"Nawet działając z dobrego serca czasem łatwo zadać cios bardziej bolesny niż cios wroga." Hurin, Silmarillion
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Mellorn Weteran Bitwy Pięciu Armii

Dołączył(a): 07 Paź 2004 Wpisy: 586
|
 Wysłany: 19-07-2007 13:43 Temat wpisu: Narn e-'Rach Morgoth- alternatywa dla Dzieci Hurina |
|
|
Jakiś czas temu dostałem bardzo fajny prezent (raz jeszcze dzięki, ML - książkę pt. Narn -e'Rach Morgoth, co tłumaczy się jako 'Opowieść o klątwie Morgotha', której wydawcą jest MumakiL Fandom Press, znane wydawnictwo z Gondoru, które dopiero teraz wchodzi na salony europejskie.
Po wiadomości, że DH wyjdą drukiem na licznych forach zaczęły się dyskusje o tym jakie będą te Dzieci. Na naszym Forumie też dyskutowaliśmy, a owocem owych debat jest ten wątek- http://forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=3335&postdays=0&pos torder=asc&&start=0
Wielkie było moje rozczarowanie, a zapewne i tylko nie moje, kiedy DH wyszły na papierze. Cały obraz, który powstał w mojej głowie uległ zachwianiu i rozproszeniu- nie takiej książki się spodziewałem. Natomiast 'Opowieść o Klątwie Morgotha jest w znacznej mierze wyobrażeniem rekonstrukcji z powyższego topicu, dlatego ciężko będzie mi tu z czymkolwiek polemizować, gdyż zgadzam się z większością decyzji redaktorów. Ale nie z wszystkimi
Ale po kolei- skąd ta nazwa? Narn e-'Rach Morgoth lub Narn e•'Rach Morgoth, bo w sindarinie, jeśli dobrze pamiętam, można pisać tak i tak. Nazwa ta pojawia się na 373 stronie 10 tomu HoME, w Mitach Przekształconych, gdzie Tolkien dochodzi do wniosku, że Wielkie Opowieści są pochodzenia numenorejskiego. Dlatego też nazwa ta jest jak najbardziej poprawna i chyba w wypadku tej rekonstrukcji o wiele lepsza, sledzimy bowiem nie tylko losy dzieci Hurina, ale także jego wędrówki.
Na samym początku książki dostajemy solidnie przygotowany wstęp, którego mocnym punktem jest historia ewolucji opowieści. M.L. zauważa we wstępie rzecz bardzo ważną, rzecz, która niekiedy uchodzi naszej uwadze. Wszyscy żalą się na DH za to i za to, lecz mało kto spostrzega co tak naprawdę to wydanie nam nowego przyniosło, a przyniosło. Gdyby nie ta publikacja, przez długi jeszcze czas nie poznalibyśmy tej wersji Nirneath Arnoediad, nie dowiedzielibyśmy się, że Orgol miał jednak zastąpić Searosa (do tej pory teksty mówiły coś innego).
Jeśli chodzi o spis treści samej opowieści, to wygląda on bardzo podobnie, ale inaczej być nie może, gdyż poruszamy się tu w ściśle określonym planie rozdziałów, których autorem jest sam Tolkien. Są jedynie 3 zasadnicze różnice: zamiast tytułu 'Bita nieprzeliczonych łez' mamy 'Nirneath Arnoediad' oraz dostajemy dwa nowe rozdziały: Wanderings of Hurin oraz The Second Prophecy of Mandos, do których wrócę później.
Lecz przed samą opowieścią zostaje przedstawiona rama narracyjna na bazie tekstu pt. 'Aelfinwe and Dirhaval' (HoME vol. 10, str 311). Nie jest to ani wersja A, ani B (tekst w HoME składa się z dwóch wersji), jest zaś kompilacją obu wariantów, kompilacją, trzeba dodać, udaną. Myślę, ze Tolkien mógłby zaakceptować taki prolog, lecz niestety Ch.T. tego nie zrobił, gdyż już w 1977 r. zamordował narrative frame.
