Forum dyskusyjne miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena
w sieci od 11/2001
 
Gospoda(0) | Zasady Forum | FAQ | Szukaj | Kalendarz |  Zarejestruj się |  Profil | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości | Zaloguj

Witryny zrzeszone w forum:
Hobbiton  Pod Rozbrykanym Balrogiem


"Głupcem jest ten, kto wchodzi w układy z Morgothem." Hurin, Silmarillion


Temat: Wasza ulubiona Niedokończona Opowieść (Strona 3 z 4)

Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
  skocz na koniec strony
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Dzieci Hurina i Niedokończone Opowieści Wydruk
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nifrodel
Alsílatiel / Administrator


Dołączył(a): 08 Lis 2001
Wpisy: 2724
Skąd: Ossiriand
Nieobecny(a): panta rhei...

Wysłany: 11-03-2008 16:40    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Trudno mi się zdecydować na jedną jedyną Niedokończoną Opowieść Język Dlatego z wielkim trudem spróbuję ograniczyć się do dwóch oops, zawstydzenie , które zrobiły na mnie największe wrażenie Uśmiech

1. Historia Galadrieli i Celeborna, i Amrotha, wladcy Lorien
2. Narn i Hîn Húrin. Opowieść o dzieciach Húrina


Historia Galadrieli i Celeborna, i Amrotha, wladcy Lorien- mimo wielu wersji, a może właśnie ze względu na nie hmmmm... opowieść o losach Galadrieli, o Eregionie o tęsknocie do Valinoru i przybyciu do Lóthlorien, a także historia Amrotha i Nimrodel nadal zachwycają ilością szczegółów z życia Elfów II Ery. Szczególnie lubię rozmowę Galadrieli z Celebrimborem, a krótka historia powstania Kamienia Elfów, którego blask i barwa miały odzwierciedlać zielony kolor liści, przez które prześwieca słońce nieodmiennie przywołuje mi na myśl wizję wyglądu tego klejnotu, jego koloru i pełne zrozumienie motywów kierujących elfickimi twórcami Love

"Był w Gondolinie kowal wyrabiający klejnoty imieniem Enerdhil, od śmierci Feanora największy wśród Noldorów mistrz w swoim rzemiośle. Enerdhil miłował roślinną zieleń, a największą radość znajdował patrząc na blask słoneczny przesiany przez liście drzew i zapragnął w głębi serca stworzyć klejnot zielony jak liście, w którym uwięzione byłoby czyste światło słoneczne. I uczynił taki klejnot,a podziwiali go nawet Noldorowie. Gdyż, jak powiadają, kto spojrzał przez ten kamień, widział to, co spalone lub zwiędłe, na nowo uzdrowione lub takie, jakim było w blasku swej młodości, a ręce tych, co go trzymały, uzdrawiały wszystko, czego dotknęły."
Niedokończone opowieści, Elessar (tłum. Paulina Braiter, Agnieszka Sylwanowicz)
Być może cząstka tej zieleni jest zaklęta w kolorze zielonego szafiru?

Ten obrazek znajduje się na serwerze forum i został załadowany przez jego użytkowników.
Zaloguj się żeby go obejrzeć.




Narn i Hîn Húrin - przede wszystkim za rozmowę Húrina Thaliona z Morgothem, za którą będę go podziwiać po wsze czasy chwała wam, chylę czoła, dzięki Rozwinięcie powodów, dla których tak lubię i cenię Húrina znajduje się tutaj. Nie ma sensu się powtarzać Uśmiech Saurona ;D

