżka" [z moją ukochaną macochą-kanibalką Śmiech ] etc.


Z ust mi to wyjąłeś Lomendilu Elfik Lubimy się

M.L. napisał(a) (zobacz wpis):

Wiemy, że pozostawały nieznane dla szerszej publiczności do 1987 roku. Obecnie manuskrypty znajdują sie w Marquette Univesity w Wisconsin.


A co się takiego szczególnego wydarzyło w roku 1987, że notatki ujrzały światło dzienne? hmmmm...

Cytat:

Rohald, wypożyczony przez czarodzieja z Rivendell.


Hm, dość podobne do Rochallora hmmmm... na którym to rumaku mężny Fingolfin pognął wyzwać Morgotha, i Morgoth stawił się! Język
Albo elfy nie są specjalnie wyrafinowane, jeśli chodzi o imiona koni Z przymrużeniem oka , albo Gandalf na swoją wyprawę potrzebował naprawdę wyjątkowego wierzchowca Śmiech

Cytat:

Nie ma bliższych wyjaśnien. Jest 7ylko sugestia, ze tak zwany Klin był zamieszkany przez ludzi.
Istotne jest to, ze według tej wersji Eriador nie jest kompletnie opustoszały.


Takie możliwości rodzą wiele spekulacji, czyżby potomkowie Dúnedainów? hmmmm...
Ciekawie dodawałoby to podwójnego dna fanfikowi Dwimordene z Aiglosa nr 8 Uśmiech

Cytat:

Tutaj wygląda jednak inaczej. Elfowie z Rivendell regularnie naprawiają Ostatni Most.


I na tym kończy się odpowiedzialność za szlak? Uśmiech Saurona ;D

Cytat:

To niewątpliwie.
To przykład, jak szczegółowo jest rozpisana podróż.
Chronologia podróży.
28 kwietnia - noc w All-welcome Inn


Świetna ta knajpa, jeśli chodzi o nazwę Uśmiech Jestem za

Cytat:

Biorąc pod uwage, ze to koń z Rivendell, to chyba zrozumiale. :p


No niby tak, ale podziwu godne jest to, że znały aż trzy języki (koński, queneyski i sindariński)- poligloci wręcz! Język Super śmiech Jestem za

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
M.L.
Uprzedzony, ujadający krzykacz / Administrator


Dołączył(a): 27 Cze 2002
Wpisy: 5674
Skąd: Mafiogród


Wysłany: 06-09-2007 17:55    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Nifrodel napisał(a) (zobacz wpis):
Z ust mi to wyjąłeś Lomendilu Elfik Lubimy się

Nie będę się upierał. Użylem terminu bajka w znaczeniu potocznym - fantastyczna opowieśc dla dzieci. Ale to nie istotne.

Cytat:
A co się takiego szczególnego wydarzyło w roku 1987, że notatki ujrzały światło dzienne? hmmmm...

Nic specjalnego. poza XVIII Mythconem (Marquette Tolkien Conference), na którym Christopher zaprezentował. No i była to 50 rocznica pierwszego wydania Hobbita.
Myślę, że podczas grzebania w papierach ojca, gdzieć między 1977 a 1987 Christopher znalazł to, co tatusiowi diabeł ogonem nakrył w 1965 roku. Język

Cytat:
Hm, dość podobne do Rochallora hmmmm... na którym to rumaku mężny Fingolfin pognął wyzwać Morgotha, i Morgoth stawił się! Język

Czy takie podobne. Trcohę tak, moze był spokrewnione. W ludzkich hodowlach, jest tradycja nadawania koniom z jednej rodziny podobnych imion.

Cytat:
Albo elfy nie są specjalnie wyrafinowane, jeśli chodzi o imiona koni Z przymrużeniem oka , albo Gandalf na swoją wyprawę potrzebował naprawdę wyjątkowego wierzchowca Śmiech

Czyżbym widział anty-elfie uprzedzenia u pierwszej elfki Rzeczypospolitej?? Język wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
Takie możliwości rodzą wiele spekulacji, czyżby potomkowie Dúnedainów? hmmmm...

To możliwe. Dodawało by siły spekulacjom Martineza, ze Dunedainowie północy żyli w pobliżu Rivendell, czyli własnie w Klinie. Jestem za Spox

Cytat:
Ciekawie dodawałoby to podwójnego dna fanfikowi Dwimordene z Aiglosa nr 8 Uśmiech
wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
I na tym kończy się odpowiedzialność za szlak? Uśmiech Saurona ;D

To na prawdę sa anty-elfie uprzedzenia naczelnej elfki. Czyby wychodził utajony konflikt zilonych z Eldarami. Język wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
Świetna ta knajpa, jeśli chodzi o nazwę Uśmiech Jestem za

Jest tez obkjaśnienie nazwy. Był to główny zajazd na szlaku przez Shire, używany przez podrózników, zwlaszcza Krasnoludów. wieeeeeeeeeelgachny uśmiech

Cytat:
No niby tak, ale podziwu godne jest to, że znały aż trzy języki (koński, queneyski i sindariński)- poligloci wręcz! Język Super śmiech Jestem za

Jak to na Mereasa przystało. Język

_________________
ēl sīla lūmena vomentienguo wieeeeeeeeeelgachny uśmiech
---------------------------------------
For the grace, for the might of our Lord
For the home of the holy
For the faith, for the way of the sword
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Hobbit czyli tam i z powrotem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Hobbit - 1960 (Strona 1 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.