Narn e-'Rach Morgoth tak naprawdę naprawia wiele pomyłek Ch.T., dlatego tez nie uświadczymy tu Searosa, Gil-galad jest synem Orodretha, a Sador Druedainem. Jako zakończenie zostały włączone do tekstu 'Wędrówki Hurina', co jest dobrym posunięciem, o czym już wiele razy pisałem. Wędrówki, dodać trzeba, w kształcie niezmienionym, czyli takim samym jak w HoME. I teraz dochodzimy do sprawy problematycznej- epilogu, który przyjmuje tutaj postać Drugiego Proroctwa Mandosa. Ja rozumiem, że ma to na celu załagodzić gorzki wydźwięk opowieści, ale po dłuższych rozmyślaniach doszedłem do wniosku, że włączenie tego tekstu do _rekonstrukcji_ jest błędem. Pisałem już o tym w innym temacie, ale się powtórzę. DH, jak i Opowieść o klątwie Morgotha mają za zadanie zrekonstruować dzieło niedokończone, czyli są, a przynajmniej mają być, rekonstrukcjami. I nasuwa się pytanie, czy Tolkien rzeczywiście włączyłby DPM do tekstu Narn, skoro ta Wielka Opowieśc miała stanowić dodatek do Quenta Silmarillion (str 373 10 tom HoME), gdzie oczywiście proroctwo miało się pojawić. Tym bardziej dyskusyjne jest wstawienie DPM jako epilogu, gdyż to sugeruje część opowieści rekonstruowanej, a ten tekst z pewnością nią nie jest. Lepszym posunięciem byłoby ewentualnie włączenie proroctwa jako dodatku, tak jak to uczyniono z The Tale of Years, gdyż dodatek a epilog to dwie różne kwestie. To tak naprawdę paradoksalnie prowadzi do stwierdzenie, że wydanie opowieści o rodzie Hurina, jakkolwiek by to nazwać, stoi w sprzeczności z rekonstrukcją zamiarów Tolkiena. Większe pole do popisu redaktorzy dostaliby redagując na nowo Silma, gdzie DH można by rzeczywiście zrekonstruować w postaci, w jakiej miały istnieć, czyli jako część całego cyklu legend, a nie jako samoistnie istniejącej książki. Bo wydanie samodzielnej książki ogranicza. Z jednej strony załączanie wspomnianego DPM, czy nawet The Tale of the Years wydaje sie posunięciem genialny, lecz z drugiej stronie przeczy to naturze rekonstrukcji.
Warto również zwrócić uwagę na to, że w Klątwie Morgotha teksty Glaurunga są archaizowane, zgodnie z zamysłem Tolkiena, a nie przekształcone, jak w DH (swoją drogą jest to jeden z bardziej karygodnych błędów Ch.T.- ingeruje w tekst, a w dodatku bez żadnego sensu).
Oczywiście w książce nie brakuje drzew genealogicznych, o których dużo nie mogę powiedzieć, gdyż są przygotowane w pełni profesjonalnie, nie jak to 'coś' w DH. Podobnie sprawa ma się z mapami, które nie tylko obejmują szlaki wędrówek Turina i Hurina, ale i przedstawiając teren znany nam z Silma, a nie okrojony z DH. Pod tym względem redakcja spisała się na 6 A wszystko zdobią wspaniałe ilustracje Kasiopeii- coś przepięknego.
Żałuję trochę braku fragmentów z Lay, dzieła, któemu Tolkien poświęcił masę pracy i energii i które bezapelacyjnie powiano się znaleźć w czymś takim jak Dh, czy Klątwa Morgotha. Pisałem już o tym, więc nie będę powtarzał argumentów 'za' , któe są chyba oczywiste.