_________________
Gwiazdy były dalekie...
Niebo się otwarło
jak gdyby dłoń nieśmiała,
blask się do niej garnął...

~~~~~~~~
Almanach Tolkienowski Aiglos
Eldalairië
Powrót do góry
 
 
Herudin Tauron
Mieszkaniec Shire


Dołączył(a): 30 Sty 2008
Wpisy: 14
Skąd: Las Druadan


Wysłany: 12-03-2008 13:45    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ja lubie opowieść o Druedainach, wiele ciekawych rzeczy można się dowiedzieć o nich. W samym WP są przedstawieni jako dzikusy z lasu, które znają wspólnu język, zaś w NO widzimi, że nie są tacy dzicy na jakich wyglądają, mają swoje dziwne zdolności i są wielkimi wrogami Morgotha.
_________________
"A Turin Turambar turun ambartanen"
Powrót do góry
 
 
Sędziwojka
Lady of Casterly Rock


Dołączył(a): 23 Gru 2007
Wpisy: 1059
Skąd: Smoków, Lutetia & Al-Ándalus
Nieobecny(a): Far away. In the Halls of Mandos.

Wysłany: 12-03-2008 23:16    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Rzeczywiście decyzja, która z Niedokończonych Opowieści jest ulubioną nie jest łatwa. hmmmm... Wszystkie mi się podobały.
Opowieść o Aldarionie i Erendis miała swoisty klimat tęsknoty i smutku połączony z ciekawym opisem zwyczajów Numenoru.
Klęska na Polach Gladden mnie poruszyła, zwłaszcza opis śmierci Isildura był w pewien sposób wstrząsający. Wielki mąż, a tak niechwalebnie umarł w odmętach rzeki zamiast na polu chwały. Jednak to nie do końca to.
Do opowieści o Turinie nie pałam zbytnią sympatią ze względu na głównego bohatera.
O Tuorze i przybyciu do Gondolinu, tak jak ktoś wcześniej napisał, szkoda, ze nie ma Tuora w Gondolinie. Mimo wszystko opis pobytu Tuora w Gondolinie jest ciekawszy niż opis jego wędrówki. Śmiech
Z pewnością fascynującą opowieścią jest: Istari, wyjaśniająca ich pochodzenie, misję oraz zróżnicowanie charakterów poszczególnych członków owego tajemniczego Bractwa.
Opowieść o Galadrieli i Celebornie jako całość byłaby moją ulubioną, gdyby nie tytułowa postać Galadrieli, której nie darzę sympatią niestety.
Jednak wybiorę z niej ukochany fragment: najlepszy moim zdaniem jest tekst opisujący wykucie i moc Elessara, przepiękny! Świadczy o potędze miłości oraz blasku dzieł Elfów, którzy nawet w II Erze potrafili tak doskonałe dziela stworzyć. Któżby nie chciał miec takiego kamienia, który leczylłby i ożywiał wszystko dokoła? Proooszę prooooooszę Nifrodel, podany przez Ciebie kamień, jako żywo przypomina Elessar! Miłość
Wzruszająca jest też historia miłości Nimrodel i Amrotha, szkoda, że się nie połączyli...

Więeec... jako calość wygrywa: Cirion i Eorl! Wartko się czyta, opis wojen jest bardzo ciekawy, można się co nieco dowiedzieć o Woźnikach, intrygujący lud! (kojarzy mi się jakoś z Sumerami...). Dużym plusem jest sojusz Marhwiniego i Calimehtara oraz odsiecz młodego Eorla, który mimo niebezpieczeństw pospieszył czym prędzej Gondorowi na pomoc.
Najwspanialsza jest według mnie, scena na królewskim wzgórzu Halifirien oraz Przysięga Cirona i Eorla. Spodobało mi się, jak Tolkien mistrzowsko, zaledwie w kilku zdaniach opisujących krótki moment składania Przysięgi, zróżnicowal tradycję i obyczaje tych dwóch ludów: Gondorczyków i Eotheodów. Love
Z podobnych względów bardzo lubię krótką opowieść o Druedainach, a zwłaszcza o poświęceniu Aghana i wiernym kamieniu.

_________________
And who are you
The proud Lord said
That I should bow so low (…)
And so he spoke, that lord of Castamere,
But now the rains weep o'er his hall, with no one there to hear.

Deviantart | Herbaciane zapiski | Tumblr
Powrót do góry
 
 
Miriel
Powiernik Pierścienia


Dołączył(a): 10 Paź 2006
Wpisy: 986
Skąd: Vinyamar
Nieobecny(a): ...the waves are washing over half forgotten memory...