Napisać miałem trochę więcej, ale te upały naprawdę do stukania w klawiaturę nie skłaniają, dlatego myślę, że dalsze uwagi wyjdą w czasie ewentualnych dyskusji. A teraz reasumując, podsumowując, sumując- Narn e-'Rach Morgoth to książka o wiele lepsza od DH, głównie ze względu na wszystkie poprawki, jakie zostały poczynione. Czyta się to fajnie i przyjemnie, a wybór niektórych fragmentów choć jest inny, to książka tylko na tym zyskuje (np. włączenie historii Smoczego Hełmu, tudzież Wędrówek Hurina). Ch.T. może się wstydzić, bo to popularyzatorstwo w DH chyba całkiem przyćmiło sens rekonstrukcji zgodnej z zamierzeniem Autora, co w wielu fragmentach pokazuje Opowieść o Klątwie Morgotha.
Pees: potem wrzucę fotki  _________________ ''Najpiękniejszą rzeczą są zagadki - albowiem to one są źródłem nauki.'
-Albert Einstein |
|
| Powrót do góry |
|
 |
brecht Mieszkaniec Shire

Dołączył(a): 07 Mar 2006 Wpisy: 18 Skąd: Olecko
|
 Wysłany: 19-07-2007 15:39 Temat wpisu: |
|
|
A gdzie i jak można zdobyć to cudeńko? Rozumiem, że wydano to nie w celach komercyjnych i jako takie nie może być rozpowszechniane legalnie, ale proszę o jakiś szept na PW, jeżeli znajdzie się egzemplarz dla kolekcjonera  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gandalf szary Mieszkaniec Shire
Dołączył(a): 04 Maj 2007 Wpisy: 5
|
 Wysłany: 19-07-2007 16:37 Temat wpisu: |
|
|
A ta książka jest po polsku ???
Może jakiś mały PDF dla własnego użytku i przedruku w drukarni?? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lomendil Przyjaciel Elfów

Dołączył(a): 17 Cze 2006 Wpisy: 714
Nieobecny(a): in tenebris
|
 Wysłany: 19-07-2007 19:30 Temat wpisu: |
|
|
Książka jest w całości po angielsku, do tego zawiera ilustracje Avari i Kasiopei Jestem szczęśliwym posiadaczem - mogę komuś z was zapisać w testamencie, jak będę wracać do Amanu. _________________ Yet I could wish, were it of any avail, that I had never met some people or that they were lost for ever. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gandalf szary Mieszkaniec Shire
Dołączył(a): 04 Maj 2007 Wpisy: 5
|
 Wysłany: 19-07-2007 20:20 Temat wpisu: |
|
|
| Lomendil napisał(a) (zobacz wpis): |
Książka jest w całości po angielsku, do tego zawiera ilustracje Avari i Kasiopei Jestem szczęśliwym posiadaczem - mogę komuś z was zapisać w testamencie, jak będę wracać do Amanu. |
Lepiej zapodaj grafiki i okładkę książki.Niech naciesze oczy tym cudem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kasiopea Członek Kompanii Thorina

Dołączył(a): 16 Lip 2006 Wpisy: 207 Skąd: Minas Tirith
|
 Wysłany: 21-07-2007 11:08 Temat wpisu: |
|
|
Książka, jak już zostało wyżej wspomniane, nie jest komercyjna, zatem nie ma jej w sprzedaży. Została pomyślana jako niespodzianka dla naszych przyjaciół oraz szeroko rozumianych Krewnych-I-Znajomych-Królika . I odtrutka na zawód, jaki stanowiło oficjalne opracowanie Dzieci. Nie wiem, czy zostały jakieś zasoby - MumakiL nimi rozporządza.
Co do grafik - moje wstawiłam do galerii internetowej (http://tolkien.com.pl/kasiopea ). Spora część z nich jest też w najnowszym Aiglosie, tyle, że w kiepskiej rozdzielczośći (błąd składu, chlip). Jeśli kto ciekaw - może je zobaczyć w przyzwoitej jakości na Kasiopea Art w galerii 'Tolkien'. Zapraszam. _________________ "Ile wieków trzeba czekać, by Namiestnik został królem, jeśli król nie wraca?"