Wysłany: 13-03-2008 10:07    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Moją ulubioną niedokończoną opowieścią jest opowieść "O Tuorze i jego przybyciu do Gondolinu". Jest w niej coś, co przemawia do mnie bardzo, jest spokojna, nie ma w niej zbyt wielu wypowiadanych słów, tylko wędrujący człowiek. On tylko i przyroda, jest w tej opowieści coś z medytacji. W zdaniu "W owych dniach nie mąciła mu samotności obecność ani elfów, ani ludzi" - jest coś absolutnie wspaniałego, trudno mi to wyrazić, ale to tak, jakby było to urzeczywistnienie spokoju, szczęścia, pogodzenia się z otaczającym światem, poczucie bezpieczeństwa, nirwana, poczucie, że niczego i nikogo się nie potrzebuje, ale też nie odczuwa się żadnego braku, ponieważ jest się całkowicie ze sobą pogodzonym.

Christopher we wstępie do NO pisze, że tekst ten jest tylko krótkim uzupełnieniem większej historii mającej złożyć się na obszerny Silmarillion. Pisze:
Cytat:
Niestety, urywa się w chwili, gdy Tuor i Voronwe docierają do ostatniej bramy Gondolinu i nie potrafię jednoznacznie orzec, czemu ojciec nie dokończył dzieła.

Dla mnie nie ma w tym wypadku żadnego "niestety". Dla mnie jest to opowieść pełna w dziwny sposób, i właśnie fakt, że "urywa się", sprawia, że wydarzenia opisane w niej nabierają wartości. Nie byłoby tak, gdyby opowieść ta się nie "urywała". Gdyby miała swoją kontynuację, wędrówka Tuora byłaby tylko wstępem, tłem, dłużącym się początkiem innej opowieści, nie opowieścią samą w sobie. Dla mnie wędrówka Tuora jest trochę symboliczna, bliska jakoś. Czytając ten tekst nie myślę wcale ani o rodzinie Tuora, ani o Gondolinie, tak naprawdę całe Śródziemie nie ma dla mnie znaczenia. Jest tylko oderwana od czasu i przestrzeni wędrówka przez pustkowia, wzywający szum morza, a później przyjaciel w tej wędrówce. Spokojna samotność, i uważność - wsłuchanie się w otaczający świat.

Podobają mi się krajobrazy, przez które wędruje Tuor: skały, wąwozy, strumienie i unoszące się nad nimi tęcze, niemilknący głos Ulma dzwięczący w wodzie. Potem wiosna w Nevraście, śpiewy ptaków, jezioro, bagna, trzciny, "ukryte zatoczki z plażami białego piasku pomiędzy lśniącymi, czarnymi głazami", zrujnowane przystanie Noldorów nad brzegiem Morza.

Piękna jest dla mnie scena, gdy Tuor staje nad brzegiem Belegaeru:
Cytat:
W tej godzinie słońce dotykało płomiennym kręgiem krawędzi świata, a Tuor stanął na szczycie klifu i rozpostarł szeroko ramiona, a serce jego wypełniła ogromna tęsknota.


A najbardziej z całej opowieści podoba mi się, jak Tuor przybywa do opuszczonego Vinyamaru. Ja bym nadała tej całej opowieści tytuł raczej "O Tuorze i jego przybyciu do Vinyamaru" Z przymrużeniem oka Bo ja już w tym Vinyamarze zostałam Uśmiech Te opuszczone ruiny na górze Taras, gdzie wciąż było słychać szum morza - to mnie najbardziej zauroczyło. A potem spotkanie z Ulmem, którego bardzo cenię za to, że interesował się Dziećmi Iluvatara w Śródziemiu, i wierzę, że jego głos wciąż słychać w szumie morza. Istotne są dla mnie słowa z rozmowy Ulma z Tuorem. Ulmo mówi wiele bardzo ważnych słów, więc zrezygnowałam z cytowania ich, bo byłoby tego dosyć sporo. I nawet nie do końca chyba sama uświadamiam sobie, dlaczego ta opowieść mi się tak podoba. Bardzo się cieszę, że po samotnej wędrówce Tuor spotkał Voronwego. Cieszę się, że Osse elfa uratował. A jak pięknie opowiada Voronwe o Nan-tathren! I o strasznym Morzu niosącym szaleństwo, i o tęsknocie za Błogosławionym Królestwem...

_________________
noldorski blog
japoński blog
filmowy blog
Powrót do góry
 
 
Halcatra
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 29 Lut 2008
Wpisy: 188
Skąd: Bydgoszcz okolice


Wysłany: 13-03-2008 16:29    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Mam dwie ulubione niedokończone opowieści.

1. Aldarion i Erendis - żona marynarza
2. Narn i Hin Hurin