Dziecino, ty nie pytaj. Ty działaj! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mONA Mieszkanka Shire

Dołączył(a): 17 Cze 2002 Wpisy: 622 Skąd: Shire
|
 Wysłany: 21-07-2007 15:47 Temat wpisu: |
|
|
Od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką tej pozycji
Nie miałam jeszcze czasu, by dokładnie zagłębić się w treść, ale, po przejrzeniu, już wiem, że będzie warto
A okładka wygląda tak, jak to widać w załączniku  _________________ "Niebezpiecznie jest wychodzić za własny próg [...] Trafisz na gościniec i jeżeli nie powstrzymasz swoich nóg, ani się postrzeżesz, kiedy cię poniosą."
Moje Śródziemie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
M.L. Uprzedzony, ujadający krzykacz.

Dołączył(a): 27 Cze 2002 Wpisy: 3232 Skąd: Mafiogród
|
 Wysłany: 23-07-2007 10:22 Temat wpisu: Re: Narn e-'Rach Morgoth- alternatywa dla Dzieci Hurina |
|
|
| Mellorn napisał(a) (zobacz wpis): |
| Ale po kolei- skąd ta nazwa? Narn e-'Rach Morgoth lub Narn e•'Rach Morgoth, |
Napisał bym z ta kropką ale nie umiem
| Cytat: |
| Dlatego też nazwa ta jest jak najbardziej poprawna i chyba w wypadku tej rekonstrukcji o wiele lepsza, sledzimy bowiem nie tylko losy dzieci Hurina, ale także jego wędrówki. |
Agnieszka Sylwanowicz, w najnowszym numerze Aiglosa, słusznie zwraca uwagę, że w przypadku tytułu Dzieci Hurina, umieszczenie Wanderings wydaje sie niestosowne. Myślę, że dlatego J.R.R. Tolkien zdecydowal się na zmiane tytułu i poszerzenie zakresu opowieści.
| Cytat: |
| Wszyscy żalą się na DH za to i za to, lecz mało kto spostrzega co tak naprawdę to wydanie nam nowego przyniosło, a przyniosło. Gdyby nie ta publikacja, przez długi jeszcze czas nie poznalibyśmy tej wersji Nirneath Arnoediad, nie dowiedzielibyśmy się, że Orgol miał jednak zastąpić Searosa (do tej pory teksty mówiły coś innego). |
Moim zdaniem to trzeba podkreślać. Niezależnie, jak wielkie może być rozczarowanie części z nas, to jednak Dzieciom Hurinazawdzięczamy, szereg nowych informacji.
| Cytat: |
| Jako zakończenie zostały włączone do tekstu 'Wędrówki Hurina', co jest dobrym posunięciem, o czym już wiele razy pisałem. Wędrówki, dodać trzeba, w kształcie niezmienionym, czyli takim samym jak w HoME. |
Choć w tym wypadku kształt Wędrówek jest zmieniony, przede wszystkim w poczatkowych częściach, gdzie w tekst zostały wplecione informacje z chronologii poprzedzajacej Wanderings, oraz we fragmentach dotyczących losow Hurina po opuszczeniu Brethilu, gdzie miedzy innymiu dodano klatwę Mima.
| Cytat: |
| I teraz dochodzimy do sprawy problematycznej- epilogu, który przyjmuje tutaj postać Drugiego Proroctwa Mandosa. Ja rozumiem, że ma to na celu załagodzić gorzki wydźwięk opowieści, ale po dłuższych rozmyślaniach doszedłem do wniosku, że włączenie tego tekstu do _rekonstrukcji_ jest błędem. Pisałem już o tym w innym temacie, ale się powtórzę. DH, jak i Opowieść o klątwie Morgotha mają za zadanie zrekonstruować dzieło niedokończone, czyli są, a przynajmniej mają być, rekonstrukcjami. I nasuwa się pytanie, czy Tolkien rzeczywiście włączyłby DPM do tekstu Narn, skoro ta Wielka Opowieśc miała stanowić dodatek do Quenta Silmarillion (str 373 10 tom HoME), gdzie oczywiście proroctwo miało się pojawić. Tym bardziej dyskusyjne jest wstawienie DPM jako epilogu, gdyż to sugeruje część opowieści rekonstruowanej, a ten tekst z pewnością nią nie jest. Lepszym posunięciem byłoby ewentualnie włączenie proroctwa jako dodatku, tak jak to uczyniono z The Tale of Years, gdyż dodatek a epilog to dwie różne kwestie. To tak naprawdę paradoksalnie prowadzi do stwierdzenie, że wydanie opowieści o rodzie Hurina, jakkolwiek by to nazwać, stoi w sprzeczności z rekonstrukcją zamiarów Tolkiena. Większe pole do popisu redaktorzy dostaliby redagując na nowo Silma, gdzie DH można by rzeczywiście zrekonstruować w postaci, w jakiej miały istnieć, czyli jako część całego cyklu legend, a nie jako samoistnie istniejącej książki. Bo wydanie samodzielnej książki ogranicza. Z jednej strony załączanie wspomnianego DPM, czy nawet The Tale of the Years wydaje sie posunięciem genialny, lecz z drugiej stronie przeczy to naturze rekonstrukcji. |
Nie będe polemizowal, bo w sumie sie zgadzam. PracujAc nad redakcją tego tekstu, stało sie dla nas jeszcze bardzej oczywistym, w jak wielkim stopniu ta opowieśc i inne wielkie opowiesci są częscią "Silmarillionu", i że ich istnienie jako osobnych opowieści poza "Silmarillionem", ma sens raczej niewielki.
Zgadzam się, że rekonstrukcja tak na prawdę powinna się kończyć na Wanderings of Hurin , a Drugie Proroctwo w żadnym wypadku nie jest częścia Narn. Dlaczego zostało zamieszczone? Dlatego, że w przypadku "Silmarillionu" mrok opowiesci byłby łagodzony przez inne teksty. Ten tekst poznawalibyśmy w otoczeniu innych, co zasadniczo zmieniłoby jego wydźwięk. Tutaj wydaliśmy sąmą opowieśc, więc uznaliśmy, zemożemy sobie pozwolić na ten zabieg. Tym bardziej, że tekst jest skierowany do osób, które znaja Silmarillion i inne opowiesci Tolkiena.
Pewnie lepiej by było, gdyby proroctwo zamieścić w całości i jako dodatek, ale zwyczajnie nie wpadlem na ten pomysł. Mea culpa.
| Cytat: |
Żałuję trochę braku fragmentów z Lay, dzieła, któemu Tolkien poświęcił masę pracy i energii i które bezapelacyjnie powiano się znaleźć w czymś takim jak Dh, czy Klątwa Morgotha. Pisałem już o tym, więc nie będę powtarzał argumentów 'za' , któe są chyba oczywiste. |
Powiem tak, że myslelismy o tym, zwłaszcza o jednym fragmencie, w ktorym opisane jest wędrówka Gwindora i Turina do Nargothrondu, w tym miesjcu byłoby to najłatwiejszei chyba najsensowniejsze, ale poddałem się nie tyle wobec materii poezji, co logiki opowiesci. Wprowadzenie tego fragmentu mogłoby rozbić narrację i tak mi się wtedy wydawało. Tu zadziałał jeszcze jedne element na nasze usprawiedliwienie. Sugestia w Aelfwine i Dirhaval, że tekst w ostatecznej wersji był prozatorski. Tym niemniej, warto się powaznie zastanowić nad sensem i możliwościa wprowadzenia fragmentów poetyckich. _________________ On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi [ledwo] tlejącego się knotka (Iz 42, 1-3). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich wpisów Nie możesz usuwać swoich wpisów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz dodawać załączników w tym dziale Nie możesz ściągać plików w tym dziale
|
|