Opowieść o Aldraionie i Erendis jest taka wzruszająca i przejmująca, tam samo historia dzieci Hurina. Nie ukrywam, że od zawsze ciągnęło mnie do historii bez szczęśliwego zakończenia, choć i tak efekt jest taki, że na to narzekam. Śmiech Historia Aldariona i Erendis ma też w sobie pewną (a ja wiem jak to nazwać?) subtelność (?). Całość zdaje się być taka wysublimowana. Zaś historia Turina i Nienor przez sferę rozmaitych konfliktów postaci staje sie polem wielu dyskusji, które określę zwyczajnie jako ciekawe. Z przymrużeniem oka
Powrót do góry
 
 
Niuchaczaus
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 07 Maj 2008
Wpisy: 212
Skąd: Beleriand (Ost-i-Sidhannui)
Nieobecny(a): Na Przełęczy

Wysłany: 01-08-2008 09:52    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Do moich ulubionych opowieści należy "O Tuorze i jego przybyciu do Gondolinu" Uśmiech Rozmowa Ulma z Tuorem, scena, kiedy Valar dmie w róg, i to, jak wyobrażam sobie Vinyamar i kolejne Bramy Love
Następna historia na liście to "Cirion i Eorl". Byłam naprawdę zaskoczona, kiedy doszłam, co znajduje się na Amon Anwar Z przymrużeniem oka Poza tym pięknie opisana przysięga i całość przygotowań do niej (zastanawiałam się, co ten Cirion knuje Język )

Z kolei "Klęska na polach Gladden" i "Bitwy u brodów na Isenie" mniej przypadły mi do gustu. "Historia Galadrieli i Celeborna" nieco irytuje tak dużą liczbą wersji i mnóstwem przypisów, dlatego wracam do niej głównie po to, żeby w końcu coś zrozumieć Jestem rozwalony

_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
(Augustyn z Hippony)

Honorowa Prezes PAS Przekleństwa
OSANwE - NMI6 Cool 3


Ostatnio zmieniony przez Niuchaczaus dnia 23-04-2011 15:59, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
 
 
Nerya
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 26 Sie 2008
Wpisy: 107
Skąd: Warszawa


Wysłany: 05-09-2008 14:34    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ostatnio czytałam po raz pierwszy NO i bardzo mi się podobały, ponieważ można w nich znaleść odpowiedzi na wiele pytań nurtujących mnie po przeczytaniu innych książek Tolkiena. Najbardziej przypadły mi do gustu teksty o Trzeciej Erze. Mogę tu wyróżnić szczególnie "Wyprawa do Ereboru", "Poszukiwanie Pierścienia" oraz z Części IV "Istari". "Narn i Hin Hurin" nie czytałam, ponieważ mam tego dłuższą wersję w "Dzieciach Hurina".
Powrót do góry
 
 
Nero
Członek Kompanii Thorina


Dołączył(a): 23 Paź 2008
Wpisy: 215
Skąd: Trzciel/Poznań
Nieobecny(a): Wędruję po Sferach...

Wysłany: 26-10-2008 13:53    Temat wpisu: Odpowiedz z cytatem Szukaj na forum

Ciężko mi się zdecydować...

1. Narn i chîn Húrin,
2. Poszukiwania Pierścienia,
3. O Tuorze i jego przybyciu do Gondolinu.

Pokrótce - Narn... za (w miarę spójną i pełną) historię Túrina. Wiem, że więcej jest w Dzieciach... ale NO wyszło wcześniej. XD

Poszukiwania... - w końcu się dowiedziałem, jak to Nazgule chodziły tu i ówdzie i szukały Pierścienia. We WP tego nie ma, a niektórzy chcieliby się dowiedzieć.

O Tuorze... - nie wiem czemu w Silmarillionie tego nie ma. Przecież aż się prosi o to, żeby ukazać, jak to się w ogóle stało, że Tuor tam dotarł. No i teraz wiadomo...

_________________
Non timebo mala
Libera te ex inferis
Si Deus pro nobis, quis contra nos?
Powrót do góry
 
 
Wyświetl wpisy z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum tolkienowskie -> Dzieci Hurina i Niedokończone Opowieści Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Temat: Wasza ulubiona Niedokończona Opowieść (Strona 3 z 4)

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich wpisów
Nie możesz usuwać swoich wpisów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dodawać załączników w tym dziale
Nie możesz ściągać plików w tym dziale

Powered by phpBB2
Copyright © tolkien.com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.